Biuro tłumaczeń translax – tłumaczenia dla firm
Tłumaczenie dokumentów technicznych z polskiego na niemiecki stanowi kluczowy element strategii eksportowej wielu przedsiębiorstw. Tłumaczenie polsko niemieckie jest coraz częściej wymagane nie tylko w kontekście komunikacji międzykorporacyjnej, ale także w celu umożliwienia niemieckojęzycznym klientom korzystania z produktów i usług oferowanych przez polskie firmy. W związku z tym rosnąca potrzeba tłumaczeń technicznych z polskiego na niemiecki stała się niezaprzeczalnym faktem już wiele lat temu.
Dokumenty techniczne są nieodzownym elementem wielu branż, takich jak inżynieria, produkcja, R&D, technologia informacyjna czy nauka. Od instrukcji obsługi, przez specyfikacje techniczne, po raporty naukowe – wszystko to wymaga precyzyjnego, jasnego i skutecznego tłumaczenia na język niemiecki. Tłumacz polski niemiecki musi nie tylko mieć doskonałe umiejętności językowe, ale również dogłębnie rozumieć treści techniczne. Tym samym, tłumacze niemieccy stają przed licznymi wyzwaniami, wśród których znajduje się przede wszystkim terminologia techniczna.
Język techniczny charakteryzuje się wysokim stopniem specjalizacji, a każda branża ma swoją unikalną terminologię. Przekładanie takich tekstów z języka polskiego na niemiecki wymaga więc nie tylko biegłości językowej, ale także dogłębnej wiedzy technicznej. Niestety, błędy w tłumaczeniu dokumentów technicznych mogą prowadzić do poważnych konsekwencji, takich jak nieporozumienia, błędne interpretacje czy nawet szkody materialne i osobowe.
Dodatkowo tłumacz niemiecko polski musi uwzględnić kulturalne i regionalne różnice, które mogą wpływać na sposób, w jaki informacje techniczne są odbierane i zrozumiane przez niemieckojęzycznych odbiorców. Przykładowo inaczej przygotujemy tłumaczenie na język w odmianie austriackiej i szwajcarskiej.
Tłumaczenie dokumentów technicznych z polskiego na niemiecki to zadanie skomplikowane i wymagające, ale jest to proces niezbędny i niezwykle ważny w obecnych realiach globalnej gospodarki.
Tłumaczenie techniczne z polskiego na niemiecki charakteryzuje się kilkoma kluczowymi cechami. Przede wszystkim, precyzja (tzw. rzetelność przekładu) jest niezbędna w każdym tłumaczeniu technicznym. W związku z tym tłumacz musi zwracać szczególną uwagę na szczegóły i dbać o precyzyjne tłumaczenie terminologii technicznej.
Po drugie, tłumaczenia techniczne są często skierowane do specyficznej grupy odbiorców, która ma specjalistyczną wiedzę. W związku z tym tłumacz musi być w stanie dostosować styl i ton tłumaczenia do oczekiwań i potrzeb takiego odbiorcy.
Po trzecie, tłumacz polski niemiecki musi mieć dogłębną wiedzę na temat kultury docelowej. Mimo że teksty techniczne są zazwyczaj neutralne pod względem kulturowym, istnieją różnice w sposobie komunikacji, prezentacji informacji technicznych, a nawet standardów przygotowywania dokumentacji technicznych między Polską a Niemcami. Te różnice muszą być uwzględniane podczas tłumaczenia.
Specyfika tłumaczenia technicznego ma duży wpływ na proces przekładu. Na przykład, przetłumaczenie z polskiego na niemiecki dokumentu technicznego wymaga nie tylko doskonałego zrozumienia terminologii technicznej w obu językach, ale także zdolności do przekazywania skomplikowanych koncepcji technicznych w sposób jasny, zrozumiały i jednoznaczny.
Tłumacz musi być świadomy różnic między Polską a Niemcami (nie tylko kulturowych), które mogą wpływać na sposób, w jaki informacje techniczne są prezentowane i interpretowane przez użytkowników dokumentacji. Na przykład, pewne zwroty czy idiomy, które są powszechne w języku polskim, mogą nie mieć odpowiednika w języku niemieckim, co wymaga od tłumacza kreatywnego podejścia do procesu tłumaczenia.
Tłumaczenie techniczne z polskiego na niemiecki jest procesem, który wymaga nie tylko doskonałych umiejętności językowych i technicznych, ale także zrozumienia wielu różnic między Polską a Niemcami.
Równie ważne, co dogłębne zrozumienie tłumaczenia technicznego, jest poznanie podstaw języka technicznego. W przypadku przekładu z polskiego na niemiecki tłumacz niemiecki polski musi zdawać sobie sprawę z unikalnej charakterystyki języka technicznego w obu tych językach.
Język techniczny ma na celu przekazanie precyzyjnych, skomplikowanych informacji w sposób możliwie najbardziej klarowny i bezpośredni. Jest to język nauki i technologii, który skupia się na terminach technicznych, definicjach i danych. Tym, co go wyróżnia, jest przede wszystkim precyzyjność, spójność i wspomniana wcześniej jednoznaczność.
W języku polskim, jak i niemieckim, język techniczny składa się z kluczowych terminów technicznych, które odgrywają kluczową rolę w komunikacji technicznej. Na przykład, terminy takie jak „średnica”, „naprężenie”, „prędkość obrotowa” czy „napięcie” mają konkretny, mało zmieniający się sens, niezależnie od kontekstu, w jakim są używane. Oznacza to, że tłumacz niemiecko polski musi doskonale znać te terminy i być w stanie przekazać ich precyzyjne znaczenie w procesie tłumaczenia.
Wiele terminów technicznych nie ma bezpośrednich odpowiedników w innych językach, co zmusza tłumaczy do szukania najbliższych ekwiwalentów lub tworzenia neologizmów, które będą odzwierciedlać pierwotne znaczenie. Dodatkowo niektóre terminy mogą mieć różne znaczenia w zależności od kontekstu, co dodatkowo komplikuje proces tłumaczenia.
Przykładem może być słowo „ciśnienie„, które w języku polskim może odnosić się zarówno do fizycznego ciśnienia, jak i do presji w kontekście psychologicznym. Tymczasem, w języku niemieckim, te dwa znaczenia są reprezentowane przez dwa różne słowa: „Druck” w kontekście fizycznym i „Druck” w kontekście psychologicznym. Natomiast „haben” może oznaczać zarówno „posiadać„, jak i „doświadczać„. Takich przykładów jest bardzo wiele. Tłumacz polski niemiecki musi więc dokładnie zrozumieć kontekst, aby dokonać odpowiedniego przekładu.
Tłumaczenie terminologii technicznej z polskiego na niemiecki wymaga więc od tłumaczy nie tylko doskonałej znajomości obu języków, ale także dogłębnej wiedzy technicznej oraz umiejętności analitycznych i rozwiązywania problemów.
Podczas gdy tłumaczenie techniczne wymaga specjalistycznej wiedzy i umiejętności, równie ważne są zasady i strategie, które kierują tym procesem. Niezależnie od tego, czy mówimy o tłumaczeniu polsko niemieckim, czy o przekładzie w jakiejkolwiek innej parze językowej, przestrzeganie zasad i stosowanie sprawdzonych strategii jest kluczem do dobrego tłumaczenia technicznego.
Tłumaczenie techniczne nie jest procesem chaotycznym, lecz raczej strukturalnym i metodycznym. Zasady i strategie pomagają tłumaczom radzić sobie z wyzwaniami, z którymi się spotykają, takimi jak terminologia techniczna, różnice kulturowe czy skomplikowane struktury zdań. Dodatkowo, zasady te zapewniają spójność, precyzyjność i zrozumiałość przekładu, co jest szczególnie ważne w przypadku dokumentów technicznych.
Oto kilka z nich, które mogą być szczególnie przydatne w tłumaczeniu z polskiego na niemiecki:
Stosowanie tych zasad i strategii w praktyce jest kluczem do efektywnego tłumaczenia dokumentów technicznych z polskiego na niemiecki.
Kiedy mówimy o tłumaczeniach, a w szczególności tłumaczeniach technicznych, bezpośrednie porównanie praktycznych przykładów może być niezwykle wartościowe. W celu głębszego zrozumienia tego, jak zasady i strategie mogą przekładać się na sukces tłumaczeń, przyjrzyjmy się kilku konkretnym przypadkom tłumaczeń z polskiego na niemiecki w kontekście dokumentów technicznych.
W tych wszystkich przypadkach tłumaczenia okazały się efektywne dzięki zastosowaniu odpowiednich strategii, narzędzi i procedur. Pokazują one, że kluczem do sukcesu tłumaczenia technicznego z polskiego na niemiecki jest nie tylko biegłość językowa, ale także zrozumienie specyfiki danego dokumentu, zastosowanie odpowiednich narzędzi i strategii, oraz przede wszystkim doświadczenie i specjalistyczna wiedza tłumacza.
Technologia odgrywa kluczową rolę w procesie tłumaczenia technicznego, a w szczególności w kontekście przekładu z polskiego na niemiecki. Narzędzia CAT (Computer Assisted Translation) są niezwykle wartościowe dla tłumaczy technicznych, ponieważ pomagają w zarządzaniu projektem, zachowaniu spójności terminologicznej i zwiększaniu efektywności pracy.
Narzędzia CAT, takie jak Trados czy memoQ, składają się z kilku modułów. Najważniejszym z nich jest pamięć tłumaczeń (Translation Memory, TM), która przechowuje poprzednie tłumaczenia i umożliwia tłumaczowi ich ponowne wykorzystanie. Jest to niezwykle przydatne, zwłaszcza w przypadku dokumentów technicznych, które często zawierają powtarzające się frazy i terminy. Korzystanie z pamięci tłumaczeń gwarantuje spójność przekładu i przyspiesza pracę tłumacza.
Kolejnym ważnym elementem narzędzi CAT jest zarządzanie terminologią. Tłumaczenie techniczne z polskiego na niemiecki wymaga od tłumacza precyzyjnego przekładu specjalistycznej terminologii. Narzędzia CAT umożliwiają tworzenie i zarządzanie bazami danych terminologicznych, które gwarantują jednolitość przekładu i pomagają tłumaczom w znalezieniu odpowiednich ekwiwalentów w języku docelowym.
Ale technologia nie kończy się na narzędziach CAT. Nowe innowacje, takie jak sztuczna inteligencja (AI) i tłumaczenie maszynowe, stopniowo zyskują na znaczeniu w branży tłumaczeń. Chociaż tłumaczenie maszynowe nadal ma swoje ograniczenia, zwłaszcza w kontekście przekładu specjalistycznego języka technicznego, to jednak technologia ta jest ciągle doskonalona i z czasem może stać się nieocenionym narzędziem dla tłumaczy.
Tłumacz techniczny musi mieć zarówno dogłębną wiedzę techniczną, jak i wysoką kompetencję lingwistyczną. Z jednej strony, tłumacz musi zrozumieć specyfikę danego obszaru technicznego, aby dokładnie i precyzyjnie przekładać terminologię. Z drugiej strony, musi mieć doskonałą znajomość obu języków: polskiego i niemieckiego, aby przekładać nie tylko słowa, ale także kontekst i niuanse.
Kompetencje i umiejętności wymagane od tłumacza technicznego są szerokie. Obejmują one zarówno umiejętność poszukiwania właściwej terminologii, jak i zdolność do utrzymania jasności i precyzji w tłumaczeniu. Tłumacz musi także być w stanie dostosować się do zmieniających się technologii, takich jak narzędzia CAT, a także do ewoluującej terminologii technicznej.
Efektywne tłumaczenie dokumentów technicznych z polskiego na niemiecki jest nie tylko kwestią umiejętności językowych, ale także zrozumienia specyfiki tłumaczenia technicznego, znajomości terminologii technicznej, stosowania odpowiednich strategii tłumaczeniowych i korzystania z odpowiednich technologii.
Podejście do tłumaczenia dokumentów technicznych musi być precyzyjne i świadome, z naciskiem na zachowanie integralności technicznej oryginalnego dokumentu, a jednocześnie przekazywanie informacji w sposób zrozumiały dla odbiorcy docelowego.
Tłumacz techniczny musi posiadać szeroki zakres umiejętności, w tym zarówno wiedzę techniczną, jak i lingwistyczną, aby skutecznie wykonać swoje zadanie.
Tłumaczenie techniczne jest fascynującym obszarem, który zasługuje na większą uwagę.
„Nowe technologie zmieniają strukturę naszych zainteresowań: sprawy, o których myślimy. Zmieniają charakter naszych symboli: nasze narzędzia myślenia. Zmieniają też naturę naszej społeczności: arenę, na której rozwija się nasza myśl”.[1]
W powyższy sposób Neil Postman, amerykański filozof, medioznawca i krytyk kultury, odniósł się do następstw rozwoju dziedziny, którą jest technika. Ma ona niewątpliwie ogromny wpływ na życie każdego z nas. Odpowiednio wykorzystane nowinki techniczne potrafią ułatwić życie nie tylko jednostki, ale i całych społeczeństw.
Czy da się w jednoznaczny sposób zdefiniować obszar, jakim jest technika? Pojęcie to cechuje się ogromną wielowymiarowością, może być zatem rozpatrywane z różnych perspektyw. Warto jednak sięgnąć do najbardziej ujednolicającego źródła – Słownika Języka Polskiego – w którym czytamy:
technika
Technika towarzyszy nam codziennie – zarówno w sytuacjach powszednich, jak i w biznesie. Jednak, aby móc prawidłowo i bezpiecznie korzystać z jej dobrodziejstw, poszerzać swoją wiedzę w tym zakresie czy rozwijać firmę w branży technicznej, konieczne jest istnienie rzetelnie przygotowanych treści technicznych. Na czym polega ich specyfika, jakie teksty techniczne najczęściej trafiają do tłumaczenia oraz jakie kompetencje musi posiadać tłumacz, który dokonuje przekładu? Spieszymy z tłumaczeniem.
Tłumaczenie techniczne jest medium, dzięki któremu zarówno język, jak i dyskurs oraz komunikacja swobodnie współistnieją na całym świecie.

Teksty techniczne – takie jak ulotki, instrukcje obsługi itp. – zupełnie inaczej niż np. w przypadku tekstów literackich, podlegają standaryzacji w kwestii treści oraz formy. Różnorodność rozwiązań formalnych jest w tym wypadku zbędna, a nawet niewskazana. Zastosowanie podobnych form i zwrotów znacznie ułatwia korzystanie z tego typu tekstów, zapobiega powstawaniu wieloznaczności i niejasności. Ponadto jest to doskonałe rozwiązanie, gdy teksty te mają zostać później przetłumaczone.
Warto, przed tworzeniem tekstów technicznych, ustanowić kilka zasad, których w trakcie procesu będzie się przestrzegać. Zabieg ten zmniejsza koszty poprzez przyspieszenie powstawania tekstu oraz tłumaczeń. Ponadto realizowanie zdefiniowanych reguł pisania sprawia, że tekst staje się jasny i klarowny – na czym zyskuje zarówno tłumacz, który nie musi dopytywać o niezrozumiałe czy wieloznaczne fragmenty, jak i czytelnik. Dzięki zastosowaniu zasad maleje ilość błędów – dotyczy to nie tylko tekstów źródłowych, ale i tłumaczeń. Tekst napisany zgodnie z racjonalnymi regułami wygląda również bardziej profesjonalnie, a co za tym idzie, staje się bardziej wiarygodny.

Pracę należy rozpocząć od przeanalizowania kluczowych danych i celów, na których bazie tekst ma powstać. Należy też zebrać niezbędne materiały i przeanalizować wiadomości w nich zgromadzone, a następnie wybrać te, które będą wykorzystane.
W tej fazie określany jest ogólny zakres projektu oraz przebieg wszystkich jego etapów. Należy ustalić harmonogram prac. Powinny zostać też wybrane osoby odpowiedzialne za wykonanie projektu i zarządzanie nim.
Na tym etapie należy spisać zasady, którymi mają posługiwać się wszyscy piszący danego typu teksty – reguły powinny dotyczyć kompozycji tekstu, a także używanej w nim terminologii. Ustalając słownictwo, trzeba skorzystać z literatury fachowej, odnosząc się przy tym do tekstów tworzonych przez prawdziwe autorytety w danej dziedzinie.
Zasady te przedstawiamy w formie pisemnej, choć zdecydowanie lepszym sposobem byłyby jednak warsztaty, podczas których można zarówno przekonać pracowników do słuszności ich wprowadzania, jak również, w sposób praktyczny, przećwiczyć ich stosowanie.
W tej fazie autorzy, tworząc teksty, odwołują się do ustalonych wcześniej zasad. Szczególnie istotne i pomocne może się to okazać w przypadku osób, które na co dzień nie piszą, ale mają dużą wiedzę z danej dziedziny. Specjaliści nie przywykli do wyrażania swoich myśli na piśmie. Dzięki otrzymanym zasadom będą mogli zrobić to bez zastanawiania się nad formą tekstu.
Osoby zarządzające projektem powinny sprawdzać, jak przebiegają jego poszczególne fazy oraz zweryfikować, jak radzą sobie autorzy i czy pracują zgodnie z zasadami.
Warto poprosić autorów, by podczas pracy nad tekstem spisywali uwagi, które nasuną im się w kwestii stosowanych reguł. Następnie należy je przeanalizować, a także ulepszyć przy ich pomocy zasady, które mogą zostać wykorzystane przy kolejnych projektach.
Powyżej przedstawione zasady przydają się, zwłaszcza gdy tekstów jest więcej, a tworzą je różne osoby – dzięki temu można utrzymać je w spójnej stylistyce, do której przyzwyczajeni są odbiorcy. Trzeba jednak pamiętać, że nawet gdy za teksty odpowiedzialna jest jedna osoba, stosowanie zasad zdecydowanie ułatwi i usprawni jej pracę.
Określeniem tłumaczenie techniczne nazywa się rodzaj przekładów podręczników, instrukcji, specyfikacji itp., czyli takich, które zawierają specyficzne dla danej dziedziny słownictwo, szczegółowo opisują tę dziedzinę lub zawierają informacje technologiczne. Nie każdy tekst posługujący się charakterystyczną nomenklaturą może być zakwalifikowany jako techniczny.
W tłumaczeniach technicznych bardzo istotna jest spójna i konsekwentna terminologia oraz pewna oficjalna schematyczność. Ze względu na powtarzalność i przewidywalność tekstów technicznych szczególne znaczenie dla tłumacza ma możliwość zastosowania nowoczesnych komputerowych narzędzi, takich jak np. programy typu CAT (Computer Aided Translation). Tłumaczenia techniczne wymagają od tłumacza zachowania równowagi pomiędzy formą i treścią tekstu – na cechy tłumaczenia technicznego składają się zarówno jego charakterystyczna forma językowa, jak i sensu stricto techniczny tekst.
W translatoryce tłumaczenia techniczne zostały oficjalnie zdefiniowane około 1960 roku. Obecnie są to najczęściej wykonywane tłumaczenia profesjonalne – ponad 90% wszystkich tłumaczeń sporządzanych jest przez wyspecjalizowanych, profesjonalnych tłumaczy technicznych.
W tekstach technicznych zrozumienie kontekstu kulturowego jest równie ważne, jak umiejętności językowe. W wypadku takich tłumaczeń dwie różne kultury mogą wykazywać drastyczne różnice w pisaniu tekstów technicznych, nawet wtedy, gdy obie pracują w tym samym języku docelowym, dlatego inaczej tłumaczy się np. na język portugalski kontynentalny, a inaczej na wersję brazylijską. To samo dotyczy afrykańskich francuskich, zamorskich angielskich itd.
Uwidocznia się to nie tylko w kwestii formatów daty i godziny, jednostek miar i walut, lecz także w obieraniu konkretnych strategii retorycznych, dyskursów i rozbieżności w celach. Przykładem może być test przeprowadzony na powszechnie dostępnych oficjalnych tłumaczeniach Deklaracji Praw Człowieka według Organizacji Narodów Zjednoczonych[3]. Zanalizowano wówczas korelacje między siedmioma wersjami językowymi dokumentu. W obrębie tych siedmiu języków wspólne słowa, takie jak „ludzie”, „jednostka”, „człowiek”, „naród”, „prawo”, „wiara” i „rodzina”, miały względem siebie odmienne poziomy ważności w dokumencie. Podczas gdy w języku arabskim słowo „człowiek” wykazuje bardzo wysoki poziom znaczenia w tekście, w innych językach na podobnym poziomie znajdują się słowa takie jak „osoba” czy „jednostka”. Pokazuje to, że w treści nawet dobrego tłumaczenia nieodpowiednie użycie słów, bez znajomości subtelnych różnic kulturowych, może doprowadzić do zatracenia istoty albo zupełnej zmiany pierwotnego znaczenia tekstu.
W wypadku tekstów technicznych niepełna baza wiedzy kulturowej – lub jej brak – może być dramatyczna w skutkach i doprowadzić np. do nieskutecznego i nieczytelnego ostrzeżenia o zagrożeniu. Różne paradygmaty wiedzy i różne strategie retoryczne mogą skłonić ludzi do reagowania na naprawdę bardzo różne sposoby. Zrozumienie kontekstu kulturowego musi być więc priorytetem, zwłaszcza w wypadku komunikatów i ostrzeżeń, których nie brak w tekstach technicznych. Rozbieżność definicji pojęć i niespójne paradygmaty wiedzy kulturowej wskazują na potrzebę uważnego określania grupy docelowej oraz odpowiedniego doboru słów we wszelkich komunikatach. To, co jest właściwe dla jednej grupy odbiorców, może zupełnie nie wywrzeć odpowiedniego wrażenia na innej grupie. Porównując komunikację dotyczącą ryzyka w górnictwie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, można zauważyć różnice między postrzeganiem tego, kto jest odpowiedzialny za promowanie bezpieczeństwa w miejscu pracy. Podczas gdy jedna kultura utrzymuje, że zobowiązany do tego jest pracownik, druga wskazuje na odpowiednich instruktorów lub regulaminy.
Mimo że z reguły uważa się, iż zagrożenia, ostrzeżenia lub przestrogi są często ważnymi i obiektywnymi elementami dokumentów technicznych, profesjonalny tłumacz musi rozumieć, jak niuanse wrażliwości kulturowej mogą wpływać na skuteczność przetłumaczonego komunikatu w danej grupie. Z kolei próby przekazywania treści w jak najbardziej internacjonalny, uniwersalny i pozbawiony kulturowych zabarwień sposób być może rozwiązują problem z samą czytelnością komunikatu, lecz badania wykazują, że komunikat może bardzo stracić na swojej mocy i sile perswazji[4].
Tłumacze techniczni muszą być cały czas świadomi, że kultura i jej konteksty mają ogromny wpływ na Internet. Różne języki, wpływ wrażliwości narodowych i przyzwyczajenia niejako formują sposób korzystania z Sieci na całym świecie. Aby skutecznie dotrzeć do różnych grup docelowych w dziedzinie komunikacji technicznej, trzeba wykorzystać wiedzę i strategię opracowaną przez wielu specjalistów i inżynierów. Technologia może sprawić, że komunikacja międzykulturowa będzie łatwiejsza i bardziej czytelna. Bardzo często kluczem do porozumienia jest płaszczyzna etyki. Tradycyjne modele podejmowania decyzji mogą być implementowane w przypadku lokalizowanych tekstów technicznych, jednakże profesjonaliści unikają takich zastosowań ze względu na ryzyko stereotypowości czy etnocentryzmu.
Ponieważ technologia umożliwia łatwą i szybką komunikację, świat podąża w kierunku stania się ogromną globalną społecznością. W obliczu takich zmian, podczas komunikowania się z ludźmi z różnych stron, trzeba mieć na względzie również konteksty kulturowe. Zamiast pracować na całym świecie w wielu językach, niektórzy zaproponowali ideę posługiwania się językiem angielskim jako podstawowym dla globalnej komunikacji. Lingua franca, bo tak nazwano ten projekt, zakłada język angielski jako wspólny dla świata. Jednak angielski jako lingua franca ma różne konsekwencje dla zakresu komunikacji technicznej. Szczególnie w wypadku tłumaczeń technicznych tłumacze, którzy są native speakerami języka angielskiego, czasem wykazują tendencję do przyjmowania tylko jednego kontekstu tłumaczenia. Konsekwencją obrania jako priorytetu samego procesu translacji z języka angielskiego i na język angielski jest pozbawienie przekładów kulturowych kontekstów. Wówczas cel i sens lokalizacji zostają w najlepszym przypadku sprowadzone jedynie do kultury anglosaskiej, a w najgorszym pozbawione jakiegokolwiek zabarwienia. W tym miejscu warto wspomnieć o STE (Simplified Technical English) – uproszczonej odmianie języka angielskiego stworzonej m.in. w celu efektywnego tworzenia (i przyswajania) dokumentacji technicznych – szczególnie w sektorze lotniczym.
Badania wykazały, że anglojęzyczne nastawienie w ramach komunikacji i tłumaczeń technicznych ma negatywny wpływ na hiszpańskojęzycznych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Odzwierciedlało się to zarówno w drastycznie pogarszającej się jakości tłumaczeń hiszpańskich, jak i w malejącej ich liczbie. Brakowało wówczas m.in. instrukcji obsługi różnych urządzeń elektronicznych, a dostęp do nielicznych, które pozostały, był wtedy bardzo ograniczony.
Problem się pogłębia gdy mówimy o słowach, które nie są łatwe do przetłumaczenia. Słowo jest uważane za nieprzetłumaczalne, gdy np. nie ma bezpośrednio odpowiadającego mu słowa w języku docelowym lub gdy wymaga ono innych słów do jego opisania. W innym przypadku także, gdy posiada ważne konotacje kulturowe z języka źródłowego, które są trudne do zrozumienia dla odbiorców spoza tej kultury (lub/oraz „czasów”).
Jednym z wielu przykładów takich słów może być niemieckie fernweh oznaczające „tęsknotę za miejscem, w którym nigdy wcześniej się nie było”. Ilustruje ono nieprzekładalność z powodu braku odpowiedniego słowa w języku polskim. Badania wykazują, że w wypadku słów nieprzetłumaczalnych w tłumaczeniach technicznych niektórzy tłumacze uciekają się często do pomijania tych słów całkowicie! Jest to zupełnie nieprofesjonalna taktyka, która może mieć naprawdę poważne konsekwencje. Tłumaczenia techniczne nie mogą więc korzystać tylko z języka angielskiego jako lingua franca.
Koncepcja utrzymania komunikacji technicznej w językach innych niż angielski ma szczególne znaczenie w krajach o dużym odsetku osób wielojęzycznych.
Technika to obszar zajmujący się praktycznym zastosowaniem osiągnięć naukowych. Prowadzi zatem do rozwoju takich gałęzi jak medycyna, transport czy przemysł, które niewątpliwie sprawiają, że ludzkość nie stoi w miejscu. Zarówno nauka, jak i technika wymagają ogromnej precyzji nie tylko od osób prowadzących działania w tych obszarach, ale także od tych, którzy przebieg tych działań dokumentują i opisują. Dotyczy to także tłumaczy – przekład tekstów specjalistycznych wymaga solidnej wiedzy w danym zakresie, dlatego należy go powierzać fachowcom.
Tłumacz techniczny jest nie tylko pośrednikiem w komunikacji technicznej, lecz także konstruktorem dyskursu, pewnej formy organizacji języka techniki poprzez dobieranie odpowiednich słów o konkretnym znaczeniu. Często tłumacz techniczny może oficjalnie podjąć się roli twórcy tekstów technicznych. Bardzo często zleceniodawcy oczekują, że przetłumaczone teksty techniczne będą nie tylko nowymi „opakowaniami” starej treści, ale też same ustanowią zupełnie nową jakość i znaczenie, co podkreśla bardzo ważną rolę, jaką odgrywają tłumacze w tej dziedzinie.
Podobnie jak np. inżynier ds. lokalizacji, tłumacz techniczny musi mieć wieloaspektową wiedzę i umiejętności. Oprócz teoretycznych kwalifikacji i zdolności językowych tłumacz ten musi rozumieć przedmiot danego tekstu, znać pewne mechanizmy psychologii poznawczej, inżynierii użyteczności oraz komunikacji technicznej. Są to niezbędne narzędzia pracy profesjonalnego tłumacza technicznego. Ponadto większość tłumaczy technicznych pracuje w zakresie specjalistycznej dziedziny, takiej jak np. medycyna lub IT, która wymaga bardzo szerokiego zakresu wiedzy i odbycia specjalistycznych szkoleń.
Tłumaczenie techniczne wymaga solidnych umiejętności technologicznych, zwłaszcza jeśli tłumacz zdecyduje się używać programów komputerowych wspomagających tłumaczenie. Wiele translatorów w postaci darmowych wyszukiwarek jest dostępnych w Internecie. Jednakże w dziedzinie komunikacji technicznej prym wiodą specjalistyczne, profesjonalne programy typu CAT (np. Trados lub MemoQ), które pozwalają przetłumaczyć ogromne ilości tekstu (dzięki bazie danych tzw. bazie tłumaczeniowej) w krótkim czasie. Tłumaczenia techniczne zawierają bardzo dużą liczbę powtórzeń (zasady bezpieczeństwa, klauzule narzucone przepisami prawa itd.). Bywa też tak, że zdania różnią się od siebie zaledwie kilkoma słowami, własnościami lub oznaczeniami. W takich sytuacjach zupełnie naturalną i logiczną czynnością jest skorzystanie z wcześniej przetłumaczonych fraz, skopiowanie ich i wklejenie (po dokonaniu ewentualnych poprawek) we właściwe miejsce. Właśnie w takich momentach z pomocą przychodzą programy typu CAT.
Ich działanie oparte jest na bazie danych zawierającej wcześniej wykonane tłumaczenia. Systemy tłumaczenia maszynowego działają na zupełnie innych zasadach. Maszyna pracuje w ramach wytycznych opracowanych przez językoznawców, a po podpięciu – do silnika przedtłumaczania maszynowego – sieci neuronowej i korpusu danych treningowych, uzyskujemy względnie poprawne tłumaczenia – tekst wymaga jedynie tzw. editingu post-maszynowego. Tłumaczenia techniczne wykonywane przy użyciu narzędzi CAT bazują na tłumaczeniach ludzkich wykonanych wcześniej przez tłumaczy dobranych do obsługi danego klienta.
Mimo że teksty techniczne na pierwszy rzut oka mogą wydawać się bardzo formalne, uniwersalne i pozbawione indywidualnego charakteru, bardzo istotnym czynnikiem w ich tłumaczeniach jest kontekst kulturowy i specyficzne cechy kulturowe.
Dobry tłumacz techniczny posiada kwalifikacje i kompetencje językowe, dziedzinowe oraz warsztatowe – m.in. umiejętności z pogranicza technical writingu, czyli – najlepsi z najlepszych – tłumacząc zajmują się transkreacją treści technicznych (z zachowaniem rzetelności przekładu warstwy merytorycznej oraz znajomością i stosowaniem zaleceń dyrektywy maszynowej, jak również innych wytycznych branżowych). Tłumacz techniczny musi wiedzieć, w jaki sposób odtworzyć dokumentację techniczną w innym języku.

Teksty techniczne bazują na danych – dotyczą one w głównej mierze cech fizycznych, budowy, zaleceń odnośnie do eksploatacji. Jak czytamy w abstrakcie artykułu pt. „Co to jest język techniczny”, autorstwa Edwarda Musiała[5]:
Adresowane do specjalistów teksty pisane i wypowiedzi ustne w sprawach techniki operują terminologią dziedziny, której dotyczą. Powinny być precyzyjne i logiczne oraz posługiwać się wewnętrznie spójnym systemem pojęć i terminów. Nie muszą być zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy, ale powinny być łatwo zrozumiałe i jednoznaczne dla adresatów. Tak się pisze podręczniki, poradniki i inne wydawnictwa szkoleniowe, a szczególnie ważne jest to w wypadku tekstów normatywnych, jak normy i przepisy techniczne, oraz w wypadku innych dokumentów technicznych jak ekspertyzy techniczne, warunki techniczne, dokumentacje techniczno-ruchowe, projekty, protokoły oględzin, prób i badań.
Jakie teksty trafiają zatem najczęściej to tłumaczy technicznych?
Dokumentacja konstrukcyjna stanowi ogół danych na temat stworzonego przedmiotu. Znajdują się one zarówno w dokumentacji opisowej, jak i na rysunkach technicznych. Głównymi cechami treści z tego obszaru powinny być:
Ponadto poszczególne elementy dokumentacji konstrukcyjnej winny być wykonywane według dokładnie sprecyzowanych norm państwowych lub, jeśli takie nie istnieją, branżowych.
Instrukcje także powinny zawierać wszelkie istotne dane na temat ich użytkowania. Należy jednak pamiętać, że odbiorcami tego typu tekstów mogą być nie tylko osoby dorosłe. Wszak istnieją także zabawki lub sprzęty przeznaczone dla dzieci i młodzieży. Dlatego tak istotne jest w instrukcjach obsługi dostosowanie języka do grupy docelowej. Ponadto autor musi pamiętać o jednoznacznych komunikatach, które nie pozostawiają wątpliwości oraz o zachowaniu chronologii: „[…]wrzucić do miski wszystkie składniki i włączyć funkcję mielenia po uprzednim […]”. Taka konstrukcja zdania jest nieakceptowalna, gdyż – jak się okazuje – należało zrobić coś jeszcze (przed zmieleniem), a użytkownik dowiedział się o tym zbyt późno (najprawdopodobniej po włączeniu funkcji mielenia). Jeśli instrukcja zawiera ilustracje wraz z podpisami, trzeba dopilnować, aby format tekstu nie wprowadzał chaosu i nie wywoływał niejasności.
Przy tworzeniu instrukcji obsługi trzeba pamiętać o wielu ważnych kwestiach. Najważniejsze jest, by efektem pracy był dokument, który jest przyjazny i łatwy w odbiorze dla użytkownika. Poza tym musi zawierać wszystkie niezbędne informacje. Muszą one być także w odpowiedni sposób pogrupowane.
Twórcy instrukcji obsługi często zadają sobie pytania, jak ona powinna wyglądać, co dokładnie powinno się w niej znaleźć, jakie informacje są w niej konieczne, a jakie zbędne.
Standard IEC 82079-1 ma ułatwić im zadanie, można znaleźć w nim bowiem sporo regulacji na temat tego, jak należy redagować instrukcje. Przeczytać w nim można m.in. odpowiedzi na pytania:
Instrukcje stworzone zgodnie ze standardem będą czytelne, klarowne, a użytkownicy znajdą w nich wszystkie niezbędne informacje o działaniu danego sprzętu.
Standard zawiera 7 rozdziałów.
| Obszar zastosowania | Definiuje obszar obowiązywania standardu i jego grupę docelową |
| Odniesienia do norm | Zawiera wykaz norm, które są określone w IEC 82079-1 |
| Terminy | Znajdują się tu definicje ważnych terminów. |
| Zasady | Kilka podstawowych regulacji, w tym dotyczące: – sposobów przygotowania instrukcji obsługi, – kwalifikacji technicznych pisarzy i tłumaczy, – analizy grupy docelowej, – instrukcji dla rożnych odmian produktów, – terminologii, języka i tłumaczeń. |
| Treść instrukcji użytkowania | Zawiera wykaz typowych informacji dla następujących aspektów użycia: – przygotowanie do działania (transport, magazynowanie, montaż, uruchomienie), – działanie (normalna praca, sytuacje awaryjne, wyszukiwanie błędów i usuwanie usterek), – utrzymanie, naprawa, – demontaż, recykling, utylizacja. |
| Forma instrukcji obsługi | Rozdział zawiera podstawowe regulacje z następujących obszarów: – zrozumiałość, – czytelność – rozmiar czcionki, – jakość ilustracji, – symbole, – projekt tabel, – stosowanie barw. |
| Analiza zgodności | Zawiera zalecenia dotyczące sposobu sprawdzenia zgodności instrukcji obsługi z wymaganiami. |
W IEC 82079-1 uwzględniono kilka ważnych kwestii dotyczących procesu tworzenia instrukcji obsługi. Sugeruje się w nim, że pisanie powinno zostać poprzedzone oceną zagrożeń, po to, aby mogły one zostać wymienione w dokumencie. Ponadto wskazuje się w nim na konieczność dokonania analizy grupy docelowej – to, do kogo kierowany jest dokument, decyduje o tym, jakiego języka będzie się w nim używać, jakie pojawią się w nim terminy i jaką formę przybierze.
W IEC 82079-1 zawarto wytyczne dotyczące osób, które pracują nad instrukcjami. Od osób piszących instrukcje wymaga się dużych umiejętności komunikacyjnych, zwłaszcza w zakresie komunikacji technicznej, doskonałego opanowania języka, w którym instrukcja powstaje, oraz wiedzy na temat organizacji procesów workflow dla tworzenia instrukcji. Najważniejsze jednak, by osoby tworzące instrukcje doskonale znały określone urządzenie, a także miały wszelką niezbędną wiedzę na tematy z nim związane. Nie jest przy tym istotne, w jaki sposób ją zdobędą – może ona wynikać z wykształcenia, doświadczenia zawodowego, a można też zdobyć ją w trakcie szkolenia.
Podobne wymagania kierowane są w stronę tłumaczy – oni również muszą wykazywać właściwy poziom wiedzy specjalistycznej i znać funkcję danego urządzenia. Oczywisty jest także wymóg doskonałej znajomości języka źródłowego i docelowego. Tłumacz znać musi także naturę komunikacji technicznej i normy dotyczące budowy instrukcji.
Kwestie związane z bezpieczeństwem są niezwykle istotnym elementem instrukcji obsługi. Z nich klient dowiaduje się, jakie zagrożenia wiążą się z niewłaściwym użytkowaniem sprzętu i w jaki sposób należy ich unikać. Informacje te należy przekazywać w ustalony – jasny i klarowny dla użytkownika – sposób. IEC 82079 reguluje pewne aspekty z tym związane. Tworzenie instrukcji musi poprzedzić rzetelna analiza ryzyka, podczas której podejmie się decyzje o tym, jakie wiadomości o niebezpieczeństwie i konsekwencjach niewłaściwego używania trzeba przekazać użytkownikom. Należy też pamiętać, że wiadomości muszą być przekazywane sensownie, z rozmysłem trzeba też zdecydować, które informacje o bezpieczeństwie powinny zostać zawarte na początku instrukcji, które w poszczególnych rozdziałach związanych z określonymi aspektami użycia sprzętu, a które zawrzeć trzeba w specjalnym rozdziale poświęconym bezpieczeństwu. Przy czym należy powiedzieć, że konieczność takiego rozdziału jest tu po raz pierwszy określona w międzynarodowym standardzie.
Wprowadzenie standardu w życie znacznie podniesie jakość tworzonych instrukcji obsługi. Jednak przed jego wdrożeniem trzeba dokładnie go przeanalizować i sprawdzić, które ustalenia już są stosowane, a które faktycznie są nowością. Korzystne będzie stworzenie listy zaleceń standardu, które trzeba wdrożyć. Następnie należy zaplanować, w jaki sposób zapozna się z nim współpracowników i plan ten zrealizować. Kolejne kroki to już praca zgodna z zaleceniami i testowanie, czy faktycznie są one realizowane.
Karta charakterystyki (SDS/MSDS) zawiera dane na temat niebezpieczeństw wynikających z magazynowania danej substancji lub mieszaniny. Informuje także o jej odpowiednim magazynowaniu, obchodzeniu się z nią, a także o jej usuwaniu. Dzięki temu użytkownik jest w stanie podjąć odpowiednie kroki w celu zabezpieczenia zdrowia i życia, jak również środowiska w miejscu pracy. Karta charakterystyki substancji niebezpiecznej składa się z kilkunastu sekcji, wśród których znajdują się przede wszystkim:
Karta charakterystyki powinna być napisana językiem jasnym oraz precyzyjnym, bez nadużywania żargonu oraz skrótów.
Artykuły naukowe dotyczą przeróżnych dziedzin i tematów. Są też tworzone z myślą o zróżnicowanych grupach docelowych – głównie dla profesjonalistów. To wszystko należy wziąć pod uwagę nie tylko podczas konstruowania ich treści, ale także w trakcie dokonywania przekładu. Najczęściej spotykane rodzaje publikacji naukowych to:
Jak już zostało wspomniane, tłumacz naukowy musi znać „od podszewki” branżę, z którą związane są tłumaczone publikacje. Ponadto należy zwrócić uwagę na kwestie redakcyjne, które w przypadku artykułów naukowych są specyficzne, a konwencje dotyczące zapisu np. cytatów mogą różnić się w języku wyjściowym i docelowym. Nieoczywisty bywa również temat formatu stosowanych cytatów. Mogą one bowiem składać się z różnych znaków interpunkcyjnych lub być wyróżniane kursywą. Pewnym wyzwaniem jest także bibliografia, co do zapisu której wymogi w różnych krajach czy środowiskach także mogą być odmienne.
Rynek niemieckojęzyczny jest bardzo atrakcyjny dla wielu firm, które są zainteresowane rozszerzeniem swojej działalności w skali globalnej, dlatego też zapewnienie wysokiej jakości tłumaczeń dokumentacji z języka źródłowego jest niezwykle ważne, gdy chce się dotrzeć do niemieckiego konsumenta.
Teksty techniczne rządzą się pewnymi prawami i podobnie jak w przypadku kilku innych języków, ich tłumaczenie na język niemiecki stawia przed tłumaczem specyficzne wyzwania. Poznanie i zrozumienie wymagań odbiorców przy jednoczesnym przestrzeganiu tych praw może w znacznym stopniu przyczynić się do wykonania udanego tłumaczenia.
Ważniejsze czynniki wpływające na tłumaczenie tekstów technicznych na język niemiecki:

Najlepsze praktyki lokalizacji:
Zrozumienie wymagań odbiorców oraz dostosowanie do nich – w sposób przekonujący – treści tłumaczeń z uwzględnieniem kulturowych niuansów i przy jednoczesnym przestrzeganiu najlepszych praktyk w branży to doskonały sposób zapewnienia skuteczności i efektywności realizacji projektów dotyczących niemieckojęzycznych tłumaczeń technicznych.

Technologia zagościła już w każdej dziedzinie naszego życia. Na rynku pracy właściwie większość branż jest wspomagana zaawansowanymi narzędziami. Dotyczy to też tłumaczeń. Czy tłumacz google stanie się konkurencją dla ludzi, którzy zajmują się przekładem?
Trudno dziś wypatrywać tłumacza, który w swojej pracy bazuje jedynie na tradycyjnych słownikach. Wspierają go systemy, umożliwiające przesyłanie, monitorowanie i edytowanie dokumentów. Wyłapują one błędy, powtórzenia, proponują użycie określonych terminów w danym kontekście.
Opisywane narzędzia kryją się pod nazwą CAT, czyli Computer Aided Translation i mało który tłumacz jest w stanie wyobrazić sobie swoją pracę bez ich wsparcia.
Ogromną popularnością cieszy się także NMT, Neural Machine Translation. Dzięki temu systemowi tłumaczone są całe zdania, z uwzględnieniem kontekstu. NMT dobrze radzi sobie z morfologią i składnią, w niczym nie przypominając niezgrabnych treści, będących niegdyś efektem przekładu przez sztuczną inteligencję.
Czy specjalistyczne oprogramowania zawładną rynkiem i tłumacze staną się niepotrzebni? Nie ma obaw, każda technologia potrzebuje przecież profesjonalnego koordynatora i operatora.
Tłumacze Biura Tłumaczeń Translax posiadają nie tylko umiejętności językowe, lecz także kierunkowe wykształcenie, rozległą wiedzę specjalistyczną i pasję. Wszystko to składa się na doskonałe tłumaczenie tekstu i zachowanie stylistycznej i merytorycznej spójności przekładu. Każdy z przetłumaczonych materiałów poddawany jest wielokrotnej kontroli jakości.
Nasza oferta obejmuje tłumaczenia tekstów z różnych dziedzin. Niejednokrotnie pracujemy na materiale o bardzo zaawansowanej i niestandardowej tematyce. Dbamy o najwyższą jakość tekstu. Śledzimy nowe trendy i zmiany w poszczególnych gałęziach biznesu, m.in. w takich sektorach jak: IT, technika i technologia, transport, prawo, ekonomia i finanse, marketing i reklama, medycyna, farmacja itp. Biuro Tłumaczeń Translax tłumaczy m.in.: podręczniki użytkownika, książki serwisowe, instrukcje: instalacji, obsługi, konserwacji, serwisowania, szybkiego startu, dokumentacje maszyn i procesów technologicznych, dokumentacje DTR, specyfikacje techniczne urządzeń elektronicznych i elektrycznych, katalogi i broszury o charakterze technicznym.
Konkurencyjność rośnie w każdej branży. Zespół Translax posiada w swoich szeregach tłumaczy o bardzo fachowej wiedzy. Nasi eksperci wyposażeni są we wszystkie niezbędne narzędzia potrzebne do tłumaczeń specjalistycznych: biegłość językową, doświadczenie i wiedzę. Znajomość danych sektorów rynku i związanego z nimi języka pozwala zarówno na przetłumaczenie specyficznego tekstu, jak i na merytoryczne utrzymanie jego sensu. Dobre tłumaczenie nie jest bowiem oparte jedynie na doborze słów i ułożeniu ich w poprawne gramatycznie zdania.
Translax gwarantuje nie tylko najwyższą jakość tłumaczenia, lecz także możliwość znacznego obniżenia kosztów. Dzięki najnowocześniejszym narzędziom CAT zleceniodawca płaci tylko raz za unikatowe wyrażenia. Powtarzające się fragmenty tekstu są tłumaczone bezpłatnie.
Biuro Tłumaczeń Translax obsługuje wszystkie rodzaje plików graficznych i tekstowych, nawet w formatach wymagających specjalistycznego oprogramowania (Adobe InDesign, Framemaker, Photoshop, Illustrator, AutoCAD itp.).
Oferta biura Translax zawiera również kompleksowe usługi DTP, dzięki czemu możemy nie tylko przygotować do tłumaczenia pliki FM, INDD, czy PSD (i inne), lecz także wykonać skład typograficzny po tłumaczeniu zgodny z regułami danego języka docelowego. Dysponujemy zespołem grafików i specjalistów DTP, który zajmuje się składem typograficznym i przygotowaniem do druku. Tekst po tłumaczeniu zmienia swoją objętość – w wypadku tłumaczenia na język polski zwykle wydłuża się o kilkanaście procent, więc bez stosownej obróbki zwyczajnie nie zmieści się w oryginalnym układzie graficznym. Gotowy skład możemy przygotować do druku cyfrowego lub offsetowego zgodnie z dołączoną specyfikacją. Projekty do druku dostarczane są w postaci kompozytu, separacji CMYK lub gotowej impozycji.
W razie pytań zapraszamy do kontaktu:
biuro@translax.eu
+48 22 201 28 66
[1] https://lubimyczytac.pl/ksiazka/129080/technopol-triumf-techniki-nad-kultura z dn. 18.08.2022.
[2] technika – definicja, synonimy, przykłady użycia (pwn.pl) z dn. 18.08.2022.
[3] http://en.wikipedia.org/wiki/Technical_translation z dn. 18.08.2022.
[4] https://en.wikipedia.org/wiki/Technical_translation z dn. 18.08.2022.
[5] http://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwmeta1.element.baztech-article-BWA0-0054-0001 z dn. 03.02.2022.
Marketing to słowo pochodzące z języka angielskiego, którego znaczenia zapewne tłumaczyć nie trzeba. Market to rynek, a jednym z mechanizmów, który napędza jego działanie jest reklama. Samo pojęcie jest zatem wszystkim ogólnie znane i nie ma potrzeby go szczegółowo wyjaśniać, jednak warto zająć się wytłumaczeniem innej kwestii – z czym wiąże się tłumaczenie tekstów marketingowych.
Dynamika i różnorodność – jaki jest język reklamy?
Choć reklama zwraca się do odbiorców na wiele sposobów, w zależności od tego do kogo i o czym opowiada, można wyróżnić kilka charakterystycznych cech jej narracji.
Są nimi:
Profesjonalnie przygotowana treść reklamowa potrafi dostosować język oraz tematykę tak, aby skutecznie trafić do grupy docelowej. Ma ona pełnić funkcję informacyjną, wywoływać odpowiednie emocje oraz nakłaniać do konkretnego działania.
Reklama czai się wszędzie – co wchodzi w skład tłumaczeń marketingowych?
Marketing jest dziedziną wielopłaszczyznową i z biegiem czasu jego poszczególne obszary dynamicznie się rozwijają. Nic więc dziwnego, że przekrój treści, które się z nim wiążą, także prezentuje szeroką rozpiętość.
Z jakimi tekstami może mieć do czynienia tłumacz marketingowy?
Najczęściej spotykane są:
Kampania reklamowa jeszcze do niedawna była narzędziem do promowania marki, który kojarzył się z generowaniem sporych kosztów. Dziś z pomocą przychodzą Internet oraz social media. Wizytówką biznesu jest strona internetowa i to o jej solidne tłumaczenie należy zadbać najpierw. Oczywiście można wyjść z założenia, że korzystając z dostępnych narzędzi, takich jak tłumacz Google lub translator Google, odbiorca sam „rozszyfruje” informacje, jakich szuka. Czy jednak jego determinacja będzie aż tak duża? Wszak konkurencja zawsze ma się na baczności i z pewnością już współpracuje z profesjonalnym dostawcą usług tłumaczeniowych. Zapewnia tym samym swoim zagranicznym klientom pełny dostęp do informacji o prowadzonym biznesie.
Badania CSA Research z 2020 roku pokazują, że aż 39% konsumentów z 8709 respondentów preferuje zakup ze sklepu internetowego, który posiada wersję językową odwiedzjącego. Jeśli kupujący nie znają języka angielskiego, to prawie 90% takich odwiedzających porzuci koszyk i poszuka innego sklepu. Dane te dotyczą zakupów w sklepach online, ale jest bardzo prawdopodobne, że podobne liczby będą miały odniesienie również do wspomnianej wyżej determinacji.
Treści reklamujące produkt oraz markę pojawiają się także w mediach społecznościowych. Regularne publikowanie postów na portalach buduje grupę odbiorców, umożliwia stały kontakt z nimi oraz pozwala przemycać informacje o firmie, marce, produktach czy usługach. Chcesz rozpocząć promocję o zasięgu globalnym, aby docierać także do klientów zagranicznych? Działania promujące na taką skalę muszą być spójne. Nazwa fanpage’a, opis firmy, obcojęzyczne posty wraz z materiałami graficznymi i wideo, a nawet przemyślane hashtagi – to wszystko wchodzi w skład działań marketingowych, które budują wizerunek firmy wśród zagranicznych odbiorców.
Tłumacz tekstów marketingowych – wiedza i umiejętności
Jak widać, tłumacz marketingowy ma do czynienia z całym wachlarzem różnorodnych treści. Niektóre stanowią wymagające wyzwania zawodowe, a żeby im podołać, należy dysponować odpowiednimi kwalifikacjami oraz cechami. Co jest potrzebne, aby dobrze odnajdywać się w tłumaczeniach marketingowych?
PERFEKCYJNA ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA ŹRÓDŁOWEGO I DOCELOWEGO
Perfekcyjna znajomość języka źródłowego i docelowego jest elementem kluczowym. Poprawność językową należy zachować bezwzględnie. Nie ma znaczenia, z jakiej dziedziny pochodzi tekst oraz czy przekładu będzie dokonywał tłumacz angielsko-polski, polsko-niemiecki czy jakikolwiek inny. Znajomość języków nie może być jednak podparta jedynie wiedzą teoretyczną. Aby dobrze rozumieć teksty marketingowe i móc je odpowiednio tłumaczyć, trafiając do świadomości żyjących nierzadko w innych realiach odbiorców, należy „zanurzyć się” w języku, czyli podążać metodą immersji. Stałe obcowanie z językiem pozwala śledzić jego ewolucję, trendy oraz slangi i neologizmy. Ich znajomość jest szczególnie istotna właśnie w przypadku pracy z tekstami reklamowymi.
JĘZYK KORZYŚCI – JAK PRZETŁUMACZYĆ, ŻE TO SIĘ OPŁACA
Język docelowy, język wyjściowy oraz … język korzyści. (patrz: https://www.facebook.com/translax/photos/a.602713193094493/5611676395531456/)
Tłumacz marketingowy musi być z nim za pan brat, aby bezbłędnie oddać charakter treści sprzedażowych. Nierzadko sztuką jest stworzenie takiego opisu zwykłego stolika nocnego, aby odbiorca poczuł, że ten produkt jest mu niezbędny i odmieni jego życie. Także przekład mowy korzyści może być wyzwaniem, wszak nie każdy język cechuje się tak samo bogatym słownictwem. Chodzi tu jednak nie tylko o prawidłowe użycie pięknych przymiotników, ale też znalezienie odniesienia do gier językowych, popularnych cytatów czy żartów.
ZNAJOMOŚĆ REALIÓW, CZYLI NIE TYLKO TO, CO W PODRĘCZNIKACH
Język reklamy jest bardzo dynamiczny. Profesjonalni specjaliści do spraw marketingu bardzo szybko reagują na bieżące wydarzenia, wykorzystując je w materiałach promocyjnych. Także tłumacz musi stale orientować się, co jest obecnie „na czasie” wśród użytkowników danego języka, dla których przekład przygotowuje. To, co bawi, wzrusza, wywołuje kontrowersje, ale także jest nieakceptowane i stanowi tabu, musi być autorowi tłumaczenia znane. W przeciwnym razie kampania reklamowa, w której zastosował nieodpowiednią analogię, może okazać się absolutną pomyłką.
Czy wierność zawsze popłaca?
Wierność to cecha, która niewątpliwie ma wydźwięk pozytywny – zarówno w relacji z drugim człowiekiem, jak i odnośnie do własnych zasad. Tłumaczenia treści marketingowych prezentują tendencję odwrotną – zbyt dosłowny, czyli wierny przekład haseł reklamowych (np.: https://www.facebook.com/translax/photos/a.602713193094493/5478753958823701/) najczęściej nie przynosi zamierzonego sukcesu. Jak zatem tłumaczyć, aby wytłumaczyć, co ma się na myśli?
Jedną z możliwych opcji jest… nie tłumaczyć.
Wiele międzynarodowych marek posługuje się w swoich kampaniach reklamowych sloganami jedynie w języku źródłowym. Przykładami są:
Większość z nas kojarzy wszystkie wyżej wymienione i rozumie ich znaczenie, nawet jeśli nie posługuje się biegle językiem obcym. Zatem podejmowanie prób tłumaczenia „na siłę” jest jednak dużo gorszym rozwiązaniem, niż celowe pozostawienie hasła w niezmienionej formie.
Kolejną możliwością jest zastosowanie lokalizacji językowej. Niektórzy traktują ją jako proces odrębny od tłumaczenia, inni natomiast określają jako kolejny etap przekładu.
Tłumaczenie to, przynajmniej w teorii, proces nieskomplikowany. Jego zadaniem jest zaprezentowanie w języku docelowym treści, która została stworzona w języku źródłowym.
W zakresie działań językowych lokalizacja polega na dostosowaniu danej treści do realiów danego środowiska, rynku lub kraju. Strategia ta znajduje zastosowanie w próbach adaptacji kultury, w grach komputerowych, aplikacjach mobilnych oraz właśnie materiałach reklamowych.
Przyglądając się bliżej przebiegowi procesów tłumaczenia oraz lokalizacji, nietrudno zauważyć, że ta ostatnia ma na celu coś więcej, niż jedynie zaprezentowanie tekstu w innym języku.
W ramach lokalizacji językowej dostawca usług tłumaczeniowych powinien pamiętać o:
Dokonanie lokalizacji tekstu, zwłaszcza w kampaniach marketingowych, zapewnia nie tylko wysoką jakość tłumaczenia, ale też sukces działań promujących.
Reasumując, tłumaczenie to przełożenie treści z języka źródłowego do docelowego, a lokalizacja językowa ma za zadanie umiejscowić tekst w innych realiach i dostosować go do rzeczywistości odbiorcy. Istnieje jeszcze inna strategia, istotna w zakresie przekładu materiałów marketingowych, która pomaga przekazać nie tylko warstwę treściową, kulturową, ale i emocjonalną.
Mowa tu o transkreacji.
Odpowiednio zastosowana ma wielką moc, jest bowiem zorientowana na uczucia, intencje, styl oraz motywacje danej grupy docelowej. Rozszyfrowanie wszystkich tych czynników ma kluczowe znaczenie w pozyskaniu sympatii produktu lub usługi na rynku. Jeśli konsument pod wpływem danej, przetłumaczonej już treści reklamowej wzrusza się, śmieje, snuje refleksje bądź jest zmotywowany do danego działania – oznacza to, że proces transkreacji przebiegł pomyślnie.
Warto jednak wiedzieć, jakie elementy, poza samą treścią reklamową, mogą podlegać transkreacji.
Są nimi przede wszystkim:
Aby trafiała ona do jak największej liczby użytkowników zagranicznych, należy przetłumaczyć ją od podstaw – także z uwzględnieniem fraz, jakie wśród rodzimych użytkowników danego języka są najpopularniejsze. W tym aspekcie nie zawsze sprawdza się wierny przekład.
W każdym języku obcym istnieją wyrazy, które swoim brzmieniem przypominają rodzimą mowę. Nie zawsze jednak niosą one za sobą skojarzenia pozytywne lub zamierzone przez autora. Przykładem może być np. OSRAM – nazwa przedsiębiorstwa produkującego sprzęt oraz akcesoria oświetleniowe. Trzeba przyznać, że w tym przypadku, wkraczając na rynek polski oraz ogólnie na obszary wschodnioeuropejskie, należało przemyśleć użycie innej nomenklatury.
Współpraca z profesjonalnym transkreatorem zostanie doceniona także przez amatorów kina, gier komputerowych oraz różnego rodzaju aplikacji.
Tłumaczenia także są dźwignią handlu…
Spacerując po ulicach miasta, spotykamy reklamę na każdym kroku – wręcza się nam ulotki, „przyozdabia” budynki billboardami, informuje z głośników o tym, co jest dziś w promocyjnej cenie. Niektóre hasła wydają się zabawne, refleksyjne, a inne irytują. Wszystkie jednak wzbudzają jakieś emocje. To właśnie dlatego, że dzięki pracy specjalistów w zakresie marketingu oraz wykwalifikowanych tłumaczy, jesteśmy w stanie zrozumieć ich przekaz. Reklama jest zatem dźwignią handlu, jednak dźwignia ta działa poprawnie wtedy, gdy zostanie poddana odpowiednim strategiom translatorskim.
Proces tłumaczenia treści reklamowych ma ogromny wpływ na sukces kampanii marketingowej lub na jej niepowodzenie. Nie należy zatem oszczędzać na nim czasu ani pieniędzy, a co najważniejsze, warto współpracować z doświadczonymi specjalistami o ugruntowanej pozycji na rynku. Tylko wtedy uda się znaleźć wspólny język z odbiorcą i przekonać go do skorzystania z usługi lub nabycia promowanego produktu.
Wartościowe spostrzeżenia założyciela i CEO – Rafała Kwiatkowskiego – po 12 latach prowadzenia Biura Tłumaczeń Translax i prawie 10 latach rozwoju firmy we współpracy z Premium Consulting. Z wywiadu dowiesz się między innymi, jak powstała marka Translax, w jaki sposób przebiegała współpraca Translax z Premium Consulting oraz jak wejść na Wyższy Poziom Marketingu. Gorąco zapraszamy ![]()
Opis odcinka (źródło: Spotify):
Każdy właściciel biznesu chce go rozwinąć. W tym obszarze generalnie nie ma wyjątków, ponieważ, jak to mówi ludowe porzekadło: „gdy się nie rozwijasz, to się zwijasz”. Można rozwijać swój biznes samodzielnie, ale można też skorzystać z zewnętrznych doradców i dzięki temu zdobyć wiedzę, która będzie umożliwiała lewarowanie własnych zasobów.
O tych i innych wątkach rozmawiamy z naszym gościem specjalnym – Rafałem Kwiatkowskim, CEO marki Translax, który dzieli się swoimi szczerymi ocenami.
Henry Ford powiedział: „Jeśli jest w ogóle jakiś sekret sukcesu, leży on w umiejętności przyjęcia punktu widzenia innych i patrzeniu na rzeczy zarówno z pozycji rozmówcy, jak i własnej”.
Biuro tłumaczeń TRANSLAX obchodzi dziś 12-lecie swojego istnienia. Przytoczone słowa wskazują jeden ze składników tego niewątpliwego sukcesu. Od początku staramy się znajdować wspólny język z Klientami i poszerzać ofertę wedle ich oczekiwań.
Filarami, na których opieramy naszą działalność, są: SZYBKOŚĆ, SKUTECZNOŚĆ oraz NAJWYŻSZA JAKOŚĆ – pracujemy zgodnie z normami ISO 9001 oraz 17100, a o profesjonalnym podejściu do wykonywanych usług świadczą nasze kompetencje, doświadczenie oraz referencje od zadowolonych Klientów.
Z okazji dzisiejszego święta życzymy sobie przede wszystkim coraz więcej nowych wyzwań, które są motorem napędowym rozwoju. Nie byłby on możliwy, gdyby nie nasi Klienci, Partnerzy oraz Dostawcy. Serdecznie dziękujemy za długoletnią współpracę, trwającą w niektórych przypadkach od samego początku naszej działalności. Jesteśmy wdzięczni za okazywane nam zaufanie i cieszymy się na myśl o kolejnych wspólnych latach.
Dziękuję w imieniu całego zespołu.
Henry Ford said: „If there is any one secret of success, it lies in the ability to get the other person’s point of view and see things from that person’s angle as well as from your own.”.
TRANSLAX Translation Agency is celebrating its 12th anniversary today. The quoted words indicate one of the ingredients of this success. From the very beginning, we have been trying to find a common language with our clients and extending our offer according to their expectations.
The pillars on which we base our activity are FASTNESS, EFFICIENCY and HIGHEST QUALITY – we work according to ISO 9001 and 17100 standards, and our professional approach to our services is confirmed by our competence, experience, and references from satisfied clients.
Today, we wish ourselves more new challenges, which are the driving force of development. This would not be possible without our customers, partners, and suppliers. We want to thank you for your long-term cooperation, in some cases from the very beginning of our business. We are grateful for the trust you put in us and look forward to many more years together.
Thank you on behalf of the entire team.
Rafał Kwiatkowski
General Manager (CEO)
Technika to obszar zajmujący się praktycznym zastosowaniem osiągnięć naukowych. Prowadzi zatem do rozwoju takich gałęzi jak medycyna, transport czy przemysł, które niewątpliwie sprawiają, że ludzkość nie stoi w miejscu. Zarówno nauka, jak i technika wymagają ogromnej precyzji nie tylko od osób prowadzących działania w tych obszarach, ale także od tych, którzy przebieg tych działań dokumentują i opisują. Dotyczy to także tłumaczy – przekład tekstów specjalistycznych wymaga solidnej wiedzy w danym zakresie, dlatego należy go powierzać specjalistom.
Po czym można poznać, że dany tekst będzie podlegał tłumaczeniu technicznemu, nie zaś „zwykłemu”? Decyduje o tym przede wszystkim zawartość terminologii, która jest specyficzna dla konkretnej branży. Wiedza ogólna, jaką dysponuje przeciętny tłumacz, najczęściej nie wystarczy, aby profesjonalnie zająć się przekładem języka fachowego. Wymagane są w tym przypadku doświadczenie, znajomość opisywanej dziedziny oraz precyzja. W tekstach specjalistycznych nie ma bowiem miejsca na nadinterpretację czy pominięcia. Zdarza się także, że sam tłumacz decyduje się skonsultować ewentualne niejasności z ekspertem, aby uniknąć pomyłek.
Teksty, które trafiają do tłumaczy technicznych, wiążą się najczęściej z takimi dziedzinami jak:
W związku z tym, podejmując decyzję o tym, komu zlecić tłumaczenie techniczne, należy wziąć pod uwagę kompetencje oraz dotychczasowy dorobek tłumacza w danej branży. Warto również zasięgnąć opinii tych, którzy już korzystali z usług np. typowanego biura tłumaczeń, bo często zawierają one zweryfikowane uwagi na temat terminowości, jakości usług oraz obsługi klienta.
Tłumaczenia techniczne, klasyfikowane niewątpliwie jako specjalistyczne, obejmują swoim zakresem szeroką gamę treści. Będą one dotyczyły zarówno przekładu różnego rodzaju instrukcji i specyfikacji, jak i katalogów o tematyce technicznej czy kosztorysów, dokumentacji inżynierskiej, a także oprogramowań. Bardzo istotne są w tym przypadku nie tylko perfekcyjne umiejętności językowe, lecz także wiedza w danej dziedzinie na podstawie ISO 17100. Jak czytamy na stronie Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich, norma ta odnosi się do usług tłumaczeniowych w zakresie pisemnym, a ponadto „podaje i definiuje kluczowe pojęcia (łącznie 42 terminy branżowe), wymogi i specyfikacje związane z usługą tłumaczeniową, jej uczestnikami, zarządzaniem projektem tłumaczeniowym, zastosowanymi technologiami i wykorzystywanymi zasobami oraz obiegiem i bezpieczeństwem informacji”.[1]
Tłumaczenia techniczne zaczęły być opisywane w translatoryce około roku 1960. Aktualnie dominują, stanowiąc niemalże 90% wszystkich przekładów, jakie są realizowane przez wykwalifikowanych tłumaczy technicznych.
Cechą nadrzędną tego rodzaju przekładu jest interdyscyplinarność — wysokospecjalistyczne teksty techniczne kumulują w sobie bowiem wiedzę z wielu obszarów tematycznych.
Teksty techniczne bazują na danych – dotyczą one w głównej mierze cech fizycznych, budowy, zaleceń odnośnie do eksploatacji. Jak czytamy w abstrakcie artykułu pt. „Co to jest język techniczny”, autorstwa Edwarda Musiała[2]:
Adresowane do specjalistów teksty pisane i wypowiedzi ustne w sprawach techniki operują terminologią dziedziny, której dotyczą. Powinny być precyzyjne i logiczne, powinny posługiwać się wewnętrznie spójnym systemem pojęć i terminów. Nie muszą być zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy, ale powinny być łatwo zrozumiałe i jednoznaczne dla adresatów. Tak się pisze podręczniki, poradniki i inne wydawnictwa szkoleniowe, a szczególnie ważne jest to w wypadku tekstów normatywnych, jak normy i przepisy techniczne, oraz w wypadku innych dokumentów technicznych jak ekspertyzy techniczne, warunki techniczne, dokumentacje techniczno-ruchowe, projekty, protokoły oględzin, prób i badań.
Jakie teksty trafiają zatem najczęściej to tłumaczy technicznych?

Dokumentacja konstrukcyjna stanowi ogół danych na temat stworzonego przedmiotu. Znajdują się one zarówno w dokumentacji opisowej, jak i na rysunkach technicznych. Głównymi cechami treści z tego obszaru powinny być:
Ponadto poszczególne elementy dokumentacji konstrukcyjnej winny być wykonywane według dokładnie sprecyzowanych norm państwowych lub, jeśli takie nie istnieją, branżowych.

Instrukcje także powinny zawierać wszelkie istotne dane na temat ich użytkowania. Należy jednak pamiętać, że odbiorcami tego typu tekstów mogą być nie tylko osoby dorosłe. Wszak istnieją także zabawki lub sprzęty przeznaczone dla dzieci i młodzieży. Dlatego tak istotne jest w instrukcjach obsługi dostosowanie języka do grupy docelowej. Ponadto autor musi pamiętać o jednoznacznych komunikatach, które nie pozostawiają wątpliwości oraz o zachowaniu chronologii: „(…)wrzucić do miski wszystkie składniki i włączyć funkcję mielenia po uprzednim(…). Taka konstrukcja zdania jest nieakceptowalna, gdyż – jak się okazuje – należało zrobić coś jeszcze (przed zmieleniem), a użytkownik dowiedział się o tym zbyt późno (najprawdopodobniej po włączeniu funkcji mielenia). Jeśli instrukcja zawiera ilustracje wraz z podpisami, trzeba dopilnować, aby format tekstu nie wprowadzał chaosu i nie wywoływał niejasności.

Karta charakterystyki (SDS/MSDS) zawiera dane na temat niebezpieczeństw wynikających z magazynowania danej substancji lub mieszaniny. Informuje także o jej odpowiednim magazynowaniu, obchodzeniu się z nią, a także o jej usuwaniu. Dzięki temu użytkownik jest w stanie podjąć odpowiednie kroki w celu zabezpieczenia zdrowia i życia, jak również środowiska w miejscu pracy. Karta charakterystyki substancji niebezpiecznej składa się z kilkunastu sekcji, wśród których znajdują się między innymi:
Karta charakterystyki powinna być napisana językiem jasnym oraz precyzyjnym, bez nadużywania żargonu oraz skrótów.
Jak zostało wspomniane we wstępie, przekładem tekstów technicznych nie powinien zajmować się tłumacz, posiadający jedynie wiedzę ogólną. Ponadto, poza wykazywaniem się dokładną znajomością danej dziedziny w ujęciu teoretycznym, bardzo ważne jest także doświadczenie. Nie wiedząc, jak funkcjonuje np. określony sprzęt, trudno jest przełożyć dokumenty, które go dotyczą, bez zgubnych nieścisłości. Stały kontakt z daną branżą, jakiego nie ma przeciętny tłumacz, wpływa na wzorową znajomość terminologii. Proces tłumaczenia dokumentacji technicznej nie będzie problemem dla takiego specjalisty, a dodatkowo potrwa w jego wykonaniu krócej.
Co oczywiste, słownik zawsze proponuje kilka propozycji odnośników danego terminu w języku obcym. Bazowanie na wiedzy ogólnej i losowym dobieraniu odpowiedników może w najlepszym przypadku wywołać uśmiech na twarzy odbiorcy tekstu. W najgorszym zaś doprowadzić do katastrofy (np. szkody osobowe), zwłaszcza jeśli w grę wchodzi instrukcja obsługi maszyny czy karta charakterystyki substancji chemicznej.
Czy zatem należy obrać jakąś konkretną ścieżkę edukacji, by móc zajmować się przekładem tekstów technicznych? Nie ma jednej optymalnej drogi. Jednak warto zauważyć, że tłumacze techniczni to przeważnie osoby mające wykształcenie specjalistyczne, a ponadto wykazujące biegłą znajomość danego języka (nierzadko z wykształceniem językowym).
Proces tłumaczenia dokumentacji technicznej wymaga dużo więcej precyzji i dokładności niż w przypadku przekładu literackiego. Źle wprowadzone poszczególne elementy interpunkcji mogą doprowadzić do niepoprawnego zrozumienia tekstu, a w konsekwencji nieodpowiedniego obchodzenia się z maszyną lub substancją. Dlatego zaleca się, aby po wykonaniu tłumaczenia technicznego, zweryfikowała je dodatkowo osoba, która nie była zaangażowana w proces przekładu (np. na etapie Client’s Review). Treść powinna zostać przeanalizowana pod kątem językowym oraz merytorycznym. Jeśli tłumacz, będący wykonawcą, posiada jakiekolwiek wątpliwości w zakresie poprawności przełożonego tekstu, powinien skonsultować je z ekspertem branżowym, który także biegle włada językiem docelowym.
Również sam klient może wesprzeć przebieg tłumaczenia dokumentacji technicznej. Jeżeli jego firma posiada już glosariusz – zestawienie terminologii, jaka ma zostać zastosowana w danym tekście, powinien dostarczyć go w momencie składania zamówienia.
Specjalista może ułatwić sobie proces tłumaczenia treści technicznych, korzystając również z oprogramowania typu CAT. Dzięki jego funkcjom dużo łatwiejsze i mniej czasochłonne jest tworzenie baz terminologicznych dla określonych dziedzin i branż. Co za tym idzie, praca nad każdym kolejnym przekładem tekstu z danego obszaru przebiega sprawniej, oprogramowanie podpowiada bowiem zgromadzone wcześniej słownictwo. Klient natomiast nie musi się obawiać braku spójności terminologicznej w tłumaczeniach dokumentacji technicznej dla swojej firmy.
Każdy z nas na co dzień ma do czynienia z tekstami, które podejmują tematy naukowe. Nie wszystkie one będą jednak treściami stricte technicznymi i wysokospecjalistycznymi, które w przypadku konieczności tłumaczenia wymagałyby tłumacza technicznego. Wiele publikacji przybliża po prostu, językiem niemal potocznym i zrozumiałem dla laików, daną tematykę z zakresu naukowego. W przypadku wątpliwości, czy dana treść wymaga przekładu specjalistycznego, czy jednak ogólnego, należy skonsultować się z profesjonalnym biurem tłumaczeń.
[1] http://www.stp.org.pl/norma-iso-pn-en-iso-171002015-06-dotyczaca-uslug-tlumaczeniowych/ z dn. 02.02.2022.
[2] http://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwmeta1.element.baztech-article-BWA0-0054-0001 z dn. 03.02.2022.
Prawie 30 lat temu na obradach poświęconych przekładom literackim w Arles, Umberto Eco ogłosił, że „przyszłym językiem Europy jest przekład”. Czy ten wybitny włoski humanista miał rację? Czym jest właściwie przekład i jaką drogę musi, w ramach jego poszczególnych etapów, pokonać tłumaczony tekst, aby trafić do odbiorcy w jak najlepszym wydaniu?
Rozpoczynając rozważania nad procesem przekładu, należy uświadomić sobie, jak szeroki zakres obejmuje to pojęcie. Słownik Języka Polskiego traktuje temat lakonicznie, głosząc, że przekład to „tłumaczenie tekstu, utworu z jednego języka na drugi”.[1]
Można zatem wysnuć wniosek, iż termin „przekład” może być stosowany wymiennie ze słowem „tłumaczenie”. Specjaliści z zakresu translatoryki wskazują jednak istniejące między nimi różnice. Bardzo klarownie czyni to dr hab. Piotr Müldner-Nieckowski:
Wydawałoby się, że między tymi słowami nie ma istotnej różnicy, jednak zawodowi tłumacze przysięgli i tłumacze literatury uważają, że tłumaczenie (przekład pierwotny) polega na niemal dosłownym odwzorowaniu słów oryginału w języku, na który się tłumaczy, natomiast przekład jest opracowaniem tłumaczenia na wyższym poziomie. Przekład nigdy nie jest dosłowny, uwzględnia zarówno potrzeby języka, na który się tłumaczy, jak i realia związane z tym językiem. Stąd się wzięło przewrotne powiedzenie, że dobry tłumacz powinien bezbłędnie znać przede wszystkim swój język rodzimy.[2]
Jasno wynika z tego zatem, że przekład odnosi się bardziej do tekstów literackich, aniżeli użytkowych. Jednak z drugiej strony – trudno zakwalifikować treści marketingowe, stosowane w reklamie do poezji. A jednak także do ich profesjonalnego tłumaczenia niezbędna jest wiedza o realiach i codziennym funkcjonowaniu użytkowników języka docelowego. Dlatego można pokusić się o stwierdzenie, że z biegiem czasu, wraz z pojawianiem się nowych rodzajów tekstów, granica między terminami „przekład” i „tłumaczenie” delikatnie się zaciera.
Klasyfikacje przekładu także bywają różne, w zależności od tego, czy jego problematyka jest traktowana globalnie czy też fragmentarycznie. Podstawowy schemat podziału to ten na tłumaczenia:
Rozważając natomiast typologię przekładu, wymienia się:
Klasyfikacja przekładu/tłumaczeń zawsze zależeć będzie od rodzaju tekstu, celu jego przekazu oraz adresata.
Bez względu na to, z jakim tekstem ma do czynienia tłumacz, nie powinien on pomijać żadnego z etapów procesu przekładu. Należy jednak nadmienić, że mowa tu o niepoświadczonym tłumaczeniu pisemnym, bowiem to uwierzytelnione rządzi się własnymi regulacjami.
Końcowa wersja tłumaczenia będzie merytorycznie i formalnie perfekcyjna, jeśli zostanie ono zlecone osobie z odpowiednim zapleczem kompetencji językowych oraz dziedzinowych. Profesjonalne biuro tłumaczeń ma za zadanie powierzyć tekst specjaliście, który nie tylko perfekcyjnie włada danym językiem obcym, ale też wykazuje się wiedzą w zakresie poruszanej tematyki. Minimalizuje to prawdopodobieństwo wystąpienia błędów rzeczowych.
Wykonane tłumaczenie – z założenia poprawne merytorycznie – powinno obejmować następujące elementy:
Co więcej, dokonując przekładu, tłumacz cały czas musi mieć na uwadze cel powstania danej treści, a także jej grupę docelową.
Drugim etapem procesu tłumaczenia tekstu jest weryfikacja. Polega ona na skrupulatnej analizie dokonanego przekładu przez weryfikatora oraz porównaniu go z tekstem źródłowym, celem sprawdzenia, czy wszystkie aspekty treściowe zostały odpowiednio ujęte. Rolę weryfikatora pełni drugi tłumacz, najczęściej rodzimy użytkownik języka docelowego. On także musi wykazywać się wiedzą w obszarze tematycznym, poruszanym w tekście. Weryfikator ma za zadanie dopilnować, aby wszystkie zaprezentowane uprzednio elementy tłumaczenia zostały poprawnie zastosowane. Ponadto ma prawo wdrożyć do tekstu zmiany takie jak:
– transformacje terminologiczne,
– modyfikacje stylistyczne,
– korektę (także „kosztem” ponownego wykonywania tłumaczenia poszczególnych fragmentów).
Weryfikator może także nanieść swoje uwagi i zlecić autorowi tłumaczenia samodzielne wprowadzenie ich.
Wszystkie działania w ramach weryfikacji przeprowadzane są w pliku docelowym lub w oprogramowaniu CAT. Pierwsza opcja daje możliwość analizy tekstu globalnie, z zachowaniem rozmieszczenia akapitów oraz elementów graficznych. Druga natomiast pozwala na wyświetlanie jedynie pojedynczych segmentów, jednak jej przewagą są różne funkcje programu (m.in. aktualizacja pamięci tłumaczeniowej). W jakiej lokalizacji dokonywać zatem weryfikacji? – zależy to od preferencji tłumacza lub instrukcji od klienta.
Kolejny krok w procesie tłumaczenia tekstu to redakcja. Na tym etapie tłumacz – redaktor nie dokonuje już porównania przekładu z tekstem wyjściowym, lecz analizuje go pod kątem:
Szczególnie ważny w procesie redakcji jest pierwszy ze wspomnianych elementów, czyli opracowanie tekstu w taki sposób, aby spełniał swój cel i był czytelny dla grupy docelowej. Dlatego tłumacz dokonujący zmian na tym etapie, może wprowadzić modyfikacje w treści, jeśli stwierdzi, że np. opis produktu zawiera zbyt wiele wyrażeń technicznych, niezrozumiałych dla potencjalnego użytkownika. Podobnie jak w przypadku weryfikacji, także i tutaj poprawek może dokonywać sam weryfikator (tłumacz doświadczony w danej branży) lub zlecić je autorowi tłumaczenia.
Do wyłapania wszelkich nieścisłości, literówek, błędów stylistycznych, ortograficznych czy interpunkcyjnych służy korekta przetłumaczonego tekstu. Obejmuje ona węższy zakres niż proces redakcji, bowiem analizowana jest głównie poprawność językowa, a nie merytoryczna.
Próby pełnienia tych funkcji przez autora tłumaczenia na ogół są nieskuteczne, gdyż naszych własnych błędów nie widzimy, co w konsekwencji powoduje mniejszą poprawnością tekstu docelowego.
Kiedy tłumaczenie tekstu przeszło przez wszystkie opisane powyżej etapy, następuje jego przygotowanie do publikacji (prepress), czyli wdrożenie czynności z zakresu Desktop Publishing. Sam fakt poprawności treści nie zapewnia jeszcze, że zostanie ona pozytywnie odebrana przez odbiorców, dlatego zapewnienie atrakcyjności graficznej jest elementem niezbędnym.
Należy także pamiętać o kwestiach typograficznych – bez ich odpowiedniego dostosowania do realiów właściwych dla odbiorców (np. lustrzane odbicie układu graficznego w przypadku tłumaczenia na język arabski), tekst zupełnie traci na wiarygodności, a co za tym idzie, także i na wartości. Do najczęstszych błędów w tym zakresie należą:
Przekład poddany weryfikacji, redakcji oraz korekcie może stać się nieco chaotyczny wizualnie, dlatego współpraca biura tłumaczeń z grafikiem i/lub specjalistą z zakresu DTP zdecydowanie podnosi poziom świadczonych usług. Zwłaszcza że wykresy, tabele, grafiki czy zdjęcia mają tendencje do „psot” i potrafią namieszać w pierwotnym układzie stron.
W ramach redakcji technicznej ważnym elementem są czynności z zakresu DTP-QA, czyli Desktop Publishing – Quality Assurance. Jest to proces analizowania projektu pod kątem zgodności z normami jakości oraz odnalezienia metod eliminacji niezadowalających efektów. W trakcie sprawdzania układu plików brana jest „pod lupę” interpunkcja, nagłówki i stopki, numeracja, odsyłacze, spisy treści itp. Na tym etapie chodzi o upewnienie się, czy obróbka graficzna nie doprowadziła do błędów w treści tłumaczenia.
Usługa LSO, to ostatni etap, kiedy tłumacz analizuje treść w końcowym formacie projektu. Ma to na celu oszacowanie, jaką reakcję na tak przygotowaną wersję publikacji wykaże odbiorca. LSO stosowane jest głównie w materiałach marketingowych, czyli np. broszurach, katalogach, stronach internetowych, platformach e-learningowych czy projektach reklamowych. Działania weryfikacyjne w ramach tego etapu dotyczą zatem nie tylko materiałów przygotowanych do druku, ale także oprogramowań i plików multimedialnych.
Zanim przygotowany do druku tekst, faktycznie zostanie do niego skierowany, powinien trafić „w ręce” klienta, który zlecił jego wykonanie. Na tym etapie chodzi głównie o kontrolę pod względem merytorycznym oraz terminologicznym. Zdarza się, że zleceniodawca dostarcza do biura tłumaczeń nie tylko tekst w języku wyjściowym, ale też glosariusz, będący zbiorem terminów branżowych, jakich używa się w jego firmie. Pomaga to uniknąć nieścisłości, które wpływają na jakość przekładu oraz skraca czas realizacji zlecenia. Jeśli jednak tego typu rozwiązanie nie zostanie zastosowane, clients review to szczególnie ważny moment w procesie przekładu tekstu.
Po ostatecznym zaakceptowaniu treści i formy tekstu przez klienta, następuje final delivery, czyli moment, kiedy klient otrzymuje ostateczną wersję plików produkcyjnych, zgodnych z wytycznymi.
Od momentu wyboru tłumacza, któremu powierzone zostanie zlecenie, do otrzymania przez klienta ostatecznej wersji przekładu, tekst podlega, jak widać, kilku bardzo istotnym etapom. Oczywiście można próbować pominąć któryś z nich, jednak należy sobie zadać pytanie, czy taka oszczędność jest dobrym rozwiązaniem.
[1] https://sjp.pwn.pl/slowniki/przek%C5%82ad.html z dn. 10.11.2021.
[2] Dr hab. Piotr Müldner-Nieckowski, Najpierw tłumaczenie, potem przekład, Lekarski Poradnik Językowy, http://lpj.pl/przeklad.htm z dn. 10.11.2021.
Określeniem „tłumaczenie techniczne” nazywa się rodzaj przekładów podręczników, instrukcji, specyfikacji itp., czyli takich, które zawierają specyficzne dla danej dziedziny słownictwo, szczegółowo opisują tę dziedzinę lub zawierają informacje technologiczne. Nie każdy tekst posługujący się charakterystyczną nomenklaturą może być zakwalifikowany jako techniczny.
W tłumaczeniach technicznych bardzo istotna jest spójna i konsekwentna terminologia oraz pewna oficjalna schematyczność. Ze względu powtarzalność i przewidywalność tekstów technicznych szczególne znaczenie dla tłumacza ma możliwość zastosowania nowoczesnych komputerowych narzędzi, takich jak np. programy typu CAT (Computer Aided Translation). Tłumaczenia techniczne wymagają od tłumacza zachowania równowagi pomiędzy formą i treścią tekstu – na cechy tłumaczenia technicznego składają się zarówno jego charakterystyczna forma językowa, jak i sensu stricto techniczny tekst.
Tłumacz techniczny jest nie tylko pośrednikiem w komunikacji technicznej, lecz także konstruktorem dyskursu, pewnej formy organizacji języka techniki poprzez dobieranie odpowiednich słów o konkretnym znaczeniu. Często tłumacz techniczny może oficjalnie podjąć się roli twórcy tekstów technicznych. Bardzo często zleceniodawcy oczekują, że przetłumaczone teksty techniczne będą nie tylko nowymi „opakowaniami” starej treści, ale też same ustanowią zupełnie nową jakość i znaczenie, co podkreśla bardzo ważną rolę, jaką odgrywają tłumacze w tej dziedzinie.
Podobnie jak na przykład inżynier ds. lokalizacji, tłumacz techniczny musi posiadać wieloaspektową wiedzę i umiejętności. Oprócz teoretycznych kwalifikacji i zdolności językowych tłumacz ten musi rozumieć przedmiot danego tekstu, znać pewne mechanizmy psychologii poznawczej, inżynierii użyteczności oraz komunikacji technicznej. Są to niezbędne narzędzia pracy profesjonalnego tłumacza technicznego. Ponadto większość tłumaczy technicznych pracuje w zakresie specjalistycznej dziedziny, takiej jak na przykład medycyna lub IT, która wymaga bardzo szerokiego zakresu wiedzy i odbycia specjalistycznych szkoleń.
Tłumaczenie techniczne wymaga solidnych umiejętności technologicznych, zwłaszcza jeśli tłumacz zdecyduje się używać programów komputerowych wspomagających tłumaczenie. Wiele internetowych translatorów w postaci darmowych wyszukiwarek jest dostępnych w Internecie. Jednakże w dziedzinie komunikacji technicznej prym wiodą specjalistyczne, profesjonalne programy typu CAT (np. Trados lub MemoQ), które w krótkiej chwili są w stanie „przełożyć” ogromne ilości tekstu (dzięki bazie danych tzw. bazie tłumaczeniowej). Tłumaczenia techniczne zawierają bardzo dużą liczbę powtórzeń (zasady bezpieczeństwa, klauzule narzucone przepisami prawa itd.). Bywa też tak, że zdania różnią się od siebie zaledwie jednym/dwoma słowami, własnościami lub oznaczeniami. W takich sytuacjach zupełnie naturalną i logiczną czynnością jest skorzystanie z wcześniej przetłumaczonych fraz, skopiowanie ich i wklejenie (po dokonaniu ewentualnych poprawek) we właściwe miejsce. Właśnie w takich momentach z pomocą przychodzą tłumaczom programy typu CAT.
Ich działanie oparte jest na bazie danych zawierającej wcześniej wykonane tłumaczenia. Systemy tłumaczenia maszynowego działają na zupełnie innych zasadach. Maszyna pracuje w ramach wytycznych opracowanych przez językoznawców, a po podpięciu – do silnika przedtłumaczania maszynowego – sieci neuronowej uzyskujemy względnie poprawne tłumaczenia – tekst wymaga jedynie tzw. editingu post-maszynowego. Tłumaczenia techniczne wykonywane przy użyciu narzędzi CAT bazują na tłumaczeniach ludzkich wykonanych wcześniej przez tłumaczy dobranych do obsługi danego klienta.
W rzeczywistości w tekstach technicznych zrozumienie kontekstu kulturowego jest równie ważne jak umiejętności językowe. W wypadku takich tłumaczeń dwie różne kultury mogą wykazywać drastyczne różnice w pisaniu tekstów technicznych, nawet wtedy, gdy obie pracują w tym samym języku docelowym, dlatego inaczej tłumaczy się np. na język portugalski kontynentalny, a inaczej na wersję brazylijską. To samo dotyczy afrykańskich francuskich, zamorskich angielskich itd. Uwidocznia się to nie tylko w kwestii formatów daty i godziny, jednostek miar i walut, lecz także w obieraniu konkretnych strategii retorycznych, dyskursów i rozbieżności w celach. Przykładem może być test przeprowadzony na powszechnie dostępnych oficjalnych tłumaczeniach Deklaracji Praw Człowieka według Organizacji Narodów Zjednoczonych[1]. Zanalizowano wówczas korelacje między siedmioma wersjami językowymi dokumentu. W obrębie tych siedmiu języków wspólne słowa, takie jak „ludzie”, „jednostka”, „człowiek”, „naród”, „prawo”, „wiara” i „rodzina”, miały względem siebie odmienne poziomy ważności w dokumencie. Podczas gdy w języku arabskim słowo „człowiek” wykazuje bardzo wysoki poziom znaczenia w tekście, w innych językach na podobnym poziomie znajdują się słowa takie jak „osoba” czy „jednostka”. Pokazuje to, że w treści nawet dobrego tłumaczenia nieodpowiednie użycie słów bez znajomości subtelnych różnic kulturowych może doprowadzić do zatracenia istoty albo zupełnej zmiany pierwotnego znaczenia tekstu. W wypadku tekstów technicznych niepełna baza wiedzy kulturowej – lub jej brak – może być dramatyczna w skutkach i doprowadzić na przykład do nieskutecznego i nieczytelnego ostrzeżenia o ryzyku. Różne paradygmaty wiedzy i różne strategie retoryczne mogą skłonić ludzi do reagowania na naprawdę bardzo zróżnicowane sposoby. Zrozumienie kontekstu kulturowego musi być więc priorytetem, zwłaszcza w wypadku komunikatów i ostrzeżeń o zagrożeniach, których nie brak w tekstach technicznych. Rozbieżność definicji pojęć i niespójne paradygmaty wiedzy kulturowej wskazują na potrzebę uważnego określania grupy docelowej oraz odpowiedniego doboru słów w komunikatach o ryzyku. To, co jest właściwe dla jednej grupy odbiorców, może zupełnie nie wywrzeć odpowiedniego wrażenia na innej grupie. Porównując komunikację dotyczącą ryzyka w górnictwie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, można zauważyć różnice między postrzeganiem tego, kto jest odpowiedzialny za promowanie bezpieczeństwa w miejscu pracy. Podczas gdy jedna kultura utrzymuje, że odpowiedzialny za to jest pracownik, druga wskazuje na odpowiednich instruktorów lub regulaminy. Mimo że generalnie uważa się, iż zagrożenia, ostrzeżenia lub przestrogi są często ważnymi i obiektywnymi elementami dokumentów technicznych, profesjonalny tłumacz musi rozumieć, jak niuanse wrażliwości kulturowej mogą wpływać na skuteczność przetłumaczonego komunikatu w danej grupie. Z kolei próby przekazywania treści w jak najbardziej internacjonalny, uniwersalny i pozbawiony kulturowych zabarwień sposób być może rozwiązują problem z samą czytelnością komunikatu, lecz badania wykazują, że komunikat może bardzo stracić na swojej mocy i sile perswazji[2].
Tłumacze techniczni muszą być cały czas świadomi, że kultura i jej konteksty mają ogromny wpływ na Internet. Różne języki, wpływ wrażliwości narodowych i przyzwyczajenia niejako formują sposób korzystania z Sieci na całym świecie. Aby skutecznie dotrzeć do różnych grup docelowych w dziedzinie komunikacji technicznej, trzeba wykorzystać wiedzę i strategię opracowaną przez wielu specjalistów i inżynierów. Technologia może sprawić, że komunikacja międzykulturowa jest łatwiejsza i bardziej czytelna. Bardzo często kluczem do porozumienia jest płaszczyzna etyki. Tradycyjne modele podejmowania decyzji mogą być implementowane w przypadku lokalizowanych tekstów technicznych, jednakże profesjonaliści unikają takich zastosowań ze względu na ryzyko stereotypowości czy etnocentryzmu.
Ponieważ technologia umożliwia łatwą i szybką komunikację, świat podąża w kierunku stania się ogromną globalną społecznością. W obliczu takich zmian podczas komunikowania się z ludźmi z różnych stron trzeba mieć na względzie również konteksty kulturowe. Zamiast pracować na całym świecie w wielu językach, niektórzy zaproponowali ideę posługiwania się językiem angielskim jako podstawowym dla globalnej komunikacji. Lingua franca, bo tak nazwano ten projekt, zakłada język angielski jako wspólny dla świata. Jednak angielski jako lingua franca ma różne konsekwencje dla zakresu komunikacji technicznej. Szczególnie w wypadku tłumaczeń technicznych tłumacze, którzy są native speakerami języka angielskiego, czasem wykazują tendencję do przyjmowania tylko jednego kontekstu tłumaczenia. Konsekwencją obrania jako priorytetu samego procesu translacji z języka angielskiego i na język angielski jest pozbawienie przekładów kulturowych kontekstów. Wówczas cel i sens lokalizacji zostają w najlepszym przypadku sprowadzone jedynie do kultury anglosaskiej, a w najgorszym – pozbawione jakiegokolwiek zabarwienia. W tym miejscu warto wspomnieć o STE (Simplified Technical English) – uproszczonej odmianie języka angielskiego stworzonej m.in. w celu efektywnego tworzenia (i przyswajania) dokumentacji technicznych.
Na przykład badania wykazały, że anglojęzyczne nastawienie w ramach komunikacji i tłumaczeń technicznych ma negatywny wpływ na hiszpańskojęzycznych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Odzwierciedlało się to zarówno w drastycznie pogarszającej się jakości tłumaczeń hiszpańskich, jak i w malejącej ich liczbie. Brakowało wówczas m.in. instrukcji obsługi różnych urządzeń elektronicznych, a dostęp do nielicznych, które pozostały, był wówczas bardzo ograniczony.
Takie słowa lub wyrażenia to po prostu pojęcia, które nie są łatwe do przetłumaczenia. Słowo jest uważane za nieprzetłumaczalne, gdy na przykład nie ma bezpośrednio odpowiadającego mu słowa w języku docelowym lub gdy wymaga ono innych słów do jego opisania, albo też gdy posiada ważne konotacje kulturowe z języka źródłowego, które są trudne do zrozumienia dla odbiorców spoza tej kultury.
Jednym z wielu przykładów takich słów może być niemieckie fernweh oznaczające „tęsknotę za miejscem, w którym nigdy wcześniej się nie było”. Ilustruje ono nieprzekładalność z powodu braku odpowiedniego słowa w języku polskim. Badania wykazują, że w wypadku słów nieprzetłumaczalnych w tłumaczeniach technicznych niektórzy tłumacze uciekają się często do pomijania tych słów całkowicie! Jest to zupełnie nieprofesjonalna taktyka, która może mieć naprawdę poważne konsekwencje. Tłumaczenia techniczne nie mogą więc korzystać tylko z języka angielskiego jako lingua franca.
Dobry tłumacz techniczny posiada kwalifikacje i kompetencje językowe, dziedzinowe oraz warsztatowe – m.in. umiejętności z pogranicza technical writingu, czyli – najlepsi z najlepszych – tłumacząc zajmują się transkreacją treści technicznych (z zachowaniem rzetelności przekładu warstwy merytorycznej oraz znajomością i stosowaniem zaleceń dyrektywy maszynowej, jak również innych wytycznych branżowych). Tłumacz techniczny musi wiedzieć, w jaki sposób stworzyć dokumentację techniczną w innym języku.
Tłumacze Biura Tłumaczeń Translax posiadają nie tylko umiejętności językowe, lecz także kierunkowe wykształcenie, rozległą wiedzę specjalistyczną i pasję. Wszystko to składa się na doskonałe tłumaczenie tekstu i zachowanie stylistycznej i merytorycznej spójności przekładu. Każdy z przetłumaczonych materiałów poddawany jest wielokrotnej kontroli jakości.
Nasza oferta obejmuje tłumaczenia tekstów z różnych dziedzin. Niejednokrotnie pracujemy na materiale o bardzo zaawansowanej i niestandardowej tematyce. Dbamy o najwyższą jakość tekstu, więc śledzimy nowe trendy i zmiany w poszczególnych gałęziach biznesu, m.in. w takich sektorach jak: IT, technika i technologia, transport, prawo, ekonomia i finanse, marketing i reklama, medycyna, farmacja itp. Biuro Tłumaczeń Translax tłumaczy m.in.: podręczniki użytkownika, książki serwisowe, instrukcje: instalacji, obsługi, konserwacji, serwisowania, szybkiego startu, dokumentacje maszyn i procesów technologicznych, dokumentacje DTR, specyfikacje techniczne urządzeń elektronicznych i elektrycznych, katalogi i broszury o charakterze technicznym.
Konkurencyjność rośnie w każdej branży. Zespół Translax posiada w swoich szeregach tłumaczy o bardzo fachowej wiedzy. Nasi eksperci wyposażeni są we wszystkie niezbędne narzędzia potrzebne do tłumaczeń specjalistycznych: biegłość językową, doświadczenie i wiedzę. Znajomość danych sektorów rynku i związanego z nimi języka pozwala zarówno na przetłumaczenie specyficznego tekstu, jak i na merytoryczne utrzymanie jego sensu. Dobre tłumaczenie nie jest bowiem oparte jedynie na doborze słów.
Translax gwarantuje nie tylko najwyższą jakość tłumaczenia, lecz także możliwość znacznego obniżenia kosztów. Dzięki najnowocześniejszym narzędziom CAT zleceniodawca płaci tylko raz za unikatowe wyrażenia. Powtarzające się fragmenty tekstu są tłumaczone bezpłatnie.
Biuro Tłumaczeń Translax obsługuje wszystkie rodzaje plików graficznych i tekstowych, nawet w formatach wymagających specjalistycznego oprogramowania (Adobe InDesign, Framemaker, Photoshop, Illustrator, QuarkXPress, Corel Draw, AutoCAD itp.).
Oferta biura Translax zawiera również kompleksowe usługi DTP, dzięki czemu możemy nie tylko przygotować do tłumaczenia pliki FM, QXP, INDD, czy PM (i inne), lecz także wykonać skład typograficzny po tłumaczeniu. Dysponujemy 16-osobowym zespołem grafików i inżynierów DTP, który zajmuje się składem typograficznym i fotoskładem. Tekst po tłumaczeniu zmienia swoją objętość – w wypadku tłumaczenia na język polski zwykle wydłuża się o kilkanaście procent, więc bez stosownej obróbki zwyczajnie nie zmieści się w układzie graficznym. Gotowy skład możemy przygotować do druku cyfrowego lub offsetowego zgodnie z dostarczoną specyfikacją. Projekty do druku dostarczane są w postaci kompozytu, separacji CMYK lub gotowej impozycji.
W dzisiejszych czasach gry komputerowe są jedną z najbardziej popularnych form rozrywki – dogoniły już (a być może nawet wyprzedziły) kino, telewizję, czy książki – szczególnie w dzisiejszych czasach. Dowodem na to są wzrastające obroty światowych producentów gier. Z uwagi na fakt, iż większość gier na polskim rynku jest produkcji zagranicznej, muszą one zostać zlokalizowane – ich treść jest dostosowywana przez tłumaczy i specjalistów od IT do warunków językowo-kulturowych typowych dla naszego rynku zbytu, który często znacznie różni się od rynku pierwotnego. Oczywiście nie można zapomnieć o naszych rodzimych produkcjach, które mamy okazje tłumaczyć na język angielski, niemiecki, chiński, japoński, hiszpański, portugalski lub francuski.
Lokalizacja gier komputerowych to jedna z najnowocześniejszych dziedzin tłumaczenia, która w Polsce zaistniała dopiero w latach 70-tych XX w. Wówczas jednak tłumaczenie gier ograniczało się jedynie do przekładu dostępnych w menu opcji, nigdy nie ingerowało za to w treść samej gry. Zmieniło się to wraz z postępem technicznym. Na przełomie lat 90-tych XX w. i pierwszego dziesięciolecia XXI w. w naszym kraju pojawiły się pierwsze profesjonalne tłumaczenia gier z języka angielskiego. Przekłady te odznaczały się bardzo wysoką jakością wykonania. Pierwszy przekład gry „Planescape” po przetłumaczeniu zajmował objętość aż około 5000 stron! A postępujący rozwój technologii nastręczał tłumaczom coraz to nowych problemów i wyzwań.
Dziś tłumacz, który zajmuje się lokalizacją gier komputerowych, musi mierzyć się z rozmaitymi trudnościami. Pierwszym problematycznym czynnikiem przy lokalizacji gier jest ogromna presja czasu. Proces tworzenia większości gier komputerowych zajmuje od jednego roku do trzech lat (a w skrajnych przypadkach nawet całe życie developera). W niektórych przypadkach tłumaczenie rozpoczyna się zaraz po ukończeniu scenariusza, jednakże zazwyczaj odbywa się najczęściej dopiero wtedy, gdy gra jest już w zasadzie gotowa (beta). A lokalizacja musi zakończyć się przecież przed jej światową premierą, co sprawia, że termin realizacji tłumaczenia jest nieprzekraczalny. Przez to często trzeba zaangażować w projekt większą liczbę tłumaczy. Presja czasu i praca w grupie nie są jednak jedynymi trudnościami, z jakimi borykają się tłumacze. Mają oni bowiem często dostęp jedynie do papierowego scenariusza, bez możliwości obejrzenia gry. Znacznie utrudnia to rozwiązywanie niejasności, jakie napotykają w trakcie tłumaczenia. Kolejnym kluczowym elementem jest wpływ jakości przekładu na tzw. „grywalność” (ang. gameplay). Gry komputerowe różnią się bowiem od siebie pod względem historii, które opowiadają, stopnia interakcji, zasad rozgrywki, a także odniesieniami do elementów kultury. Różnorodność tematyczna, jaką charakteryzują się współczesne gry, wymaga od tłumacza wykształcenia w wielu dziedzinach, dzięki któremu da on radę sprostać wymaganiom danego projektu lokalizacyjnego.
Wiedza tłumacza na temat gier komputerowych nie powinna się jednak ograniczać do znajomości pojęcia grywalności. Tłumacz musi mieć także podstawowe wykształcenie informatyczne – musi być zaznajomiony m.in. ze strukturą i zasadami działania kodu źródłowego, bowiem usunięcie lub dodanie choćby jednego znaku w jakimkolwiek miejscu w kodzie źródłowym może spowodować w najlepszym przypadku przerwanie gry, w najgorszym natomiast uszkodzenie całego komputera. Na szczęście debugger dba o poprawność kodu (walidację), by uniknąć trwałych problemów.
Na szczęście lokalizacja gier komputerowych (w zasadzie nie tylko komputerowych, bo mamy jeszcze gry na konsole oraz urządzenia mobilne) jest ułatwiona, jeśli chodzi o kwestie techniczne specjalistycznymi narzędziami wspomagającymi proces przekładu (CAT tools). Programy tylko Trados lub MemoQ dbają m.in. o spójność stylistyczną (baza tłumaczeniowa), terminologiczną (glosariusz) – szczególnie w przypadku dzielenia projektu na kilkoro tłumaczy – oraz techniczną – oferując m.in. system walidacji, który nie pozwoli na finalizację projektu zawierającego błędy techniczne typu usunięcie znacznika z kodu itp.
Lokalizacja gier komputerowych wymaga od tłumacza także znajomości technik używanych w tłumaczeniach audiowizualnych, dla których typowe są takie elementy jak podpisy oraz limity znaków w nich wykorzystywanych, wyskakujące okna, synchronizacja ruchu warg, a także ograniczenia czasowe i przestrzenne.
W ramach projektu lokalizacyjnego oprócz samej gry tłumaczy się także inne rodzaje tekstów. Do najczęściej tłumaczonych tekstów należą: instrukcja, opakowanie gry, plik readme, strona internetowa gry (również materiały np. na Kickstarter), dialogi do dubbingu i podpisów (np. SRT lub VTT) oraz grafiki tekstowe (rastrowe/bitmapy), jak również cały GUI, czyli interfejs graficzny użytkownika (zawsze z limitem znaków). Instrukcje obsługi zawierają dokładne wskazówki, w jaki sposób można wykorzystać wszystkie możliwości gry. Częściowo są to także teksty reklamowe – mają za zadanie przedstawić grę w możliwie najatrakcyjniejszy sposób. Tekst na opakowaniu gry jest mini-odpowiednikiem instrukcji. Podobnie jak ona jest reklamą gry, jednak bardzo krótką ze względu na ograniczenia przestrzenne. Z kolei strona internetowa ma przyciągać nowych nabywców, ale także – dzięki forom internetowym i mediom społecznościowym – zachęcać stałych klientów, do dokonywania kolejnych zakupów. Marketingowy flow jest więc u tłumacza jak najbardziej w cenie (choć nie ma mowy o wolnej amerykance – niezbędny jest Brief od klienta). Plik readme jest zazwyczaj technicznym tekstem, który w zwięzłej formie opisuje działanie gry, minimalne wymagania sprzętowe potrzebne do jej komfortowego (pod kątem UX) użytkowania oraz wprowadzone nowości i błędy usunięte z oprogramowania. Tworzenie dialogów na potrzeby dubbingu oraz napisów to z kolei zadanie wymagające od tłumacza dużej kreatywności i elastyczności. W przypadku podpisów/list dialogowych należy pamiętać również o zasadach składu tekstu „pod” subtitling (np. limit ilości wierszy wyświetlanych jednocześnie, limit znaków na wiersz, brak tzw. sierotek itd.) – jazdą bez trzymanki są momenty, w których należy przetłumaczyć (w formie list dialogowych) jednocześnie wypowiedź bohatera oraz tekst wyświetlany na ekranie. Elementy takie jak rejestr, odmiana języka, a także słownictwo typowe dla danej postaci w grze komputerowej muszą zostać przeniesionego do języka docelowego. Innymi słowy, muszą zostać zlokalizowane. Ograniczona ilość czasu i miejsca na wypowiedź nastręcza jednak wielu trudności. Nie można zapomnieć również o tzw. grafikach tekstowych, czyli wielowarstwowych obrazach, w których jedna z warstw zawiera tekst wymagający przetłumaczenia. Przykładami takich grafik są: logo/tagline gry, tytuł na opakowaniu oraz komponenty tekstowe zawarte w grafice samej gry.
Poza warstwą językową i techniczną w procesie lokalizacji gier wiele zależy od konspektu i schematu blokowego całej koncepcji, jak również mechanizmu struktur algorytmicznych. Niektóre gry korzystają z potężnych silników nawet, gdy nie jest to niezbędne (ale na pewnym etapie upraszcza lub/oraz przyspiesza proces produkcji), a nieraz wręcza odwrotnie – w myśl zasady KISS (and. keep it simple stupid) – stosunkowo skomplikowane elementy są hard kodowane efektywnie – bez zbędnych bibliotek – co zupełnie zmienia koncept technologiczny. Ważne jest też to, czy gra jest tworzona od razu w kilku językach, czy tworzono ją tylko na jeden rynek, a jej sukces spowodował chęć przeniesienia jej na dodatkowe rynki. W takiej sytuacji niezbędne może okazać się poddanie gry procesowi internacjonalizacji (i18n), czyli takiej zmiany kodu sprzed kompilacji, by łatwo można było wydobyć wszystkie stringi do tłumaczenia, a implementację tłumaczenia ograniczyć do importu – bez ręcznego i ryzykownego „kopiuj & wklej”.
Po implementacji tłumaczeń należy przeprowadzić testowanie gry, czyli: importuje się treści, przeprowadza suchą walidację, potem debugowanie, a na końcu próbną kompilację pod kątem kontroli błędów i ostrzeżeń (szczególnie w kontekście plików i bibliotek zależnych). Po stworzeniu pierwszej wersji pre-stable należy wysłać ją do tłumaczy do „przejścia/przeklikania”. Tłumacze raportują (w specjalnym formularzu) teksty, które należy poprawić (wskazując m.in. wagę i ilość danego błędu opatrując go komentarzem). Poprawki można zaimplementować poprzez poprawienie dostarczonego wcześniej (do walidacji i kompilacji) kodu lub nanieść je ręcznie po stronie developera na skorygowanym kodzie po debugowaniu. Decyzje podejmuje klient – w oparciu o dane dotyczące ilości roboczogodzin spędzonych na przygotowaniu pierwszej kompilacji. Jeśli proces trwał kilka lub kilkanaście godzin, to nie warto wracać – w procesie – tak bardzo, by robić to ponownie. Raport poprawek i usprawnień jest przygotowywany w taki sposób, by zmiany w tłumaczeniach mogła nanosić również osoba, która nie zna danego języka obcego.
Informacje te są zaledwie wierzchołkiem góry lodowej – każdy projekt powinien być traktowany indywidualnie, co wymaga doskonałego przygotowania zaplecza po stronie developera i oddelegowanie tłumaczenia gry biuru tłumaczeń lub oddelegowanie całego procesu lokalizacji gry, gdy developer nie czuje się pewnie w eksporcie, implementacji i kontroli przetłumaczonych materiałów przed publikacją (nie każdy producent gry jest „od razu” biegły w produkcji tytułów na wiele rynków). Współpraca software house lub gamedev z biurem tłumaczeń jest bezcenna – tej usługi nie powinno się zlecać bez przygotowania zaplecza, rozmów i zwarcia szeregów.
Teraz znają już Państwo podstawy lokalizacji gier komputerowych. Biuro Tłumaczeń TRANSLAX oferuje Wam tę usługę z gwarancją terminowości i najwyższej jakości. Specjaliści współpracujący z naszym biurem są doświadczeni i w pełni profesjonalni. Zaufało nam już wielu Klientów (m.in. Playlink, T-Bull, MythicOwl, Nawia Games, Raba Games, BAAD Games, Gamezaur, Klabater, Immersion, Nesalis Games…). Dołącz do nich! Prześlij wzór NDA na biuro@translax.eu lub skorzystaj z formularza kontaktowego!
Dzięki nowoczesnemu i rozbudowanemu systemowi tzw. pamięci tłumaczeniowych (ang. Translation Memory) programy CAT znacznie przyspieszają i ujednolicają proces przekładu. Tego typu narzędzia są wręcz niezastąpione w wypadku tłumaczeń technicznych, w których nader często występują powtórzenia słów, nazw, a nawet całych zdań. Programy CAT to po prostu pomoc tłumacza.
Oprogramowanie CAT przede wszystkim przyspiesza oraz ułatwia pracę tłumaczowi, umożliwia mu wykonywanie szybszych i lepszych tłumaczeń, przez co poprawia jego konkurencyjność. Pozwala również na tworzenie baz tłumaczeniowych i terminologicznych, dzięki którym podnosi się jakość przekładów. Umożliwia łatwą redakcję jednolitych, profesjonalnych i konsekwentnych pod względem językowym tekstów. Programy CAT gwarantują także zachowanie spójności terminologicznej i stylistycznej. Profesjonalne narzędzia pozwalają na tłumaczenie dokumentów w niepopularnych formatach (np. InDesign, Quark, FrameMaker). Coraz częściej Klienci mają własne bazy terminologiczne i oczekują, że będą one stosowane. Dzięki programom CAT tłumacz może spełnić oczekiwania nawet najbardziej wymagających zleceniodawców. Omawiane narzędzia udoskonalają również programy do kontroli jakości (QA Distiller, X-Bench, QA Checker itp.).
Programy CAT są bardzo pomocne w wypadku tekstów w formatach elektronicznych, o dużym lub umiarkowanym stopniu powtarzalności (np. dokumenty rejestracyjne samochodu, odpis aktu urodzenia, instrukcje urządzeń, licencje, umowy) bądź w przypadku tłumaczeń o zbliżonej tematyce dla jednego klienta. Nie pomogą natomiast w tłumaczeniach o dużym stopniu zróżnicowania tematycznego lub dla różnych zleceniodawców, którzy posiadają odmienne preferencje dotyczące stylistyki albo terminologii.
Niemal każde tłumaczenie tekstu nieliterackiego zawiera w sobie pewne powtarzające się fragmenty. W zależności od charakteru materiału są to poszczególne nazwy, frazy, albo nawet całe zdania. Bywa też tak, że zdania różnią się od siebie zaledwie jednym lub dwoma słowami. W takich sytuacjach zupełnie naturalną i logiczną czynnością jest skorzystanie z wcześniej przetłumaczonych fraz, skopiowanie ich i wklejenie ich (po dokonaniu ewentualnych poprawek) we właściwe miejsce. Właśnie w takich momentach z pomocą przychodzą tłumaczom programy typu CAT.
Istnieją dwie zasadnicze kategorie programów typu CAT. Ze względu na funkcjonalność wyróżniamy programy przystosowane do współpracy z MS Word jako nakładki oraz programy z własnym, niezależnym edytorem tekstu. Pierwsza grupa umożliwia tłumaczowi pracę w doskonale znanym mu środowisku (grupa ta traci na popularności), natomiast programy CAT należące do drugiej grupy oferują większą elastyczność i wygodę, umożliwiając tłumaczenie szerokiej gamy formatów plików (m.in. HTM/HTML, XML/SGML, edytorów tekstowych, programów do składu DTP itd.). Większość programów CAT umożliwia obecnie tłumaczenie przynajmniej 50 formatów plików.
Praca z narzędziem CAT nie jest szczególnie skomplikowana, ale wymaga podstawowej wiedzy na temat możliwości i funkcji programu. Każdy plik, który poddajemy obróbce – dzielony jest na tzw. segmenty (TU – translation unit/jednostki tłumaczeniowe). Najczęściej są nimi zdania albo ich fragmenty, jeśli zdanie zawiera dwukropki, średniki, myślniki itd. Nie jest to jednak arbitralne – sposób segmentacji dokumentu może zostać spersonalizowany. Na przykład można zdefiniować funkcję dzielenia pliku tak, żeby uniknąć podziału zdania po „np.”.
Bez względu na to, czy program jest nakładką na MS Word, czy niezależnym narzędziem, CAT rozpoznaje, zapamiętuje i wyróżnia pierwszy segment (w Wordzie jest on wyróżniany graficznie, w edytorze wyświetlany w specjalnym oknie). Pojawią się wówczas dwa pola tekstowe: jedno z tekstem źródłowym, a drugie z tłumaczeniem lub miejscem na wpisanie tłumaczenia. Jeżeli pamięć tłumaczenia jest jeszcze pusta, bo tłumacz dopiero rozpoczął pracę, program nie będzie miał z czego czerpać podobnych fragmentów i jeszcze w niczym nie pomoże. Natomiast jeśli program ma już bazę, z której może skorzystać, to – w przypadku tekstu podobnego do niegdyś już przetłumaczonego – oprócz tekstu źródłowego pokaże propozycję tłumaczenia wraz z informacjami dodatkowymi. Te dodatkowe informacje to najczęściej identyfikator autora poprzedniego tłumaczenia, data powstania przekładu itd. Program będzie wówczas wymagał zatwierdzenia wpisanego tłumaczenia i automatycznie przejdzie do następnego segmentu. Graficzna oprawa tekstu pozwala tłumaczowi już na pierwszy rzut oka stwierdzić, czy fragment tekstu jest identyczny z tym, który występuje w bazie, czy podobny w mniejszym lub większym stopniu. Szacowana zgodność określana jest również procentowo, a różnice są wyraźnie oznaczane kolorami.
Im większa, bardziej pojemna i zróżnicowana pamięć, tym lepiej dla tłumacza. Szeroka baza pojęć zwiększa szansę na znalezienie podobnych segmentów w kolejnych tłumaczeniach.
Jak to działa w praktyce? Bardzo obrazowym przykładem jest tłumaczenie instrukcji obsługi różnych urządzeń. Często urządzenia są udoskonalane i powstają ich nowe wersje. Przykładowo Produkt 1000 firmy X może się różnić od Produktu 2000 tej samej firmy zaledwie kilkoma funkcjami, które oczywiście należy uwzględnić również w jego instrukcji obsługi. Dysponując pamięcią tłumaczeniową z przekładu instrukcji Produktu 1000, z łatwością można stworzyć tłumaczenie instrukcji obsługi Produktu 2000, wzbogaconego o nowe funkcje. Będący w posiadaniu takiej bazy tłumacz może w kilkanaście sekund policzyć całkowitą objętość tekstu oraz liczbę nowych segmentów, które różnią się od tekstu już wcześniej przetłumaczonego. W takiej sytuacji może się okazać, że w tekście o objętości 60 tys. słów nowe fragmenty to zaledwie 5%! Nie trzeba więc nikogo przekonywać, że takie tłumaczenie zajmuje o wiele mniej czasu niż pisanie całkiem nowego tekstu. Ponadto duże międzynarodowe firmy same korzystają z narzędzi CAT do przygotowania plików do tłumaczeń i przechowują własne bazy pamięci tłumaczeniowych. Dzięki temu po wysłaniu takiego pliku do tłumacza firma może zachować stylistykę i terminologię wszelkich wcześniejszych tłumaczeń.
Jeżeli jakieś słowo było już kiedyś przetłumaczone, za pomocą zaledwie paru kliknięć myszy czy też kombinacji klawiszowych można odnaleźć wszystkie segmenty, w których kiedykolwiek występował dany termin (funkcja concordance).
Co ważne, programy tego typu pozwalają na zdefiniowanie funkcji, które odpowiadają za rozpoznawanie pewnych fragmentów tekstu (tzw. placeables), i kopiowanie ich za pomocą skrótu klawiszowego z tekstu źródłowego do wykonywanego w danej chwili tłumaczenia. Jest to funkcja bardzo przydatna w wypadku nazw produktów, dat (programy CAT przy okazji konwertują je na inny format), wartości liczbowych itd.
Wszystkie marki programów CAT posiadają własne moduły zarządzania terminologią lub umożliwiają współpracę z modułami peryferyjnymi – można więc zsynchronizować z takim narzędziem wszelkiego rodzaju słowniki, które podpowiadają prawidłowe tłumaczenia zdefiniowanych pojęć.
Należy jednak zawsze pamiętać o tym, że nie wszystkie tłumaczenia będą wykonywane za pomocą programów CAT z podobną skutecznością. Używanie jednej pamięci do wszystkich tłumaczeń również może się okazać złym pomysłem. Przykładowo baza tłumaczeniowa, która powstała na podstawie tłumaczenia programów komputerowych, nie przyda się w tłumaczeniach regulaminów sklepów internetowych, a pamięć tłumaczeniowa z zakresu medycyny nie znajdzie zastosowania w lokalizacji oprogramowania i tłumaczenia plików XML, SGML lub HTML.
Narzędzia CAT opierają się na następujących funkcjach:
Najważniejsze programy CAT to m. in.:
– Pakiet Trados Studio – jego podstawą jest Translator´s Workbench, program zarządzający TM. W skład pakietu wchodzą ponadto: uniwersalny edytor, zestaw makr do pracy w edytorze MS Word, programy wspomagające tłumaczenie plików w formacie Excel i PowerPoint, program do tworzenia plików TM z wcześniejszych tłumaczeń, narzędzia umożliwiające tłumaczenie plików programów do składu oraz program do zarządzania terminologią niezależny pakiet oprogramowania pozwalający na zakładanie projektów (również z ewidencją zleceniodawców, diagramami Gantta itd.), zarządzanie plikami, pracę we wbudowanym edytorze kompatybilnym m.in. z tłumaczeniem programów komputerowych, plików XML, HTML i DTP, kontrolę jakości (w tym kontrolę pisowni i walidację techniczną), finalizację projektów, zarządzanie bazami tłumaczeniowymi oraz terminologicznymi i wiele więcej.
Tego oprogramowania nie trzeba przedstawiać chyba żadnemu tłumaczowi. Więcej informacji: https://pl.wikipedia.org/wiki/SDL_Trados_Studio
– SDLX – obecnie element pakietu Trados, program pracujący z użyciem własnego edytora nie występuje w sprzedaży. Możliwości programu:
– MemoQ – nowy, bardzo dobry program, dynamicznie rozwijany, zdobywający coraz większą liczbę zwolenników.
Oprócz typowych cech programu CAT, takich jak: ułatwione tłumaczenie i weryfikacja tekstu, możliwość korzystania z pamięci tłumaczeń i wcześniej wypracowanych rozwiązań, tworzenie i rozbudowa baz terminologicznych, automatyczne podpowiedzi tłumaczeń, analiza powtarzalności (wraz z analizą jednorodności) tekstu źródłowego, ma zalety szczególne:
– OmegaT – jedyne całkowicie bezpłatne narzędzie CAT, dostępne dla większości systemów operacyjnych (program w języku Java). Ma wiele funkcji typowych dla oprogramowania CAT: tworzenie, import, eksport pamięci tłumaczeniowych, dopasowywanie tłumaczeń. Umożliwia również:
Dzięki licznym dodatkom OmegaT można rozbudować o kolejne przydatne funkcje. Interfejs programu jest całkowicie spolszczony.
– Across – program niedoceniany w naszym kraju, choć godny uwagi, ponieważ:
– Matecat – kompatybilny (na chwilę obecną) z 79 formatami plików (od plików MS Office – również odpowiedniki OSX – przez MIF, IDML, XML, aż po pliki lokalizacyjne PO, RESX, TXML i wiele innych – patrz niżej). Jego zalety:

– Muldrato – w pełni kompatybilny z plikami DWG i DXF, doskonały program do tłumaczenia dokumentacji CAD. Jego zalety:
Zdecydowana większość biur tłumaczeń w Polsce stosuje narzędzia CAT – nie tylko ze względu na skrócenie czasu realizacji czy ograniczenie kosztu tłumaczenia, lecz także dla kontroli QA Checker (Trados Studio), kompatybilności z plikami w formatach DTP (IDML, MIF) i IT (XML, SGML, HTM, HTML, PO, MO, SRT, VTT) oraz rozbudowywania własnej bazy tłumaczeniowej TM. Na rynkach zachodnich prawie wszystkie biura korzystają z co najmniej jednego narzędzia CAT. Biuro Tłumaczeń Translax prowadzi szkolenia z obsługi najważniejszych programów CAT dla tłumaczy i menedżerów projektu. Takie zajęcia pozwalają zapoznać się z możliwościami tych narzędzi, dzięki czemu tłumaczenie nawet trudnych tekstów technicznych będzie przebiegać sprawniej przy jednoczesnym zachowaniu najwyższej jakości przekładu.
Trados Studio posiada około 70% udziałów w rynku. Nie jest to narzędzie idealne, ale zaraz obok MemoQ jedno z najlepszych (choć ostatnio zdania są podzielone). Oba programy są równie kompatybilne (krzyżowo), funkcjonalne i wygodne (według indywidualnych preferencji). Sugerujemy, by przed podjęciem decyzji zapoznać się z wersjami testowymi. Oba programy różnią się tak niewielkimi detalami (przynajmniej w kwestii rezultatów, które uzyskujemy pracując z nimi), że z pewnością każdy z nich sprawdzi się w większości codziennych zadań. Osoby mające jednak inne zdanie mogą wybrać szkolenie z CAT: Trados Studio, Matecat, MemoQ, OmegaT lub Muldrato.
Przeprowadziliśmy niejedno szkolenie lub/oraz kurs z obsługi Trados Studio, MemoQ, Matecat, OmegaT, InDesign, Framemaker oraz z lokalizacji stron internetowych i oprogramowania. Przeszkoliliśmy m.in.: WSZOP w Katowicach, UAM w Poznaniu, SWPS w Warszawie, LOT, Whirlpool/Indesit, Getresponse, PIBR w Warszawie, SKWP w Warszawie, wielu pracowników biur tłumaczeń oraz dziesiątki freelancerów.
Na naszym kanale youtube można znaleźć kompletny, darmowy kurs/szkolenie z podstaw obsługi programu Trados Studio: https://bit.ly/szkolenie-trados
Zapraszamy!