Tłumaczenia

8
lut

Zarządzanie terminologią, czyli jak usprawnić relacje klient/tłumacz

Dobre tłumaczenie powinno być przejrzyste, zrozumiałe oraz w pełni zgodne z tekstem źródłowym, jednak nie zawsze jest to uzależnione wyłącznie od tłumacza. Współpracy z klientem wymaga między innymi zarządzanie terminologią, ponieważ pojęcia fachowe, opisujące dany przedmiot mogą różnić się nie tylko między różnymi firmami, ale nawet w ramach jednego przedsiębiorstwa. Stworzenie spójnej, zrozumiałej dla wszystkich terminologii pozwala zatem zaoszczędzić cenny czas, a co za tym idzie – pieniądze.

Skutki braku spójnej terminologii

Potrzeba zarządzania terminologią wynika z postępu technologicznego oraz globalizacji, która wymaga tłumaczenia niekiedy bardzo skomplikowanych treści. Podczas tego procesu jednym z największych problemów jest wieloznaczność słów i terminów. Za jej sprawą dokument stworzony zgodnie ze sztuką może być niezrozumiały dla odbiorcy, który zamiast wykonywać swoją pracę musi dopytywać się innych pracowników, inne działy czy nawet biuro tłumaczeń, co tak naprawdę było zamysłem autora.

pytanie gif
Najwięcej problemów sprawiają tłumaczenia specjalistyczne. Jeżeli nieścisłość dotyczy folderu reklamowego, możemy potraktować to jako wpadkę, lecz jeśli dotyczy opisu lub instrukcji obsługi skomplikowanego urządzenia, błędy mogą okazać się dużo kosztowniejsze, a nawet niebezpieczne dla zdrowia i życia pracowników.

Dylemat nie tylko dla tłumaczy…

Tłumaczenia to tylko jedna z dziedzin, których dotyka zarządzanie terminologią. Dotyczy to również działów inżynierii i budownictwa, marketingu, zarządzania produktowego, szkoleń i wielu innych. Jak się okazuje, sporo firm sobie z tym nie radzi, na co wskazują chociażby wyniki badań przeprowadzonych przez tekom – największe, europejskie stowarzyszenie zawodowe poświęcone dokumentacji technicznej. Wynika z nich, że ponad 70 procent ankietowanych pracowników (głównie pracujących w przemyśle, ale również firmach z branży IT i usługowych) często spotyka się z różnym nazewnictwem tych samych części lub produktów w oficjalnych dokumentach. Większość z nich nie tylko dostrzega ten problem, ale również jest świadoma jego konsekwencji.

Badaniem zostało objętych blisko 1000 pracowników w 2009 roku, ale mimo upływu czasu, z naszych doświadczeń wynika, że niewiele zmieniło się w tym zakresie – szczególnie w Polsce.

Trzymajmy się jasnych wytycznych!

Jeżeli zatem same firmy często nie potrafią sobie poradzić ze spójnością terminologii, jak może to zrobić biuro tłumaczeń pracujące na ich zlecenie? Najlepiej korzystając z jasnych wytycznych lub tworząc je, aby nie było wątpliwości co do pełnego zrozumienia końcowego przekazu. Temu właśnie służy glosariusz oraz tzw. style guide.

Glosariusz – co to jest i czemu warto go tworzyć?

Glosariusz to słownik skomplikowanych i specjalistycznych terminów używanych w danym przedsiębiorstwie lub jego oddziale, przetłumaczonych na konkretny język. Warto zaznaczyć, że obejmuje on przede wszystkim dokumentację techniczną i specjalistyczną, a nie marketingową. Tworzenie treści sprzedażowych wymaga bowiem polotu, co jest niewskazane w tekstach technicznych, gdzie panuje inna stylistyka i występuje wiele powtórzeń, ponieważ konkretna część musi być nazwana w taki, a nie inny sposób.

Jest to narzędzie niezwykle ważne w pracy tłumacza, a ujęte w nim zapisy powinny być dla niego „świętością”. Niestety, niektórzy są przekonani, że warto do niego zaglądać tylko wtedy, gdy istnieją pewne wątpliwości, co jest błędem w sztuce. Glosariusz nie zawiera luźnych podpowiedzi, lecz wytyczne, których należy w pełni przestrzegać, by tłumaczenie zawierało taką terminologię, jakiej życzy sobie klient. Poza tym, używając takich programów jak SDL Multiterm (który wchodzi w skład pakietu SDL TRADOS Studio) praca z glosariuszem jest przyjemna, efektywna i szybsza. Podstawy programu można zobaczyć na poniższym filmie:

Osobiście byłem świadkiem, jak w dwóch zakładach jednej firmy, te same komponenty maszyn nazywano zupełnie inaczej. Takie sytuacje niestety zdarzają się często.

Rafał Kwiatkowski, General Manager w Translax

Generalnie, w Polsce większość firm nie ma przygotowanych własnych glosariuszy, z wyjątkiem klientów korporacyjnych, którzy mają swoje wewnętrzne działy tłumaczeń i wiedzą, co oznacza borykanie się z problemami obejmującymi zarządzanie terminologią. Jeżeli natomiast są to klienci, którzy dopiero zaczynają przygodę z tego typu dokumentami, często oczekują od tłumaczy pomocy w ich stworzeniu. Przykładem firmy, która od dawna przygotowuje się pod kątem spójnej terminologii jest Microsoft. Już w 2008 roku (krótko po uruchomieniu i udostępnieniu usługi Microsoft Language Portal) Licia Corbolante, Senior Italian Terminologist firmy Microsoft przygotowała studium przypadku na temat zarządzania terminologią (kliknij obraz poniżej, aby otworzyć cały dokument w nowym oknie edit: niestety plik został usunięty):

microsoft_glosariusz

Na tej stronie możemy wyszukiwać przygotowane przez Microsoft frazy – od ogólnych, do bardzo technicznych – we wszystkich kombinacjach pomiędzy blisko 100 językami.

Przygotowanie glosariusza. Jak to się odbywa?

Wiele biur tłumaczeń traktuje tworzenie glosariusza jako dodatkową usługę, ale Translax za przygotowanie tego dokumentu nie pobiera dodatkowych opłat (nie dotyczy tłumaczenia glosariusza), traktując to jako standard. Robimy to w dwojaki sposób, w zależności od potrzeb oraz planowanych terminów.

1. Glosariusz przed tłumaczeniem

Ta forma jest najlepsza, ale zajmuje nieco czasu. Przed tłumaczeniem „wyciągamy” z tekstu źródłowego terminologię fachową, aby zaproponować konkretne zwroty klientowi. On potwierdza, czy są to wszystkie terminy, które należy umieścić w dokumencie oraz czy nie usunąć pewnych zwrotów, ponieważ nie jest to terminologia fachowa, a tłumacz zaznaczył je asekuracyjnie. Następnie glosariusz jest tłumaczony i po raz kolejny wraca do klienta, do osoby technicznej, która nie musi być specjalistą pod kątem stylistyki czy gramatyki, lecz fachowcem znającym terminologię w swojej dziedzinie. Na tym etapie glosariusz jest autoryzowany lub ewentualnie są na niego nanoszone ostateczne poprawki i dopiero po zakończeniu tej pracy przystępujemy do właściwego tłumaczenia dokumentu źródłowego.

tworzenie glosariusza

2. Tworzenie spójnej terminologii po tłumaczeniu

Niestety, często zdarza się, że przed tłumaczeniem nie ma czasu na stworzenie glosariusza, ponieważ, jak to bywa w branży, terminy są „na wczoraj”. Wówczas ten proces się odwraca – po tłumaczeniu dokument w całości trafia do osoby technicznej ze strony klienta, aby naniosła poprawki w trybie śledzenia zmian. Na ich podstawie nasi tłumacze uzupełniają treść, zaznaczając, które słowa źródłowe odpowiadały wcześniej innym frazom i ustalając, czy były to zmiany zasadne. Po ostatecznej autoryzacji tworzymy glosariusz, którego trzymamy się przy kolejnych zleceniach dla danego klienta.

Istnieje wiele ciekawych książek i publikacji dotyczących zarządzania terminologią i terminografii.
M.in. klasyka:

z_htm1_hb

Handbook of Terminology Management: Basic aspects of terminology management

z_htm2_hb

Handbook of Terminology Management: Application-oriented terminology management”. Obie książki dostępne są w regularnej sprzedaży oraz w postaci elektronicznej np. w księgarni Google.

Z doświadczenia wiem, że nawet tłumacz z ponad 20-letnim doświadczeniem nie zachowa spójności terminologicznej w przypadku tłumaczenia kilkuset stron bez glosariusza.
Rafał Kwiatkowski, General Manager w Translax

Należy zwrócić szczególną uwagę na to, że po wykonanym tłumaczeniu istnieje możliwość przeprowadzenia automatycznej kontroli zgodności tłumaczenia z glosariuszem (nie ma takiej możliwości jeśli chodzi o style guide’y!), co pozwala na wyeliminowanie przeoczeń, czyli czynnika ludzkiego. Otrzymujemy wówczas gotowy raport z wykrytych niezgodności, który umożliwia szybkie poprawienie tłumaczenia zgodnie z wytycznymi. Oczywiście SDL Multiterm nie jest jedynym, słusznym narzędziem do zarządzania terminologią, jednak wchodzi w skład SDL Trados Studio (który jest najpopularniejszym na świecie programem wspomagającym prace tłumaczy) zatem otrzymujemy go w pakiecie – wystarczy go zainstalować i zacząć używać. Dobrą alternatywą jest Xbench. To genialne narzędzie, które umożliwia wiele interesujących konwersji glosariuszy między różnymi standardami, kontrolę spójności użytej w tłumaczeniu terminologii z tą, zawartą w glosariuszu oraz sprawdzenie tłumaczenie pod wieloma kątami, co jest w pełni konfigurowalne. Xbench jest kompatybilny z wieloma narzędziami typu CAT (computer-assisted translation, więcej: Wikipedia).

neley

Style guide – niezbędnik dla profesjonalnego tłumacza

Kolejny, ważny dla tłumacza dokument to tzw. style guide, czyli zestaw wytycznych dotyczących stylu pisania i projektowania dokumentów. Powinien być on stworzony dla każdego języka, na jaki zamierzamy tłumaczyć dokumentację. Najczęściej zawiera informacje, w jaki sposób budować zdania i podaje przykłady niepoprawnych zwrotów, których klient nie życzy sobie używać w swoich materiałach. Jego celem jest poprawa komunikacji oraz spójność przekazu w dokumentach tworzonych w ramach jednej firmy lub jednego działu.

styleguide

Style guide jest dokumentem, który liczy od kilkunastu do kilkudziesięciu stron. Im większa firma go tworzy oraz im bardziej skomplikowanej dziedziny dotyczy, tym więcej niuansów należy w nim zawrzeć, co przekłada się na jego rozmiar. Najgrubsze tego typu dokumenty, jakie widzieliśmy były tworzone przez takie firmy jak Lexmark, Caterpilar czy Volvo. Oczywiście Microsoft również mógłby zawstydzić wiele firm swoimi „niezbędnikami”.

Ponad style guide przypisany do konkretnego języka Microsoft od dawna tworzy tzw. „główne wytyczne dotyczące stylu” swoich publikacji (również technicznych).

mmos_cover

Obecna, czwarta edycja została wydana w 2012 roku, a poprzednia w 2004 roku, więc najprawdopodobniej za kilka lat doczekamy się edycji piątej. Więcej na ten temat można przeczytać na stronie Microsoft dla Developerów.
Poza wskazówkami dotyczącymi stylu, publikacja zawiera leksykon ponad 1000 słów oraz fraz, alternatywnie dopuszczalne formy, wskazówki dotyczące formatowania tekstu, gramatyki oraz wiele ustandaryzowanych zaleceń.

Niechciane słowa

W przeciwieństwie do glosariusza, style guide dotyczy nie tylko tłumaczeń technicznych i specjalistycznych, ale również kreatywnych. Często zdarza się bowiem, że klienci życzą sobie, by ich dokumentacje marketingowe lub sprzedażowe były produkowane w konkretny sposób. Chcą unikać kolokwializmów lub konkretnych sformułowań i np. nie życzą sobie, by pisać, że ich produkty są tanie, ponieważ patrząc na psychologię społeczną jest to sformułowanie o zabarwieniu pejoratywnym. Świadomi klienci preferują zatem, by ich produkty były oferowane w korzystnych lub atrakcyjnych cenach. Tłumacz, który korzysta z tego typu wskazówek ma w gruncie rzeczy ułatwione zadanie, ponieważ ma dokładnie sprecyzowane założenia oraz wymagania, w związku z tym minimalizujemy ryzyko, że ostateczny tekst nie spełni oczekiwań klienta.

dobra robota gif

Zachodnie standardy vs. polskie realia

Zarządzanie terminologią to temat bardzo rozwojowy, a odpowiednie podejście do niego wymusza rynek. Po doświadczeniach na rynkach zachodnich widać bowiem, jakie problemy i reperkusje powstają wskutek braku budowania spójnej terminologii, zarówno w kwestii tłumaczeń, jak i komunikacji wewnątrz danego przedsiębiorstwa.

W Polsce problem jest powoli zauważany, ale często podchodzi się do niego z dystansem. Jesteśmy jednak przekonani, że warto się nim zająć i tworzyć dobrą praktykę, która pomoże zapobiec nieścisłościom oraz znacznie usprawni relacje między klientem i biurem tłumaczeń. Dlatego m.in. Translax oferuje sporządzenie glosariusza w standardzie swoich usług, co przekłada się na korzyści po obu stronach – wystarczy zaangażować się w proces, gdyż tworzenie glosariusza wymaga współpracy zarówno biura tłumaczeń, jak również klienta.

zarządzanie terminologią w tłumaczeniach

Mamy nadzieję, że nieco przybliżyliśmy Wam kwestie związane z zarządzaniem terminologią, problemy z tym związane oraz rozwiązania, które pomogą ich uniknąć. Jeżeli chcecie zgłębić temat lub macie pytania z tym związane, zapraszamy do kontaktu.

6
lut

Jedno słowo, bez którego nie można żyć

Co zainspirowało mnie do napisania tego tekstu?

Pewnego dnia sprawdzałem status przesyłki, którą zamówiłem przez Internet. Po drodze coś musiało się stać, czas mijał, a przesyłka nie przychodziła. Moje zamówienie zostało zignorowane albo – zwyczajnie rzecz ujmując – ktoś zawalił przy jego realizacji. W rezultacie przesyłka nie nadeszła w spodziewanym terminie. A więc zdecydowałem się zadzwonić. Dzwoniłem w kółko i na okrągło, lecz po drugiej stronie nikt nie odbierał. Kiedy po ośmiu telefonach nareszcie przedarłem się do obsługi klienta, miła pani próbowała mi pomóc, lecz nikt nigdy tak naprawdę nie wyjaśnił, co się stało. A wystarczyło jedno słowo – „przepraszam”. Gdyby to słowo padło, firma nie straciłaby klienta.

W 2013 roku 62% konsumentów rezygnowało z usług firm ze względu na słabą obsługę klienta.

Kiedy zdarzy się pomyłka…

Przepraszaj. Niezależnie od wykonywanej pracy, wszyscy czasem popełniają błędy. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi (oczywiście maszyny też nie są niezawodne!), a kiedy coś zawalimy, najlepszą rzeczą jest rozpoznać błąd i przyznać, że problem zaistniał. Następnie można przystąpić do prób znalezienia rozwiązania.

Problemy mogą wynikać z nieścisłości językowych

W świecie obsługi klienta, a także w świecie tłumaczeń, wiele rzeczy jest zależnych od punktu widzenia. Czasem los tekstu, jego akceptacja albo odrzucenie, zależy od osobistych preferencji osób decyzyjnych – dotyczy to zwłaszcza tekstów kreatywnych. Dla wielu firm tłumaczeniowych, problemy może stwarzać także duża liczba obsługiwanych projektów. Żeby temu zapobiec, należy wybierać firmy z dużym doświadczeniem, a przede wszystkich, stosujące wysokie standardy tłumaczeń.

Wysokie standardy pozwalają rozpoznać sytuację, w której pojawia się problem wymagający rozwiązania.

Do zapamiętania

Świadcząc usługi, jako firma tłumaczeniowa, organizacja, czy inny wykonawca, można natrafić na problemy i popełnić błędy. Jedyną właściwą rzeczą w takim wypadku jest użyć słowa, bez którego nie można budować partnerstwa w biznesie. Oczywiście lepiej, żeby nie musieć go używać, ale prawdziwi partnerzy nie usiłują się zwodzić i okłamywać. Tak postępują najlepsi w zakresie obsługi klienta.

Sprawdź nas!

5
lut

Transkreacja, czyli tłumaczenie dla zaawansowanych

Translacja (tłumaczenie), cieszy się ogromną popularnością, jeśli chodzi o preferencje klientów firm tłumaczeniowych. Ilekroć chcemy dokonać przekładu, mówimy właśnie o tłumaczeniu, zupełnie zapominając, czym jest transkreacja. Trzeba przyznać, że samo słowo brzmi dość obco. Nigdy nie słyszeliśmy o agencjach transkeacyjnych. Trudno nam wyobrazić sobie, że ktoś może określać się mianem transkreatora.

Tymczasem, pozostająca w cieniu popularnej siostry, transkreacja jest prawdziwym diamentem branży tłumaczeniowej. Wymaga zupełnie innego zestawu umiejętności, niż zwyczajne tłumaczenie. Jest połączeniem ogromnej kreatywności, świetnej znajomości języków, a także znajomości najdrobniejszych niuansów i związanych z nimi realiów kulturowych, które dotyczą tłumaczonego tekstu.

By zajmować się transkreacją nie wystarczy dobra, a nawet bardzo dobra znajomość języka obcego. Zgodnie z najwyższymi standardami, jakich można przestrzegać przy dokonywaniu przekładu, tłumacze powinni ograniczyć się tylko do tłumaczenia na język rodzimy, nawet jeśli językiem obcym operują na poziomie mistrzowskim. Oczywiście jest to wizja utopijna, jednakże tylko wtedy można zbliżyć się do osiągnięcia pewności, że wszystkie językowe niuanse nie zostaną zagubione w tłumaczeniu.

No właśnie, czym jest to coś, co czasem gdzieś się zapodziewa i gubi w tłumaczeniu? A raczej, czego brakuje tłumaczeniom, które nie sprostały wymaganiom klienta, choć na pozór wydają się bezbłędne? Tym czymś bardzo często jest niewłaściwe podejście do przekładu. Niektóre teksty nie powinny być zwyczajnie tłumaczone, powinny za to być napisane od nowa, z zachowaniem zamiarów autora, stylu, tonu i kontekstu. Tym właśnie zajmuje się transkreacja. W pewnym uproszczeniu można przyjąć, że zwyczajnemu tłumaczeniu bliżej do dosłownego przekładu na wzór tłumaczeń maszynowych (np. przy użyciu Google Translator), tymczasem transkreacja to tworzenie nowego tekstu od podstaw w celu wywołania w odbiorcy przekładu tych samych emocji, które były przewidziane dla odbiorcy oryginału. Na najprostszym poziomie praca transkreatora, czy może raczej tłumacza zajmującego się transkreacją, polega więc na:

  • Zrozumieniu tekstu źródłowego i efektu (emocji, refleksji itd.), jaki ma wzbudzić w odbiorcy.
  • Zapomnienie o tekście źródłowym.
  • Stworzenie (kreacja) własnego tekstu, który niesie to samo znaczenie i wywołuje ten sam efekt, co tekst źródłowy.

choose-language-1460824

Zastosowanie transkreacji

Pierwotnie termin transkreacja był używany przez fachowców od reklamy i marketingu, którzy usiłowali zachować znaczenie treści tłumaczonej z jednego języka na inny. Dzisiaj to pojęcie rozprzestrzeniło się wśród osób zawodowo zajmujących się tłumaczeniami tj.: wśród project managerów, tłumaczy i korektorów. Celem transkreacji wciąż pozostaje wzbudzenie w odbiorcy tych samych emocji i oddanie kontekstu znaczeniowego, które przeznaczył dla odbiorcy autor oryginalnego tekstu. Zwiększył się jednak zasięg transkreacji, która, oprócz reklamy i marketingu, obejmuje także wszelkie teksty związane ze sztuką i kreatywnością. Transkreacji podlegają więc grafiki, nagrania audio i video, gry komputerowe, strony internetowe i wiele, wiele innych.

Wielu tłumaczy posiada umiejętności w różnych specjalistycznych dziedzinach, takich jak finanse, inżynieria, technika, czy prawo. Oznacza to, że są właściwymi osobami, by tłumaczyć dokumenty powiązane z tymi branżami, ponieważ niejednokrotnie wysoce specjalistyczna terminologia uniemożliwi innym tłumaczom pełne zrozumienie tekstu.

Z kolei inni tłumacze lepiej odnajdują się w obszarze tak zwanego „creative writing”, czyli pisania wymagającego kreatywności. Z tego powodu są zatrudniani przez firmy tłumaczeniowe przy projektach dotyczących marketingu, reklamy i branży rozrywkowej.

W przypadku zleceń wymagających szczególnej kreatywności, musimy pójść o krok dalej. Wtedy zaczynamy mówić o transkreacji. Osoba zajmująca się transkreacją musi niezwykle dobrze orientować się w kulturze obu krajów, zarówno kraju, z którego pochodzi oryginalny produkt, jak i tego, na rynek którego tłumaczy. Tylko w ten sposób, będzie w stanie:

  • Zrozumieć wszystkie niuanse tekstu i zamysły autora.
  • Oddać ich charakter w tłumaczonym tekście.

Bo jeśli chodzi o sztukę, wiele może skrywać się między wierszami i tylko niektóre osoby są w stanie dostrzec te – dla większości niewidzialne –  znaczenia

Bo tekst wiosny znaczony jest cały w domyślnikach, w niedomówieniach, w elipsach, wykropkowany bez liter w pustym błękicie, i w wolne luki między sylabami ptaki wstawiają kapryśnie swe domysły i swe odgadnienia.” – Brunon Schulz, „Sanatorium pod Klepsydrą”.

Ale niech nie zwiedzie nas pojawienie się tutaj słów wielkiego klasyka. Transkreacja nie znajduje zastosowania tylko w sztuce wysokich lotów.

Wyobraźmy sobie, że pracujemy dla firmy, która chce umieścić na rynku nowym produkt bądź usługę i zleciła nam zadanie napisania tekstu reklamowego, w taki sposób, że nie tylko przedstawimy ów produkt bądź usługę, ale też tchniemy weń życie i obdarzymy dużą siłą oddziaływania. Naszym celem będzie zaintrygowanie potencjalnego klienta, oczarowanie go i ostatecznie zachęcenie do kupna. To właśnie takie działanie określamy terminem: „copywriting”.

Ale co, jeśli zostaniemy poproszeni o przekład istniejącego tekstu reklamowego z języka obcego na rodzimy? Właśnie tutaj powinniśmy zacząć myśleć o transkreacji, która jest procesem wymagającym całkowicie innego podejścia niż zwykłe tłumaczenie.

Jeśli chodzi o tłumaczenie, można je opisać przymiotnikami takimi jak: „wierne”, czy „dokładne”. Używamy ich, by opisać jakość. Z kolei o przekładzie, który poddaliśmy procesowi transkreacji, powiemy: „kreatywny”, „oryginalny”, „śmiały”. Tłumaczeniem zazwyczaj zajmuje się jedna osoba (czasem dwie, jeśli chcemy wykonać korektę), podczas gdy transkreacja to proces, w który zazwyczaj angażuje się drużynę – jej zadaniem jest opracowanie strategii przekładu i ciągła komunikacja z klientem w celu stworzenia tłumaczenia, które będzie odpowiadało jego potrzebom.

Poprawność gramatyczna jest kluczowym elementem tłumaczenia. Nigdy nie należy zostawiać miejsca na możliwość popełnienia błędu, dlatego też tłumacze zawsze powinni tłumaczyć na swój rodzimy język. Jeśli nie jest to możliwe, najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest korekta native speakera, czyli osoby posługującej się językiem źródłowym, jako językiem rodzimym. Jednakże nawet opanowanie języka na poziomie mistrzowskim i dokonywanie przekładu na język rodzimy nie jest jedynym warunkiem, który należy spełnić, by zajmować się transkreacją. Konieczne jest tutaj posiadanie wysokich kwalifikacji, jeśli chodzi o pewnego rodzaju zręczność językową i twórczą. Przykładowo, niejednokrotnie transkreacja będzie wymagała oddania zabawnej gry słów – w takim wypadku należy wymyślić żart zrozumiały dla odbiorcy i zachować przy tym charakter oryginału.

transkreacja w branży filmowej

Trudno wyobrazić sobie, by swego czasu popularny w naszym kraju „Shrek”, osiągnął taki sukces bez genialnej transkreacji.

Ten film animowany to doskonały przykład, jak oddać ducha oryginału i jednocześnie wpisać się w gust odbiorcy przekładu. „Swojskość” wypowiedzi Osła i ogra jak najbardziej trafiła do polskiego odbiorcy.

Można tutaj zadać sobie pytanie, dlaczego firmy w ogóle decydują się na transkreację; czy nie wystarczy zespół copywriterów, którzy stworzą produkt od zera? Otóż większość klientów pragnie zachować charakter oryginału, co wymaga kogoś, kto posiada dużą znajomość języka źródłowego. Ktoś taki wie, dlaczego określone elementy produktu (określone gry słów, gagi itd.) działają i odnoszą określony skutek. Ktoś taki, osoba będąca połączeniem tłumacza i copywritera, może stworzyć produkt zlokalizowany na potrzeby nowego rynku.

Transkreacja nie jest wykorzystywana w celu powiedzenia tej samej rzeczy w innym języku. Prawda jest taka, że często nie jest to w ogóle możliwe. Celem transkreacji jest otrzymanie tej samej reakcji, którą wzbudza oryginalny produkt. Czasem zwykłe tłumaczenie nie jest w stanie osiągnąć tego celu.

Kto może zajmować się transkreacją?

Transkreacja znajduje wiele zastosowań w lokalizacji produktów, czyli dostosowaniu ich do określonego rynku. Z tego powodu osoba zajmująca się transkreacją, musi posiadać zespół cech świadczących o kompetencji kulturowej. Cechy te oznaczają umiejętność zachowania się w sposób odpowiedni dla danej kultury, posiadanie znajomości ważnych dla tej kultury wartości, a także pragmatyczną wiedzę o społeczeństwie i społecznych niuansach. Ten zespół cech i wiedza umożliwiają całościowe zrozumienie przekładanego tekstu, a także ułatwiają odpowiednie przekazanie treści przeznaczonych dla odbiorcy. Niejednokrotnie to właśnie osoba zajmująca się transkreacją musi zwracać klientowi uwagę na takie szczegóły jak nieodpowiednie gesty postaci występujących w produkcie (czy będzie to gra komputerowa, film, czy animacja) – szczególnie kraje europejskie są wyczulone na gesty przypominające nazistowski salut.

Znajomość kultury umożliwia właściwe określenie tolerowanego poziomu takich elementów jak przemoc, czy seks (mowa tutaj głównie o grach komputerowych). Te dwa elementy są dopuszczalne w różnych ilościach, jeśli chodzi o poszczególne kraje. Przykładowo: w Niemczech przemoc jest tak niepożądana we wszelkiego rodzaju mediach, że w historii tego kraju zdarzyły się już przypadki cenzury poszczególnych gier. Dochodziło od kuriozalnych z punktu widzenia graczy, ingerencji w kod źródłowy gry, przez co postaci, do których gracz strzelał ostrą amunicją, nie umierały, lecz zasypiały. Z kolei w Stanach Zjednoczonych przemoc jest tolerowana w o wiele większym stopniu, niż erotyka.

Należy więc posiadać dogłębną znajomość tła kulturowego, wykazać się uwagą i wrażliwością.

Profesjonaliści w fachu transkreacji muszą posiadać wiedzę nie tylko o języku, ale także o kulturze. Muszą brać udział w nieprzerwanym procesie nauki i nadążać za wydarzeniami w danym kraju, a wszystko to, by zachować wrażliwość na określone słowa, frazy i metody wyrażania się. Celem jest oczywiście także uniknięcie wpadek. Wszyscy znamy przykłady niefortunnych sformułowań, które, choć nie są błędne, to wzbudzają w odbiorcy określone konotacje. Z pewnością marka OSRAM nie wzbudza tych konotacji intencjonalnie, możemy być pewni, że nie takie było założenie właścicieli, gdy instalowali swoje żarówki na polskim rynku.

Osoba zajmująca się transkreacją powinna także mieszkać w kraju, w którym mówi się językiem docelowym. Dzięki temu ma nieprzerwany dostęp do języka, ale także do panujących aktualnie trendów i posiada wiedzę o tym, co jest ważne dla odbiorców, co ich smuci, a co śmieszy. Podobna zasada dotyczy znajomości grup docelowych, do których skierowany jest tłumaczony produkt lub usługa. Należy posiadać jak najwięcej informacji o życiu danej grupy, by móc do niej w efektywny sposób dotrzeć. Poza zdolnościami językowymi, wiedzą na temat kultur, znajomością danej materii i wysokimi umiejętnościami pisarskimi, umiejętność przekonania grupy docelowej jest jednym z głównych warunków, które musi spełnić osoba chcąca zajmować się transkreacją.

Dlaczego transkreacja to coś innego niż tłumaczenie i copywriting?

Mimo wyłożonej teorii trudno jednoznacznie określić granicę przebiegającą między tłumaczeniem a transkreacją. Nie jest to kwestia zero-jedynkowa. Tłumaczenia często zawierają elementy transkreacji w różnym natężeniu, zaś wybór między jednym a drugim odbywa się na poziomie poszczególnych zdań i zależy od decyzji tłumacza. Doświadczeni tłumacze wiedzą, kiedy pozostać wiernym źródłu na poziomie dosłownym, a kiedy stworzyć własną interpretację tekstu. Ten drugi wybór zachodzi częściej podczas tłumaczeń tekstów z dziedziny marketingu i rozrywki. Trudno wskazać wyższość jednego procesu nad drugim: mają one po prostu inne zastosowanie.

W teorii można jednak wskazać podstawowe różnice między tłumaczeniemtranskreacją.

Tłumaczenie Transkreacja
Struktura Identyczna jak oryginalny tekst Dopuszczalne są zmiany w oryginalnej strukturze
Styl Taki sam jak w oryginale Przystosowany do grupy docelowej
Informacja Dokładne odzwierciedlenie oryginału Zmiany pewnych elementów są możliwe, pod warunkiem, że tekst wywiera to samo wrażenie co oryginał
Wrażenie wywierane na odbiorcy Tekst poprawny, lecz brak w nim żywiołowości Tekst dostosowany do konkretnego odbiorcy, pełen zrozumiałych odniesień
Rodzaj tekstu Prawne, medyczne, techniczne itp. Teksty wymagające dużej kreatywności: opisy produktów, filmy, gry

Biuro tłumaczeń Translax korzysta z wiedzy i umiejętności wyspecjalizowanych tłumaczy posiadających wieloletnie doświadczenie w określonych dziedzinach technicznych, finansowych, medycznych i prawnych. Jednocześnie do państwa dyspozycji pozostają tłumacze z doświadczeniem w tworzeniu własnych tekstów, zdolni podjąć się transkreacji – wyspecjalizowani w obszarze literatury, mediów, rozrywki i marketingu.

Chociaż transkreacja w dużym stopniu opiera się na zdolności kreatywnego pisania, to istnieją zasadnicze różnice, między tymi dwoma pojęciami. Poniżej znajduje się krótkie zestawienie.

Transkreator

  • Posługuje się co najmniej dwoma językami w stopniu bardzo dobrym.
  • Specjalizuje się w tworzeniu przekładu, który jest oparty na tekście oryginalnym.
  • Posiada specjalistyczną wiedzę w co najmniej dwóch kulturach; rozumie niuanse tekstu źródłowego i potrafi znaleźć ich odpowiedniki tworząc przekład.
  • Przystosuje produkt w ten sposób, żeby został dobrze przyjęty przez rynek/grupę docelową.
  • Zwróci klientowi uwagę na różnice i problemy kulturowe pojawiające się przy lokalizacji produktu.
  • Posiada większe uprawnienia, jeśli chodzi o ingerowanie w wizerunek marki i ostateczny wygląd produktu.

Copywriter

  • W większości nie posługuje się językiem obcym na poziomie zbliżonym do transkreatora.
  • Tworzy od zera, nie opierając się na żadnym tekście źródłowym ani określonych emocjach czy reakcjach, jakie ma wzbudzać.
  • Specjalizuje się w określonych dziedzinach, na przykład: marketing, branże
  • Nie gwarantuje globalnej jednolitości, jeśli chodzi o markę. Tworzony przez niego tekst/produkt nie będzie posiadał cech wspólnych ze swoimi zagranicznymi odpowiednikami.

Czy potrzebujemy transkreacji?

Transkreacja pełni inną rolę niż zwykłe tłumaczenie czy copywriting. Jest połączeniem obu tych pojęć, a jednocześnie czymś więcej – oryginalną jakością, która wypełnia usługową lukę. Dobrze jest wiedzieć o istnieniu tej alternatywy. Zwłaszcza klienci, którzy obawiają się, że ich specyficzny, kreatywny tekst straci na tłumaczeniu, powinni zdecydować się na usługi transkreacyjne. W ten sposób mogą zyskać świadomość, że ich produkt w sposób bezpieczny zostanie zlokalizowany na rynku zagranicznym.

 

23
sty

Gwarancja jakości

Gwarancja - Biuro Tłumaczeń Translax

Art. 577 § 1 k.c., jeśli kupujący otrzymał od sprzedawcy dokument gwarancyjny, uważa się, że wystawca dokumentu (gwarant) jest obowiązany do usunięcia wady fizycznej rzeczy lub do dostarczenia rzeczy wolnej od wad, jeżeli wady te ujawnią się w ciągu terminu określonego w gwarancji. Jeżeli gwarancja nie wskazuje tego terminu, to wynosi on jeden rok licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana.

Dlatego, jako jedyne Biuro Tłumaczeń w Polsce, zamiast obiecywać, gwarantujemy, że dostarczone tłumaczenia będą wolne od wad.

Jeśli w ciągu roku od otrzymania tłumaczenia Klient stwierdzi występowanie wad w tłumaczeniu, poprawimy je bez dodatkowych kosztów.

Na życzenie Klienta każde tłumaczenie przechodzi przez redakcję, korektę językową oraz korektę techniczną. Dodatkowo istnieje możliwość wykonania korekty przez drugiego native speakera, lokalizacji, czyli dostosowanie tłumaczonego tekstu do warunków lokalnych danego kraju oraz audyt wcześniej wykonanych tłumaczeń.

Polityka jakości Biura Tłumaczeń Translax opiera się na następujących zasadach:

  • dbałości o to, aby jakość usługi była zgodna z wymaganiami Klienta,
  • bezwzględnym dotrzymywaniu terminów,
  • przestrzeganiu procedur zgodnych z normami ISO 9001 oraz ISO 17100:2015,
  • doskonaleniu wdrożonego systemu zarządzania projektami,
  • stosowaniu procedur dotyczących kontroli jakości opartych na standardzie LISA QA,
  • monitorowaniu poziomu świadczonych usług i poddawaniu ich ewaluacji,
  • inwestowaniu w technologie wspomagające procesy zarządzania projektami i jakością.

W 2015 r. zaufało nam ponad 1300 Klientów, m.in.:

Gwarancja jakości - Biuro Tłumaczeń TRANSLAX

Gwarancja niezmienności ceny

Przygotowujemy wiążącą ofertę cenowo-terminową na podstawie materiałów źródłowych. Część biur tłumaczeń rozlicza się na podstawie tekstu docelowego, co może zwiększyć koszt usługi nawet o 40% w przypadku tłumaczenia np. z języka angielskiego na język rosyjski. W przypadku podpisania umowy o stałej współpracy, cennik negocjowany jest indywidualnie i obowiązuje przez cały okres współpracy niezależnie od inflacji, czy sytuacji na rynku.

Klauzula o zachowaniu poufności

Na życzenie Klientów możemy nie tylko zobowiązać się standardową lub niestandardową klauzulą o zachowaniu poufności, lecz dodatkowo przesyłać do wglądu treść i warunki umów o zachowaniu poufności, które zawarliśmy z naszymi pracownikami, współpracownikami i wykonawcami. Nasze biuro posiada niezbędne zaplecze, zapewniające ograniczony dostęp do informacji – system alarmowy, bezpieczny serwer lokalny oraz kopię RAID 1+1 w innej lokalizacji oraz zabezpieczenia sieci komputerowej.

Odpowiedzialność materialna

Posiadamy polisę ubezpieczeniową od odpowiedzialności cywilnej dla biur tłumaczeń na kwotę 1 000 000 zł. Na życzenie przesyłamy skan aktualnej polisy OC do wglądu.

12
sty

Kiedy czas zmienić firmę tłumaczeniową?

Okazjonalne „wpadki” z pewnością zdarzają się każdemu usługodawcy, bez względu na branżę czy dotychczasową jakość obsługi, i nie jest to powodem, by kończyć współpracę. Podstawą jest wzajemne zrozumienie. Skoro tak, to kiedy można uznać, że starczy już rozczarowań?

Jakie znaki świadczą o tym, że czas poszukać nowej firmy?

  1. Wszyscy za burtę!

Czy dzwoniąc do działu obsługi klienta, za każdym razem słyszysz w słuchawce głos innej osoby? Pierwszym powodem do niepokoju może być duża rotacja na stanowiskach. Trzeba pamiętać, że jest to normalne, w przypadku, gdy nie przybiera zbyt dużych rozmiarów. Jeśli jednak odnosisz wrażenie zbytniego natężenia rotacji, może to świadczyć o ogólnej niestabilności w firmie. Co to oznacza dla ciebie, jako klienta? Firma ukierunkowuje się na pokonanie wewnętrznych wyzwań, co może prowadzić do zaniedbania obsługi projektów.

  1. Nie spotykasz się z innowacyjnymi pomysłami

Dobra firma tłumaczeniowa nie przestaje myśleć o kliencie i sposobach ułatwienia mu życia. Kiedy ostatnio otrzymałeś telefon z sugestiami dotyczącymi nowych rozwiązań, które ułatwiłyby realizację twoich projektów? Czy masz wrażenie, że firma pozwala Ci korzystać ze swojego doświadczenia i wiedzy? Jeśli odpowiedź na oba pytania brzmi: „nigdy” oraz „nie”, znaczy to, że firma nie pomaga Ci w dostateczny sposób.

Innowacja to także nowe rozwiązania technologiczne.

W służbie tłumaczeniu można użyć różnych narzędzi, które pozwalają zaoszczędzić czas i pieniądze klienta, a firmę, która z nich korzysta, można określić jako godną współpracy.

Translax Translation Office

  1. Wiesz, że chodzi o transakcje, nie o partnerstwo

Kiepska komunikacja bywa przyczyną straty czasu. Nawet praktykowane w dobrej wierze, częste informowanie o postępach w realizacji projektu odwraca uwagę klienta od innych spraw i jest szkodliwe.

Z drugiej strony możesz mieć powód do niepokoju, jeśli cały feedback, który otrzymujesz od swojej firmy tłumaczeniowej, to faktury. Spotkawszy się z takim traktowaniem, bądź świadom, że firma będzie miała problem ze zrozumieniem twoich długofalowych strategii.

W branży tłumaczeniowej firma obsługująca klienta powinna być jego partnerem, nie tylko wykonawcą.

  1. Nie zadowala cię jakość usług

W przypadku świadczonych usług, jakość nie jest czymś pozostawionym przypadkowi. Przynajmniej nie powinna być. Najlepsze firmy tłumaczeniowe przestrzegają ścisłej definicji jakości, jako procesu, nad którym czuwa się podczas każdej fazy realizacji projektu, przy użyciu określonych instrumentów, takich jak:

  • Normy jakości typu ISO 9001 i PN-EN 17100:2015
  • Staranna selekcja tłumaczy
  • Weryfikacja tłumaczeń na wielu etapach, w tym przez native-speakera
  • Stała gotowość do kontaktu z klientem

W skrócie, twój partner w biznesie powinien poświęcić dużo czasu i wysiłku na zdefiniowanie jakości i doglądanie jej jako procesu.

  1. Nie nadążają za twoim rozwojem

Sytuacja ta często zachodzi w przypadku wielu mniejszych przedsiębiorstw, których zasoby są ograniczone, przez co oferują tłumaczenia na niewiele języków. Korzystanie z ich usług jest opłacalne tylko przez pewien czas, ale kiedy pojawi się potrzeba lokalizacji nowego produktu na kilkanaście nowych rynków, wtedy należy poszukać większej firmy. Małe przedsiębiorstwa nie podołają takim zadaniom.

Nawet jeśli korzystasz z wielu mniejszych usługodawców, jeden z nich powinien służyć jako główny partner, który w przypadku większych projektów przejmie rolę lidera.

  1. Spóźniają się z terminami

Zazwyczaj jest to spowodowane ograniczonymi zasobami. Firma, która nie respektuje ustalonych terminów, marnuje czas klienta.

Jeśli już doszło do spóźnienia, firma powinna wyjaśnić powód i zrobić wszystko, żeby taka sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości. W dobrym guście jest również zaoferowanie jakiejś formy zadośćuczynienia.

WIEDZ, KIEDY PODZIĘKOWAĆ ZA WSPÓŁPRACĘ

Idealna firma tłumaczeniowa przyzwyczai Cię do doskonałej obsługi. Jeśli dotychczas zadowalałeś się czymś mniej niż perfekcją, najwyższy czas wypróbować nowego partnera.

 

Bezpłatna wycena w 15 minut, zamów teraz.

11
sty

Zalety i wady crowdsourcingu w służbie tłumaczeń

Dla jednych crowdsourcing jest przyszłością w automatyzacji pracy, dla innych sposobem na życie, a jeszcze inni widzą w nim rozrywkę. Na czym polega to zjawisko – w Polsce wciąż dopiero rozwijające się, za to na Zachodzie stosowane przez największe marki i tworzące rynek wielkości setek milionów dolarów? Czy warto korzystać z niego przy wykonywaniu tłumaczeń?

Czym jest tłumaczenie crowdsourcingowe?

Tłumaczenie tego typu polega na podziale tekstu źródłowego, a następnie rozdzieleniu pracy na wielu indywidualnych wykonawców – bardzo często wolontariuszy – którzy z różnych powodów (np. z chęci identyfikowania się z ulubioną marką), chcą wykonać tłumaczenie. Tak zdefiniowany crowdsourcing w dobie Internetu nabiera ogromnego potencjału. Mogło się zdarzyć, że sami zajmowaliśmy się crowdsourcingiem, nawet o tym nie wiedząc! Z pewnością każdy z nas wykonywał test CAPTCHA:

CAPTCHA

Ten system uwierzytelniania wykorzystano przy rozdzieleniu pracy między internautów i zastosowano do digitalizacji książek, zwłaszcza tekstów zbyt trudnych do rozpoznania przez maszyny. Niewątpliwie w crowdsourcingu tkwi wielki potencjał. W branży tłumaczeniowej szczególnie kuszące mogą wydawać się płynące z niego oszczędności. Istnieją jednak pewne minusy. Ważne jest, aby zapoznać się z obiema stronami medalu, zanim podejmie się decyzję o skorzystaniu z crowdsourcingu w realizacji projektów tłumaczeniowych twojej firmy.

Zalety tłumaczenia crowdsourcingowego.

Na tym rozwiązaniu szczególnie skorzystają firmy, które chcą ukończyć pojedynczy projekt przy niskiej cenie. Główne zalety to:

  • Tańsza (czasem darmowa) praca, a w rezultacie mniejsze koszty.
  • Prawdopodobnie szybszy czas realizacji projektu.
  • Łatwy dostęp do ogromnych zasobów ludzkich.
  • W przypadku dużych firm możliwość pracy z własnymi klientami, co ma duży wpływ na promocję marki.

Tłumaczenia crowdsourcingowe najlepiej stosować do prac, które są łatwe, powinny zostać wykonane szybko i nie wymagają specjalistycznej wiedzy, a nawet szczególnie wysokiej jakości. Z pewnością problemem jest brak konsekwencji, wynikający z podziału zadań między dużą liczbę wykonawców. Z tego powodu warunkiem koniecznym przy stosowaniu crowdsourcingu w realizacji projektu tłumaczeniowego jest nadzór doświadczonych specjalistów, którzy w czasie rzeczywistym będą dokonywać oceny i ujednolicania.

Nie wszystko złoto, co się świeci

Tego typu tłumaczenie ma niewątpliwe zalety, ale niestety wady mogą okazać się przytłaczające, gdy pomyślimy o istniejących zagrożeniach:

  • Zarządzanie projektem zajmuje dużo czasu, generuje stres i straty, których można uniknąć zatrudniając firmę tłumaczeniową.
  • Niekonsekwentny styl, wynikający z braku współpracy między wykonawcami, może wypaczyć ogólne przesłanie tłumaczonego tekstu.
  • Korzystanie z niedoświadczonych tłumaczy, którzy nie zostali zweryfikowani pod kątem kompetencji i doświadczenia, stwarza zagrożenie, że wykonana praca będzie kiepskiej jakości.
  • Brak kontroli – wykonawcy nie są związani umową, mogą zrezygnować przed ukończeniem pracy.
  • Istnieje ryzyko kradzieży istotnych danych firmy.

Wybierz najlepszą opcję

Wydaje się, że wybór zależy od celów, jakie stawia sobie firma chcąca skorzystać z usług tłumaczeniowych. Ktoś, kto postanowi oszczędzać na tłumaczeniu i w rezultacie zadowoli się niższą jakością, może próbować skorzystać z rozwijającego się crowdsourcingu. Z kolei biznes ceniący sobie jakość i bezpieczeństwo wybierze doświadczoną firmę tłumaczeniową.

Należy jednak pamiętać, że w przypadku crowdsourcingu potencjalne zyski i koszty mogą szybko ulec odwróceniu. Jeśli tłumaczenie jest słabej jakości, należy przekazać je do korekty, a czasem nawet spisać na straty i zacząć od nowa. Z drugiej strony koszty wykonawców, korzystających z baz tłumaczeniowych, spadają im dłużej trwa partnerstwo. Wniosek jest następujący: przy wyborze powinniśmy w pierwszej kolejności kierować się wartością danej oferty (bezpieczeństwem, jakością i doświadczeniem), nie samą ceną.

29
gru

Różnice między firmą tłumaczeniową a freelancerem

Jak w przypadku każdego zakupu, korzystając z usługi tłumaczeniowej staramy się o jak najlepszą ofertę. W poszukiwaniach najniższej ceny można przeglądać cenniki freelancerów jak i firm tłumaczeniowych, a kiedy zdobędziemy już liczby, możemy na ich podstawie porównać oferty i dokonać wyboru.

„Nie można porównywać freelancera z firmą tłumaczeniową.” 

Praca z wolnym strzelcem z pewnością ma swoje zalety i rzeczywiście, pod pewnymi względami może być tańsza. Wybór freelancera może mieć swoje uzasadnienie, zwłaszcza, jeśli projekt jest stosunkowo mały i charakteryzuje się niespecjalistycznym słownictwem.

Dlaczego więc zatrudniać całą firmę, kiedy pracę zdolna jest wykonać pojedyncza osoba, którą można zarządzać osobiście? Otóż przy większych, wielojęzycznych projektach, dodatkowo cechujących się specjalistyczną tematyką, zarządzanie pojedynczymi wykonawcami nie wydaje się być dobrym pomysłem.

Korzystając z usług firmy tłumaczeniowej możesz zyskać o wiele więcej.

Myślmy nie tyle o cenie, co o wartości oferty.

  1. Strategia „big picture”

Usługi świadczone przez freelancera kończą się wraz z wykonaniem przekładu. Z kolei firma tłumaczeniowa podchodzi do klienta w sposób kompleksowy, dbając nie tylko o jakość przekładu, ale także jego przydatność w osiąganiu szeroko pojętych celów i strategii klienta. Pod tym względem firma tłumaczeniowa okazuje się partnerem w biznesie, uwzględniającym zawiłości językowe wymagane przez rynek produktu bądź usługi, dostosowuje się do biznesowego rytmu danego przedsiębiorstwa, z wyprzedzeniem oferując swoje usługi, w momencie, gdy są one wymagane, a przy tym działa jako doradca, mający na celu oszczędność przy zachowaniu wysokiej jakości.

85,3% respondentów uważa za niezbędne przetłumaczenie informacji produktowych przed podjęciem decyzji o zakupie produktu.Proces tłumaczenia, edycji i uwierzytelniania

Podczas gdy usługi freelancerskie świadczy pojedyncza osoba, firma tłumaczeniowa przypisuje do zlecenia cały zespół kierunkowo wyspecjalizowanych fachowców. Jeden z nich jest odpowiedzialny za tłumaczenie, następny za edycję, podczas gdy trzeci sprawdza gotowy tekst w poszukiwaniu błędów. Jest to dodatkowe zabezpieczenie gwarantujące najwyższą jakość.

  1. Skala vel skalowalność

Firmy tłumaczeniowe w krótkim czasie radzą sobie nawet z prawdziwie dużymi projektami. Ich niewątpliwą zaletą jest także fakt, że korzystają z ogromnych zasobów ludzkich, zwłaszcza pod względem tłumaczy specjalizujących się w danych dziedzinach wiedzy.

Jeśli klientowi zależy na terminowości w przypadku dużych zleceń, powinien on korzystać z usług firm tłumaczeniowych, które obsługują partnerów biznesowych – czyli firm zdolnych do zajmowania się dużymi projektami (tłumaczenia B2B). W przeciwieństwie do pojedynczych wykonawców nie zachodzi tutaj ryzyko stwarzane przez czynniki losowe, takie jak choroba pojedynczego wykonawcy czy okres niedostępności (wakacje, święta, okresy dużej liczby zamówień).

Co więcej, firmy tłumaczeniowe oferują także inne usługi, takie jak przygotowanie graficzne (OCR), skład tekstu do druku (DTP), konsultacje techniczne itp.

Biuro Tłumaczeń Translax powiększyło grono zadowolonych Klientów o kolejne firmy:

Biuro Tłumaczeń TRANSLAX - Referencje

  1. Mniej stresu, więcej czasu

Wyręczeniem klienta, pod względem zarządzania pojedynczymi tłumaczami oraz ich obsługą, a także stroną techniczną, zajmuje się zespół project managerów. Takie rozwiązanie pozwala zaoszczędzić czas klienta i umożliwia mu skupienie się na właściwej pracy. Więcej o pracy project managera można przeczytać tutaj.

  1. Więcej zleceń, mniejsze wydatki

Najlepsze firmy tłumaczeniowe korzystają z technologii (narzędzia CAT), które pozwalają klientowi oszczędzać przy długiej współpracy. To rozwiązanie działa na zasadzie przechowywania gotowych tłumaczeń w postaci baz danych, zwanych pamięcią tłumaczeń, która powiększa się wraz z każdym ukończonym projektem. Tłumacz korzystający z pamięci tłumaczeń (która jest spersonalizowana i przypisana do konkretnego klienta), jest w stanie zaoszczędzić czas, bowiem baza tłumaczeniowa przedstawia mu propozycje tłumaczenia, bazując na frazach powtarzających się we wcześniejszych projektach. Oszczędzając czas tłumacza, firmy są w stanie oferować niższe ceny stałym klientom oraz szybsze terminy realizacji zleceń.

Jakość pamięta się o wiele dłużej niż cenę. – Gucci

Wartość, nie cena

Traktując tłumaczenie jako inwestycję (w swoją firmę, czy produkt), o wiele atrakcyjniejsza wydaje się oferta firm tłumaczeniowych, ze względu na wiele czynników, z których kilka wymieniono powyżej.

Z pewnością praca z freelancerami w niektórych przypadkach bywa zasadna, jednak każdy, kto decyduje się na korzystanie z usług tłumaczeniowych, powinien uwzględnić liczne benefity wynikające z kompleksowej usługi oferowanej przez firmy.


 

Jeśli szukasz sprawdzonych rozwiązań i atrakcyjnych warunków współpracy, to skontaktuj się z nami.

Adres e-mail: biuro@translax.eu

Telefon: 22 201 28 66 lub 728 203 164.

16
cze

Słowniki, poradnie językowe i inne zasoby dla tłumaczy

Nawet profesjonalni tłumacze z bardzo długim stażem aktywnie korzystają z różnorakich słowników i glosariuszy. Są to narzędzia niezbędne w tego typu pracy. Internet pełen jest cyfrowych słowników i zestawień słownictwa, które z powodzeniem zastępują tradycyjne drukowane tomy. Różnorodność wykonywanych przekładów wymaga od tłumaczy znajomości nie tylko wielu różnych języków, lecz także specyficznego słownictwa związanego z daną branżą. Dzięki korzystaniu z konkretnej bazy terminów translatorzy mogą sprawnie poruszać się w nomenklaturze programistyki, finansów, bankowości, IT, medycyny, techniki, sportu, handlu, sztuki, marketingu, multimediów, Internetu itd.

Poniżej przedstawiamy zestawienie kilkudziesięciu portali z wielojęzycznymi pomocami dla tłumaczy. Są to nie tylko słowniki, ale również zbiory specyficznych terminów z różnych dziedzin nauki i techniki oraz wyszukiwarki antonimów, synonimów czy abrewiacji, a także przydatne dla tłumaczy odnośniki do stron internetowych różnych organizacji zrzeszających translatorów.

Słowniki, glosariusze i poradnictwo językowe:

  • dictionary.com – słownik zawierający ponad 400 000 haseł wraz z definicjami, synonimami, antonimami, wymową; słownik w języku angielskim;
  • onelook.com – obszerny słownik posiadający około 7 500 000 haseł z wszystkich najważniejszych słowników języka angielskiego;
  • lookwayup.com, pl.bab.la – słowniki z kilkudziesięcioma tysiącami słów w języku angielskim;
  • thefreedictionary.com – słownik zawierający 250 000 haseł, wzbogacony ilustracjami i sposobem wymowy;
  • dico.isc.cnrs.fr – angielski słownik synonimów;
  • thesaurus.com – angielski słownik synonimów i antonimów;
  • foreignword.com – wielofunkcyjne narzędzie internetowe umożliwiające przeszukiwanie 275 słowników oraz tłumaczenie z 69 na 73 języki (czyli ok. 400 kombinacji językowych);
  • linguee.pl – proste i wygodne narzędzie do tłumaczenia, łączące słownik z bazą tłumaczeń; posiada również mechanizm pozwalający na wyszukiwanie setek milionów słów i wyrażeń w dwujęzycznych tekstach;
  • ultralingua.com – słownik w zakresie języków angielskiego, niemieckiego, francuskiego, włoskiego, hiszpańskiego, portugalskiego, łacińskiego i esperanto; umożliwia ponadto wyszukiwanie synonimów w każdym z tych języków;
  • freedict.com – słownik tłumaczący z języka angielskiego na języki: afrykański, duński, holenderski, fiński, francuski, węgierski, indonezyjski, włoski, japoński, łaciński, norweski, portugalski, rosyjski, hiszpański, swahili i szwedzki;
  • dict.leo.org – słowniki dwustronne z zakresu języka niemieckiego i języków: francuskiego, angielskiego, włoskiego, hiszpańskiego, chińskiego, rosyjskiego, portugalskiego i polskiego;
  • leksyka.pl – słownik polsko-angielski, polsko-niemiecki, polsko-hiszpański, polsko-portugalski, polsko-włoski oraz angielsko-polski, niemiecko-polski, hiszpańsko-polski, portugalsko-polski i włosko-polski;
  • dep.pl – obszerny słownik polsko-niemiecki i niemiecko-polski;
  • sjp.pwn.pl – Słownik języka polskiego PWN;
  • staropolska.pl – słownik języka staropolskiego;
  • tausdata.org – platforma umożliwiająca tłumaczom dzielenie się zasobami językowymi, pamięcią tłumaczeń itd.;
  • dictionary.cambridge.org – słowniki Cambridge języka angielskiego w wersji brytyjskiej, amerykańskiej z wydzielonym działem słownictwa z zakresu biznesu; strona wzbogacona o porady gramatyczne, aktualizowana na bieżąco;
  • angool.com – słownik polsko-angielski i angielsko-polski zawierający ponad 350 000 słów;
  • ling.pl – darmowy słownik online, posiada bazę ponad 1 807 529 haseł tłumaczonych z polskiego na języki angielski, niemiecki, francuski, rosyjski, włoski, hiszpański (i odwrotnie);
  • ethymoline.com – etymologiczny słownik języka angielskiego;
  • serwistlumacza.com – tłumaczenie polskich nazw geograficznych na język angielski;
  • slownik-online.pl – polski Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego;
  • yourdictionary.com, merriam-webster.com – słowniki języka angielskiego o wielu funkcjach (definicje, wymowa, cytaty, przykłady użycia słów itd.);
  • websters-online-dictionary.org, onelook.com – słowniki wyszukujące definicje słów w języku angielskim w różnych kategoriach (satyra, sztuka, komputery, przestrzeń kosmiczna, rolnictwo, lotnictwo, biznes, środowisko, zdrowie, literatura, militaria, slang, transport, medycyna, prawo itd.);
  • slownik.szwedzki.com – bezpłatny słownik ogólny, około 14 000 haseł z różnych dziedzin (medycyna, prawo, technika);
  • folkets-lexikon.csc.kth.se – słowniki dwustronne angielsko-szwedzkie.

Akronimy, abrewiacje:

  • pg.gda.pl-akronimy-chemia – wykaz stosowanych akronimów i skrótów z dziedziny chemii: akronimy, ich terminy anglojęzyczne i polskojęzyczne;
  • acronymfinder.com – słownik zawierający ponad 5 000 000 akronimów, skrótów i inicjałów;
  • acronymattic.com – narzędzie online umożliwiające wyszukiwanie ponad 3 000 000 skrótów (abrewiacji), akronimów i inicjałów w języku angielskim;
  • abbreviations.com – bardzo obszerny i rzetelny słownik abrewiacji, akronimów i inicjałów, skategoryzowany według tematyki (nauka, technika, komputery, Internet, biznes itd.).

Militaria i wojsko:

  • bst.org.pl-stopnie policyjne – zestawienie stopni wojskowych i policyjnych w językach polskim i angielskim;
  • militarywords.com – słownik ponad 5 700 słów z języka angielskiego związanych z Departamentem Obrony USA oraz ponad 150 000 akronimów związanych z rządem i wojskiem;
  • usmilitary.about.com – słownik zawierający definicje słów oraz akronimy z zakresu militariów w języku angielskim.

Nauki przyrodnicze:

  • ucmp.berkeley.edu – glosariusz pojęć z zakresu biologii, botaniki, ekologii, biochemii i paleontologii w języku angielskim;
  • glossary.eea.europa.eu – wielojęzyczny glosariusz pojęć z zakresu nauk przyrodniczych opracowany przez European Enviroment Agency;
  • filaman.uni-kiel.de – wyszukiwarka nazw związanych z florą i fauną jezior, rzek, mórz i oceanów w językach angielskim, portugalskim, francuskim, niemieckim, włoskim i holenderskim;
  • docs.norden.org – zestawienie nazw ryb w językach skandynawskich, niemieckim, angielskim i francuskim;
  • johnbetts-fineminerals.com – lista blisko 900 nazw minerałów wraz ze specyfikacją, w języku angielskim;
  • 1a.biz.pl – słownik chemiczny angielsko-polski i polsko-angielski;
  • trimen.pl – reguły rządzące chemicznym słownictwem w języku angielskim: przedrostki, nazwy kwasów, nazwy pierwiastków, ważne terminy, przykłady użycia;
  • chemnet.com – słownik chemiczny z ponad 300 000 haseł w języku angielskim;
  • energoelektronika.pl – słownik z zakresu energoelektroniki angielsko-polski i polsko-angielski na portalu branżowym energoelektornika.pl;
  • medizinische-abkuerzungen.de – skróty medyczne w języku niemieckim;
  • bartleby.comAnatomy of the Human Body, wydanie z 1918 roku: 1 247 ilustarcji oraz 13 000 haseł w języku angielskim;
  • bioling.com – słownik medyczny polsko-angielski i angielsko-polski;
  • wiw.pl – polski słownik jednostek fizycznych oraz zbiór podstawowych praw i zasad, na których opiera się fizyka współczesna;
  • wiw.pl – polski słownik podstawowych pojęć genetycznych z książki Język genów Paula Berga i Maxine Singer;
  • termisti.refer.org – 61 terminów dotyczących teleskopu Hubble’a w wersji francuskiej i angielskiej.

Prawo:

  • garant.ru – prawo Federacji Rosyjskiej;
  • kodeks.wirt.pl – paremie prawnicze (sentencje łacińskie, łacina prawnicza, paremie rzymskie), krótkie sentencje, zwroty po łacinie;
  • duhaime.org – słownik prawa Duhaime (język angielski).
  • admiraltylawguide.com – prawo morskie na świecie;
  • lexadin.nl – prawo na świecie: ponad 70000 odnośników do stron poświęconym prawu w ponad 180 krajach;
  • icpo-vad.tripod.com – kodeksy cywilne 38 krajów świata w oryginale;
  • sejm.gov.pl – oficjalne tłumaczenie Konstytucji RP z 1997 r.;
  • findlegalforms.com – formularze amerykańskich umów;
  • contracts.onecle.com – formularze amerykańskich umów w zakresie wielu dziedzin życia publicznego;
  • proz.com – polsko-angielski glosariusz pojęć z zakresu prawa i administracji;
  • dictionary.law.com, nolo.com – słowniki pojęć i definicji z zakresu prawa w języku angielskim.

IT:

  • whatis.techtarget.com, webopedia.com – encyklopedie zagadnień z zakresu IT w języku angielskim;
  • computerhope.com – słownik pojęć i glosariusz terminologii komputerowej w języku angielskim;
  • oqlf.gouv.qc.ca – handel elektroniczny: Vocabulaire du commerce électronique, czyli obszerny leksykon w 4 językach: angielskim, portugalskim, włoskim i francuskim;
  • sans.org – słownik słów w języku angielskim związanych z bezpieczeństwem IT;
  • techweb.com – encyklopedia informatyczna w języku angielskim;
  • foldoc.org – słownik komputerowy w języku angielskim;
  • websitebuilders.com/how-to/glossary/ – wykaz słownictwa internetowego w języku angielskim;
  • netlingo.com – obszerny słownik słownictwa internetowego i największy słownik akronimów internetowych w języku angielskim;
  • bazy.hoga.pl – polski słownik zaawansowanych pojęć informatycznych dotyczących głównie programowania obiektowego (słownik obiektowości);
  • i-slownik.pl – słownik slangu informatycznego w języku polskim.

Finanse:

  • small-business-dictionary.org – słownik języka angielskiego związany ze słownictwem dotyczącym małych przedsiębiorstw;
  • anz.com – słownik pojęć związanych z małym biznesem i korporacjami w języku angielskim;
  • serwistlumacza.com – słownik księgowości, który zawiera aktualnie ok. 3 500 terminów i wyrażeń z zakresu księgowości, rachunkowości, kosztorysowania, fakturowania oraz obrotu giełdowego, w języku polskim i angielskim;
  • taxworld.org – słownictwo dotyczące podatków w różnych krajach świata w oryginalnych językach, tłumaczone na język angielski;
  • investopedia.com – ponad 5 000 pojęć i akronimów związanych z biznesem i ekonomią w języku angielskim;
  • marketvolume.com, investorwords.com – glosariusz pojęć języka angielskiego z zakresu ekonomii, biznesu i rachunkowości;
  • investorwords.com – ponad 600 pojęć dotyczących handlu akcjami, w języku angielskim;
  • bankofcanada.ca – angielsko-francuski glosariusz pojęć z dziedziny bankowości.

Slang:

Zasoby słowników i glosariuszy z różnorodnych dziedzin:

  • ajmoreau.com – duże zasoby materiałów w zakresie języka angielskiego, francuskiego i hiszpańskiego;
  • dic.academic.ru – leksykony i słowniki języka rosyjskiego z zakresu historii, medycyny, ekonomii;
  • http://serwistlumacza.com/slowniki/ – zestaw oryginalnych słowników tematycznych angielsko-polskich i polsko-angielskich z zakresu geografii, chemii, tytułów filmowych, brydża, księgowości, żeglugi, tytułów dzieł literatury polskiej; ponadto poprawki i uzupełnienia do Wielkiego słownika angielsko-polskiego PWN – Oxford oraz poprawki do innych słowników.

Organizacje tłumaczy:

  • stp.org.pl – Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich;
  • tepis.org.pl – Polskie Towarzystwo Tłumaczy Przysięgłych i Specjalistycznych;
  • fit-ift.org – FIT (the Fédération Internationale des Traducteurs, International Federation of Translators) – Międzynarodowa Federacja Tłumaczy;
  • aiic.net – AIIC (The International Association of Conference Interpreters) – Międzynarodowe Stowarzyszenie Tłumaczy Konferencyjnych;
  • iti.org.uk – ITI (The Institute of Translation & Interpreting) – Brytyjski Instytut Tłumaczeń;
  • bdue.de – BDUE (Bundesverband der Dolmetscher und Übersetzer e.V.) Federalny Związek Niemieckich Tłumaczy Pisemnych i Ustnych.

Masz problem ze swoim tłumaczeniem mimo wspomagania swojej pracy wieloma słownikami i glosariuszami? Zleć je nam! Tłumacze Biura TRANSLAX nie tylko doskonale znają języki, lecz także są ekspertami w różnych dziedzinach. Wszystkie zlecenia w naszym biurze wykonywane są przez profesjonalistów, którzy łączą swoje umiejętności z fachową wiedzą i prawdziwą pasją. Oferta Biura Tłumaczeń Translax obejmuje tłumaczenia w wielorakich branżach i dyscyplinach, począwszy od treści stron internetowych, a na wysokospecjalistycznych tekstach technicznych skończywszy.

Obsługujemy m.in. następujące sektory gospodarki:

IT (bazy danych, sieci komputerowe, hardware, software, bezpieczeństwo, grafika komputerowa, Internet, programowanie, systemy operacyjne, radiotechnika, telefonia, telefony, telefony komórkowe, telekomunikacja).

Technika i technologia (akustyka, architektura, urbanistyka, inżynieria budowlana, włókiennictwo, lotnictwo, kolejnictwo, transport, telekomunikacja, pożarnictwo, inżynieria materiałowa, inżynieria środowiska, maszynoznawstwo, geodezja i kartografia, energetyka, elektryka, elektronika, elektrotechnika, AGD i RTV, automatyka i robotyka, inżynieria biomedyczna, budowa maszyn, mechanika, hutnictwo, metale, metale nieżelazne, metaloznawstwo, metalurgia, przemysł drewniany, papierniczy).

Ekonomia i finanse (ekonomika, finanse i bankowość, gospodarka, polityka ekonomiczna, praca, rachunkowość, statystyka, ubezpieczenia, zarządzanie, dokumentacja bankowa, opinie biegłych rewidentów, sprawozdania finansowe, raporty roczne, korespondencja biznesowa, listy handlowe, oferty przetargowe).

Transport (kolejnictwo, nawigacja, okręty pasażerskie, spedycja, transport, transport drogowy, transport morski, transport wodny, żegluga, auta, autobusy, dokumenty samochodowe, motocykle, motoryzacja, samochody, silniki).

Prawo (prawo konstytucyjne, cywilne, pracy, podatkowe, karne, administracyjne, gospodarcze, handlowe, rodzinne, finansowe, publiczne, międzynarodowe; umowy, regulacje prawne, korespondencja prawnicza, wyroki, odwołania, dyrektywy, dzienniki ustaw, opinie prawne, patenty).

Medycyna i farmacja (dokumentacja medyczna, farmaceutyka, farmakologia, leki, weterynaria).

Marketing i reklama (strony WWW, teksty reklamowe, ulotki, etykiety, oferty, promocja, public relations, reklama).

Obsługujemy m.in. języki: angielski, arabski, białoruski, bośniacki, bułgarski, chiński, chorwacki, czarnogórski, czeski, duński, estoński, fiński, francuski, grecki, hebrajski, hindi, hiszpański, indonezyjski, islandzki, japoński, koreański, litewski, macedoński, malajski, niderlandzki, niemiecki, norweski, ormiański, perski, polski, portugalski, rosyjski, rumuński, serbski, szwedzki, słowacki, tajski, ukraiński, węgierski, wietnamski, włoski, łotewski.

 

29
kw.

TRANSLAX na Kongresie Tłumaczy Lubelszczyzny

18 kwietnia 2015 roku to jeden z ważniejszych dni dla polskich tłumaczy. Odbył się wówczas wielki Kongres Tłumaczy Lubelszczyzny – jedyne tak obfite w informacje  i prelekcje wydarzenie w kraju. Jest to wydarzenie inaugurujące cykliczne spotkania branżowe tłumaczy z województwa lubelskiego zainicjowane i zorganizowane przez Lubelskie Stowarzyszenie Tłumaczy.

Tematem tegorocznego kongresu było prawo w praktyce zawodowej tłumacza. Uczestnicy spotkania mieli okazję usłyszeć prelekcje dotyczące m. in.:

– Roli tłumacza przysięgłego w postępowaniu sądowym z uwzględnieniem zmian w Kodeksie karnym

– Profesjonalizacji zawodu tłumacza konferencyjnego w Polsce

– Statusu i etyki zawodu tłumacza przysięgłego

Rafał Kwiatkowski, założyciel i właściciel naszego biura tłumaczeń jako uznany specjalista i trener w zakresie DTP, obsługi narzędzi CAT oraz rozwoju nowych technologii w branży tłumaczeniowej został zaproszony do wygłoszenia prelekcji na tym wyjątkowym wydarzeniu. Wykład lidera TRANSLAXU dotyczył innowacji w najnowszych programach CAT.

kongres2

Kongres Tłumaczy Lubelszczyzny ma na celu integrację, doskonalenie zawodowe lokalnego środowiska tłumaczy oraz propagowanie najlepszych praktyk i najwyższych standardów pracy tłumacza. Jest to możliwe dzięki sprawnej współpracy specjalistów z zakresu prawa krajowego i międzynarodowego. W realizacji projektu uczestniczyli również członkowie ogólnokrajowych stowarzyszeń tłumaczy, reprezentanci lokalnego biznesu oraz przedstawiciele międzynarodowych izby handlowo–przemysłowe.

kongres3
Tegoroczny Kongres Tłumaczy Lubelszczyzny zainaugurował cykliczne spotkania tłumaczy, które będą odbywały się co roku.

26
lis

Wątpliwości? Sprawdź, na co warto zwracać uwagę.

Z pewnością przeglądasz od czasu do czasu zawartość swojej strony internetowej. Z biegiem lat Twoja firma rozwijała się, a wraz z nią jej wizerunek w sieci. Co raz więcej zakładek, co raz więcej tekstu. Lista ofertowa, to jedna z podstron. Jest chyba największa, bo starasz się dopasować swoje usługi do jak najszerszego grona potencjalnych klientów. Opisy produktów, usług, gwarancje jakości – chcesz, żeby kontrahenci wiedzieli o Tobie i Twoim biznesie jak najwięcej. Zakładka z historią firmy też się rozrasta. Krajowe sukcesy, wzrost zatrudnienia, wygrane przetargi – to wszystko buduje ciekawą opowieść o rozwoju Twojego przedsiębiorstwa. Certyfikaty, wyróżnienia, referencje – z każdym nowym klientem i kursem jest ich więcej i więcej, wszystko to umieszczasz na stronie. „Misje i cele” to może i mniejsza podstrona, ale jedna z bardziej istotnych – wszak podkreśla charakter Twojej działalności. Od niedawna zaczęliście prowadzić branżowego bloga. Wpisy pojawiają się na nim co kilka dni… Oby tak dalej! Do tego dochodzą kontakty z biurami, opis dojazdu, formularze kontaktowe. Jakby nie patrzeć – na Twojej stronie nagromadziło się sporo tekstu…

I nagle postanawiasz rozpocząć międzynarodową karierę. Wiąże się z tym przede wszystkim lokalizacja strony internetowej i tłumaczenie wszystkiego, co jest związane z Twoim biznesem.

Wszystkich, wszyściuteńkich tekstów. Setki stron rozliczeniowych.

Czy na pewno Cię na to stać?

Tak, stać Cię.

Zasada jest prosta, choć na pierwszy rzut oka nielogiczna:

im więcej tekstów tłumaczysz (w jednym biurze tłumaczeń), tym więcej pieniędzy możesz zaoszczędzić.

Już tłumaczymy jak to się dzieje;

Przede wszystkim należą się ukłony dla tak zwanych systemów pamięci tłumaczeniowej. Wszystkie teksty, które klient przesyła do biura tłumaczeń są przechowywane w specjalnym, dedykowanym mu repozytorium. Nowe zlecenia porównywane są z bazą, którą stworzono poprzez wcześniejsze tłumaczenia. Jeśli nowy materiał tematycznie i merytorycznie odnosi się w jakiś sposób do poprzedniego, posiada podobne słownictwo albo formułę, zestawiany jest on z zasobami wcześniej przetłumaczonych tekstów. W ten sposób wszystkie podobne do siebie lub powtarzające się tłumaczenia słów lub fraz mogą być w większym lub mniejszym stopniu wykorzystane ponownie w najnowszym materiale. Tego typu segmenty rozliczane są znacznie taniej, niż „nowe” słowa. Im bogatsza jest pamięć tłumaczeniowa, tym mniej kosztowne stają się kolejne tłumaczenia. W trakcie lokalizacji i przetwarzania materiału rzetelni tłumacze przygotowują słowniki pojęć, glosariusze i ujednolicają dokumenty w tym zakresie. Tworzą tym samym zbiór często powtarzających się elementów, aby później łatwiej im było korzystać z gotowych materiałów.

Zastanów się, ile powtarzających się fraz jest na Twojej stronie internetowej: nazwy projektów, produktów, opisy, charakterystyka – prawda, że wszystko jest do siebie podobne? Przyjrzyj się temu, sam będziesz zaskoczony!

Odnosi się to nie tylko do lokalizacji strony internetowej. Pamiętaj, że chcąc wejść na zagraniczne rynki musisz przetłumaczyć o wiele więcej. Opisy na opakowaniach produktów, instrukcje obsługi, książeczki gwarancyjne, umowy sprzedaży, charakterystyki usług, umowy o współpracy, opisy techniczne…

Nie daj się zakopać w stosie tekstów.

Oczywiście nie wszystko jest takie proste. Przy dużej ilości danych, nie trudno o bałagan i chaos. Zanim zdecydujesz się na długotrwałą współpracę z biurem Tłumaczeń upewnij się, że biuro to wdrożyło inteligentny i nowoczesny system przechowywania i zarządzania treścią.

Po czym poznasz profesjonalne praktyki zarządzania archiwami? Wszelkie materiały, które zostały przetłumaczone muszą mieć format (oczywiście cyfrowy), który umożliwi szybką i łatwą aktualizację. Każdy rodzaj zlokalizowanego materiału, bez względu na to, czy jest on notatką, arkuszem kalkulacyjnym materiałem video, audio, czy też zwykłym dokumentem tekstowym musi być łatwo dostępny w każdej chwili. W profesjonalnym biurze tłumaczeń masz bowiem prawo do wglądu do Twojego archiwum, za każdym razem, gdy tego chcesz.

Pamiętaj, że równie ważne jest bezpieczeństwo Twoich danych. W dzisiejszych czasach niezbędne jest stosowanie nowoczesnych rozwiązań i zabezpieczeń informatycznych do ochrony każdego archiwum, w tym archiwum tłumaczeń. Świadectwo pracowników odpowiednio przeszkolonych w zakresie bezpieczeństwa i przechowywania dokumentów, oraz klauzula poufności, którą wszyscy pracownicy profesjonalnego biura tłumaczeń formalnie zobligowani są przestrzegać, mogą świadczyć o rzetelności i wiarygodności biura.

 

Jak sam możesz wpłynąć na koszt tłumaczenia?

Żeby ułatwić pracę tłumaczom i tym samym znacznie obniżyć koszt zlecenia wystarczy, że odpowiednio przygotujesz swoje materiały. Przede wszystkim ważne jest, żeby przedstawić tłumaczom wszystkie pliki źródłowe w najbardziej optymalnej wersji. Co to oznacza? Wszystkie elementy graficzne, ilustracje, rzuty i oczywiście teksty powinny stanowić rozdzielne, odrębne pliki o standardowych formatach. Faktem jest, że dla Biura Tłumaczeń TRANSLAX nawet najbardziej nietypowe formaty nie sprawiają problemu – dysponujemy wszystkimi narzędziami umożliwiającymi edycję większości obecnie używanych rozszerzeń plików. Nie ukrywamy jednak, że najszybciej lokalizuje się pliki w formatach Java i XML.

Przed wysłaniem zestawu plików należy się upewnić, czy wszystkie wchodzące w jego skład dokumenty mają zostać przetłumaczone. Nierzadko jest tak, że w pośpiechu wysyła się folder, w którym znajdują się zbędne, przypadkowe pliki, które zupełnie bezsensownie zwiększają koszty pracy tłumacza. Należy również zadbać o to, by same nazwy plików i struktura katalogów były spójne, by umożliwić szybką i sprawną pracę tłumacza w zakresie wszystkich materiałów źródłowych.

Jeśli chcesz zaoszczędzić, odpowiednio wcześniej zaplanuj wszelkie prace lokalizacyjne. Trzeba liczyć się z faktem, że skrócenie czasu na wykonanie tłumaczenia może zwiększyć jego koszty – tak zwane tłumaczenia ekspresowe wymagają większego nakładu pracy.

Jeśli chcesz usprawnić pracę tłumaczy, możesz również samemu przeanalizować tekst pod względem występowania akronimów i idiomów. Sporządź listę z objaśnieniem tych słów i wyrażeń – nie pozostawi to żadnych wątpliwości tłumaczowi, który nie będzie musiał kontaktować się z Tobą za każdym razem, gdy na któreś z nich natrafi. Jeśli chcesz zaoszczędzić pracy tłumaczom skomponuj również listę wymagań odnośnie stylu, słownictwa, charakteru tekstu, który ma zostać przetłumaczony. Wskazówki te pozwolą uniknąć błędów i mogą uprzedzić pytania lingwistów odnośnie Twoich oczekiwań.

Wycena już w 15 minut!

Nasze Biuro Tłumaczeń gwarantuje wycenę Twojego zlecenia już w kwadrans! Wystarczy, że choćby teraz podeślesz nam swoje materiały źródłowe. Sprawdź nas, to nic nie kosztuje. Daj się zaskoczyć naszymi cenami: tłumaczenia z języków angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego na j. polski to około 34 zł netto!