Biuro tłumaczeń translax – tłumaczenia dla firm
Zapraszamy do nowego punktu:
Biuro Tłumaczeń
TRANSLAX Gdańsk
Szafarnia 11 lok. f8,
80-755 Gdańsk
Tel. 58 732 19 88
Godziny otwarcia: 9.00-17.00
– biuro usytuowane w kompleksie Waterlane wzdłuż Mariny,
– bezpośrednie sąsiedztwo z ul. Długi Targ.
Od tłumaczonych dokumentów często bardzo wiele zależy – dotyczy to zarówno spraw osób prywatnych, jak i firm i instytucji. Podejmując się przekładu, tłumacz musi zadawać sobie sprawę z tego, że ciąży na nim duża odpowiedzialność. Musi też liczyć się z tym, że w przypadku popełnienia błędu, może zostać za to ukarany – a sankcje nie muszą ograniczać się do straty wynagrodzenia. Może bowiem zdarzyć się, że klient, który poniesie straty związane z błędnym tłumaczeniem, będzie żądał odszkodowania.
Człowiek nie jest nieomylny – każdemu zdarzają się sytuacje, w których coś przeoczy bądź się pomyli. Konsekwencje bywają różne – czasem pomyłka nawet nie zostaje zauważona. Zdarza się jednak, że błędy przynoszą spore straty – na takie ryzyko narażony jest także tłumacz. Musi się on liczyć z faktem, że niezadowolony z jakości tłumaczenia zleceniodawca może wystąpić do sądu o odszkodowanie. Roszczenia finansowe w tego typu sprawach nie ograniczają się do zwrotu kosztów tłumaczenia. Mogą one być natomiast żądaniami rekompensaty nakładów, jakie zleceniodawca poniósł wskutek błędu – np. koszty druku i dystrybucji folderów, które ze względu na pomyłkę nie mogą być wykorzystane. W porównaniu do wynagrodzenia, jakie otrzymał tłumacz, koszty te mogą być nieproporcjonalnie duże. W skrajnych przypadkach może się zdarzyć, że zleceniodawca może chcieć rekompensaty za cały projekt, który – według niego – nie powiódł się przez źle przetłumaczone dokumenty.
Przekłady specjalistyczne są trudnymi wyzwaniami dla każdego biura tłumaczeń. Tłumacz bowiem wykazywać się nie tylko świetną znajomością języka, lecz także bardzo dobrą orientacją w tematyce, której dotyczy tłumaczenie. Bez niej bardzo łatwo mógłby popełnić błąd, którego konsekwencje mogłyby być spore. Szczególnie istotne jest to w wypadku tłumaczeń medycznych – tu może zdarzyć się, że od precyzji tłumacza zależeć będzie czyjeś zdrowie, a nawet życie.
Zapotrzebowanie na przekłady medyczne obejmuje zarówno tłumaczenia ustne, jak i pisemne. Przekłady ustne wiążą się najczęściej z sytuacją, w której pacjent i jego rodzina nie posługują się językiem służby medycznej. Tłumacz ma za zadanie ułatwić komunikację chorego z opiekunem medycznym – przekazać, o jakich dolegliwościach mowa, wytłumaczyć szczegóły leczenia, wyjaśnić kwestie niejasne itd. Często przypadnie mu też niewdzięczna rola dostarczyciela złych informacji. Łatwo bowiem wyobrazić sobie, jak trudno jest przetłumaczyć diagnozę lekarza, która mówi o nieuleczalnej chorobie. Praca taka wymaga od wykonującej ją osoby nie tylko świetnej znajomości języka, lecz także dużej wiedzy medycznej. Poza tym niezbędna jest tu umiejętność radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, no i wyczucie – trzeba wiedzieć, w jaki sposób rozmawiać z chorym człowiekiem.
Tłumaczenia sądowe – do czego potrzebny jest tłumacz w trakcie rozprawy?
Jeśli cudzoziemcowi nie władającemu językiem polskim zdarzy się w Polsce wejść w konflikt z prawem i czeka go proces karny, ma on prawo do asysty tłumacza. Zasada ta regulowana jest przez przepisy prawa międzynarodowego (Konwencja o Ochronie Praw Człowieka), wspólnotowego (Karta Praw Podstawowych i od października 2010 r. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady) oraz krajowego (Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego). W świetle przepisów, gdy osoba nie władająca językiem polskim musi stanąć przed polskim sądem, ma prawo, by tłumaczono na jej język to, co jest powiedziane w sądzie (wypowiedzi sędziego, prokuratora, obrony oraz zeznania świadków), a także by przekładano jej wypowiedzi. Tłumacz w takiej sytuacji jest niezbędny do rzetelnego przebiegu rozprawy. Jego asysta jest konieczna, aby oskarżony wiedział, co dzieje się w trakcie rozprawy oraz by mógł się bronić i wypowiadać.
Pomoc tłumacza potrzebna jest także we wszystkich tych sprawach, w których niezbędne są dokumenty, które oryginalnie powstały w innym języku, a także wtedy, gdy w charakterze świadka występuje osoba niemówiąca po polsku.
Większość ludzi, gdy usłyszy o tłumaczeniach ustnych, skojarzy tylko tyle, że tłumacz, stojąc obok osoby wypowiadającej się w jednym języku, przekłada jej słowa na drugi. Tymczasem sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana – rozróżniamy kilka rodzajów tłumaczeń ustnych, a każde z nich ma swoją specyfikę.
Generalnie tłumaczenia ustne dzieli się na konsekutywne i symultaniczne. Te podgrupy z kolei ulegają kolejnym rozróżnieniom. Podział ten wynika ze sposobu koegzystowania mówcy i tłumacza, a także sposobu docierania tłumaczenia do odbiorców.
Tłumaczenia symultaniczne, to takie, które odbywają się w tym samym czasie, w którym wypowiada się mówca. Oznacza to, że nie przerywa się wypowiedzi, by przekazać słuchaczom tłumaczenie – otrzymują je oni w czasie rzeczywistym, niejako automatycznie. Tłumaczenia symultaniczne spotyka się podczas konferencji i obrad międzynarodowych, a także w trakcie spotkań urzędników i polityków. Najczęściej spotykaną formą są tłumaczenia kabinowe. W takim wypadku tłumacz nie ma bezpośredniego kontaktu ani z mówcą, ani ze słuchaczem. Znajduje się on bowiem w dźwiękoszczelnej kabinie – wypowiedzi mówiącego docierają do niego dzięki słuchawkom, sam zaś wypowiada tłumaczenie do mikrofonu, a jego słowa docierają do odbiorców przez słuchawki.
Zasadniczo, aby tłumaczyć teksty, nie trzeba spełniać żadnych formalnych wymagań (pomijając kwestię tłumaczeń przysięgłych, o których można przeczytać w naszych wcześniejszych wpisach). Nie ma obowiązku kończenia konkretnej szkoły, ani pozyskiwania licencji. Tłumacz musi znać doskonale język i wyrobić sobie odpowiedni warsztat. To, w jaki sposób zdobędzie te umiejętności, nie jest w żaden sposób regulowane prawnie.
Nauka języka
Oczywiście w zdobyciu doskonałej znajomości języka wręcz niezbędne są szkoły – dobrze jest zacząć uczyć się go jak najwcześniej – nie ograniczając się przy tym do zajęć ze szkoły publicznej. Tak naprawdę, jeśli ktoś wiąże swoją przyszłość z językiem obcym, powinien jak najwcześniej wykorzystywać możliwości jakie dają korepetycje, szkoły językowe i np. zagraniczne kursy wakacyjne. Dobrze jest poznawać też język u źródeł – wyjeżdżać do jego kraju ojczystego, aby słuchać i ćwiczyć mówienie w warunkach naturalnych, a także – by poznawać realia danego miejsca.
Kolejnym etapem są oczywiście szkoły wyższe i proponowane przez nie studia filologiczne. W grę wchodzą wszelkie filologie, na których człowiek uczy się nie tylko języka – ale i niezbędnego kontekstu kulturowego. Poznaje się tam również historię literatury i kultury danego miejsca, a bez tej wiedzy ciężko jest np. lokalizować teksty. Jeśli ktoś chce zostać tłumaczem, warto by zainteresował się takim kierunkiem studiów jak lingwistyka stosowana, a zwłaszcza specjalnością translatoryka. Jak sama nazwa wskazuje, jest to dział językoznawstwa zajmujący się problemami związanymi z tłumaczeniami. Podczas takich studiów zdobywa się wiedzę o strategiach i technikach tłumaczenia oraz nowoczesnym warsztacie tłumacza i najnowszych środkach technicznych. Uczelnie oferują tłumaczom różne opcje, mogą oni uczyć się przekładu w trakcie studiów licencjackich i magisterskich, bardzo wiele jest ofert specjalistycznych studiów podyplomowych. (Wykaz uczelni oferujących studia z zakresu translatoryki http://studia.biz.pl/translatoryka/1/)
Wiele osób ma problemy ze wstawianiem przecinka we właściwym miejscu. Czytając niektóre teksty, zwłaszcza zamieszczane w internecie, można dojść do wniosku, że o umiejscowieniu przecinków autor decydował w drodze losowania. Często zdarzają się również przypadki, że piszący zupełnie zapominają o przecinkach, zwłaszcza widoczne jest to w korespondencji mailowej. Są to oczywiście skrajne przypadki i zapewne nikt, kto zajmuje się profesjonalnie językiem – jak tłumacz, nie ma aż takich problemów. Jednak i osoby profesjonalnie zajmujące się tłumaczeniem tekstów miewają wątpliwości, w którym miejscu należy przecinek postawić – i im właśnie dedykujemy ten wpis.
Podstawowe zastosowania przecinka
• Przecinek oddziela i wydziela, a także wskazuje miejsce na oddech. Generalnie używamy przecinka wtedy, gdy chcemy oddzielić słowa będące elementami wyliczenia, np.:
Kup: mleko, masło, chleb, rzodkiewki i szczypiorek.
oraz oddzielając w wypowiedzeniu poszczególne zdania składowe:
Kup, kiedy będziesz w centrum, kwiaty dla babci.
→ W funkcji wyodrębniania można zastąpić przecinek nawiasami lub myślnikami. Przyjęło się, że myślniki oznaczają wydzielenie mocniejsze niż przecinki, a słabsze niż nawiasy.
Sytuacja problematyczna
Dla wielu niejasna jest sytuacja, w której po zakończeniu zdania wtrąconego znajduje się spójnik, przed którym zazwyczaj nie stawia się przecinka: i, oraz, albo itd. Jednak, gdy mamy do czynienia z wtrąceniem, przecinek jest konieczny:
Doskonale gotuję, tak przynajmniej twierdzi moja matka, i zawsze wiem, jak dogodzić gościom.
Na jakość i szybkość powstawania tłumaczenia dokumentów różnego typu ogromny wpływ ma współpraca klienta z biurem tłumaczeń. Pisaliśmy już o takich kwestiach technicznych, jak odpowiednie przygotowanie pliku MS Word i zaplanowanie layoutu. Kwestia odpowiedniej współpracy zleceniodawcy z tłumaczem jest jednak o wiele szersza. W pracy tłumacza niezmiernie ważny jest kontakt z klientem – chodzi tu zarówno o współpracę przy tłumaczeniu, jak i wszelkie uwagi, których zlecający tłumaczenie może udzielić po otrzymaniu gotowego tekstu.
Niektórzy klienci ograniczają się do wysłania pliku z tekstem źródłowym i znikają z całego procesu tłumaczenia. Tymczasem ich udział, a zwłaszcza recenzja wystawiona po tłumaczeniu, mogłyby znacznie usprawnić i ulepszyć pracę tłumacza. Tzw. feedback jest bardzo ważny, gdyż pozwala tłumaczowi na doskonalenie się, co przekłada się na lepszą jakość kolejnych zleceń oraz zadowolenie innych klientów. Szczególnie ważne jest to w wypadku zleceń wymagających wiedzy technicznej.
Gdy myślimy o lokalizacji produktu takiego jak instrukcja obsługi czy ulotka, na myśl najczęściej przychodzą nam czynności, które trzeba podjąć w celu dostosowania tekstu głównego do potrzeb określonego odbiorcy. Zwykło się myśleć, że jest to najważniejszy, najbardziej czasochłonny element pracy. Takie przekonanie może się okazać jednak zwodnicze. Wyobraźmy sobie podręcznik obsługi programu, w którym wszystkie zrzuty ekranowe prezentowałyby interfejs oprogramowania przed tłumaczeniem. Nie spełniałby on swojej funkcji, podobnie jak instrukcja obsługi sokowirówki, w której ilustracje nie miałyby przetłumaczonych podpisów i wskazań. Pewnie użytkownik byłby w stanie jakoś z kontekstu wywnioskować, o co chodzi. Cel lokalizacji produktów jednak jest inny. Mają one być w pełni czytelne dla ich użytkowników. Dlatego też ogromnie ważna jest lokalizacja grafiki.
Kiedy grafika musi zostać poddana lokalizacji?
Przetłumaczyć na język użytkownika trzeba każdy element grafiki, w którym znajduje się tekst. Dlatego też o lokalizacji mówi się głównie w kontekście zrzutów ekranu oraz map, wykresów i ilustracji zawierających wskazania i podpisy.
Wracając do kwestii poprawności językowej w tłumaczeniach dokumentów, po raz kolejny sięgamy po temat interpunkcji. Tym razem na warsztat bierzemy kropkę – podstawowy znak, który w zasadzie stosuje się intuicyjnie. No właśnie – intuicyjnie. Dobrze wiemy, że zdanie czy wypowiedź należy zakończyć kropką. W trakcie korekty tłumaczonego dokumentu często pojawiają się jednak sytuacje, w których zdarza nam się zastanawiać, czy w tym miejscu na pewno powinna się kropka znajdować. Poniżej znajdą Państwo zebrane zasady stosowania kropki w publikacjach w języku polskim.
Kropka jest podstawowym i najważniejszym znakiem przestankowania. Zasadniczą jej funkcją jest kończenie wypowiedzi – zdania lub równoważnika zdania. W tej pozycji czasem zastępują ją wykrzyknik, pytajnik lub wielokropek. Istnieje również cały szereg innych zastosowań kropki.
Kropkę stawiamy:
– po skrócie wyrazu, w którym odrzucono końcową część, np. ul. (ulica), prof. (profesor).
Należy jednak pamiętać, że jeśli skrót zawiera ostatnią literę wyrazu, wtedy kropki nie stawiamy, np. dr (doktor). Koniecznie dodać trzeba jednak, że w przypadku, gdy odmieniamy skrót, stosujemy wtedy kropkę, np.
Byłam wczoraj u dr. (doktora) Nowaka. Ewentualnie Byłam wczoraj u dra Nowaka.
Nie stosujemy natomiast kropki po skrótach jednostek miar i wag oraz jednostek pieniężnych, np. g (gram), ha (hektar), km (kilometr), zł (złoty).