Tag: lokalizacja

5
Lut

Transkreacja, czyli tłumaczenie dla zaawansowanych

Translacja (tłumaczenie), cieszy się ogromną popularnością, jeśli chodzi o preferencje klientów firm tłumaczeniowych. Ilekroć chcemy dokonać przekładu, mówimy właśnie o tłumaczeniu, zupełnie zapominając, czym jest transkreacja. Trzeba przyznać, że samo słowo brzmi dość obco. Nigdy nie słyszeliśmy o agencjach transkeacyjnych. Trudno nam wyobrazić sobie, że ktoś może określać się mianem transkreatora.

Tymczasem, pozostająca w cieniu popularnej siostry, transkreacja jest prawdziwym diamentem branży tłumaczeniowej. Wymaga zupełnie innego zestawu umiejętności, niż zwyczajne tłumaczenie. Jest połączeniem ogromnej kreatywności, świetnej znajomości języków, a także znajomości najdrobniejszych niuansów i związanych z nimi realiów kulturowych, które dotyczą tłumaczonego tekstu.

By zajmować się transkreacją nie wystarczy dobra, a nawet bardzo dobra znajomość języka obcego. Zgodnie z najwyższymi standardami, jakich można przestrzegać przy dokonywaniu przekładu, tłumacze powinni ograniczyć się tylko do tłumaczenia na język rodzimy, nawet jeśli językiem obcym operują na poziomie mistrzowskim. Oczywiście jest to wizja utopijna, jednakże tylko wtedy można zbliżyć się do osiągnięcia pewności, że wszystkie językowe niuanse nie zostaną zagubione w tłumaczeniu.

No właśnie, czym jest to coś, co czasem gdzieś się zapodziewa i gubi w tłumaczeniu? A raczej, czego brakuje tłumaczeniom, które nie sprostały wymaganiom klienta, choć na pozór wydają się bezbłędne? Tym czymś bardzo często jest niewłaściwe podejście do przekładu. Niektóre teksty nie powinny być zwyczajnie tłumaczone, powinny za to być napisane od nowa, z zachowaniem zamiarów autora, stylu, tonu i kontekstu. Tym właśnie zajmuje się transkreacja. W pewnym uproszczeniu można przyjąć, że zwyczajnemu tłumaczeniu bliżej do dosłownego przekładu na wzór tłumaczeń maszynowych (np. przy użyciu Google Translator), tymczasem transkreacja to tworzenie nowego tekstu od podstaw w celu wywołania w odbiorcy przekładu tych samych emocji, które były przewidziane dla odbiorcy oryginału. Na najprostszym poziomie praca transkreatora, czy może raczej tłumacza zajmującego się transkreacją, polega więc na:

  • Zrozumieniu tekstu źródłowego i efektu (emocji, refleksji itd.), jaki ma wzbudzić w odbiorcy.
  • Zapomnienie o tekście źródłowym.
  • Stworzenie (kreacja) własnego tekstu, który niesie to samo znaczenie i wywołuje ten sam efekt, co tekst źródłowy.

choose-language-1460824

Zastosowanie transkreacji

Pierwotnie termin transkreacja był używany przez fachowców od reklamy i marketingu, którzy usiłowali zachować znaczenie treści tłumaczonej z jednego języka na inny. Dzisiaj to pojęcie rozprzestrzeniło się wśród osób zawodowo zajmujących się tłumaczeniami tj.: wśród project managerów, tłumaczy i korektorów. Celem transkreacji wciąż pozostaje wzbudzenie w odbiorcy tych samych emocji i oddanie kontekstu znaczeniowego, które przeznaczył dla odbiorcy autor oryginalnego tekstu. Zwiększył się jednak zasięg transkreacji, która, oprócz reklamy i marketingu, obejmuje także wszelkie teksty związane ze sztuką i kreatywnością. Transkreacji podlegają więc grafiki, nagrania audio i video, gry komputerowe, strony internetowe i wiele, wiele innych.

Wielu tłumaczy posiada umiejętności w różnych specjalistycznych dziedzinach, takich jak finanse, inżynieria, technika, czy prawo. Oznacza to, że są właściwymi osobami, by tłumaczyć dokumenty powiązane z tymi branżami, ponieważ niejednokrotnie wysoce specjalistyczna terminologia uniemożliwi innym tłumaczom pełne zrozumienie tekstu.

Z kolei inni tłumacze lepiej odnajdują się w obszarze tak zwanego „creative writing”, czyli pisania wymagającego kreatywności. Z tego powodu są zatrudniani przez firmy tłumaczeniowe przy projektach dotyczących marketingu, reklamy i branży rozrywkowej.

W przypadku zleceń wymagających szczególnej kreatywności, musimy pójść o krok dalej. Wtedy zaczynamy mówić o transkreacji. Osoba zajmująca się transkreacją musi niezwykle dobrze orientować się w kulturze obu krajów, zarówno kraju, z którego pochodzi oryginalny produkt, jak i tego, na rynek którego tłumaczy. Tylko w ten sposób, będzie w stanie:

  • Zrozumieć wszystkie niuanse tekstu i zamysły autora.
  • Oddać ich charakter w tłumaczonym tekście.

Bo jeśli chodzi o sztukę, wiele może skrywać się między wierszami i tylko niektóre osoby są w stanie dostrzec te – dla większości niewidzialne –  znaczenia

Bo tekst wiosny znaczony jest cały w domyślnikach, w niedomówieniach, w elipsach, wykropkowany bez liter w pustym błękicie, i w wolne luki między sylabami ptaki wstawiają kapryśnie swe domysły i swe odgadnienia.” – Brunon Schulz, „Sanatorium pod Klepsydrą”.

Ale niech nie zwiedzie nas pojawienie się tutaj słów wielkiego klasyka. Transkreacja nie znajduje zastosowania tylko w sztuce wysokich lotów.

Wyobraźmy sobie, że pracujemy dla firmy, która chce umieścić na rynku nowym produkt bądź usługę i zleciła nam zadanie napisania tekstu reklamowego, w taki sposób, że nie tylko przedstawimy ów produkt bądź usługę, ale też tchniemy weń życie i obdarzymy dużą siłą oddziaływania. Naszym celem będzie zaintrygowanie potencjalnego klienta, oczarowanie go i ostatecznie zachęcenie do kupna. To właśnie takie działanie określamy terminem: „copywriting”.

Ale co, jeśli zostaniemy poproszeni o przekład istniejącego tekstu reklamowego z języka obcego na rodzimy? Właśnie tutaj powinniśmy zacząć myśleć o transkreacji, która jest procesem wymagającym całkowicie innego podejścia niż zwykłe tłumaczenie.

Jeśli chodzi o tłumaczenie, można je opisać przymiotnikami takimi jak: „wierne”, czy „dokładne”. Używamy ich, by opisać jakość. Z kolei o przekładzie, który poddaliśmy procesowi transkreacji, powiemy: „kreatywny”, „oryginalny”, „śmiały”. Tłumaczeniem zazwyczaj zajmuje się jedna osoba (czasem dwie, jeśli chcemy wykonać korektę), podczas gdy transkreacja to proces, w który zazwyczaj angażuje się drużynę – jej zadaniem jest opracowanie strategii przekładu i ciągła komunikacja z klientem w celu stworzenia tłumaczenia, które będzie odpowiadało jego potrzebom.

Poprawność gramatyczna jest kluczowym elementem tłumaczenia. Nigdy nie należy zostawiać miejsca na możliwość popełnienia błędu, dlatego też tłumacze zawsze powinni tłumaczyć na swój rodzimy język. Jeśli nie jest to możliwe, najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest korekta native speakera, czyli osoby posługującej się językiem źródłowym, jako językiem rodzimym. Jednakże nawet opanowanie języka na poziomie mistrzowskim i dokonywanie przekładu na język rodzimy nie jest jedynym warunkiem, który należy spełnić, by zajmować się transkreacją. Konieczne jest tutaj posiadanie wysokich kwalifikacji, jeśli chodzi o pewnego rodzaju zręczność językową i twórczą. Przykładowo, niejednokrotnie transkreacja będzie wymagała oddania zabawnej gry słów – w takim wypadku należy wymyślić żart zrozumiały dla odbiorcy i zachować przy tym charakter oryginału.

transkreacja w branży filmowej

Trudno wyobrazić sobie, by swego czasu popularny w naszym kraju „Shrek”, osiągnął taki sukces bez genialnej transkreacji.

Ten film animowany to doskonały przykład, jak oddać ducha oryginału i jednocześnie wpisać się w gust odbiorcy przekładu. „Swojskość” wypowiedzi Osła i ogra jak najbardziej trafiła do polskiego odbiorcy.

Można tutaj zadać sobie pytanie, dlaczego firmy w ogóle decydują się na transkreację; czy nie wystarczy zespół copywriterów, którzy stworzą produkt od zera? Otóż większość klientów pragnie zachować charakter oryginału, co wymaga kogoś, kto posiada dużą znajomość języka źródłowego. Ktoś taki wie, dlaczego określone elementy produktu (określone gry słów, gagi itd.) działają i odnoszą określony skutek. Ktoś taki, osoba będąca połączeniem tłumacza i copywritera, może stworzyć produkt zlokalizowany na potrzeby nowego rynku.

Transkreacja nie jest wykorzystywana w celu powiedzenia tej samej rzeczy w innym języku. Prawda jest taka, że często nie jest to w ogóle możliwe. Celem transkreacji jest otrzymanie tej samej reakcji, którą wzbudza oryginalny produkt. Czasem zwykłe tłumaczenie nie jest w stanie osiągnąć tego celu.

Kto może zajmować się transkreacją?

Transkreacja znajduje wiele zastosowań w lokalizacji produktów, czyli dostosowaniu ich do określonego rynku. Z tego powodu osoba zajmująca się transkreacją, musi posiadać zespół cech świadczących o kompetencji kulturowej. Cechy te oznaczają umiejętność zachowania się w sposób odpowiedni dla danej kultury, posiadanie znajomości ważnych dla tej kultury wartości, a także pragmatyczną wiedzę o społeczeństwie i społecznych niuansach. Ten zespół cech i wiedza umożliwiają całościowe zrozumienie przekładanego tekstu, a także ułatwiają odpowiednie przekazanie treści przeznaczonych dla odbiorcy. Niejednokrotnie to właśnie osoba zajmująca się transkreacją musi zwracać klientowi uwagę na takie szczegóły jak nieodpowiednie gesty postaci występujących w produkcie (czy będzie to gra komputerowa, film, czy animacja) – szczególnie kraje europejskie są wyczulone na gesty przypominające nazistowski salut.

Znajomość kultury umożliwia właściwe określenie tolerowanego poziomu takich elementów jak przemoc, czy seks (mowa tutaj głównie o grach komputerowych). Te dwa elementy są dopuszczalne w różnych ilościach, jeśli chodzi o poszczególne kraje. Przykładowo: w Niemczech przemoc jest tak niepożądana we wszelkiego rodzaju mediach, że w historii tego kraju zdarzyły się już przypadki cenzury poszczególnych gier. Dochodziło od kuriozalnych z punktu widzenia graczy, ingerencji w kod źródłowy gry, przez co postaci, do których gracz strzelał ostrą amunicją, nie umierały, lecz zasypiały. Z kolei w Stanach Zjednoczonych przemoc jest tolerowana w o wiele większym stopniu, niż erotyka.

Należy więc posiadać dogłębną znajomość tła kulturowego, wykazać się uwagą i wrażliwością.

Profesjonaliści w fachu transkreacji muszą posiadać wiedzę nie tylko o języku, ale także o kulturze. Muszą brać udział w nieprzerwanym procesie nauki i nadążać za wydarzeniami w danym kraju, a wszystko to, by zachować wrażliwość na określone słowa, frazy i metody wyrażania się. Celem jest oczywiście także uniknięcie wpadek. Wszyscy znamy przykłady niefortunnych sformułowań, które, choć nie są błędne, to wzbudzają w odbiorcy określone konotacje. Z pewnością marka OSRAM nie wzbudza tych konotacji intencjonalnie, możemy być pewni, że nie takie było założenie właścicieli, gdy instalowali swoje żarówki na polskim rynku.

Osoba zajmująca się transkreacją powinna także mieszkać w kraju, w którym mówi się językiem docelowym. Dzięki temu ma nieprzerwany dostęp do języka, ale także do panujących aktualnie trendów i posiada wiedzę o tym, co jest ważne dla odbiorców, co ich smuci, a co śmieszy. Podobna zasada dotyczy znajomości grup docelowych, do których skierowany jest tłumaczony produkt lub usługa. Należy posiadać jak najwięcej informacji o życiu danej grupy, by móc do niej w efektywny sposób dotrzeć. Poza zdolnościami językowymi, wiedzą na temat kultur, znajomością danej materii i wysokimi umiejętnościami pisarskimi, umiejętność przekonania grupy docelowej jest jednym z głównych warunków, które musi spełnić osoba chcąca zajmować się transkreacją.

Dlaczego transkreacja to coś innego niż tłumaczenie i copywriting?

Mimo wyłożonej teorii trudno jednoznacznie określić granicę przebiegającą między tłumaczeniem a transkreacją. Nie jest to kwestia zero-jedynkowa. Tłumaczenia często zawierają elementy transkreacji w różnym natężeniu, zaś wybór między jednym a drugim odbywa się na poziomie poszczególnych zdań i zależy od decyzji tłumacza. Doświadczeni tłumacze wiedzą, kiedy pozostać wiernym źródłu na poziomie dosłownym, a kiedy stworzyć własną interpretację tekstu. Ten drugi wybór zachodzi częściej podczas tłumaczeń tekstów z dziedziny marketingu i rozrywki. Trudno wskazać wyższość jednego procesu nad drugim: mają one po prostu inne zastosowanie.

W teorii można jednak wskazać podstawowe różnice między tłumaczeniemtranskreacją.

Tłumaczenie Transkreacja
Struktura Identyczna jak oryginalny tekst Dopuszczalne są zmiany w oryginalnej strukturze
Styl Taki sam jak w oryginale Przystosowany do grupy docelowej
Informacja Dokładne odzwierciedlenie oryginału Zmiany pewnych elementów są możliwe, pod warunkiem, że tekst wywiera to samo wrażenie co oryginał
Wrażenie wywierane na odbiorcy Tekst poprawny, lecz brak w nim żywiołowości Tekst dostosowany do konkretnego odbiorcy, pełen zrozumiałych odniesień
Rodzaj tekstu Prawne, medyczne, techniczne itp. Teksty wymagające dużej kreatywności: opisy produktów, filmy, gry

Biuro tłumaczeń Translax korzysta z wiedzy i umiejętności wyspecjalizowanych tłumaczy posiadających wieloletnie doświadczenie w określonych dziedzinach technicznych, finansowych, medycznych i prawnych. Jednocześnie do państwa dyspozycji pozostają tłumacze z doświadczeniem w tworzeniu własnych tekstów, zdolni podjąć się transkreacji – wyspecjalizowani w obszarze literatury, mediów, rozrywki i marketingu.

Chociaż transkreacja w dużym stopniu opiera się na zdolności kreatywnego pisania, to istnieją zasadnicze różnice, między tymi dwoma pojęciami. Poniżej znajduje się krótkie zestawienie.

Transkreator

  • Posługuje się co najmniej dwoma językami w stopniu bardzo dobrym.
  • Specjalizuje się w tworzeniu przekładu, który jest oparty na tekście oryginalnym.
  • Posiada specjalistyczną wiedzę w co najmniej dwóch kulturach; rozumie niuanse tekstu źródłowego i potrafi znaleźć ich odpowiedniki tworząc przekład.
  • Przystosuje produkt w ten sposób, żeby został dobrze przyjęty przez rynek/grupę docelową.
  • Zwróci klientowi uwagę na różnice i problemy kulturowe pojawiające się przy lokalizacji produktu.
  • Posiada większe uprawnienia, jeśli chodzi o ingerowanie w wizerunek marki i ostateczny wygląd produktu.

Copywriter

  • W większości nie posługuje się językiem obcym na poziomie zbliżonym do transkreatora.
  • Tworzy od zera, nie opierając się na żadnym tekście źródłowym ani określonych emocjach czy reakcjach, jakie ma wzbudzać.
  • Specjalizuje się w określonych dziedzinach, na przykład: marketing, branże
  • Nie gwarantuje globalnej jednolitości, jeśli chodzi o markę. Tworzony przez niego tekst/produkt nie będzie posiadał cech wspólnych ze swoimi zagranicznymi odpowiednikami.

Czy potrzebujemy transkreacji?

Transkreacja pełni inną rolę niż zwykłe tłumaczenie czy copywriting. Jest połączeniem obu tych pojęć, a jednocześnie czymś więcej – oryginalną jakością, która wypełnia usługową lukę. Dobrze jest wiedzieć o istnieniu tej alternatywy. Zwłaszcza klienci, którzy obawiają się, że ich specyficzny, kreatywny tekst straci na tłumaczeniu, powinni zdecydować się na usługi transkreacyjne. W ten sposób mogą zyskać świadomość, że ich produkt w sposób bezpieczny zostanie zlokalizowany na rynku zagranicznym.

Bądź na bieżąco
Zostaw adres, a poinformujemy Cię o nowych wpisach na blogu (zwykle 1-2 w miesiącu).
Nie rozsyłamy SPAM-u, ani nie udostępniamy adresów firmom trzecim.
23
Sty

Rynek tłumaczenia filmów – kontrowersje i perspektywy

Odwieczny konflikt między zwolennikami filmów z dubbingiem, a fanami filmów z napisami chyba nigdy na dobre nie zostanie rozwiązany. Nie da się jednak ukryć, że ci drudzy są w lepszej sytuacji – w kinach wszystkie filmy są z napisami, a dubbing generalnie zarezerwowany jest dla filmów animowanych lub dla dzieci. Czasami dopiero po kilku latach ten sam film dostępny jest zarówno w wersji z napisami, jak z dubbingiem. Skąd wziął się prymat filmów z napisami i jak wygląda rynek tłumaczeń?

Kto tłumaczy filmy i jak powstaje dubbing?

Tłumaczenia dzielą się na dwa rodzaje – profesjonalne i amatorskie. Oglądając filmy na platformach filmowych bardzo często możemy dostrzec błędy ortograficzne lub stylistyczne. Oczywiste jest, że takie tłumaczenie nie zostało wykonane przez absolwenta wyższej szkoły filmowej, a co najwyżej studenta. Oprócz tego istnieje stały podział na tłumaczenie filmów związane ze stworzeniem napisów oraz nagraniem dubbingu. Dubbing jest bez wątpienia bardziej skomplikowany niż napisy do filmów – jest tożsamy z nagraniem nowej ścieżki dźwiękowej do filmu, co z kolei oznacza wyższe kwoty całego przedsięwzięcia.

recording-studio-1231072

Plusy i minusy pracy tłumacza

Praca tłumacza tekstów kultury, niezależnie czy jest to książka, czy film, nie należy do łatwych. Oprócz perfekcyjnej znajomości języka obcego należy również orientować się w historii kultury, bez trudu odnajdywać powiązania i zależności intertekstualne, a czasami wykazać się własną artystyczną inicjatywą. Tłumacz filmów jest również pod stałą presją związaną z surową oceną jego pracy przez tysiące lub miliony osób oglądających film, czasami należący do ich ulubionego, świętego niemal gatunku czy reżysera.

Wystarczy przypomnieć sobie, ile kontrowersji wywołało przetłumaczenie tytułu Dirty Dancing na Wirujący Seks.

Tłumacz, na którego spadają gromy krytyki musi być bardzo odporny psychicznie. Z drugiej strony satysfakcja z wykonanej pracy, przyjemność związana z oglądaniem filmów może rekompensować wszystkie trudy.

Perspektywy rynku tłumaczeń

Znajomość języka angielskiego wciąż nie jest powszechna, a umiejętność rozumienia ze słuchu jest jedną z najtrudniejszych, więc nawet zdane certyfikaty językowe nie gwarantują pełnego zrozumienia sensu poszczególnych zdań w filmie. Poza tym, choć amerykańska kinematografia wciąż dominuje, to dobrze mają się również filmy francuskie, czeskie czy skandynawskie. Co ciekawe, w kilku europejskich krajach znajomość języka angielskiego jest tak powszechna, że rynek tłumaczenia angielskich i amerykańskich filmów właściwie nie istnieje. Należą do nich państwa skandynawskie – Szwecja, Norwegia i Finlandia. Złośliwi twierdzą, że ojczysty język w tych państwach jest tak trudny w wymowie, że nie chodzi tu o świetny system szkolnictwa i ambicje młodych Skandynawów, a fakt, że zwyczajnie wolą oni używać łatwiejszego w wymowie i gramatyce angielskiego. Jeśli lekcje języka angielskiego w polskich szkołach będą wyglądać tak, jak obecnie, to tłumacze amerykańskich filmów nie muszą bać się o pracę – na pewno nie prędko jej zabraknie.

12
Sty

Kiedy czas zmienić firmę tłumaczeniową?

Okazjonalne „wpadki” z pewnością zdarzają się każdemu usługodawcy, bez względu na branżę czy dotychczasową jakość obsługi, i nie jest to powodem, by kończyć współpracę. Podstawą jest wzajemne zrozumienie. Skoro tak, to kiedy można uznać, że starczy już rozczarowań?

Jakie znaki świadczą o tym, że czas poszukać nowej firmy?

  1. Wszyscy za burtę!

Czy dzwoniąc do działu obsługi klienta, za każdym razem słyszysz w słuchawce głos innej osoby? Pierwszym powodem do niepokoju może być duża rotacja na stanowiskach. Trzeba pamiętać, że jest to normalne, w przypadku, gdy nie przybiera zbyt dużych rozmiarów. Jeśli jednak odnosisz wrażenie zbytniego natężenia rotacji, może to świadczyć o ogólnej niestabilności w firmie. Co to oznacza dla ciebie, jako klienta? Firma ukierunkowuje się na pokonanie wewnętrznych wyzwań, co może prowadzić do zaniedbania obsługi projektów.

  1. Nie spotykasz się z innowacyjnymi pomysłami

Dobra firma tłumaczeniowa nie przestaje myśleć o kliencie i sposobach ułatwienia mu życia. Kiedy ostatnio otrzymałeś telefon z sugestiami dotyczącymi nowych rozwiązań, które ułatwiłyby realizację twoich projektów? Czy masz wrażenie, że firma pozwala Ci korzystać ze swojego doświadczenia i wiedzy? Jeśli odpowiedź na oba pytania brzmi: „nigdy” oraz „nie”, znaczy to, że firma nie pomaga Ci w dostateczny sposób.

Innowacja to także nowe rozwiązania technologiczne.

W służbie tłumaczeniu można użyć różnych narzędzi, które pozwalają zaoszczędzić czas i pieniądze klienta, a firmę, która z nich korzysta, można określić jako godną współpracy.

Translax Translation Office

  1. Wiesz, że chodzi o transakcje, nie o partnerstwo

Kiepska komunikacja bywa przyczyną straty czasu. Nawet praktykowane w dobrej wierze, częste informowanie o postępach w realizacji projektu odwraca uwagę klienta od innych spraw i jest szkodliwe.

Z drugiej strony możesz mieć powód do niepokoju, jeśli cały feedback, który otrzymujesz od swojej firmy tłumaczeniowej, to faktury. Spotkawszy się z takim traktowaniem, bądź świadom, że firma będzie miała problem ze zrozumieniem twoich długofalowych strategii.

W branży tłumaczeniowej firma obsługująca klienta powinna być jego partnerem, nie tylko wykonawcą.

  1. Nie zadowala cię jakość usług

W przypadku świadczonych usług, jakość nie jest czymś pozostawionym przypadkowi. Przynajmniej nie powinna być. Najlepsze firmy tłumaczeniowe przestrzegają ścisłej definicji jakości, jako procesu, nad którym czuwa się podczas każdej fazy realizacji projektu, przy użyciu określonych instrumentów, takich jak:

  • Normy jakości typu ISO 9001 i PN-EN 15038:2006
  • Staranna selekcja tłumaczy
  • Weryfikacja tłumaczeń na wielu etapach, w tym przez native-speakera
  • Stała gotowość do kontaktu z klientem

W skrócie, twój partner w biznesie powinien poświęcić dużo czasu i wysiłku na zdefiniowanie jakości i doglądanie jej jako procesu.

  1. Nie nadążają za twoim rozwojem

Sytuacja ta często zachodzi w przypadku wielu mniejszych przedsiębiorstw, których zasoby są ograniczone, przez co oferują tłumaczenia na niewiele języków. Korzystanie z ich usług jest opłacalne tylko przez pewien czas, ale kiedy pojawi się potrzeba lokalizacji nowego produktu na kilkanaście nowych rynków, wtedy należy poszukać większej firmy. Małe przedsiębiorstwa nie podołają takim zadaniom.

Nawet jeśli korzystasz z wielu mniejszych usługodawców, jeden z nich powinien służyć jako główny partner, który w przypadku większych projektów przejmie rolę lidera.

  1. Spóźniają się z terminami

Zazwyczaj jest to spowodowane ograniczonymi zasobami. Firma, która nie respektuje ustalonych terminów, marnuje czas klienta.

Jeśli już doszło do spóźnienia, firma powinna wyjaśnić powód i zrobić wszystko, żeby taka sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości. W dobrym guście jest również zaoferowanie jakiejś formy zadośćuczynienia.

WIEDZ, KIEDY PODZIĘKOWAĆ ZA WSPÓŁPRACĘ

Idealna firma tłumaczeniowa przyzwyczai Cię do doskonałej obsługi. Jeśli dotychczas zadowalałeś się czymś mniej niż perfekcją, najwyższy czas wypróbować nowego partnera.

 

Bezpłatna wycena w 15 minut, zamów teraz.

21
Maj

Lokalizacja stron internetowych

Strony internetowe i kontaktowanie się poprzez nie z odbiorcą to jedna z najatrakcyjniejszych form informowania o przedsiębiorstwie i jego ofercie. Wielojęzyczna strona to już w zasadzie standard, niemal wszystkie witryny publikowane są w co najmniej dwóch wersjach językowych. Będziemy z Wami szczerzy – samo tłumaczenie tekstu strony to jednak wciąż zbyt mało, by skutecznie dotrzeć do klientów za granicą. Nie trudno jest wejść na rynek międzynarodowy. Ta łatwość oznacza jednak, że na tym rynku panuje ogromna konkurencja, więc zaznaczenie tam swojej obecności i odniesienie sukcesu już nie jest takie proste. W raporcie z zeszłego roku CENTR (Rada Europejskich Rejestrów Krajowych Domen Najwyższego Poziomu) ogłosiła, że na świecie jest zarejestrowanych prawie 280 mln domen. Natomiast statystyki NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa) wskazują na to, że w Polsce liczba aktywnych domen „.pl” to 2,5 mln, z czego zdecydowana większość, bo ponad 64% polskich domen to adresy przedsiębiorców. Polscy przedsiębiorcy aktywnie rozwijają działalności szukając odbiorców swoich usług na zagranicznych rynkach. Muszą być nie tylko konkurencyjni w swojej ofercie, ale też zauważalni wśród innych usługodawców. Nowoczesnym rozwiązaniem dla przedsiębiorstw chcących podbić międzynarodowy rynek jest profesjonalna lokalizacja strony internetowej.

W branżowym slangu lokalizacja stron internetowych nazywana jest w skrócie L10n (localization; 10 liter pomiędzy L i N). Określenie te jest kluczowe szczególnie dla tych właśnie przedsiębiorstw, które mają w swoich strategiach marketingowych zaplanowane skuteczne „wejście” na nowe rynki zagraniczne.

Tłumaczenie strony www i jej lokalizacja nie są więc tym samym; Czym jest tłumaczenie, wie chyba każdy. Lokalizacja natomiast jest procesem dostosowywania produktu, m.in. strony internetowej, do zarówno językowych, jak i kulturowych wymogów określonego środowiska – rynku docelowego (“lokacji”). Proces lokalizacji strony internetowej jest powiązany z adaptacją kulturową oraz tłumaczeniem wszystkich jej elementów – zarówno treści, jak i kodów.

Pierwsze wrażenie użytkownika na stronie internetowej jest bardzo istotne – często to właśnie na jego podstawie klient podejmuje decyzję, czy z daną firmą warto nawiązać kontakt. Prawidłowo przetłumaczona strona internetowa oraz jej właściwa lokalizacja są przede wszystkim międzynarodową wizytówką firmy, która dostarcza zagranicznemu klientowi zrozumiałych dla niego informacji na temat działalności przedsiębiorstwa. Faktem jest, że dobra prezentacja na stronie internetowej budzi zaufanie do firmy, zwiększając przy tym jej biznesowe powodzenie. Fachowa lokalizacja strony internetowej ułatwia poszukiwanie potencjalnych klientów za granicą, dotarcie do określonej grupy docelowej oraz zwiększa działalność sprzedażową.

Lokalizacja stron internetowych jest jednym z najbardziej wymagających i wieloaspektowych zagadnień lingwistyki. Jest to proces o wiele szerszy od zwykłego tłumaczenia.

Przed rozpoczęciem lokalizacji należy ustalić m. in. cele kampanii, profil klienta docelowego i informacje o produkcie, specjalistyczną terminologię, listę słów kluczowych, charakter identyfikacji wizualnej, oraz scharakteryzować najważniejszych konkurentów na zagranicznym rynku.

Niejednokrotnie lokalizację poprzedza internacjonalizacja, czyli przygotowanie treści tak, by odpowiadała ona potrzebom odbiorców bez względu na ich narodowość. Internacjonalizacja pozwala zaoszczędzić koszty i czas lokalizacji. Wyodrębnia się wówczas wszelkie elementy powiązane z daną kulturą, oraz treści charakterystyczne dla danego języka. Ułatwia to dostosowanie tekstu do wybranego rynku w późniejszym etapie – procesie lokalizacji. Opiera się on między innymi o cztery normy stowarzyszenia LISA (Localization Industry Standards Association), które są standardami językowymi, meterialnymi, kulturowymi, technicznymi i dotyczącymi działalności gospodarczej.

Lokalizacja polega na dostosowaniu warstwy tekstowej, kodów źródłowych, słów kluczowych, szaty graficznej, a także formatów zapisu daty, czasu, jednostek miar, walut do sytuacji językowej, rynkowej oraz socjokulturowej odbiorcy.

Inżynierowie lokalizacji muszą posiadać szeroką wiedzę programistyczną oraz gruntowną znajomość kontekstów kulturowych. Tłumacz lokalizujący stronę poza tekstem widocznym dla odbiorcy na stronie analizuje i tłumaczy przede wszystkim kod źródłowy, słowa kluczowe, metatagi, opisy, nagłówki, atrybuty alt, tytuły grafik oraz odsyłaczy. Dobranie skutecznych słów kluczowych w lokalizacji jest jednym z najbardziej efektywnych sposobów na zwiększenie popularności strony. Warto zwrócić na to szczególną uwagę, bo wyszukiwarki właśnie dzięki tym słowom generują najwięcej ruchu na stronach internetowych.

Zaraz po proscesie obejmującym tłumaczenie kodu źródłowego następuje dostosowanie wyniku końcowego strony do specyfiki i języka rynku lokalnego. Zarówno treść tekstu strony, jak i jej wszelkie graficzne elementy muszą odpowiadać preferencjom nowych użytkowników.Aby wzbudzić lokalne uczucia i zaufanie zagranicznych użytkowników, należy zapewnić im dostęp do bezbłędnych tłumaczeń. Jest to poważne zadanie, ponieważ w zależności od charakteru strony język może różnić się pod względem swojej formy. Słownictwo specjalistyczne, formalne, slangowe, związki wyrazowe charakterystyczne dla danego języka – to wszystko narzędzia, które ułatwią dotarcie do preferowanej grupy docelowej. Trzeba także wziąć pod uwagę to, że proces lokalizacji może dotyczyć regionów oraz krajów, w których ludzie posługują się tym samym lub różnymi językami (dobrym przykładem może być tutaj wielojęzyczna Szwajcaria, albo różnice w języku hiszpańskim w Hiszpanii oraz Ameryce Północnej). Poprawność pisania daty czy jednostek, kierunek tekstu (w hebrajskim czy np. arabskim tekst jest czytany od prawej do lewej), adaptacja symboli, grafik, nazw również mogą zaważyć na wiarygodności firmy. Przykładowo w Europie biały kolor kojarzy się z czystością, niewinnością, podczas gdy w Japonii czy Chinach jest to kolor żałobny. Dobrym przykładem może być również na pozór nieistotny rozmiar czcionki. Okazuje się, że w przypadku liter chińskiego alfabetu wielkość czcionki musi wynosić przynajmniej 12 pkt, ponieważ w przeciwnym razie tekst będzie zupełnie nieczytelny. Ilustracji podobnych różnic znajdziemy wiele: to, że w większości zachodnich krajów liczba „13” przywołuje na myśl coś pechowego, nie znaczy, że takie same konotacje ta liczba ma na wschodzie, itd.

Faktem jest, że klienci z innych krajów mogą być przyzwyczajeni do bardzo odmiennych standardów, jeśli chodzi o dobór kolorów czy układ graficzny. Aby sprostać ich oczekiwaniom należy znać ich preferencje. W takich przypadkach najlepiej sprawdzają się inżynierowie lokalizacji, którzy są przy okazji native-speakerami danego języka, pochodzą z docelowego państwa i znają kulturę jego narodu. Tylko taki ktoś może w pełni dopasować słownictwo do tego, jakim posługują się mieszkańcy danego kraju, tak by wszystko brzmiało naturalnie i nie raziło. Bardzo często korzysta się również z konsultacji z profesjonalistami: filologami, kulturoznawcami, antropologami. Taka pomoc przydaje się na dłuższą metę przedsiębiorcom, którzy osiągają sukces za granicą – przy kontaktach „face to face”, rozmowach telefonicznych czy nawet korespondencji mailowej różnice w standardach mogą naprawdę zaskoczyć. Przy bliższym zapoznaniu się z problemem można dostrzec, że zagadnienia takie jak kolejność zwracania się do ludzi zatrudnionych w przedsiębiorstwie, poczucie humoru, przebieg procesów decyzyjnych, pojęcie przestrzeni osobistej, sposób odnoszenia się do osób w różnym wieku, czy nawet prowadzenie spotkań, wygłaszanie prezentacji i podejście do punktualności bardzo często diametralnie różni się w przypadku danych kultur.

W przypadku stron o tematyce technicznej równie ważna jest współpraca ze specjalistami, którzy doskonale znają terminologię obowiązującą na stronie. Nie grożą im wówczas zniekształcenia przekazu, które często przydarzają się nieprofesjonalnym tłumaczom.

Trzeba pamiętać, że  byt dosłowne i autorytatywne tłumaczenie treści serwisu też nie pomaga, może wręcz zaszkodzić wizerunkowi firmy. Dostosowanie treści strony do preferencji całkiem nowych odbiorców polega poniekąd na kreowaniu nowego profilu działalności. Inżynier lokalizacji o umiejętnościach copywritera, doskonale znający zasady publikowania tekstów w Internecie w konkretnym języku będzie wiedział, które treści pominąć, a które zaakcentować na konkretnym rynku. Stworzy wiarygodny i spójny przekaz, który dzięki swojej autentyczności najtrafniej dotrze do odbiorców.

Lokalizacja posiada bardzo ważne, prawne podłoże. Prawie każdy kraj ma ustalone własne metody płatności stosowane w handlu elektronicznym. Niezlokalizowana strona sklepu internetowego może uniemożliwić zapłatę za produkt potencjalnemu lokalnemu klientowi, który zniechęcony może zdecydować o przeniesieniu się na stronę innego sklepu. Podobnie sprawa wygląda w kwestii zasad i warunków, poufności danych, metryki i lokalnych wymogów, które dla każdego kraju mogą być zupełnie inne. Przestrzeganie przepisów nie tylko zapewni bezpieczeństwo podmiotowi i użytkownikowi, ale również wzbudzi zaufanie klientów.

Wybór języka, na który lokalizuje się stronę internetową zależy od wielu czynników. Pierwsze z nich to oczywiście trendy i popularność. Faktem jest, że to język angielski jest kluczowym w europejskim biznesie. W handlu międzynarodowym oprócz języka angielskiego popularne są jeszcze języki: niemiecki, francuski, rosyjski, hiszpański i języki skandynawskie. Trzeba jednak zdać sobie sprawę z tego, że na przykład mieszkaniec Czech, mimo, że płynnie mówi po angielsku, nadal będzie korzystał z czeskiej wyszukiwarki i będzie szukał interesujących go zagadnień najpierw w języku ojczystym. Dopiero później, na przykład w przypadku niepowodzenia pierwszego wyszukiwania, potencjalny klient zdecyduje się skorzystać z języka angielskiego, czy niemieckiego. To samo dotyczy każdej innej narodowości. Drugim motywem wyboru języka do lokalizacji jest oczywiście statystyka. Według najnowszych badań Ethnologue: Languages of the World, publikacji badającej języki, do najczęściej używanych języków należy chiński (mandaryński dialekt), hiszpański, angielski, hindi oraz arabski. Podczas lokalizacji na języki z tej grupy warto mieć na uwadze to, że każdy z nich należy do innej rodziny języków, a co za tym idzie – są powiązane z różnymi rynkami lokalnymi i zupełnie odrębnymi kontekstami kulturowymi.

Dlaczego warto zlokalizować stronę internetową? Powodów jest wiele. Statystycznie ponad połowa aktywnych użytkowników Internetu kupuje wyłącznie w serwisach oferujących strony zlokalizowane na ich język ojczysty. Największy odsetek takich konsumentów znajduje się we Francji i w Japonii. Dla większości użytkowników do podjęcia decyzji o zakupie najważniejsze jest to, by informacja o interesującym ich produkcie była przetłumaczona na ich język ojczysty.

Według badań Komisji Europejskiej z 2006 roku (www.cilt.org.uk/home/research_and_statistics/research/cilt_activities/idoc.ashx?docid=fc2dd2c9-1193-4b57-8a1f-737ca3fdd6b7&version=-1) tylko 1/3 małych i średnich przedsiębiorstw uczestniczy aktywnie w jakiejś formie działalności międzynarodowej, a zaledwie 1/4 jest zaangażowana w bezpośredni eksport.

Wśród 200 firm, które straciły szansę na kontakt z potencjalnym klientem z powodu braku znajomości języków obcych:

– 37 przedsiębiorstw oszacowało straconą szansę transakcji na kwotę od 8 do 13,5 miliona euro

– 54 firmy utraciło potencjalne transakcje o wartości od 16,5 miliona euro do 25,3 miliona euro

– 10 podmiotów oszacowało potencjalne straty na ponad 1 milion euro (Badanie ELAN: „Skutki braku znajomości języków obcych w przedsiębiorstwie dla gospodarki Unii Europejskiej”)

Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje, że pod koniec 2014 roku liczba osób na świecie posiadających stały dostęp do Internetu wyniesie 3 mld, czyli około 40% światowej populacji. W Europie ze stałego dostępu do Internetu korzysta 75% ludzi. Internet jest potężnym narzędziem dotarcia do mieszkańców krajów rozwijających się, którzy stanowią grupę 2 mld użytkowników.

Według danych z 2012 roku największa liczba użytkowników Internetu to Chińczycy. Tuż za nimi są mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. Dalej wymienia się obywateli Indii, Japonii, Brazylii, Meksyku, Niemiec i Rosji. I to właśnie język rosyjski jest drugim językiem najczęściej odwiedzanych stron internetowych na świecie! Internet jest więc potężnym narzędziem, które rozsądnie wykorzystane może pomóc w zaistnieniu na międzynarodowym rynku.

Strony internetowe i kontaktowanie się poprzez nie z odbiorcą to jedna z najatrakcyjniejszych form informowania o przedsiębiorstwie i jego ofercie. Aby zdobyć nowe rynki, konieczna jest profesjonalna lokalizacja strony pozwalająca kreować dokładnie taki wizerunek, jakiego Państwo oczekują.

Biuro Tłumaczeń Translax ma doświadczenie w prowadzeniu tłumaczeń – lokalizacji stron www. Praca ta wymaga od nas ogromnej elastyczności ze względu na różnorodność plików otrzymywanych od Państwa. Potrafimy poddać lokalizacji plik w dowolnym formacie, nie tylko w najpopularniejszych jak HTML, HTM, XHTML, PHP, JAVA, czy Flash, ale także tych stosowanych przez korporacje i tworzonych specjalnie na ich potrzeby.

Dzięki wysokiej jakości naszych tłumaczeń otrzymają Państwo doskonale przetłumaczoną stronę, niezależnie od jej tematyki. Nasi tłumacze są ekspertami w różnych dziedzinach. Istnieje też możliwość tłumaczenia strony z języka obcego na obcy, z pominięciem języka polskiego, co sprawia, że strona jest idealnie dopasowana do odbiorcy – tłumaczem zawsze jest native, który posługuje się docelowym językiem tłumaczenia jako ojczystym.

Biuro Tłumaczeń TRANSLAX oferuje wysokiej jakości usługi lokalizacji. Wykonywane przez nas profesjonalne lokalizacje oprogramowania to wypadkowa naszych umiejętności, wiedzy specjalistycznej, wieloletniego doświadczenia oraz możliwości technicznych. Jesteśmy pewni jakości naszych usług – podejmujemy się realizacji nawet najbardziej skomplikowanych projektów lokalizacyjnych. Skuteczne i rzetelne wykonanie lokalizacji jest możliwe dzięki najnowocześniejszym programom i współpracy z doświadczonymi i wykwalifikowanymi kierownikami projektów, koordynującymi poszczególne zadania.

Skuteczna lokalizacja stron internetowych jest jedną z najbardziej wymagających dziedzin, w których Biuro Tłumaczeń TRANSLAX nieustannie potwierdza swoje możliwości. Wynika to w dużej mierze z faktu, że fachowe tłumaczenie stron internetowych i kwestie związane z profesjonalną lokalizacją stron internetowych wymagają od dostawcy elastyczności oraz zróżnicowanych zasobów. Biuro Tłumaczeń TRANSLAX doskonale sobie radzi z opisem specjalistycznych produktów oraz usług, komunikacją firmy z zagranicznymi inwestorami, interpretacją wymogów prawnych, kampaniami marketingowymi i oprogramowaniem.

Skontaktuj się z Biurem Tłumaczeń TRANSLAX już dziś, aby zamówić usługi lokalizacji strony internetowej lub bezpłatną wycenę usługi lokalizacyjnej.

26
Lis

Wątpliwości? Sprawdź, na co warto zwracać uwagę.

Z pewnością przeglądasz od czasu do czasu zawartość swojej strony internetowej. Z biegiem lat Twoja firma rozwijała się, a wraz z nią jej wizerunek w sieci. Co raz więcej zakładek, co raz więcej tekstu. Lista ofertowa, to jedna z podstron. Jest chyba największa, bo starasz się dopasować swoje usługi do jak najszerszego grona potencjalnych klientów. Opisy produktów, usług, gwarancje jakości – chcesz, żeby kontrahenci wiedzieli o Tobie i Twoim biznesie jak najwięcej. Zakładka z historią firmy też się rozrasta. Krajowe sukcesy, wzrost zatrudnienia, wygrane przetargi – to wszystko buduje ciekawą opowieść o rozwoju Twojego przedsiębiorstwa. Certyfikaty, wyróżnienia, referencje – z każdym nowym klientem i kursem jest ich więcej i więcej, wszystko to umieszczasz na stronie. „Misje i cele” to może i mniejsza podstrona, ale jedna z bardziej istotnych – wszak podkreśla charakter Twojej działalności. Od niedawna zaczęliście prowadzić branżowego bloga. Wpisy pojawiają się na nim co kilka dni… Oby tak dalej! Do tego dochodzą kontakty z biurami, opis dojazdu, formularze kontaktowe. Jakby nie patrzeć – na Twojej stronie nagromadziło się sporo tekstu…

I nagle postanawiasz rozpocząć międzynarodową karierę. Wiąże się z tym przede wszystkim lokalizacja strony internetowej i tłumaczenie wszystkiego, co jest związane z Twoim biznesem.

Wszystkich, wszyściuteńkich tekstów. Setki stron rozliczeniowych.

Czy na pewno Cię na to stać?

Tak, stać Cię.

Zasada jest prosta, choć na pierwszy rzut oka nielogiczna:

im więcej tekstów tłumaczysz (w jednym biurze tłumaczeń), tym więcej pieniędzy możesz zaoszczędzić.

Już tłumaczymy jak to się dzieje;

Przede wszystkim należą się ukłony dla tak zwanych systemów pamięci tłumaczeniowej. Wszystkie teksty, które klient przesyła do biura tłumaczeń są przechowywane w specjalnym, dedykowanym mu repozytorium. Nowe zlecenia porównywane są z bazą, którą stworzono poprzez wcześniejsze tłumaczenia. Jeśli nowy materiał tematycznie i merytorycznie odnosi się w jakiś sposób do poprzedniego, posiada podobne słownictwo albo formułę, zestawiany jest on z zasobami wcześniej przetłumaczonych tekstów. W ten sposób wszystkie podobne do siebie lub powtarzające się tłumaczenia słów lub fraz mogą być w większym lub mniejszym stopniu wykorzystane ponownie w najnowszym materiale. Tego typu segmenty rozliczane są znacznie taniej, niż „nowe” słowa. Im bogatsza jest pamięć tłumaczeniowa, tym mniej kosztowne stają się kolejne tłumaczenia. W trakcie lokalizacji i przetwarzania materiału rzetelni tłumacze przygotowują słowniki pojęć, glosariusze i ujednolicają dokumenty w tym zakresie. Tworzą tym samym zbiór często powtarzających się elementów, aby później łatwiej im było korzystać z gotowych materiałów.

Zastanów się, ile powtarzających się fraz jest na Twojej stronie internetowej: nazwy projektów, produktów, opisy, charakterystyka – prawda, że wszystko jest do siebie podobne? Przyjrzyj się temu, sam będziesz zaskoczony!

Odnosi się to nie tylko do lokalizacji strony internetowej. Pamiętaj, że chcąc wejść na zagraniczne rynki musisz przetłumaczyć o wiele więcej. Opisy na opakowaniach produktów, instrukcje obsługi, książeczki gwarancyjne, umowy sprzedaży, charakterystyki usług, umowy o współpracy, opisy techniczne…

Nie daj się zakopać w stosie tekstów.

Oczywiście nie wszystko jest takie proste. Przy dużej ilości danych, nie trudno o bałagan i chaos. Zanim zdecydujesz się na długotrwałą współpracę z biurem Tłumaczeń upewnij się, że biuro to wdrożyło inteligentny i nowoczesny system przechowywania i zarządzania treścią.

Po czym poznasz profesjonalne praktyki zarządzania archiwami? Wszelkie materiały, które zostały przetłumaczone muszą mieć format (oczywiście cyfrowy), który umożliwi szybką i łatwą aktualizację. Każdy rodzaj zlokalizowanego materiału, bez względu na to, czy jest on notatką, arkuszem kalkulacyjnym materiałem video, audio, czy też zwykłym dokumentem tekstowym musi być łatwo dostępny w każdej chwili. W profesjonalnym biurze tłumaczeń masz bowiem prawo do wglądu do Twojego archiwum, za każdym razem, gdy tego chcesz.

Pamiętaj, że równie ważne jest bezpieczeństwo Twoich danych. W dzisiejszych czasach niezbędne jest stosowanie nowoczesnych rozwiązań i zabezpieczeń informatycznych do ochrony każdego archiwum, w tym archiwum tłumaczeń. Świadectwo pracowników odpowiednio przeszkolonych w zakresie bezpieczeństwa i przechowywania dokumentów, oraz klauzula poufności, którą wszyscy pracownicy profesjonalnego biura tłumaczeń formalnie zobligowani są przestrzegać, mogą świadczyć o rzetelności i wiarygodności biura.

 

Jak sam możesz wpłynąć na koszt tłumaczenia?

Żeby ułatwić pracę tłumaczom i tym samym znacznie obniżyć koszt zlecenia wystarczy, że odpowiednio przygotujesz swoje materiały. Przede wszystkim ważne jest, żeby przedstawić tłumaczom wszystkie pliki źródłowe w najbardziej optymalnej wersji. Co to oznacza? Wszystkie elementy graficzne, ilustracje, rzuty i oczywiście teksty powinny stanowić rozdzielne, odrębne pliki o standardowych formatach. Faktem jest, że dla Biura Tłumaczeń TRANSLAX nawet najbardziej nietypowe formaty nie sprawiają problemu – dysponujemy wszystkimi narzędziami umożliwiającymi edycję większości obecnie używanych rozszerzeń plików. Nie ukrywamy jednak, że najszybciej lokalizuje się pliki w formatach Java i XML.

Przed wysłaniem zestawu plików należy się upewnić, czy wszystkie wchodzące w jego skład dokumenty mają zostać przetłumaczone. Nierzadko jest tak, że w pośpiechu wysyła się folder, w którym znajdują się zbędne, przypadkowe pliki, które zupełnie bezsensownie zwiększają koszty pracy tłumacza. Należy również zadbać o to, by same nazwy plików i struktura katalogów były spójne, by umożliwić szybką i sprawną pracę tłumacza w zakresie wszystkich materiałów źródłowych.

Jeśli chcesz zaoszczędzić, odpowiednio wcześniej zaplanuj wszelkie prace lokalizacyjne. Trzeba liczyć się z faktem, że skrócenie czasu na wykonanie tłumaczenia może zwiększyć jego koszty – tak zwane tłumaczenia ekspresowe wymagają większego nakładu pracy.

Jeśli chcesz usprawnić pracę tłumaczy, możesz również samemu przeanalizować tekst pod względem występowania akronimów i idiomów. Sporządź listę z objaśnieniem tych słów i wyrażeń – nie pozostawi to żadnych wątpliwości tłumaczowi, który nie będzie musiał kontaktować się z Tobą za każdym razem, gdy na któreś z nich natrafi. Jeśli chcesz zaoszczędzić pracy tłumaczom skomponuj również listę wymagań odnośnie stylu, słownictwa, charakteru tekstu, który ma zostać przetłumaczony. Wskazówki te pozwolą uniknąć błędów i mogą uprzedzić pytania lingwistów odnośnie Twoich oczekiwań.

Wycena już w 15 minut!

Nasze Biuro Tłumaczeń gwarantuje wycenę Twojego zlecenia już w kwadrans! Wystarczy, że choćby teraz podeślesz nam swoje materiały źródłowe. Sprawdź nas, to nic nie kosztuje. Daj się zaskoczyć naszymi cenami: tłumaczenia z języków angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego na j. polski to około 34 zł netto!

6
Paź

DOBRZE I SZYBKO, BO SZYBKO I DOBRZE

DOBRZE I SZYBKO, BO SZYBKO I DOBRZE

„Na wczoraj!” – czy znasz ten zwrot? W ustach przełożonego, zleceniodawcy, czy pedagoga wywołuje on co najmniej gęsią skórkę. Działanie pod presją czasu to proces doskonale znany w każdej branży. Pośpiesznie i tym samym nierzadko chaotycznie wykonując polecenie często popełnia się błędy. Jak pogodzić najwyższą jakość pracy z optymalnie krótkim jej czasem? Czy w branży tłumaczeniowej taki kompromis w ogóle jest możliwy?

Czytaj więcej

23
Wrz

Lokalizacja multimediów

Lokalizacja multimediów

Interaktywne media cyfrowe są szczególnym kanałem komunikacji XXI wieku. Są one znamienitą wypadkową współczesnej kultury i postępu technologicznego – umożliwiają wielokanałową komunikację i aktywność medialną w praktycznie każdej ze sfer życia – także reklamy. Filmy promocyjne, programy instruktażowe, aplikacje reklamowe, to wszystko bardzo atrakcyjne sposoby promocji przedsiębiorstwa na arenie międzynarodowej. Dedykując film zagranicznemu odbiorcy musimy mieć jednak pewność, że tłumaczenie treści jest bez skazy. Błędy w przekładzie mogą nie tylko utrudnić zrozumienie materiału, ale również wprowadzić w błąd jego adresata.

Czytaj więcej

9
Kwi

Mini-słowniczek terminów tłumaczeniowych

Na pewno nieraz mieliście niemały problem ze zrozumieniem specjalistycznej terminologii dotyczącej przekładu, którą posługują biura tłumaczeniowe. Aby wyjść Wam naprzeciw postanowiliśmy stworzyć mini-słowniczek terminów tłumaczeniowych, który pozwoli Wam lepiej odnaleźć się w świecie tłumaczy i zrozumieć o czym oni właściwie mówią. Nie będziecie więcej musieli głowić się nad tym do czego służy „internacjonalizacja tekstu” lub czym są „narzędzia CAT”. Wystarczy, że zajrzycie do tego podręcznego słowniczka, a wszystko stanie się jasne. Gotowi? No to zaczynamy!

Tłumaczyć – wyrażać tę samą informację za pośrednictwem innego języka niż język źródłowy. Może się odbywać zarówno w formie pisemnej jak i ustnej. Niby proste, a jednak nie zawsze oczywiste.

Tłumaczenie (translacja) – proces tłumaczeniowy lub efekt końcowy tegoż procesu, czyli przetłumaczony na inny język tekst.

Transliteracja – zapis tekstu z użyciem liter innego alfabetu niż alfabet właściwy dla danego języka, np. przełożenie cyrylicy na znaki alfabetu łacińskiego.

Transkrypcja – system zapisu głosek danego języka za pomocą symboli graficznych (pisowni fonetycznej) lub system fonetycznej konwersji pisma. Służy do zapisu wyrazów jednego języka w formie pozwalającej łatwo odtworzyć jego brzmienie – głoski jednego języka oddaje się znakami pisma innego języka.

Transkodowanie – przetwarzanie informacji wyrażonych w jednym kodzie na znaki innego kodu.

Ekwiwalencja – równoważność znaczeniowa w języku źródłowym i języku docelowym.

Ustawienia regionalne – językowe, kulturowe, techniczne i geograficzne zwyczaje danej grupy odbiorców.

Lokalizacja – adaptacja zawartości tekstu, procesów i technik tłumaczeniowych oraz oprogramowania do określonych ustawień regionalnych.

Internacjonalizacja – przystosowanie zawartości tekstu, procesów i technik tłumaczeniowych, produktów oraz oprogramowania do funkcjonowania w różnych kręgach językowych, co w następstwie znacznie ułatwia i obniża koszty lokalizacji.

Usługa – towar handlowy, który zakładająca realizację powierzonego zadania w określonym czasie lub ramach czasowych.

Dostawca usług – bezstronna osoba oferująca bądź świadcząca usługę.

Usługa tłumaczeniowa – usługa w obrębie sektora tłumaczeniowego.

Dostawca usług tłumaczeniowych – dostawca usług w obrębie sektora tłumaczeniowego realizujący zadania zlecone przez Klienta. Z punktu widzenia tego ostatniego można wyróżnić dwa typy dostawców tłumaczeniowych: jednojęzycznego (czyli takiego, który tłumaczy tekst źródłowy tylko na jeden język docelowy) oraz wielojęzycznego (czyli takiego, który tłumaczy tekst źródłowy na wszystkie oczekiwane przez Klienta języki docelowe).

Dostawca usług językowych – dostawca świadczący usługi w każdym zakresie w obszarach związanych w jakikolwiek sposób z językami naturalnymi. Usługi te mogą obejmować: tłumaczenie pisemne, tłumaczenie ustne, korektę i redakcję tekstu, pracę terminologiczną, tworzenie napisów, lokalizację, tworzenie tekstów specjalistycznych, copywriting, czy warsztaty językowe.

Tekst źródłowy – tekst przeznaczony do przetłumaczenia.

Tekst docelowy – tekst końcowy, który powstaje w wyniku procesu tłumaczeniowego.

Język źródłowy – język, w którym napisany/wypowiedziany jest tekst źródłowy.

Język docelowy – język, w którym napisany/wypowiedziany jest tekst docelowy.

Typ tekstu – rodzaj tekstu wynikający z podziału (klasyfikacji) tekstów względem cech charakterystycznych w ich budowie oraz ich funkcji użytkowej.

Funkcja tekstu – cel jaki dany tekst ma spełniać dla określonej grupy odbiorców.

Terminologia (słownictwo specjalistyczne, słownictwo techniczne) – wszystkie terminy dotyczące danej wyspecjalizowanej dziedziny.

Praca terminologiczna – praca związana z systematycznym gromadzeniem, opisywaniem, przetwarzaniem i prezentacją terminologii.

Zarządzanie terminologią – dział pracy terminologicznej obejmujący wpisywanie danych do baz terminologicznych, przetwarzanie ich i dostarczanie tych danych w momencie, gdy zajdzie taka potrzeba.

Baza terminologiczna (bank terminów) – elektroniczny zbiór terminologii. Baza terminologiczna pojmowana jest najczęściej jako zbiór danych wraz z systemem zarządzania gromadzonymi danymi.

System zarządzania terminologią – oprogramowanie służące porządkowaniu danych w bazie terminologicznej.

Język kontrolowany – język naturalny, który ograniczony jest pewnymi regułami. Jego ograniczenia dotyczą zwykle gramatyki i słownictwa (gramatyka jest bardziej restrykcyjna niż w przypadku języka ogólnego, a zakres słownictwa znacznie uboższy), jednak mogą one również dotyczyć składni lub stylu i rejestru wypowiedzi.

Pamięć tłumaczeniowa – baza danych zawierająca odpowiadające sobie przetłumaczone segmenty tekstu źródłowego i docelowego. Przez segmenty możemy rozumieć zdania, tytuły, elementy składowe list, poszczególne komórki tabel, jak również całe paragrafy tekstu.

System pamięci tłumaczeniowej – oprogramowanie wykorzystywane do tworzenia, użytku i zarządzania pamięcią tłumaczeniową.

CAT (Computer-Assisted Translation) – czyli tłumaczenie wspomagane komputerowo. Jest to tłumaczenie, które dokonywane jest przez żywego tłumacza wspomagającego się oprogramowaniem komputerowym.

Narzędzia CAT – oprogramowania służące tłumaczeniom wspomaganym komputerowo. Typowe narzędzie CAT składa się z systemu pamięci tłumaczeniowej, bazy terminologicznej, edytora tekstu, narzędzia porządkującego segmenty tekstu, programów do konwersji plików oraz z komponentów do zarządzania projektem.

Tłumaczenie maszynowetłumaczenie języka naturalnego dokonywane przez program komputerowy. W zależności od stopnia zaawansowania programu może (choć nie musi) wymagać ingerencji żywego tłumacza przed, w trakcie lub po dokonaniu tłumaczenia.

System tłumaczenia maszynowego – oprogramowanie dokonujące tłumaczenia maszynowego. Systemy te pracują posługując się metodą gramatyczną, statystyczną lub łączoną.

Mamy nadzieję, że przygotowany przez nas mini-słowniczek będzie Wam dobrze służył i specjalistyczne słownictwo, którym posługują się profesjonalni tłumacze nie będzie już dla Was tajemnicą. Miejcie go zawsze pod ręką, a żadna skomplikowana terminologia tłumaczeniowa Was już nie zaskoczy.

25
Mar

Tłumaczenie audiowizualne – nowoczesne ujęcie przekładu

W jaki sposób zagraniczne filmy przystosowywane są do wymagań narodowych przemysłów filmowych i widzów na całym świecie? Za wszystko odpowiedzialni są tłumacze zajmujący się tzw. przekładem audiowizualnym. Właśnie tę dziedzinę tłumaczenia chcielibyśmy przybliżyć w poniższym wpisie.

Przekład audiowizualny (z ang. screen translation) jest stosunkowo nową i dynamicznie rozwijającą się gałęzią tłumaczenia. Świadczą o tym organizowane coraz częściej konferencje, kursy, warsztaty oraz liczne organizacje zrzeszające tłumaczy audiowizualnych. Ten rodzaj tłumaczenia zakłada wykorzystanie dźwięku (audio-) i obrazu (-wizualny) w procesie translacji w celu pełnego wyrażenia przekazywanych treści.

Początków tłumaczenia audiowizualnego upatruje się już w powstaniu kina niemego. Kino zaczęło dostarczać publiczności nowej formy narracji. Jednak akcja filmów była niejednokrotnie dla widzów tak zawiła, że duża ich część nie rozumiała tego, co się w nich działo. Stąd narodził się pomysł zatrudnienia w niektórych kinach aktorów, którzy na żywo czytali lub improwizowali odgrywane na ekranie dialogi. Dziś uważa się ich za pierwowzór tłumaczy audiowizualnych. Kino nieme wspomagane przez aktorów-interpretatorów nie przyniosło jednak zamierzonego efektu. Nie rozwiązywało także problemu przekładu filmów obcojęzycznych. Pierwsze jego próby pojawiły się na początku XX wieku wraz z narodzinami kina dźwiękowego. Jednakże koszt nagrania jednego filmu w kilku wersjach językowych był bardzo wysoki i na początku ograniczono się wyłącznie do nagrywania i odtwarzania filmów anglojęzycznych. Jednak wkrótce potem zaczęto poszukiwać nowych sposobów przekładu filmowego, gdyż widzowie byli już zmęczeni inwazją tego języka. Prężnie działające wówczas studia amerykańskie zaczęły więc przekładać dialogi z angielskiego w formie napisów na trzy języki: francuski, niemiecki i hiszpański. W krótkim czasie rozszerzono tłumaczenia także o inne języki. Przekład w formie napisów był jednak uciążliwy dla widzów, których większość była ówcześnie analfabetami. Jego niedociągnięcia przyczyniły się do powstania w 1929 roku pierwszego filmu dubbingowanego pt.  Rio Rita. Jednak bardzo słaba jakość (przede wszystkim asynchronia) tej oraz kilku kolejnych produkcji spowodowała odrzucenie dubbingu przez widzów oraz krytyków filmowych na dłuższy czas. Od tego momentu wszystkie techniki tłumaczenia audiowizualnego przeszły szereg zmian oraz zostały udoskonalone.

Współczesny przekład audiowizualny zakłada interpretację oraz objaśnianie znaków językowych za pomocą systemów znaków niejęzykowych z jednego języka na drugi, które przez swoją intertekstualność czy kontekst kulturowy mogą być dla widza niezrozumiałe. Nowy tekst musi być spójny z innymi elementami dzieła, których transfer językowy nie obejmuje m.in. z obrazem, scenografią, muzyką, gestykulacją, mimiką twarzy aktorów itp. Techniką tłumaczeniową wiodącą obecnie prym pośród technik audiowizualnych są napisy (z ang. subtitles), które jednak przez wymogi oraz ograniczenia techniczne z góry zakładają skrócenie oraz kondensację tekstu, co często wiąże się z „wypłaszczeniem” sensu. Badania dowodzą, że w tłumaczeniu zanika około 30–40% oryginalnego tekstu. Taka redukcja jest zabiegiem koniecznym, ponieważ przeciętny widz czyta wolniej niż odbiera zapis dźwiękowy. Stąd też, aby mógł on śledzić wszystkie elementy filmu (ścieżkę dźwiękową, szybko zmieniające się obrazy), tekst musi zostać ograniczony do koniecznego minimum. Tłumaczenie musi bowiem harmonijnie współgrać z wszystkimi elementami filmu i tworzyć jego homogeniczną wizję. I to właśnie do tłumacza należy trudna decyzja, które informacje tekstu oryginalnego pominąć, a które  zostawić, aby zachować charakter i intencję tekstu wyjściowego. Oczywiście wspomniana kondensacja nie może być  przypadkowa.  Do zadań tłumacza należy również dobór typu, koloru, rozmiaru i umiejscowienia czcionki, które są bardzo istotne dla skutecznego odbioru tekstu. Standardowo przyjmuje się, że napisy powinny mieścić się u dołu ekranu i zajmować dwie linijki liczące 34–38 znaków. Aby to osiągnąć, tłumacz ma on do dyspozycji specjalistyczne narzędzia, np. popularne oprogramowania Subtitle Workshop, SSA Tool, Subedit-Player itp. Główną zaletą tej metody jest stosunkowo niewielka ingerencja tłumacza w dzieło, gdyż widz może śledzić zarówno grę, interpretację, jak i umiejętności grających w filmie aktorów. Dodatkowo widz obcujący z oryginalną wersją filmu w tle może porównać przekład z oryginałem oraz ma bezpośredni kontakt z językiem i kulturą dzieła źródłowego, co jest dla niego bardzo cennym doświadczeniem. Zaraz za napisami plasuje się dubbing, czyli podkładanie tekstu w rodzimym języku pod ruchy warg postaci. Niekwestionowaną zaletą tej metody jest możliwość nieograniczonego dostępu widza do warstwy wizualnej filmu, ponieważ wszelkie dialogi i wypowiedzi docierają do niego w warstwie dźwiękowej. Odbiorca może się więc całkowicie skupić na tym, co dzieje się na ekranie. Do wad tej metody można zaliczyć  jej sztuczność, gdyż nawet najlepiej przetłumaczone dialogi, dopasowane pod kątem czasu trwania czy rozłożenia spółgłosek bądź samogłosek, tak aby odpowiadały one ruchowi ust aktorów, bardzo często różnią się od oryginału i wywołują u widza uczucie nienaturalności. Łatwo również wywnioskować, iż w metodzie tej tłumacz w znaczący sposób ingeruje w tekst, aby zachować spójną wizję na płaszczyźnie słownej, dźwiękowej oraz wizualnej, dokonując przy tym wielu skrótów, kondensacji, ale również adaptacji i udomowień w języku docelowym, które mają pomoc we właściwym odczytaniu kontekstu kulturowego tekstu. Wśród ważnych technik tłumaczenia audiowizualnego wyróżnia się także metodę voice-over, czyli nakładanie z kilkusekundowym opóźnieniem głosu lektora, który w pojedynkę odczytuje kwestie wypowiadane w oryginale przez wszystkich aktorów. Okazuje się, że właśnie ta ostatnia metoda jest w Polsce najbardziej popularna. Społeczeństwo polskie przyzwyczaiło się tak bardzo do jednostajnego głosu lektora w telewizji, że nierzadko rezygnuje z podjęcia wysiłku towarzyszącego np. czytaniu napisów umieszczanych w dolnej części ekranu.

Wymienione do tej pory techniki przekładu audiowizualnego nie są jedynymi odmianami spotykanymi w tej dziedzinie tłumaczenia. Wyróżnia się także metody poboczne, takie jak komentarz, w którym nie ma konieczności synchronizacji dźwięku z obrazem, nadpisy (np. w operze), tłumaczenie symultaniczne, z którym można się zetknąć w programach na żywo czy wywiadach telewizyjnych, tłumaczenie wielojęzykowe w formie teletekstu (np. na płytach DVD) oraz podpisy dla osób niesłyszących, a także tzw. audio deskrypcja dla osób niewidomych, która polega na  umieszczaniu dodatkowej ścieżki dźwiękowej zawierającej narrację ze skrótowym opisem scen widzialnych na ekranie.

Każda z przedstawionych metod przekładu audiowizualnego ma swoje zalety, ale też liczne wady, z którymi musi się zmierzyć tłumacz. Oprócz ograniczeń technicznych musi się on także zmierzyć z ograniczeniami socjokulturowymi, które często w znaczący sposób rzutują na przekład. Niektórzy uważają, że tłumaczenie filmowe jest mało istotnym typem tłumaczenia. Jednak w dzisiejszych czasach, w dobie elektroniki, tłumaczenie filmowe ma prawdopodobnie większy zasięg i wpływ na komunikację międzynarodową niż tłumaczenie literackie.

17
Mar

Słów kilka o lokalizacji gier komputerowych

W dzisiejszych czasach gry komputerowe są jedną z najbardziej popularnych form rozrywki – dogoniły już (a być może nawet wyprzedziły) kino, telewizję, czy książki. Dowodem na to są wzrastające obroty światowych producentów gier. Z uwagi na fakt, iż większość gier na polskim rynku jest produkcji zagranicznej, muszą one zostać zlokalizowane – ich treść jest dostosowywana przez tłumaczy i specjalistów od IT do warunków językowo-kulturowych typowych dla naszego rynku zbytu, który często znacznie różni się od rynku pierwotnego.

Lokalizacja gier komputerowych to jedna z najnowocześniejszych dziedzin tłumaczenia, która w Polsce zaistniała dopiero w latach 70-tych XX w. Wówczas jednak tłumaczenie gier ograniczało się jedynie do przekładu dostępnych w menu opcji, nigdy nie ingerowało za to w treść samej gry. Zmieniło się to wraz z postępem technicznym. Na przełomie lat 90-tych XX w. i pierwszego dziesięciolecia XXI w. w naszym kraju pojawiły się pierwsze profesjonalne tłumaczenia gier z języka angielskiego. Przekłady te odznaczały się bardzo wysoką jakością wykonania. Na przykład pierwszy przekład gry „Planescape” po przetłumaczeniu zajmował objętość aż około 5000 stron! A postępujący rozwój technologii nastręczał tłumaczom coraz to nowych problemów i wyzwań.

Dziś tłumacz, który zajmuje się lokalizacją gier komputerowych, musi mierzyć się z rozmaitymi trudnościami. Pierwszym problematycznym czynnikiem przy lokalizacji gier jest ogromna presja czasu. Proces tworzenia większości gier komputerowych zajmuje od jednego roku do trzech lat. W niektórych przypadkach tłumaczenie rozpoczyna się zaraz po ukończeniu scenariusza, jednakże zazwyczaj odbywa się najczęściej dopiero wtedy, gdy gra jest już w zasadzie gotowa. A lokalizacja musi zakończyć się przecież przed jej światową premierą, co sprawia, że termin realizacji tłumaczenia jest nieprzekraczalny. Przez to często trzeba zaangażować w projekt większą liczbę tłumaczy. Presja czasu i praca w grupie nie są jednak jedynymi trudnościami, z jakimi borykają się tłumacze. Mają oni bowiem często dostęp jedynie do papierowego scenariusza, bez możliwości obejrzenia gry. Znacznie utrudnia to rozwiązywanie niejasności, jakie napotykają w trakcie tłumaczenia. Kolejnym kluczowym elementem jest wpływ jakości przekładu na tzw. „grywalność” (ang. gameplay). Gry komputerowe różnią się bowiem od siebie pod względem historii, które opowiadają, stopnia interakcji, zasad rozgrywki, a także odniesieniami do elementów kultury. Różnorodność tematyczna, jaką charakteryzują się współczesne gry, wymaga od tłumacza wykształcenia w wielu dziedzinach, dzięki któremu da on radę sprostać wymaganiom danego projektu lokalizacyjnego.

Wiedza tłumacza na temat gier komputerowych nie powinna się jednak ograniczać do znajomości pojęcia grywalności. Tłumacz musi mieć także podstawowe wykształcenie informatyczne – musi być zaznajomiony m.in. ze strukturą i zasadami działania kodu źródłowego, bowiem niewłaściwe usunięcie lub dodanie choćby jednego znaku w jakimkolwiek miejscu w kodzie źródłowym może spowodować w najlepszym przypadku przerwanie gry, w najgorszym natomiast uszkodzenie całego komputera.

Lokalizacja gry komputerowej wymaga od tłumacza także znajomości technik używanych w tłumaczeniach audiowizualnych, dla których typowe są takie elementy jak podpisy oraz limity znaków w nich wykorzystywanych, wyskakujące okna, synchronizacja ruchu warg, a także ograniczenia czasowe i przestrzenne.

W ramach projektu lokalizacyjnego oprócz samej gry tłumaczy się także inne rodzaje tekstów. Do najczęściej tłumaczonych tekstów należą: instrukcja, opakowanie gry, plik readme, strona internetowa gry, dialogi do dubbingu i podpisów i grafiki tekstowe. Instrukcje obsługi zawierają dokładne wskazówki, w jaki sposób można wykorzystać wszystkie możliwości gry. Częściowo są to także teksty reklamowe – mają za zadanie przedstawić grę w możliwie najatrakcyjniejszy sposób. Tekst na opakowaniu gry jest mini-odpowiednikiem instrukcji. Podobnie jak ona jest reklamą gry, jednak bardzo krótką ze względu na ograniczenia przestrzenne. Z kolei strona internetowa ma przyciągać nowych nabywców, ale także – dzięki forom internetowym i chatroomom – zachęcać stałych klientów, do dokonywania kolejnych zakupów. Zmysł marketingowy jest więc u tłumacza jak najbardziej w cenie. Plik readme jest zazwyczaj technicznym tekstem, który w zwięzłej formie opisuje działanie gry, wymagania techniczne potrzebne do jej użytkowania oraz wprowadzone nowości i błędy usunięte z oprogramowania. Tworzenie dialogów na potrzeby dubbingu oraz napisów to z kolei zadanie wymagające od tłumacza dużej kreatywności i elastyczności. Elementy takie jak rejestr, odmiana języka, a także słownictwo typowe dla danej postaci w grze komputerowej muszą zostać przeniesionego języka docelowego. Innymi słowy, muszą zostać zlokalizowane. Ograniczona ilość czasu i miejsca na wypowiedź nastręcza jednak wielu trudności. Nie można zapomnieć również o tzw. grafikach tekstowych, czyli wielowarstwowych obrazach, w których jedna z warstw zawiera tekst wymagający przetłumaczenia. Przykładami takich grafik są: logo gry, tytuł na opakowaniu oraz komponenty tekstowe zawarte w grafice samej gry.

Teraz znają już Państwo tajniki lokalizacji gier komputerowych. Biuro Tłumaczeń TRANSLAX oferuje Wam tę usługę z gwarancją terminowości i najwyższej jakości. Specjaliści współpracujący z naszym biurem są doświadczeni i w pełni profesjonalni. Zaufało nam już bardzo wielu Klientów. Dołącz do nich!