Biuro tłumaczeń translax – tłumaczenia dla firm
Większość ludzi, gdy usłyszy o tłumaczeniach ustnych, skojarzy tylko tyle, że tłumacz, stojąc obok osoby wypowiadającej się w jednym języku, przekłada jej słowa na drugi. Tymczasem sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana – rozróżniamy kilka rodzajów tłumaczeń ustnych, a każde z nich ma swoją specyfikę.
Generalnie tłumaczenia ustne dzieli się na konsekutywne i symultaniczne. Te podgrupy z kolei ulegają kolejnym rozróżnieniom. Podział ten wynika ze sposobu koegzystowania mówcy i tłumacza, a także sposobu docierania tłumaczenia do odbiorców.
Tłumaczenia symultaniczne, to takie, które odbywają się w tym samym czasie, w którym wypowiada się mówca. Oznacza to, że nie przerywa się wypowiedzi, by przekazać słuchaczom tłumaczenie – otrzymują je oni w czasie rzeczywistym, niejako automatycznie. Tłumaczenia symultaniczne spotyka się podczas konferencji i obrad międzynarodowych, a także w trakcie spotkań urzędników i polityków. Najczęściej spotykaną formą są tłumaczenia kabinowe. W takim wypadku tłumacz nie ma bezpośredniego kontaktu ani z mówcą, ani ze słuchaczem. Znajduje się on bowiem w dźwiękoszczelnej kabinie – wypowiedzi mówiącego docierają do niego dzięki słuchawkom, sam zaś wypowiada tłumaczenie do mikrofonu, a jego słowa docierają do odbiorców przez słuchawki.
Zasadniczo, aby tłumaczyć teksty, nie trzeba spełniać żadnych formalnych wymagań (pomijając kwestię tłumaczeń przysięgłych, o których można przeczytać w naszych wcześniejszych wpisach). Nie ma obowiązku kończenia konkretnej szkoły, ani pozyskiwania licencji. Tłumacz musi znać doskonale język i wyrobić sobie odpowiedni warsztat. To, w jaki sposób zdobędzie te umiejętności, nie jest w żaden sposób regulowane prawnie.
Nauka języka
Oczywiście w zdobyciu doskonałej znajomości języka wręcz niezbędne są szkoły – dobrze jest zacząć uczyć się go jak najwcześniej – nie ograniczając się przy tym do zajęć ze szkoły publicznej. Tak naprawdę, jeśli ktoś wiąże swoją przyszłość z językiem obcym, powinien jak najwcześniej wykorzystywać możliwości jakie dają korepetycje, szkoły językowe i np. zagraniczne kursy wakacyjne. Dobrze jest poznawać też język u źródeł – wyjeżdżać do jego kraju ojczystego, aby słuchać i ćwiczyć mówienie w warunkach naturalnych, a także – by poznawać realia danego miejsca.
Kolejnym etapem są oczywiście szkoły wyższe i proponowane przez nie studia filologiczne. W grę wchodzą wszelkie filologie, na których człowiek uczy się nie tylko języka – ale i niezbędnego kontekstu kulturowego. Poznaje się tam również historię literatury i kultury danego miejsca, a bez tej wiedzy ciężko jest np. lokalizować teksty. Jeśli ktoś chce zostać tłumaczem, warto by zainteresował się takim kierunkiem studiów jak lingwistyka stosowana, a zwłaszcza specjalnością translatoryka. Jak sama nazwa wskazuje, jest to dział językoznawstwa zajmujący się problemami związanymi z tłumaczeniami. Podczas takich studiów zdobywa się wiedzę o strategiach i technikach tłumaczenia oraz nowoczesnym warsztacie tłumacza i najnowszych środkach technicznych. Uczelnie oferują tłumaczom różne opcje, mogą oni uczyć się przekładu w trakcie studiów licencjackich i magisterskich, bardzo wiele jest ofert specjalistycznych studiów podyplomowych. (Wykaz uczelni oferujących studia z zakresu translatoryki http://studia.biz.pl/translatoryka/1/)
Wiele osób ma problemy ze wstawianiem przecinka we właściwym miejscu. Czytając niektóre teksty, zwłaszcza zamieszczane w internecie, można dojść do wniosku, że o umiejscowieniu przecinków autor decydował w drodze losowania. Często zdarzają się również przypadki, że piszący zupełnie zapominają o przecinkach, zwłaszcza widoczne jest to w korespondencji mailowej. Są to oczywiście skrajne przypadki i zapewne nikt, kto zajmuje się profesjonalnie językiem – jak tłumacz, nie ma aż takich problemów. Jednak i osoby profesjonalnie zajmujące się tłumaczeniem tekstów miewają wątpliwości, w którym miejscu należy przecinek postawić – i im właśnie dedykujemy ten wpis.
Podstawowe zastosowania przecinka
• Przecinek oddziela i wydziela, a także wskazuje miejsce na oddech. Generalnie używamy przecinka wtedy, gdy chcemy oddzielić słowa będące elementami wyliczenia, np.:
Kup: mleko, masło, chleb, rzodkiewki i szczypiorek.
oraz oddzielając w wypowiedzeniu poszczególne zdania składowe:
Kup, kiedy będziesz w centrum, kwiaty dla babci.
→ W funkcji wyodrębniania można zastąpić przecinek nawiasami lub myślnikami. Przyjęło się, że myślniki oznaczają wydzielenie mocniejsze niż przecinki, a słabsze niż nawiasy.
Sytuacja problematyczna
Dla wielu niejasna jest sytuacja, w której po zakończeniu zdania wtrąconego znajduje się spójnik, przed którym zazwyczaj nie stawia się przecinka: i, oraz, albo itd. Jednak, gdy mamy do czynienia z wtrąceniem, przecinek jest konieczny:
Doskonale gotuję, tak przynajmniej twierdzi moja matka, i zawsze wiem, jak dogodzić gościom.
Na jakość i szybkość powstawania tłumaczenia dokumentów różnego typu ogromny wpływ ma współpraca klienta z biurem tłumaczeń. Pisaliśmy już o takich kwestiach technicznych, jak odpowiednie przygotowanie pliku MS Word i zaplanowanie layoutu. Kwestia odpowiedniej współpracy zleceniodawcy z tłumaczem jest jednak o wiele szersza. W pracy tłumacza niezmiernie ważny jest kontakt z klientem – chodzi tu zarówno o współpracę przy tłumaczeniu, jak i wszelkie uwagi, których zlecający tłumaczenie może udzielić po otrzymaniu gotowego tekstu.
Niektórzy klienci ograniczają się do wysłania pliku z tekstem źródłowym i znikają z całego procesu tłumaczenia. Tymczasem ich udział, a zwłaszcza recenzja wystawiona po tłumaczeniu, mogłyby znacznie usprawnić i ulepszyć pracę tłumacza. Tzw. feedback jest bardzo ważny, gdyż pozwala tłumaczowi na doskonalenie się, co przekłada się na lepszą jakość kolejnych zleceń oraz zadowolenie innych klientów. Szczególnie ważne jest to w wypadku zleceń wymagających wiedzy technicznej.
Gdy myślimy o lokalizacji produktu takiego jak instrukcja obsługi czy ulotka, na myśl najczęściej przychodzą nam czynności, które trzeba podjąć w celu dostosowania tekstu głównego do potrzeb określonego odbiorcy. Zwykło się myśleć, że jest to najważniejszy, najbardziej czasochłonny element pracy. Takie przekonanie może się okazać jednak zwodnicze. Wyobraźmy sobie podręcznik obsługi programu, w którym wszystkie zrzuty ekranowe prezentowałyby interfejs oprogramowania przed tłumaczeniem. Nie spełniałby on swojej funkcji, podobnie jak instrukcja obsługi sokowirówki, w której ilustracje nie miałyby przetłumaczonych podpisów i wskazań. Pewnie użytkownik byłby w stanie jakoś z kontekstu wywnioskować, o co chodzi. Cel lokalizacji produktów jednak jest inny. Mają one być w pełni czytelne dla ich użytkowników. Dlatego też ogromnie ważna jest lokalizacja grafiki.
Kiedy grafika musi zostać poddana lokalizacji?
Przetłumaczyć na język użytkownika trzeba każdy element grafiki, w którym znajduje się tekst. Dlatego też o lokalizacji mówi się głównie w kontekście zrzutów ekranu oraz map, wykresów i ilustracji zawierających wskazania i podpisy.
Wracając do kwestii poprawności językowej w tłumaczeniach dokumentów, po raz kolejny sięgamy po temat interpunkcji. Tym razem na warsztat bierzemy kropkę – podstawowy znak, który w zasadzie stosuje się intuicyjnie. No właśnie – intuicyjnie. Dobrze wiemy, że zdanie czy wypowiedź należy zakończyć kropką. W trakcie korekty tłumaczonego dokumentu często pojawiają się jednak sytuacje, w których zdarza nam się zastanawiać, czy w tym miejscu na pewno powinna się kropka znajdować. Poniżej znajdą Państwo zebrane zasady stosowania kropki w publikacjach w języku polskim.
Kropka jest podstawowym i najważniejszym znakiem przestankowania. Zasadniczą jej funkcją jest kończenie wypowiedzi – zdania lub równoważnika zdania. W tej pozycji czasem zastępują ją wykrzyknik, pytajnik lub wielokropek. Istnieje również cały szereg innych zastosowań kropki.
Kropkę stawiamy:
– po skrócie wyrazu, w którym odrzucono końcową część, np. ul. (ulica), prof. (profesor).
Należy jednak pamiętać, że jeśli skrót zawiera ostatnią literę wyrazu, wtedy kropki nie stawiamy, np. dr (doktor). Koniecznie dodać trzeba jednak, że w przypadku, gdy odmieniamy skrót, stosujemy wtedy kropkę, np.
Byłam wczoraj u dr. (doktora) Nowaka. Ewentualnie Byłam wczoraj u dra Nowaka.
Nie stosujemy natomiast kropki po skrótach jednostek miar i wag oraz jednostek pieniężnych, np. g (gram), ha (hektar), km (kilometr), zł (złoty).
Z tłumaczeniem bardzo silnie związane są terminy: lokalizacja i internacjonalizacja. Laikowi mogą one wydawać się one dość niezrozumiałe, dlatego też w dzisiejszym wpisie wyjaśnimy, co one oznaczają.
Każda firma, która chce sprzedawać swoje produkty na globalnym rynku, musi zadbać o to, by jej oferta była interesująca dla potencjalnych klientów z innych kręgów kulturowych. W tym celu przedsiębiorca powinien zainteresować się lokalizacją i internacjonalizacją owych produktów. Ale co to w zasadzie oznacza?
Mimo że MS Word jest powszechnie stosowanym programem do edycji tekstów, bardzo często jego użytkownicy nie wiedzą, jak poprawnie przygotować dokument. Od tego, jak plik zostanie sformatowany, zależy komfort pracy kolejnych osób, do których dokument trafi – w tym tłumacza i osoby, która będzie formatować tekst po jego przetłumaczeniu. Pozornie niewielkie błędy w formatowaniu znacznie utrudniają i wydłużają pracę nad tłumaczonym tekstem. Dlatego, aby oszczędzić innym wysiłku, unikać należy kilku błędów przedstawionych poniżej.
1. Tworzenie kolumn za pomocą klawisza Tab
Sporo problemu tłumaczowi sprawić może tekst wpisany w kolumny. Często zdarza się bowiem, że jest on przez autora źle sformatowany. Wiele osób, aby uzyskać poniższy efekt, korzysta ze złych narzędzi.
Powracamy dziś do tak ważnej dla tłumacza kwestii, jaką jest poprawność zapisu. Język polski jest pod tym względem dość skomplikowany, o czym świadczy fakt, że nawet najlepiej wykształcone osoby czasem mają problemy z właściwym wstawieniem przecinka. Często wynika to z braku zrozumienia funkcji, które pełnią znaki interpunkcyjne. Dlatego też dzisiejszy wpis ma na celu wyjaśnienie ich. Mówiąc o poprawności językowej, bardzo ciężko jednak ominąć kwestie podstawowe, które choć pewnie dla wielu są oczywiste, innym sprawiają nie lada problemy. Dlatego przepraszamy, jeśli większość informacji będzie Państwu znana. Mamy nadzieję, że doczytają jednak Państwo wpis do końca i znajdą w nim coś dla siebie.
Po co komu interpunkcja?
W życiu codziennym wiele osób zapomina o interpunkcji. SMS-y, e-maile, krótkie notatki – są to formy, w których niekiedy „odpuszczamy” sobie zasady poprawności – bo przecież są niepotrzebnym balastem. Czy aby na pewno? Często znaki interpunkcyjne mają decydujący wpływ na sens wypowiedzi. Najlepiej tę kwestię obrazuje znany i często przytaczany przykład. Wyobraźmy sobie, że tuż przed egzekucją kat otrzymuje od sędziego wiadomość:
„Powiesić nie można, uwolnić”.
A gdyby tak lekko przesunąć przecinek i zapisać:
„Powiesić, nie można uwolnić”.
W tym wypadku przecinek miałby moc decydowania o czyimś życiu. Może nie zawsze tak ważne kwestie zależą od znaków interpunkcyjnych – choć np. w tłumaczeniach sądowych sytuacja taka mogłaby się zapewne zdarzyć – ale bardzo często poprawność zapisu przetłumaczonego tekstu zdecyduje, czy dany klient zgłosi się do tłumacza jeszcze raz. Dlatego warto zwracać uwagę na te „drobiazgi”.
Obecnie czas stał się najcenniejszą walutą. Dlatego też dużo wysiłku człowiek wkłada w opracowywanie narzędzi, które pomogą mu wykonywać pracę szybciej i sprawniej. Także branża tłumaczeń doczekała się tego typu pomocy. Jak i w wielu innych przypadkach, tak i tu w grę wchodzą programy komputerowe, a konkretniej tzw. narzędzia CAT.
Czym jest CAT?
Pod tym skrótem ukrywa się angielska nazwa computer assisted translation. Laikom mogłoby się wydawać, że chodzi tu o elektroniczne translatory, które podają pierwsze znaczenie słowa i nie zważają na zasady gramatyki – nic bardziej mylnego. Mamy tu natomiast do czynienia ze specjalistycznym programem wspomagającym pracę tłumacza. Najpopularniejszymi narzędziami offline tego typu są: SDL Trados, SDLX, Across, SDL Passolo, MemoQ, OmegaT oraz Wordfast. Aktualnie na rynku obserwuje się zwiększoną podaż oprogramowania CAT w wersji online (cloud – w chmurze), np. XTM Cloud, Wordbee oraz GeoWorkz.