Biuro tłumaczeń translax – tłumaczenia dla firm
Są takie wyrazy, wobec których czasem nie jesteśmy pewni, w jaki sposób się je powinno zapisać, czy powinny być zapisane razem czy osobno. W dzisiejszym wpisie spróbujemy wyjaśnić te zawiłości.
W większości przypadków w połączeniach wyrazów stosuje się pisownie oddzielną:
– zestawienia – czyli ściślejsze połączenia wyrazowe, które składają się z dwu lub więcej wyrazów, a tworzą całość znaczeniową:
czarna jagoda, konik polny, sto dwadzieścia pięć, mniej więcej,
– jako zestawienia traktowane są również wyrażenia, w których pierwszy człon jest przysłówkiem, a drugi imiesłowem odmiennym lub przymiotnikiem określanym przez ten przysłówek, np.
świeżo malowany, dziko rosnący, wolno stojący, nowo mianowany, trudno czytelny, czysto naukowy,
→ wyjątkiem są wyrażenia, które się scaliły, a składniki tych połączeń nie wskazują na doraźną cechę obiektu, a na jego trwałą właściwość, np.
jasnowidz, szybkoschnący (klej ale szybko schnąca tkanina), wszystkowiedzący (= mądry, ale: wszystko wiedzący o samochodach),
– zestawienia dwóch rzeczowników, z których drugi pełni funkcję określenia członu pierwszego, np.
artysta grafik, inżynier górnik, lekarz chirurg, zamachowiec samobójca, pies przewodnik, ryba piła,
– wyrażenia przyimkowe, czyli połączenia przyimków z rzeczownikami, przysłówkami, liczebnikami i zaimkami, np.
bez mała, do cna, mimo to, na co dzień, na pozór, na przykład, na wspak, nad miarę,
→ inaczej jest z dawnymi wyrażeniami przyimkowymi, które aktualnie są zrostami:
dlaboga, dlaczego, nadal, nadaremnie, natychmiast, nawet, nawzajem, pojutrze, ponadto, poniewczasie, pospołu, przeto, wprzód, zaprawdę, zarazem, zarówno, zatem
– wyrażenia typu:
ręka w rękę, łeb w łeb, sam na sam, słowo po słowie, wet za wet.
– wyrażenia zaimkowe, czyli połączenia zaimka i następującej po nim innej części mowy, np.
co dzień, co godzina, co roku, co wieczór, co lepsze, co najmniej, tym bardziej, tym lepiej,
→ odstępstwem są wyrażenia zaimkowe będące zrostami, np.:
coraz, toteż, tymczasem
oraz złożeniami:
cogodzinny, comiesięczny, coroczny, codzienny, cotygodniowo
– zaimki złożone typu:
ten sam, taki sam, ta sama, tym samym, takie samo, tyle samo, jaka taka, ktoś tam, skądś tam
→ wyjątki: tamten, tamtędy
Laikowi ten zestaw znaków nie powie kompletnie nic, pisarze techniczni i tłumacze powinni go doskonale kojarzyć. Kryje się pod nim nazwa standardu dotyczącego tekstów technicznych. Jest on postrzegany jako następca EN 62079:2001. Ale jakie zmiany wprowadza i co ulepsza? Poniżej znajdą Państwo kilka informacji na jego temat.
Standard IEC 82079-1 nie jest dedykowany dla żadnego specyficznego produktu czy sektora. Jego twórcy pomyśleli go jako międzynarodowy zestaw reguł dający się zastosować do instrukcji obsługi powstających we wszystkich branżach, jest on więc uniwersalnym standardem.
Do czego służy IEC 82079-1?
Przy tworzeniu instrukcji obsługi trzeba pamiętać o wielu ważnych kwestiach. Najważniejsze jest, by efektem pracy był dokument, który jest przyjazny i łatwy w odbiorze dla użytkownika. Poza tym musi zawierać wszystkie niezbędne informacje. Muszą one być także w odpowiedni sposób pogrupowane.
Twórcy instrukcji obsługi często zadają sobie pytania, jak ona powinna wyglądać, co dokładnie powinno się w niej znaleźć, jakie informacje są w niej konieczne, a jakie zbędne. Standard IEC 82079-1 ma ułatwić im zadanie, można znaleźć w nim bowiem sporo regulacji na temat tego, jak powinna być przygotowana instrukcja. Przeczytać w nim można między innymi odpowiedzi na pytania:
– Jak powinni być wykwalifikowani twórcy i tłumacze instrukcji?
– Jak powinna wyglądać instrukcja obsługi – jakie fonty są odpowiednie, co powinno być przemyślane podczas opracowywania layoutu i konspektu, jakiego stylu języka powinno się używać?
– Jak powinny być zorganizowane, zaprojektowane i wyróżnione w instrukcji informacje dotyczące bezpieczeństwa?
Instrukcje stworzone zgodnie ze standardem będą czytelne, klarowne, a użytkownicy znajdą w nich wszystkie niezbędne informacje o działaniu danego sprzętu.
Teksty techniczne – takie jak ulotki, instrukcje obsługi itp. – zupełnie inaczej niż np. w przypadku tekstów literackich, podlegają standaryzacji w kwestii treści oraz formy. Różnorodność rozwiązań formalnych jest w tym wypadku zbędna, a nawet niewskazana. Zastosowanie podobnych form i zwrotów znacznie ułatwia korzystanie z tego typu tekstów, zapobiega powstawaniu wieloznaczności i niejasności. Ponadto jest to doskonałe rozwiązanie, gdy teksty te mają zostać później przetłumaczone.
Warto jest przed napisaniem tekstów technicznych ustanowić kilka zasad, których w trakcie tworzenia będzie się przestrzegać. Zabieg taki zmniejsza koszty poprzez przyspieszenie procesu powstawania tekstu i tłumaczeń. Ponadto realizowanie zdefiniowanych reguł pisania sprawia, że tekst staje się jasny i klarowny – na czym zyskuje zarówno tłumacz, który nie musi dopytywać o niezrozumiałe czy wieloznaczne fragmenty, jak i czytelnik. Dzięki zastosowaniu zasad, maleje ilość błędów – zarówno w tekstach źródłowych, jak i w tłumaczeniach. Tekst napisany zgodnie z racjonalnymi regułami wygląda również bardziej profesjonalnie, a co za tym idzie, staje się bardziej wiarygodny.
W trakcie pracy nad tekstami technicznymi powinno się postępować według następujących kroków.
1. Analiza
Pracę należy rozpocząć od przeanalizowania kluczowych danych i celów, w których tekst ma powstać. Należy też zgromadzić niezbędne materiały i przeanalizować wiadomości w nich zgromadzone, a następnie wybrać te, które będą wykorzystane.
2 Planowanie
W tej fazie określany jest ogólny zakres projektu oraz przebieg wszystkich jego etapów. Ustalany jest harmonogram prac. Powinny zostać też wybrane osoby odpowiedzialne za wykonanie projektu i zarządzanie nim.
Zarządzanie informacjami jest kwestią bardzo istotną w świecie współczesnego biznesu. Dlatego też tak wielką wagę przywiązuje się do rozwiązań, które mają je usprawnić. Ostatnio znana firma badawcza Gartner Inc. opracowała ranking technologicznych nowinek, które mogą w sposób znaczący zmodernizować zarządzanie informacją. Można się z nim zapoznać na stronie http://www.gartner.com/resId=2340315.
Wśród wymienianych najważniejszych nowinek technologicznych znalazły się między innymi następujące rozwiązania:
Big data
W dużych koncernach szczególnie istotne jest przetwarzanie danych. Trzeba przy tym wiedzieć, że wchodzą tu w grę ogromne ilości różnorodnych i bardzo istotnych informacji, które szybko ulegają zmianie. Wszystko to sprawia, że standardowe bazy danych i narzędzia analityczne przestają być wystarczające. Do analizy takiej ilości danych potrzebne są innowacyjne rozwiązania technologiczne, które są niezawodne i wydajne. Od strony technologicznej terminem big data określa się nową klasę systemów, zestaw różnorodnych rozwiązań technologicznych, które wykorzystuje się do analityki dużych zbiorów danych.
Tworząc wielojęzyczne projekty, takie jak ulotki, podręczniki, instrukcje obsługi, trzeba dużo uwagi poświęcić elementom graficznym – mapom, schematom, wykresom itd. Przekazują one zazwyczaj znaczną część informacji, często również poprzez elementy tekstowe (podpisy, wskazania itd.), które trzeba przetłumaczyć.
Lokalizacja grafiki jest zadaniem trudnym i czasochłonnym, jednak usprawnić ją może dobra współpraca między zleceniodawcą a biurem tłumaczeń. W mocy tego pierwszego jest takie przygotowanie dokumentu do lokalizacji, by osoba, która będzie nad nim pracować, miała z tym jak najmniej problemów. Tymczasem twórcy ilustracji nie zawsze myślą o tym, że kolejne osoby będą pracować nad plikiem. Dokument nieodpowiednio przygotowany, może być bardzo trudny do edycji. Jednak dzięki kilku zabiegom, można ułatwić zadanie pracownikowi biura tłumaczeń.
Ważne!
Programem, w którym przeprowadza się lokalizację grafiki jest np. Adobe Photoshop. Aby tłumacz mógł przetłumaczyć elementy tekstowe ilustracji, musi być ona zapisana jako plik edytowalny – czyli w formacie PSD (w tym wypadku). Potrzebny jest bowiem dostęp do wszystkich warstw tekstowych dokumentu – tak, aby można było wprowadzać w nich zmiany. Jeśli zleceniodawca nie jest w stanie dotrzeć do pliku źródłowego i dysponuje tylko nieedytowalnymi wersjami dokumentu, lokalizacja również jest możliwa, trzeba jednak liczyć się z tym, że będzie to trwało dłużej (przez co będzie to również droższa).
Gdy tłumacz przekłada tekst, bardzo często spotyka się z problemem cudzysłowu. W języku polskim pewne kwestie rozwiązane są inaczej niż np. w angielskim, dlatego warto jest poznać szczegółowe wytyczne dotyczące jego użycia w polszczyźnie. Generalnie cudzysłów służy do wyodrębniania fragmentów tekstu – stosuje się go do wydzielania słów cytowanych i specyficznie użytych wyrazów i wyrażeń. Składa się on z dwóch znaków – otwierającego i zamykającego.
Najczęściej (zarówno w druku, jak i rękopisie) stosuje się cudzysłów apostrofowy: „ ”, mimo że można spotkać w różnego typu publikacjach znaki: ” ”, to zalecane jest jednak stosowanie tego pierwszego. Zdarzają się sytuację, w których używany jest cudzysłów ostrokątny: » « lub « » oraz definiujący o formie: ‘ ’ lub ‛ ’. W maszynopisie stosuje się cudzysłów złożony z dwu identycznych znaków: ″ ″. Niekiedy można spotkać się z zapisem: ” „, jest on jednak niepoprawny z punktu widzenia typograficznego, gdyż znak: ” oznacza cal lub sekundę (jednostka geograficzna).
Najpraktyczniejsze jest stosowanie cudzysłowu apostrofowego jako podstawowego oraz ostrokątnego do wyodrębniania fragmentów w tekście cytowanym i do wyróżnień specjalnych – np. wyodrębnienia znaczeń w słownikach i publikacjach naukowych. Dobrze jest jednak wiedzieć, że cudzysłowy ostrokątne mogą być stosowane w identycznym zakresie jak apostrofowe – najważniejsze jest, by w obrębie jednej publikacji zachować konsekwencję w ich używaniu.
Za kilka dni – 18 i 19 kwietnia 2013 r. w Krakowie odbędzie się po raz czwarty konferencja TMS Inspiration Days. Przyświecać jej będzie hasło XTRF™, Business, Evolution. Na konferencji spotkają się specjaliści z zakresu tłumaczeń i technologii wspierającej przekłady.
Konferencja organizowana jest przez XTRF Management Systems sp. z o.o. (producenta systemu XTRF) i Biuro Tłumaczeń Technicznych LIDO-LANG. Odbywa się ona w krakowskim hotelu Andel’s, usytułowanym w samym centrum miasta – tuż obok stacji PKP i Starego Miasta.
Mimo że wydarzenie to organizowane jest dopiero od 2010 roku, już stało się istotnym elementem kalendarza branży tłumaczeń. Jest ono okazją do poszerzenia wiedzy i poznania najlepszych specjalistów. W trakcie konferencji dzielić się swoimi doświadczeniami będą osoby interesujące się najnowszymi rozwiązaniami technicznymi ułatwiającymi tłumaczenia. Tegoroczne spotkania poświęcone będą możliwościom, jakie daje system XTRF™, a także kwestiom związanym ze sprzedażą usług tłumaczeniowych i możliwością rozwoju firm zajmujących się przekładem.
Aby projekt tłumaczenia lub lokalizacji strony WWW, programu komputerowego czy jakiegoś dokumentu poszedł sprawnie i bez problemu, trzeba bardzo dużo uwagi włożyć w zarządzanie nim. Problemy związane z komunikacją i podziałem obowiązków mogą bowiem zaowocować wydłużeniem czasu pracy i dodatkowymi kosztami. W dzisiejszym wpisie przedstawimy kilka zasad, których przestrzeganie pomoże w sprawnym zrealizowaniu projektu.
1. Gdy zleceniodawca przesyła do biura translatorskiego materiały do wyceny, musi koniecznie uwzględnić wszystkie pliki źródłowe – nawet te z elementami graficznymi – ilustracjami i zrzutami. Niezbędne jest to do oszacowania czasu potrzebnego na tłumaczenie i wykonania prawdopodobnego kosztorysu.
2. Wysyłając katalog z plikami do tłumaczenia, należy się upewnić, czy wszystkie dokumenty w nim zamieszczone mają zostać przełożone. Zdarza się bowiem, że w pośpiechu ktoś wyśle folder, w którym znajdują się pliki niepotrzebne. Generuje to dodatkową pracę, wydłuża czas trwania projektu i zwiększa jego koszty (np. samo zarządzanie projektem tłumaczeniowym).
Zapraszamy do nowego punktu:
Biuro Tłumaczeń
TRANSLAX Gdańsk
Szafarnia 11 lok. f8,
80-755 Gdańsk
Tel. 58 732 19 88
Godziny otwarcia: 9.00-17.00
– biuro usytuowane w kompleksie Waterlane wzdłuż Mariny,
– bezpośrednie sąsiedztwo z ul. Długi Targ.
Od tłumaczonych dokumentów często bardzo wiele zależy – dotyczy to zarówno spraw osób prywatnych, jak i firm i instytucji. Podejmując się przekładu, tłumacz musi zadawać sobie sprawę z tego, że ciąży na nim duża odpowiedzialność. Musi też liczyć się z tym, że w przypadku popełnienia błędu, może zostać za to ukarany – a sankcje nie muszą ograniczać się do straty wynagrodzenia. Może bowiem zdarzyć się, że klient, który poniesie straty związane z błędnym tłumaczeniem, będzie żądał odszkodowania.
Człowiek nie jest nieomylny – każdemu zdarzają się sytuacje, w których coś przeoczy bądź się pomyli. Konsekwencje bywają różne – czasem pomyłka nawet nie zostaje zauważona. Zdarza się jednak, że błędy przynoszą spore straty – na takie ryzyko narażony jest także tłumacz. Musi się on liczyć z faktem, że niezadowolony z jakości tłumaczenia zleceniodawca może wystąpić do sądu o odszkodowanie. Roszczenia finansowe w tego typu sprawach nie ograniczają się do zwrotu kosztów tłumaczenia. Mogą one być natomiast żądaniami rekompensaty nakładów, jakie zleceniodawca poniósł wskutek błędu – np. koszty druku i dystrybucji folderów, które ze względu na pomyłkę nie mogą być wykorzystane. W porównaniu do wynagrodzenia, jakie otrzymał tłumacz, koszty te mogą być nieproporcjonalnie duże. W skrajnych przypadkach może się zdarzyć, że zleceniodawca może chcieć rekompensaty za cały projekt, który – według niego – nie powiódł się przez źle przetłumaczone dokumenty.