Tag: lokalizacja stron internetowych

5
Lut

Transkreacja, czyli tłumaczenie dla zaawansowanych

Translacja (tłumaczenie), cieszy się ogromną popularnością, jeśli chodzi o preferencje klientów firm tłumaczeniowych. Ilekroć chcemy dokonać przekładu, mówimy właśnie o tłumaczeniu, zupełnie zapominając, czym jest transkreacja. Trzeba przyznać, że samo słowo brzmi dość obco. Nigdy nie słyszeliśmy o agencjach transkeacyjnych. Trudno nam wyobrazić sobie, że ktoś może określać się mianem transkreatora.

Tymczasem, pozostająca w cieniu popularnej siostry, transkreacja jest prawdziwym diamentem branży tłumaczeniowej. Wymaga zupełnie innego zestawu umiejętności, niż zwyczajne tłumaczenie. Jest połączeniem ogromnej kreatywności, świetnej znajomości języków, a także znajomości najdrobniejszych niuansów i związanych z nimi realiów kulturowych, które dotyczą tłumaczonego tekstu.

By zajmować się transkreacją nie wystarczy dobra, a nawet bardzo dobra znajomość języka obcego. Zgodnie z najwyższymi standardami, jakich można przestrzegać przy dokonywaniu przekładu, tłumacze powinni ograniczyć się tylko do tłumaczenia na język rodzimy, nawet jeśli językiem obcym operują na poziomie mistrzowskim. Oczywiście jest to wizja utopijna, jednakże tylko wtedy można zbliżyć się do osiągnięcia pewności, że wszystkie językowe niuanse nie zostaną zagubione w tłumaczeniu.

No właśnie, czym jest to coś, co czasem gdzieś się zapodziewa i gubi w tłumaczeniu? A raczej, czego brakuje tłumaczeniom, które nie sprostały wymaganiom klienta, choć na pozór wydają się bezbłędne? Tym czymś bardzo często jest niewłaściwe podejście do przekładu. Niektóre teksty nie powinny być zwyczajnie tłumaczone, powinny za to być napisane od nowa, z zachowaniem zamiarów autora, stylu, tonu i kontekstu. Tym właśnie zajmuje się transkreacja. W pewnym uproszczeniu można przyjąć, że zwyczajnemu tłumaczeniu bliżej do dosłownego przekładu na wzór tłumaczeń maszynowych (np. przy użyciu Google Translator), tymczasem transkreacja to tworzenie nowego tekstu od podstaw w celu wywołania w odbiorcy przekładu tych samych emocji, które były przewidziane dla odbiorcy oryginału. Na najprostszym poziomie praca transkreatora, czy może raczej tłumacza zajmującego się transkreacją, polega więc na:

  • Zrozumieniu tekstu źródłowego i efektu (emocji, refleksji itd.), jaki ma wzbudzić w odbiorcy.
  • Zapomnienie o tekście źródłowym.
  • Stworzenie (kreacja) własnego tekstu, który niesie to samo znaczenie i wywołuje ten sam efekt, co tekst źródłowy.

choose-language-1460824

Zastosowanie transkreacji

Pierwotnie termin transkreacja był używany przez fachowców od reklamy i marketingu, którzy usiłowali zachować znaczenie treści tłumaczonej z jednego języka na inny. Dzisiaj to pojęcie rozprzestrzeniło się wśród osób zawodowo zajmujących się tłumaczeniami tj.: wśród project managerów, tłumaczy i korektorów. Celem transkreacji wciąż pozostaje wzbudzenie w odbiorcy tych samych emocji i oddanie kontekstu znaczeniowego, które przeznaczył dla odbiorcy autor oryginalnego tekstu. Zwiększył się jednak zasięg transkreacji, która, oprócz reklamy i marketingu, obejmuje także wszelkie teksty związane ze sztuką i kreatywnością. Transkreacji podlegają więc grafiki, nagrania audio i video, gry komputerowe, strony internetowe i wiele, wiele innych.

Wielu tłumaczy posiada umiejętności w różnych specjalistycznych dziedzinach, takich jak finanse, inżynieria, technika, czy prawo. Oznacza to, że są właściwymi osobami, by tłumaczyć dokumenty powiązane z tymi branżami, ponieważ niejednokrotnie wysoce specjalistyczna terminologia uniemożliwi innym tłumaczom pełne zrozumienie tekstu.

Z kolei inni tłumacze lepiej odnajdują się w obszarze tak zwanego „creative writing”, czyli pisania wymagającego kreatywności. Z tego powodu są zatrudniani przez firmy tłumaczeniowe przy projektach dotyczących marketingu, reklamy i branży rozrywkowej.

W przypadku zleceń wymagających szczególnej kreatywności, musimy pójść o krok dalej. Wtedy zaczynamy mówić o transkreacji. Osoba zajmująca się transkreacją musi niezwykle dobrze orientować się w kulturze obu krajów, zarówno kraju, z którego pochodzi oryginalny produkt, jak i tego, na rynek którego tłumaczy. Tylko w ten sposób, będzie w stanie:

  • Zrozumieć wszystkie niuanse tekstu i zamysły autora.
  • Oddać ich charakter w tłumaczonym tekście.

Bo jeśli chodzi o sztukę, wiele może skrywać się między wierszami i tylko niektóre osoby są w stanie dostrzec te – dla większości niewidzialne –  znaczenia

Bo tekst wiosny znaczony jest cały w domyślnikach, w niedomówieniach, w elipsach, wykropkowany bez liter w pustym błękicie, i w wolne luki między sylabami ptaki wstawiają kapryśnie swe domysły i swe odgadnienia.” – Brunon Schulz, „Sanatorium pod Klepsydrą”.

Ale niech nie zwiedzie nas pojawienie się tutaj słów wielkiego klasyka. Transkreacja nie znajduje zastosowania tylko w sztuce wysokich lotów.

Wyobraźmy sobie, że pracujemy dla firmy, która chce umieścić na rynku nowym produkt bądź usługę i zleciła nam zadanie napisania tekstu reklamowego, w taki sposób, że nie tylko przedstawimy ów produkt bądź usługę, ale też tchniemy weń życie i obdarzymy dużą siłą oddziaływania. Naszym celem będzie zaintrygowanie potencjalnego klienta, oczarowanie go i ostatecznie zachęcenie do kupna. To właśnie takie działanie określamy terminem: „copywriting”.

Ale co, jeśli zostaniemy poproszeni o przekład istniejącego tekstu reklamowego z języka obcego na rodzimy? Właśnie tutaj powinniśmy zacząć myśleć o transkreacji, która jest procesem wymagającym całkowicie innego podejścia niż zwykłe tłumaczenie.

Jeśli chodzi o tłumaczenie, można je opisać przymiotnikami takimi jak: „wierne”, czy „dokładne”. Używamy ich, by opisać jakość. Z kolei o przekładzie, który poddaliśmy procesowi transkreacji, powiemy: „kreatywny”, „oryginalny”, „śmiały”. Tłumaczeniem zazwyczaj zajmuje się jedna osoba (czasem dwie, jeśli chcemy wykonać korektę), podczas gdy transkreacja to proces, w który zazwyczaj angażuje się drużynę – jej zadaniem jest opracowanie strategii przekładu i ciągła komunikacja z klientem w celu stworzenia tłumaczenia, które będzie odpowiadało jego potrzebom.

Poprawność gramatyczna jest kluczowym elementem tłumaczenia. Nigdy nie należy zostawiać miejsca na możliwość popełnienia błędu, dlatego też tłumacze zawsze powinni tłumaczyć na swój rodzimy język. Jeśli nie jest to możliwe, najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest korekta native speakera, czyli osoby posługującej się językiem źródłowym, jako językiem rodzimym. Jednakże nawet opanowanie języka na poziomie mistrzowskim i dokonywanie przekładu na język rodzimy nie jest jedynym warunkiem, który należy spełnić, by zajmować się transkreacją. Konieczne jest tutaj posiadanie wysokich kwalifikacji, jeśli chodzi o pewnego rodzaju zręczność językową i twórczą. Przykładowo, niejednokrotnie transkreacja będzie wymagała oddania zabawnej gry słów – w takim wypadku należy wymyślić żart zrozumiały dla odbiorcy i zachować przy tym charakter oryginału.

transkreacja w branży filmowej

Trudno wyobrazić sobie, by swego czasu popularny w naszym kraju „Shrek”, osiągnął taki sukces bez genialnej transkreacji.

Ten film animowany to doskonały przykład, jak oddać ducha oryginału i jednocześnie wpisać się w gust odbiorcy przekładu. „Swojskość” wypowiedzi Osła i ogra jak najbardziej trafiła do polskiego odbiorcy.

Można tutaj zadać sobie pytanie, dlaczego firmy w ogóle decydują się na transkreację; czy nie wystarczy zespół copywriterów, którzy stworzą produkt od zera? Otóż większość klientów pragnie zachować charakter oryginału, co wymaga kogoś, kto posiada dużą znajomość języka źródłowego. Ktoś taki wie, dlaczego określone elementy produktu (określone gry słów, gagi itd.) działają i odnoszą określony skutek. Ktoś taki, osoba będąca połączeniem tłumacza i copywritera, może stworzyć produkt zlokalizowany na potrzeby nowego rynku.

Transkreacja nie jest wykorzystywana w celu powiedzenia tej samej rzeczy w innym języku. Prawda jest taka, że często nie jest to w ogóle możliwe. Celem transkreacji jest otrzymanie tej samej reakcji, którą wzbudza oryginalny produkt. Czasem zwykłe tłumaczenie nie jest w stanie osiągnąć tego celu.

Kto może zajmować się transkreacją?

Transkreacja znajduje wiele zastosowań w lokalizacji produktów, czyli dostosowaniu ich do określonego rynku. Z tego powodu osoba zajmująca się transkreacją, musi posiadać zespół cech świadczących o kompetencji kulturowej. Cechy te oznaczają umiejętność zachowania się w sposób odpowiedni dla danej kultury, posiadanie znajomości ważnych dla tej kultury wartości, a także pragmatyczną wiedzę o społeczeństwie i społecznych niuansach. Ten zespół cech i wiedza umożliwiają całościowe zrozumienie przekładanego tekstu, a także ułatwiają odpowiednie przekazanie treści przeznaczonych dla odbiorcy. Niejednokrotnie to właśnie osoba zajmująca się transkreacją musi zwracać klientowi uwagę na takie szczegóły jak nieodpowiednie gesty postaci występujących w produkcie (czy będzie to gra komputerowa, film, czy animacja) – szczególnie kraje europejskie są wyczulone na gesty przypominające nazistowski salut.

Znajomość kultury umożliwia właściwe określenie tolerowanego poziomu takich elementów jak przemoc, czy seks (mowa tutaj głównie o grach komputerowych). Te dwa elementy są dopuszczalne w różnych ilościach, jeśli chodzi o poszczególne kraje. Przykładowo: w Niemczech przemoc jest tak niepożądana we wszelkiego rodzaju mediach, że w historii tego kraju zdarzyły się już przypadki cenzury poszczególnych gier. Dochodziło od kuriozalnych z punktu widzenia graczy, ingerencji w kod źródłowy gry, przez co postaci, do których gracz strzelał ostrą amunicją, nie umierały, lecz zasypiały. Z kolei w Stanach Zjednoczonych przemoc jest tolerowana w o wiele większym stopniu, niż erotyka.

Należy więc posiadać dogłębną znajomość tła kulturowego, wykazać się uwagą i wrażliwością.

Profesjonaliści w fachu transkreacji muszą posiadać wiedzę nie tylko o języku, ale także o kulturze. Muszą brać udział w nieprzerwanym procesie nauki i nadążać za wydarzeniami w danym kraju, a wszystko to, by zachować wrażliwość na określone słowa, frazy i metody wyrażania się. Celem jest oczywiście także uniknięcie wpadek. Wszyscy znamy przykłady niefortunnych sformułowań, które, choć nie są błędne, to wzbudzają w odbiorcy określone konotacje. Z pewnością marka OSRAM nie wzbudza tych konotacji intencjonalnie, możemy być pewni, że nie takie było założenie właścicieli, gdy instalowali swoje żarówki na polskim rynku.

Osoba zajmująca się transkreacją powinna także mieszkać w kraju, w którym mówi się językiem docelowym. Dzięki temu ma nieprzerwany dostęp do języka, ale także do panujących aktualnie trendów i posiada wiedzę o tym, co jest ważne dla odbiorców, co ich smuci, a co śmieszy. Podobna zasada dotyczy znajomości grup docelowych, do których skierowany jest tłumaczony produkt lub usługa. Należy posiadać jak najwięcej informacji o życiu danej grupy, by móc do niej w efektywny sposób dotrzeć. Poza zdolnościami językowymi, wiedzą na temat kultur, znajomością danej materii i wysokimi umiejętnościami pisarskimi, umiejętność przekonania grupy docelowej jest jednym z głównych warunków, które musi spełnić osoba chcąca zajmować się transkreacją.

Dlaczego transkreacja to coś innego niż tłumaczenie i copywriting?

Mimo wyłożonej teorii trudno jednoznacznie określić granicę przebiegającą między tłumaczeniem a transkreacją. Nie jest to kwestia zero-jedynkowa. Tłumaczenia często zawierają elementy transkreacji w różnym natężeniu, zaś wybór między jednym a drugim odbywa się na poziomie poszczególnych zdań i zależy od decyzji tłumacza. Doświadczeni tłumacze wiedzą, kiedy pozostać wiernym źródłu na poziomie dosłownym, a kiedy stworzyć własną interpretację tekstu. Ten drugi wybór zachodzi częściej podczas tłumaczeń tekstów z dziedziny marketingu i rozrywki. Trudno wskazać wyższość jednego procesu nad drugim: mają one po prostu inne zastosowanie.

W teorii można jednak wskazać podstawowe różnice między tłumaczeniemtranskreacją.

Tłumaczenie Transkreacja
Struktura Identyczna jak oryginalny tekst Dopuszczalne są zmiany w oryginalnej strukturze
Styl Taki sam jak w oryginale Przystosowany do grupy docelowej
Informacja Dokładne odzwierciedlenie oryginału Zmiany pewnych elementów są możliwe, pod warunkiem, że tekst wywiera to samo wrażenie co oryginał
Wrażenie wywierane na odbiorcy Tekst poprawny, lecz brak w nim żywiołowości Tekst dostosowany do konkretnego odbiorcy, pełen zrozumiałych odniesień
Rodzaj tekstu Prawne, medyczne, techniczne itp. Teksty wymagające dużej kreatywności: opisy produktów, filmy, gry

Biuro tłumaczeń Translax korzysta z wiedzy i umiejętności wyspecjalizowanych tłumaczy posiadających wieloletnie doświadczenie w określonych dziedzinach technicznych, finansowych, medycznych i prawnych. Jednocześnie do państwa dyspozycji pozostają tłumacze z doświadczeniem w tworzeniu własnych tekstów, zdolni podjąć się transkreacji – wyspecjalizowani w obszarze literatury, mediów, rozrywki i marketingu.

Chociaż transkreacja w dużym stopniu opiera się na zdolności kreatywnego pisania, to istnieją zasadnicze różnice, między tymi dwoma pojęciami. Poniżej znajduje się krótkie zestawienie.

Transkreator

  • Posługuje się co najmniej dwoma językami w stopniu bardzo dobrym.
  • Specjalizuje się w tworzeniu przekładu, który jest oparty na tekście oryginalnym.
  • Posiada specjalistyczną wiedzę w co najmniej dwóch kulturach; rozumie niuanse tekstu źródłowego i potrafi znaleźć ich odpowiedniki tworząc przekład.
  • Przystosuje produkt w ten sposób, żeby został dobrze przyjęty przez rynek/grupę docelową.
  • Zwróci klientowi uwagę na różnice i problemy kulturowe pojawiające się przy lokalizacji produktu.
  • Posiada większe uprawnienia, jeśli chodzi o ingerowanie w wizerunek marki i ostateczny wygląd produktu.

Copywriter

  • W większości nie posługuje się językiem obcym na poziomie zbliżonym do transkreatora.
  • Tworzy od zera, nie opierając się na żadnym tekście źródłowym ani określonych emocjach czy reakcjach, jakie ma wzbudzać.
  • Specjalizuje się w określonych dziedzinach, na przykład: marketing, branże
  • Nie gwarantuje globalnej jednolitości, jeśli chodzi o markę. Tworzony przez niego tekst/produkt nie będzie posiadał cech wspólnych ze swoimi zagranicznymi odpowiednikami.

Czy potrzebujemy transkreacji?

Transkreacja pełni inną rolę niż zwykłe tłumaczenie czy copywriting. Jest połączeniem obu tych pojęć, a jednocześnie czymś więcej – oryginalną jakością, która wypełnia usługową lukę. Dobrze jest wiedzieć o istnieniu tej alternatywy. Zwłaszcza klienci, którzy obawiają się, że ich specyficzny, kreatywny tekst straci na tłumaczeniu, powinni zdecydować się na usługi transkreacyjne. W ten sposób mogą zyskać świadomość, że ich produkt w sposób bezpieczny zostanie zlokalizowany na rynku zagranicznym.

Bądź na bieżąco
Zostaw adres, a poinformujemy Cię o nowych wpisach na blogu (zwykle 1-2 w miesiącu).
Nie rozsyłamy SPAM-u, ani nie udostępniamy adresów firmom trzecim.
21
Maj

Lokalizacja stron internetowych

Strony internetowe i kontaktowanie się poprzez nie z odbiorcą to jedna z najatrakcyjniejszych form informowania o przedsiębiorstwie i jego ofercie. Wielojęzyczna strona to już w zasadzie standard, niemal wszystkie witryny publikowane są w co najmniej dwóch wersjach językowych. Będziemy z Wami szczerzy – samo tłumaczenie tekstu strony to jednak wciąż zbyt mało, by skutecznie dotrzeć do klientów za granicą. Nie trudno jest wejść na rynek międzynarodowy. Ta łatwość oznacza jednak, że na tym rynku panuje ogromna konkurencja, więc zaznaczenie tam swojej obecności i odniesienie sukcesu już nie jest takie proste. W raporcie z zeszłego roku CENTR (Rada Europejskich Rejestrów Krajowych Domen Najwyższego Poziomu) ogłosiła, że na świecie jest zarejestrowanych prawie 280 mln domen. Natomiast statystyki NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa) wskazują na to, że w Polsce liczba aktywnych domen „.pl” to 2,5 mln, z czego zdecydowana większość, bo ponad 64% polskich domen to adresy przedsiębiorców. Polscy przedsiębiorcy aktywnie rozwijają działalności szukając odbiorców swoich usług na zagranicznych rynkach. Muszą być nie tylko konkurencyjni w swojej ofercie, ale też zauważalni wśród innych usługodawców. Nowoczesnym rozwiązaniem dla przedsiębiorstw chcących podbić międzynarodowy rynek jest profesjonalna lokalizacja strony internetowej.

W branżowym slangu lokalizacja stron internetowych nazywana jest w skrócie L10n (localization; 10 liter pomiędzy L i N). Określenie te jest kluczowe szczególnie dla tych właśnie przedsiębiorstw, które mają w swoich strategiach marketingowych zaplanowane skuteczne „wejście” na nowe rynki zagraniczne.

Tłumaczenie strony www i jej lokalizacja nie są więc tym samym; Czym jest tłumaczenie, wie chyba każdy. Lokalizacja natomiast jest procesem dostosowywania produktu, m.in. strony internetowej, do zarówno językowych, jak i kulturowych wymogów określonego środowiska – rynku docelowego (“lokacji”). Proces lokalizacji strony internetowej jest powiązany z adaptacją kulturową oraz tłumaczeniem wszystkich jej elementów – zarówno treści, jak i kodów.

Pierwsze wrażenie użytkownika na stronie internetowej jest bardzo istotne – często to właśnie na jego podstawie klient podejmuje decyzję, czy z daną firmą warto nawiązać kontakt. Prawidłowo przetłumaczona strona internetowa oraz jej właściwa lokalizacja są przede wszystkim międzynarodową wizytówką firmy, która dostarcza zagranicznemu klientowi zrozumiałych dla niego informacji na temat działalności przedsiębiorstwa. Faktem jest, że dobra prezentacja na stronie internetowej budzi zaufanie do firmy, zwiększając przy tym jej biznesowe powodzenie. Fachowa lokalizacja strony internetowej ułatwia poszukiwanie potencjalnych klientów za granicą, dotarcie do określonej grupy docelowej oraz zwiększa działalność sprzedażową.

Lokalizacja stron internetowych jest jednym z najbardziej wymagających i wieloaspektowych zagadnień lingwistyki. Jest to proces o wiele szerszy od zwykłego tłumaczenia.

Przed rozpoczęciem lokalizacji należy ustalić m. in. cele kampanii, profil klienta docelowego i informacje o produkcie, specjalistyczną terminologię, listę słów kluczowych, charakter identyfikacji wizualnej, oraz scharakteryzować najważniejszych konkurentów na zagranicznym rynku.

Niejednokrotnie lokalizację poprzedza internacjonalizacja, czyli przygotowanie treści tak, by odpowiadała ona potrzebom odbiorców bez względu na ich narodowość. Internacjonalizacja pozwala zaoszczędzić koszty i czas lokalizacji. Wyodrębnia się wówczas wszelkie elementy powiązane z daną kulturą, oraz treści charakterystyczne dla danego języka. Ułatwia to dostosowanie tekstu do wybranego rynku w późniejszym etapie – procesie lokalizacji. Opiera się on między innymi o cztery normy stowarzyszenia LISA (Localization Industry Standards Association), które są standardami językowymi, meterialnymi, kulturowymi, technicznymi i dotyczącymi działalności gospodarczej.

Lokalizacja polega na dostosowaniu warstwy tekstowej, kodów źródłowych, słów kluczowych, szaty graficznej, a także formatów zapisu daty, czasu, jednostek miar, walut do sytuacji językowej, rynkowej oraz socjokulturowej odbiorcy.

Inżynierowie lokalizacji muszą posiadać szeroką wiedzę programistyczną oraz gruntowną znajomość kontekstów kulturowych. Tłumacz lokalizujący stronę poza tekstem widocznym dla odbiorcy na stronie analizuje i tłumaczy przede wszystkim kod źródłowy, słowa kluczowe, metatagi, opisy, nagłówki, atrybuty alt, tytuły grafik oraz odsyłaczy. Dobranie skutecznych słów kluczowych w lokalizacji jest jednym z najbardziej efektywnych sposobów na zwiększenie popularności strony. Warto zwrócić na to szczególną uwagę, bo wyszukiwarki właśnie dzięki tym słowom generują najwięcej ruchu na stronach internetowych.

Zaraz po proscesie obejmującym tłumaczenie kodu źródłowego następuje dostosowanie wyniku końcowego strony do specyfiki i języka rynku lokalnego. Zarówno treść tekstu strony, jak i jej wszelkie graficzne elementy muszą odpowiadać preferencjom nowych użytkowników.Aby wzbudzić lokalne uczucia i zaufanie zagranicznych użytkowników, należy zapewnić im dostęp do bezbłędnych tłumaczeń. Jest to poważne zadanie, ponieważ w zależności od charakteru strony język może różnić się pod względem swojej formy. Słownictwo specjalistyczne, formalne, slangowe, związki wyrazowe charakterystyczne dla danego języka – to wszystko narzędzia, które ułatwią dotarcie do preferowanej grupy docelowej. Trzeba także wziąć pod uwagę to, że proces lokalizacji może dotyczyć regionów oraz krajów, w których ludzie posługują się tym samym lub różnymi językami (dobrym przykładem może być tutaj wielojęzyczna Szwajcaria, albo różnice w języku hiszpańskim w Hiszpanii oraz Ameryce Północnej). Poprawność pisania daty czy jednostek, kierunek tekstu (w hebrajskim czy np. arabskim tekst jest czytany od prawej do lewej), adaptacja symboli, grafik, nazw również mogą zaważyć na wiarygodności firmy. Przykładowo w Europie biały kolor kojarzy się z czystością, niewinnością, podczas gdy w Japonii czy Chinach jest to kolor żałobny. Dobrym przykładem może być również na pozór nieistotny rozmiar czcionki. Okazuje się, że w przypadku liter chińskiego alfabetu wielkość czcionki musi wynosić przynajmniej 12 pkt, ponieważ w przeciwnym razie tekst będzie zupełnie nieczytelny. Ilustracji podobnych różnic znajdziemy wiele: to, że w większości zachodnich krajów liczba „13” przywołuje na myśl coś pechowego, nie znaczy, że takie same konotacje ta liczba ma na wschodzie, itd.

Faktem jest, że klienci z innych krajów mogą być przyzwyczajeni do bardzo odmiennych standardów, jeśli chodzi o dobór kolorów czy układ graficzny. Aby sprostać ich oczekiwaniom należy znać ich preferencje. W takich przypadkach najlepiej sprawdzają się inżynierowie lokalizacji, którzy są przy okazji native-speakerami danego języka, pochodzą z docelowego państwa i znają kulturę jego narodu. Tylko taki ktoś może w pełni dopasować słownictwo do tego, jakim posługują się mieszkańcy danego kraju, tak by wszystko brzmiało naturalnie i nie raziło. Bardzo często korzysta się również z konsultacji z profesjonalistami: filologami, kulturoznawcami, antropologami. Taka pomoc przydaje się na dłuższą metę przedsiębiorcom, którzy osiągają sukces za granicą – przy kontaktach „face to face”, rozmowach telefonicznych czy nawet korespondencji mailowej różnice w standardach mogą naprawdę zaskoczyć. Przy bliższym zapoznaniu się z problemem można dostrzec, że zagadnienia takie jak kolejność zwracania się do ludzi zatrudnionych w przedsiębiorstwie, poczucie humoru, przebieg procesów decyzyjnych, pojęcie przestrzeni osobistej, sposób odnoszenia się do osób w różnym wieku, czy nawet prowadzenie spotkań, wygłaszanie prezentacji i podejście do punktualności bardzo często diametralnie różni się w przypadku danych kultur.

W przypadku stron o tematyce technicznej równie ważna jest współpraca ze specjalistami, którzy doskonale znają terminologię obowiązującą na stronie. Nie grożą im wówczas zniekształcenia przekazu, które często przydarzają się nieprofesjonalnym tłumaczom.

Trzeba pamiętać, że  byt dosłowne i autorytatywne tłumaczenie treści serwisu też nie pomaga, może wręcz zaszkodzić wizerunkowi firmy. Dostosowanie treści strony do preferencji całkiem nowych odbiorców polega poniekąd na kreowaniu nowego profilu działalności. Inżynier lokalizacji o umiejętnościach copywritera, doskonale znający zasady publikowania tekstów w Internecie w konkretnym języku będzie wiedział, które treści pominąć, a które zaakcentować na konkretnym rynku. Stworzy wiarygodny i spójny przekaz, który dzięki swojej autentyczności najtrafniej dotrze do odbiorców.

Lokalizacja posiada bardzo ważne, prawne podłoże. Prawie każdy kraj ma ustalone własne metody płatności stosowane w handlu elektronicznym. Niezlokalizowana strona sklepu internetowego może uniemożliwić zapłatę za produkt potencjalnemu lokalnemu klientowi, który zniechęcony może zdecydować o przeniesieniu się na stronę innego sklepu. Podobnie sprawa wygląda w kwestii zasad i warunków, poufności danych, metryki i lokalnych wymogów, które dla każdego kraju mogą być zupełnie inne. Przestrzeganie przepisów nie tylko zapewni bezpieczeństwo podmiotowi i użytkownikowi, ale również wzbudzi zaufanie klientów.

Wybór języka, na który lokalizuje się stronę internetową zależy od wielu czynników. Pierwsze z nich to oczywiście trendy i popularność. Faktem jest, że to język angielski jest kluczowym w europejskim biznesie. W handlu międzynarodowym oprócz języka angielskiego popularne są jeszcze języki: niemiecki, francuski, rosyjski, hiszpański i języki skandynawskie. Trzeba jednak zdać sobie sprawę z tego, że na przykład mieszkaniec Czech, mimo, że płynnie mówi po angielsku, nadal będzie korzystał z czeskiej wyszukiwarki i będzie szukał interesujących go zagadnień najpierw w języku ojczystym. Dopiero później, na przykład w przypadku niepowodzenia pierwszego wyszukiwania, potencjalny klient zdecyduje się skorzystać z języka angielskiego, czy niemieckiego. To samo dotyczy każdej innej narodowości. Drugim motywem wyboru języka do lokalizacji jest oczywiście statystyka. Według najnowszych badań Ethnologue: Languages of the World, publikacji badającej języki, do najczęściej używanych języków należy chiński (mandaryński dialekt), hiszpański, angielski, hindi oraz arabski. Podczas lokalizacji na języki z tej grupy warto mieć na uwadze to, że każdy z nich należy do innej rodziny języków, a co za tym idzie – są powiązane z różnymi rynkami lokalnymi i zupełnie odrębnymi kontekstami kulturowymi.

Dlaczego warto zlokalizować stronę internetową? Powodów jest wiele. Statystycznie ponad połowa aktywnych użytkowników Internetu kupuje wyłącznie w serwisach oferujących strony zlokalizowane na ich język ojczysty. Największy odsetek takich konsumentów znajduje się we Francji i w Japonii. Dla większości użytkowników do podjęcia decyzji o zakupie najważniejsze jest to, by informacja o interesującym ich produkcie była przetłumaczona na ich język ojczysty.

Według badań Komisji Europejskiej z 2006 roku (www.cilt.org.uk/home/research_and_statistics/research/cilt_activities/idoc.ashx?docid=fc2dd2c9-1193-4b57-8a1f-737ca3fdd6b7&version=-1) tylko 1/3 małych i średnich przedsiębiorstw uczestniczy aktywnie w jakiejś formie działalności międzynarodowej, a zaledwie 1/4 jest zaangażowana w bezpośredni eksport.

Wśród 200 firm, które straciły szansę na kontakt z potencjalnym klientem z powodu braku znajomości języków obcych:

– 37 przedsiębiorstw oszacowało straconą szansę transakcji na kwotę od 8 do 13,5 miliona euro

– 54 firmy utraciło potencjalne transakcje o wartości od 16,5 miliona euro do 25,3 miliona euro

– 10 podmiotów oszacowało potencjalne straty na ponad 1 milion euro (Badanie ELAN: „Skutki braku znajomości języków obcych w przedsiębiorstwie dla gospodarki Unii Europejskiej”)

Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje, że pod koniec 2014 roku liczba osób na świecie posiadających stały dostęp do Internetu wyniesie 3 mld, czyli około 40% światowej populacji. W Europie ze stałego dostępu do Internetu korzysta 75% ludzi. Internet jest potężnym narzędziem dotarcia do mieszkańców krajów rozwijających się, którzy stanowią grupę 2 mld użytkowników.

Według danych z 2012 roku największa liczba użytkowników Internetu to Chińczycy. Tuż za nimi są mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. Dalej wymienia się obywateli Indii, Japonii, Brazylii, Meksyku, Niemiec i Rosji. I to właśnie język rosyjski jest drugim językiem najczęściej odwiedzanych stron internetowych na świecie! Internet jest więc potężnym narzędziem, które rozsądnie wykorzystane może pomóc w zaistnieniu na międzynarodowym rynku.

Strony internetowe i kontaktowanie się poprzez nie z odbiorcą to jedna z najatrakcyjniejszych form informowania o przedsiębiorstwie i jego ofercie. Aby zdobyć nowe rynki, konieczna jest profesjonalna lokalizacja strony pozwalająca kreować dokładnie taki wizerunek, jakiego Państwo oczekują.

Biuro Tłumaczeń Translax ma doświadczenie w prowadzeniu tłumaczeń – lokalizacji stron www. Praca ta wymaga od nas ogromnej elastyczności ze względu na różnorodność plików otrzymywanych od Państwa. Potrafimy poddać lokalizacji plik w dowolnym formacie, nie tylko w najpopularniejszych jak HTML, HTM, XHTML, PHP, JAVA, czy Flash, ale także tych stosowanych przez korporacje i tworzonych specjalnie na ich potrzeby.

Dzięki wysokiej jakości naszych tłumaczeń otrzymają Państwo doskonale przetłumaczoną stronę, niezależnie od jej tematyki. Nasi tłumacze są ekspertami w różnych dziedzinach. Istnieje też możliwość tłumaczenia strony z języka obcego na obcy, z pominięciem języka polskiego, co sprawia, że strona jest idealnie dopasowana do odbiorcy – tłumaczem zawsze jest native, który posługuje się docelowym językiem tłumaczenia jako ojczystym.

Biuro Tłumaczeń TRANSLAX oferuje wysokiej jakości usługi lokalizacji. Wykonywane przez nas profesjonalne lokalizacje oprogramowania to wypadkowa naszych umiejętności, wiedzy specjalistycznej, wieloletniego doświadczenia oraz możliwości technicznych. Jesteśmy pewni jakości naszych usług – podejmujemy się realizacji nawet najbardziej skomplikowanych projektów lokalizacyjnych. Skuteczne i rzetelne wykonanie lokalizacji jest możliwe dzięki najnowocześniejszym programom i współpracy z doświadczonymi i wykwalifikowanymi kierownikami projektów, koordynującymi poszczególne zadania.

Skuteczna lokalizacja stron internetowych jest jedną z najbardziej wymagających dziedzin, w których Biuro Tłumaczeń TRANSLAX nieustannie potwierdza swoje możliwości. Wynika to w dużej mierze z faktu, że fachowe tłumaczenie stron internetowych i kwestie związane z profesjonalną lokalizacją stron internetowych wymagają od dostawcy elastyczności oraz zróżnicowanych zasobów. Biuro Tłumaczeń TRANSLAX doskonale sobie radzi z opisem specjalistycznych produktów oraz usług, komunikacją firmy z zagranicznymi inwestorami, interpretacją wymogów prawnych, kampaniami marketingowymi i oprogramowaniem.

Skontaktuj się z Biurem Tłumaczeń TRANSLAX już dziś, aby zamówić usługi lokalizacji strony internetowej lub bezpłatną wycenę usługi lokalizacyjnej.

26
Lis

Wątpliwości? Sprawdź, na co warto zwracać uwagę.

Z pewnością przeglądasz od czasu do czasu zawartość swojej strony internetowej. Z biegiem lat Twoja firma rozwijała się, a wraz z nią jej wizerunek w sieci. Co raz więcej zakładek, co raz więcej tekstu. Lista ofertowa, to jedna z podstron. Jest chyba największa, bo starasz się dopasować swoje usługi do jak najszerszego grona potencjalnych klientów. Opisy produktów, usług, gwarancje jakości – chcesz, żeby kontrahenci wiedzieli o Tobie i Twoim biznesie jak najwięcej. Zakładka z historią firmy też się rozrasta. Krajowe sukcesy, wzrost zatrudnienia, wygrane przetargi – to wszystko buduje ciekawą opowieść o rozwoju Twojego przedsiębiorstwa. Certyfikaty, wyróżnienia, referencje – z każdym nowym klientem i kursem jest ich więcej i więcej, wszystko to umieszczasz na stronie. „Misje i cele” to może i mniejsza podstrona, ale jedna z bardziej istotnych – wszak podkreśla charakter Twojej działalności. Od niedawna zaczęliście prowadzić branżowego bloga. Wpisy pojawiają się na nim co kilka dni… Oby tak dalej! Do tego dochodzą kontakty z biurami, opis dojazdu, formularze kontaktowe. Jakby nie patrzeć – na Twojej stronie nagromadziło się sporo tekstu…

I nagle postanawiasz rozpocząć międzynarodową karierę. Wiąże się z tym przede wszystkim lokalizacja strony internetowej i tłumaczenie wszystkiego, co jest związane z Twoim biznesem.

Wszystkich, wszyściuteńkich tekstów. Setki stron rozliczeniowych.

Czy na pewno Cię na to stać?

Tak, stać Cię.

Zasada jest prosta, choć na pierwszy rzut oka nielogiczna:

im więcej tekstów tłumaczysz (w jednym biurze tłumaczeń), tym więcej pieniędzy możesz zaoszczędzić.

Już tłumaczymy jak to się dzieje;

Przede wszystkim należą się ukłony dla tak zwanych systemów pamięci tłumaczeniowej. Wszystkie teksty, które klient przesyła do biura tłumaczeń są przechowywane w specjalnym, dedykowanym mu repozytorium. Nowe zlecenia porównywane są z bazą, którą stworzono poprzez wcześniejsze tłumaczenia. Jeśli nowy materiał tematycznie i merytorycznie odnosi się w jakiś sposób do poprzedniego, posiada podobne słownictwo albo formułę, zestawiany jest on z zasobami wcześniej przetłumaczonych tekstów. W ten sposób wszystkie podobne do siebie lub powtarzające się tłumaczenia słów lub fraz mogą być w większym lub mniejszym stopniu wykorzystane ponownie w najnowszym materiale. Tego typu segmenty rozliczane są znacznie taniej, niż „nowe” słowa. Im bogatsza jest pamięć tłumaczeniowa, tym mniej kosztowne stają się kolejne tłumaczenia. W trakcie lokalizacji i przetwarzania materiału rzetelni tłumacze przygotowują słowniki pojęć, glosariusze i ujednolicają dokumenty w tym zakresie. Tworzą tym samym zbiór często powtarzających się elementów, aby później łatwiej im było korzystać z gotowych materiałów.

Zastanów się, ile powtarzających się fraz jest na Twojej stronie internetowej: nazwy projektów, produktów, opisy, charakterystyka – prawda, że wszystko jest do siebie podobne? Przyjrzyj się temu, sam będziesz zaskoczony!

Odnosi się to nie tylko do lokalizacji strony internetowej. Pamiętaj, że chcąc wejść na zagraniczne rynki musisz przetłumaczyć o wiele więcej. Opisy na opakowaniach produktów, instrukcje obsługi, książeczki gwarancyjne, umowy sprzedaży, charakterystyki usług, umowy o współpracy, opisy techniczne…

Nie daj się zakopać w stosie tekstów.

Oczywiście nie wszystko jest takie proste. Przy dużej ilości danych, nie trudno o bałagan i chaos. Zanim zdecydujesz się na długotrwałą współpracę z biurem Tłumaczeń upewnij się, że biuro to wdrożyło inteligentny i nowoczesny system przechowywania i zarządzania treścią.

Po czym poznasz profesjonalne praktyki zarządzania archiwami? Wszelkie materiały, które zostały przetłumaczone muszą mieć format (oczywiście cyfrowy), który umożliwi szybką i łatwą aktualizację. Każdy rodzaj zlokalizowanego materiału, bez względu na to, czy jest on notatką, arkuszem kalkulacyjnym materiałem video, audio, czy też zwykłym dokumentem tekstowym musi być łatwo dostępny w każdej chwili. W profesjonalnym biurze tłumaczeń masz bowiem prawo do wglądu do Twojego archiwum, za każdym razem, gdy tego chcesz.

Pamiętaj, że równie ważne jest bezpieczeństwo Twoich danych. W dzisiejszych czasach niezbędne jest stosowanie nowoczesnych rozwiązań i zabezpieczeń informatycznych do ochrony każdego archiwum, w tym archiwum tłumaczeń. Świadectwo pracowników odpowiednio przeszkolonych w zakresie bezpieczeństwa i przechowywania dokumentów, oraz klauzula poufności, którą wszyscy pracownicy profesjonalnego biura tłumaczeń formalnie zobligowani są przestrzegać, mogą świadczyć o rzetelności i wiarygodności biura.

 

Jak sam możesz wpłynąć na koszt tłumaczenia?

Żeby ułatwić pracę tłumaczom i tym samym znacznie obniżyć koszt zlecenia wystarczy, że odpowiednio przygotujesz swoje materiały. Przede wszystkim ważne jest, żeby przedstawić tłumaczom wszystkie pliki źródłowe w najbardziej optymalnej wersji. Co to oznacza? Wszystkie elementy graficzne, ilustracje, rzuty i oczywiście teksty powinny stanowić rozdzielne, odrębne pliki o standardowych formatach. Faktem jest, że dla Biura Tłumaczeń TRANSLAX nawet najbardziej nietypowe formaty nie sprawiają problemu – dysponujemy wszystkimi narzędziami umożliwiającymi edycję większości obecnie używanych rozszerzeń plików. Nie ukrywamy jednak, że najszybciej lokalizuje się pliki w formatach Java i XML.

Przed wysłaniem zestawu plików należy się upewnić, czy wszystkie wchodzące w jego skład dokumenty mają zostać przetłumaczone. Nierzadko jest tak, że w pośpiechu wysyła się folder, w którym znajdują się zbędne, przypadkowe pliki, które zupełnie bezsensownie zwiększają koszty pracy tłumacza. Należy również zadbać o to, by same nazwy plików i struktura katalogów były spójne, by umożliwić szybką i sprawną pracę tłumacza w zakresie wszystkich materiałów źródłowych.

Jeśli chcesz zaoszczędzić, odpowiednio wcześniej zaplanuj wszelkie prace lokalizacyjne. Trzeba liczyć się z faktem, że skrócenie czasu na wykonanie tłumaczenia może zwiększyć jego koszty – tak zwane tłumaczenia ekspresowe wymagają większego nakładu pracy.

Jeśli chcesz usprawnić pracę tłumaczy, możesz również samemu przeanalizować tekst pod względem występowania akronimów i idiomów. Sporządź listę z objaśnieniem tych słów i wyrażeń – nie pozostawi to żadnych wątpliwości tłumaczowi, który nie będzie musiał kontaktować się z Tobą za każdym razem, gdy na któreś z nich natrafi. Jeśli chcesz zaoszczędzić pracy tłumaczom skomponuj również listę wymagań odnośnie stylu, słownictwa, charakteru tekstu, który ma zostać przetłumaczony. Wskazówki te pozwolą uniknąć błędów i mogą uprzedzić pytania lingwistów odnośnie Twoich oczekiwań.

Wycena już w 15 minut!

Nasze Biuro Tłumaczeń gwarantuje wycenę Twojego zlecenia już w kwadrans! Wystarczy, że choćby teraz podeślesz nam swoje materiały źródłowe. Sprawdź nas, to nic nie kosztuje. Daj się zaskoczyć naszymi cenami: tłumaczenia z języków angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego na j. polski to około 34 zł netto!

9
Lip

Tłumaczenie stron internetowych na język japoński

japanW ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci zdobycie przyczółku na ciekawym i skomplikowanym rynku japońskim okazywało się trudne dla firm spoza Japonii. Dopiero Internet pomógł nieco szerzej otworzyć do niego drzwi. Japończycy znają wprawdzie język angielski, ale zdecydowana większość z nich woli odwiedzać strony typowo japońskie zarówno pod względem stylu, jak i treści. Mimo to jednak wiele firm wciąż zdaje się nie dostrzegać znaczenia lokalizacji stron internetowych i dostosowywania ich treści do potrzeb japońskiego konsumenta. Przyciągnięcie i utrzymanie go przy sobie nigdy nie było trudniejsze.

Korzystanie z Internetu w Japonii

Chociaż Japonia nadal boryka się z problemami, zachowała ona czołową pozycję wśród potęg gospodarczych świata. Kraj ten może się poszczycić ponad 98-procentowym wskaźnikiem alfabetyzacji społeczeństwa, które znane jest także ze swojej wysokiej etyki pracy oraz przywiązania do jednego pracodawcy (chociaż w ostatnich latach to się zmieniło). Co więcej, Japończycy lubują się w nowinkach technicznych. To zaawansowane technologicznie społeczeństwo szybko oswaja się z najnowocześniejszą elektroniką i używa jej na co dzień. Według danych z czerwca 2012 roku w Japonii z Internetu korzysta ponad 101 milionów użytkowników (około 80% ludności) i liczba ta stale rośnie.

Rynek telefonii komórkowej w Japonii

W Azji wykorzystanie smartfonów jako urządzeń zapewniających dostęp do Internetu rośnie w zawrotnym tempie, a Japonia wiedzie pod tym względem prym. Dlatego więc przy tworzeniu architektury informacji dla treści strony internetowej przeznaczonej na rynek japoński ten czynnik należy wziąć pod uwagę. Według badań przeprowadzonych przez Google w 2011 roku na temat codziennego wykorzystania smartfonów do dostępu do Internetu, rośnie ono w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech i Japonii.

Czytaj więcej

1
Lip

Tłumaczenie stron internetowych na język niemiecki

POLANDNiemcy są jedną z europejskich potęg gospodarczych. Ich liczna i zamożna ludność stanowi siłę napędową drugiego co do wielkości rynku internetowego w Europie.

W dzisiejszych czasach, jeśli chce się dotrzeć do niemieckiego konsumenta czy też czytelnika, nie można pominąć lokalizacji stron internetowych. Ponad 65 mln użytkowników Internetu korzysta bowiem na co dzień z mediów społecznościowych, przegląda strony www lub dokonuje zakupów online.

Mimo że przy lokalizowaniu strony internetowej na język niemiecki mogą wystąpić pewne problemy (zwłaszcza w przypadku sklepów internetowych, dla których niemieckie wymogi bezpieczeństwa dotyczące transakcji online mogą być większe), jest ono wielką szansą dotarcia do niemieckiego użytkownika końcowego i generowania przychodów.

Internet w Niemczech

Według Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) prawie 80% z 82 mln mieszkańców Niemiec korzysta z Internetu. Oznacza to, że ponad 65 mln użytkowników odwiedza strony internetowe w celach zawodowych i prywatnych. Choć pod względem rozpowszechnienia Internetu szerokopasmowego Niemcy pozostają jeszcze w tyle za europejską czołówką, to szybko nadrabiają straty. Obecnie już ponad połowa mieszkańców Niemiec ma dostęp do Internetu za pośrednictwem łącza szerokopasmowego lub kablowego. Warto także wspomnieć, że rynek telefonii komórkowej w Niemczech jest największy w Europie, a niemieccy internauci coraz częściej używają swoich urządzeń i aplikacji do wszelkiego rodzaju transakcji, zaczynając od wykupienia miejsca parkingowego lub też zakupu pojedynczego biletu za parkowanie.

Czytaj więcej

22
Maj

Ukryte koszty wyboru tańszego tłumacza

Wyobraźcie Państwo sobie sytuacje, w której otrzymujecie wiadomość od biura tłumaczeń. Znajduje się w niej link do przetłumaczonej strony WWW. Jesteście Państwo zadowoleni, bo wybraliście firmę, która zrobiła to tanio – co prawda opóźniony został termin oddania zlecenia, ale na szczęście jest ono już gotowe. Po otwarciu okazuje się jednak, że praca pozostawia sporo do życzenia – operator DTP się nie popisał, w tekście roi się od błędów interpunkcyjnych, a kluczowe zwroty przetłumaczone zostały inaczej, niż w innych publikacjach Państwa firmy. I co teraz? Zmarnowane zostały pieniądze i równie cenny czas…

Realizowanie projektów często wiąże się z ograniczonym budżetem – zresztą słowo to automatycznie niejako nasuwa skojarzenia związane z oszczędzaniem. Najczęściej właśnie jest tak, że szuka się najkorzystniejszych cenowo rozwiązań. Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze to, co wydaje się najtańsze, jest takie w rzeczywistości. Podczas zbierania konkurencyjnych ofert porównuje się szacunkowe koszty potencjalnych współpracowników. Niezbędna jest jednak świadomość, że często kosztorysy dostawców usług mogą okazać się błędne, zwłaszcza jeśli nie uwzględni się w nich bardzo szczegółowej analizy kosztów. Dlatego dokładnie należy prześledzić proponowane cenniki i sprawdzić, czy zawarte zostały w nich wszystkie z niezbędnych etapów. Prawidłowy kosztorys powinien zawierać informację o cenach etapów takich jak:

1. Przegląd i analiza danych na źródłowej stronie.
2. Wielojęzyczny workflow oparty na cms.
3. Rozpoczęcie projektu.

Czytaj więcej

17
Maj

Lokalizacja – czego wymagać od biura tłumaczeń?

Kiedy rozpoczyna się dopiero pracę z projektami tłumaczeniowymi, trzeba sprecyzować swoje oczekiwania wobec współpracowników. Dokładne przemyślenie wymagań względem biura tłumaczeń może uchronić przed późniejszymi rozczarowaniami. Trzeba bowiem pamiętać, że otrzymuje się nie więcej niż to, o co się poprosi (i za co się zapłaci).

Pracę nad projektem tłumaczeniowym trzeba zacząć od ustalenia, jak dużo czasu można na jego wykonanie przeznaczyć oraz jakie koszty wchodzą w grę. Zastanowić trzeba się również, czy lokalizowany materiał ma strategiczne znaczenie dla firmy. Następnie przystąpić trzeba do poszukiwań odpowiedniego biura tłumaczeń. Zanim zawrze się z nim umowę, trzeba jednak sprawdzić, czy można od niego oczekiwać i żądać rzeczy, które znajdują się na poniższej liście.

1. Rozpoznanie
Potencjalny partner powinien mieć przygotowaną listę pytań, które posłużyłby mu do dobrego poznania tego, czego projekt dotyczy. Każdy odpowiedzialny tłumacz będzie chciał dokładnie poznać projekt, zanim się go podejmie.

2. Doskonała znajomość narzędzi wspomagających tłumaczenie i używanie technologi.
Wykorzystywanie możliwości glosariusza, pamięci tłumaczeniowej, usługi DTP, znajomość popularnych systemów zarządzania treścią – wszystko to powinno zaoferować biuro tłumaczeń. Dzięki tym narzędziom zmniejsza się czas i koszt tłumaczenia, a jego jakość jest większa.

Czytaj więcej

11
Kwi

Zarządzanie projektem tłumaczeniowym

Aby projekt tłumaczenia lub lokalizacji strony WWW, programu komputerowego czy jakiegoś dokumentu poszedł sprawnie i bez problemu, trzeba bardzo dużo uwagi włożyć w zarządzanie nim. Problemy związane z komunikacją i podziałem obowiązków mogą bowiem zaowocować wydłużeniem czasu pracy i dodatkowymi kosztami. W dzisiejszym wpisie przedstawimy kilka zasad, których przestrzeganie pomoże w sprawnym zrealizowaniu projektu.

1. Gdy zleceniodawca przesyła do biura translatorskiego materiały do wyceny, musi koniecznie uwzględnić wszystkie pliki źródłowe – nawet te z elementami graficznymi – ilustracjami i zrzutami. Niezbędne jest to do oszacowania czasu potrzebnego na tłumaczenie i wykonania prawdopodobnego kosztorysu.

2. Wysyłając katalog z plikami do tłumaczenia, należy się upewnić, czy wszystkie dokumenty w nim zamieszczone mają zostać przełożone. Zdarza się bowiem, że w pośpiechu ktoś wyśle folder, w którym znajdują się pliki niepotrzebne. Generuje to dodatkową pracę, wydłuża czas trwania projektu i zwiększa jego koszty (np. samo zarządzanie projektem tłumaczeniowym).

Czytaj więcej

18
Mar

Ile kosztuje przetłumaczenie strony internetowej?

wwwTłumaczenie strony internetowej, globalizacja witryn, lokalizacja serwisu WWW – wszystkie te terminy odnoszą się do czynności, które trzeba podjąć, aby dostosować stronę WWW do potrzeb użytkownika posługującego się innym językiem. Jeśli mają Państwo zamiar eksportować swoje produkty, koniecznym ze względów marketingowych posunięciem jest przetłumaczenie strony WWW. Należy bowiem pamiętać, że w obecnych czasach to właśnie z internetu klienci czerpią informacje o produktach i usługach. Z całą pewnością zastanawiają się Państwo, ile kosztować może przetłumaczenie strony.

Szczegółowa wycena tłumaczenia strony zależy od bardzo wielu czynników – ponieważ każda strona ma swoją specyfikę, dlatego biuro tłumaczeń TRANSLAX poszczególne projekty wycenia indywidualnie. W tym wpisie postaramy się jednak przedstawić orientacyjny kosztorys, którego celem jest pokazanie podstawowych pozycji, które trzeba wziąć pod uwagę przy wycenie tego typu projektu.

Kosztorys tłumaczenia strony WWW zawiera następujące elementy:
– liczbę słów w tekście podstawowym,
– obróbkę DTP, której koszt wyliczany jest na podstawie godzin pracy lub liczby podstron,
– lokalizację grafiki – wycenianą w oparciu o liczbę godzin pracy,
– koszt zarządzania projektem i tworzenia glosariusza,
– tworzenie projektu wielojęzycznej strony, które wyceniane jest w zależności od liczby godzin pracy,
– testowanie i sprawdzanie funkcjonalności i jakości strony – również brany jest tu pod uwagę czas pracy,
– sprawdzanie strony pod względem kulturalnej poprawności – tu także obowiązuje stawka godzinowa,
– usługi SEO w języku tłumaczenia wyceniane są na podstawie liczby godzin pracy.

Czytaj więcej

8
Mar

Kilka słów o lokalizacji grafiki

grafikiGdy myślimy o lokalizacji produktu takiego jak instrukcja obsługi czy ulotka, na myśl najczęściej przychodzą nam czynności, które trzeba podjąć w celu dostosowania tekstu głównego do potrzeb określonego odbiorcy. Zwykło się myśleć, że jest to najważniejszy, najbardziej czasochłonny element pracy. Takie przekonanie może się okazać jednak zwodnicze. Wyobraźmy sobie podręcznik obsługi programu, w którym wszystkie zrzuty ekranowe prezentowałyby interfejs oprogramowania przed tłumaczeniem. Nie spełniałby on swojej funkcji, podobnie jak instrukcja obsługi sokowirówki, w której ilustracje nie miałyby przetłumaczonych podpisów i wskazań. Pewnie użytkownik byłby w stanie jakoś z kontekstu wywnioskować, o co chodzi. Cel lokalizacji produktów jednak jest inny. Mają one być w pełni czytelne dla ich użytkowników. Dlatego też ogromnie ważna jest lokalizacja grafiki.

Kiedy grafika musi zostać poddana lokalizacji?
Przetłumaczyć na język użytkownika trzeba każdy element grafiki, w którym znajduje się tekst. Dlatego też o lokalizacji mówi się głównie w kontekście zrzutów ekranu oraz map, wykresów i ilustracji zawierających wskazania i podpisy.

Czytaj więcej