Tłumaczenia

17
marzec

Język angielski – współczesna lingua franca?

W dobie globalizacji, międzynarodowa komunikacja jest nieodzownym elementem naszego życia codziennego. Być może stąd właśnie bierze się potrzeba nauki języków obcych i tłumaczeń. Czy w obecnych czasach jesteśmy jednak w stanie porozumiewać się jednym uniwersalnym językiem, czy różnice międzykulturowe są zbyt duże? I czy istnieje współczesna lingua franca? Spróbujemy znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Potrzeba globalnej komunikacji sięga już czasów starożytnych. Narodziła się w Europie już w okresie Cesarstwa Rzymskiego, a następnie rozwijała się w średniowieczu. Wtedy to rolę lingua franca przyjęła łacina. Był to język uczonych elit. Łacina królowała zarówno na uniwersytetach, na dworach królewskich, jak i w kościołach oraz klasztorach, które były ważnymi ośrodkami życia politycznego, naukowego i duchowego. Innymi słowy, używając współczesnej terminologii, można stwierdzić, że łacina stała się międzynarodowym językiem komunikacji średniowiecznej Europy.

Czasy się zmieniły, a świat ruszył naprzód. Łacina zaczęła stopniowo wymierać wypierana przez języki narodowe. Dziś jednak znów mamy do czynienia z tendencją oddalania się od języków narodowych na rzecz jednego wspólnego, uniwersalnego języka, którym, na dzień dzisiejszy, jest język angielski. Nasuwa się jednak pytanie czy język angielski ma już status lingua franca, jaki miała łacina w czasach średniowiecznych? Wydaje się, że tak.

Język angielski to dziś język o zasięgu światowym. I choć znajduje się dopiero na trzecim miejscu wśród języków nauczanych jako pierwsze, to okazuje się, że jako drugi język, czyli język nabyty, dominuje na całym świecie. Jest bowiem wybierany przez wiele krajów wielojęzycznych (zwłaszcza postkolonialnych) na język państwowy, urzędowy czy jako język edukacji w szkołach i na uniwersytetach. Według wyliczeń Davida Crystala, brytyjskiego językoznawcy i autora książki zatytułowanej English as a global language, liczba osób posługujących się językiem angielskim jako pierwszym, bądź drugim językiem wynosi ok. 800 milionów. Kanadyjski badacz roli języka angielskiego w świecie Howard Richler twierdzi z kolei, że aż półtora miliarda ludzi na świecie porozumiewa się w języku angielskim. Jednak nawet bez powoływania się na badania dotyczące powszechności użycia tego języka pewne jest, że jest to język najczęściej używany, nauczany i rozumiany na całym świecie. Pod względem liczebności użytkowników konkurować z nim może jedynie język chiński (w dialekcie mandaryńskim). Dzieje się to jednak za sprawą dużej liczby mieszkańców Państwa Środka, a nie przez rozpowszechnienie tego języka na świecie. Wobec powyższego, nawet Chińczycy zdają sobie sprawę, że chcąc uczestniczyć w globalnej gospodarce i być znaczącym partnerem politycznym, biznesowym i handlowym na arenie międzynarodowej (np. dla Stanów Zjednoczonych i krajów Europy Zachodniej), muszą znać język angielski. W krajach azjatyckich takich jak Chiny, Japonia, Korea Południowa czy Indie naukę tego języka wprowadza się więc już od najmłodszych lat szkolnych. Znajomość języka angielskiego w Ameryce Północnej jest z kolei oczywista. Mimo że w Kanadzie drugim językiem oficjalnym jest francuski, a w Stanach Zjednoczonych rosną w siłę języki mniejszości narodowych (w przeważającej części hiszpański), język angielski jest nadal językiem dominującym. Nieco inaczej sytuacja ma się w Ameryce Łacińskiej i Południowej. Hiszpański i portugalski, czyli języki natywne, nadal są tam dominujące. Wynika to z dość znaczącego ubóstwa panującego w państwach Ameryki Południowej – rządy państw tego kontynentu nie inwestują bowiem w językowy rozwój obywateli. Australia i część państw afrykańskich to byłe kolonie brytyjskie, co w dużej mierze wyjaśnia rozprzestrzenienie się języka angielskiego na tych terenach. Na ostatek pozostaje jeszcze Europa. Na Starym Kontynencie angielski z uwagi na fakt bycia jednym z oficjalnych języków w strukturach unijnych pełni przede wszystkim rolę polityczno-ekonomiczną. Jest to również główny język komunikacji w turystyce.

Badania językoznawców dowodzą, że język angielski jest współcześnie głównym „pożyczkodawcą” dla wszystkich języków świata, choć przez ostatnie tysiąclecie był jednym z języków, które najwięcej zapożyczały od innych. Wspomniany wcześniej Richler dowodzi, iż angielskie słownictwo, które jest obecnie jednym z najbogatszych na świecie, zawiera jedynie 34% słów pochodzenia anglosaskiego, natomiast aż 40% jego słownictwa pochodzi z języka francuskiego. Pozostałe słowa pochodzą zaś z około czterystu różnych języków świata (np. indiańskich czy afrykańskich).

Tę bardzo ogólną i pobieżną charakterystykę języka angielskiego można by podsumować stwierdzeniem, iż jest to język bardzo otwarty na inne. Być może to właśnie ta cecha czyni go narzędziem globalnej komunikacji. Wielu specjalistów-językoznawców (choćby wspomniani wcześniej Crystal i Richler) sądzi, że angielski już stał się współczesną lingua franca. My całkowicie się z tym zgadzamy. A Wy?

17
marzec

Tajniki tłumaczenia: tłumaczenie konferencyjne

Tradycja tłumaczenia ustnego sięga najdawniejszych czasów. Pisaliśmy już o nim wcześniej tu: https://translax.eu/tlumaczenia/czym-sa-tlumaczenia-ustne/. Dzisiaj przedstawimy dokładniej jeden z typów tłumaczenia ustnego, jakim jest tłumaczenie konferencyjne i przybliżymy nieco blaski i cienie pracy tłumacza konferencyjnego.

Tłumaczenie konferencyjne to wyłącznie ustna forma przekładu, która służy przekazaniu w sposób naturalny i płynny nie tylko treści wyrażanej w języku źródłowym, ale również sposobu mówienia, tonu, emocji i przekonań mówcy. Tłumacz konferencyjny zawsze wypowiada się w pierwszej osobie. Jako, że w konferencjach udział biorą często osobistości z różnych środowisk i kultur, zadaniem tłumacza jest umożliwienie im zrozumienia i komunikacji nie poprzez dosłowne tłumaczenie poszczególnych słów, ale poprzez przekazywanie sensu wypowiedzi w ich rodzimym języku.

Wyróżniamy dwa główne rodzaje tłumaczenia konferencyjnego:

a)      konsekutywne – tłumaczenie, które odbywa się po zakończeniu wypowiedzi mówcy w języku źródłowym. Tłumacz odbiera tekst globalnie i jednorazowo (czasem jedynie podpiera się notatkami, aby przekład był poprawny merytorycznie). Potrzebna mu jest więc umiejętność krótkotrwałego „magazynowania” tekstu w pamięci. To właśnie sprawia największą trudność. Wadą tłumaczenia konsekutywnego jest jego czasochłonność – czas trwania przekazu informacji podwaja się przy tłumaczeniu z języka źródłowego na docelowy, a przy ewentualnym przekładzie na dalsze języki ulega odpowiedniemu wydłużeniu. Zaletą tego rodzaju tłumaczenia jest możliwość przełożenia tekstu bardziej spójnie i dokładnie.

b)      symultaniczne – tłumaczenie, które polega na jednoczesnym tłumaczeniu wypowiedzi mówcy. Tłumacz pracuje w dźwiękoszczelnej kabinie wraz z co najmniej jednym zmiennikiem, którym zmienia go co pół godziny. Jego zadaniem jest wysłuchać wypowiedzi przez słuchawki i niemalże natychmiast przełożyć tekst do mikrofonu, który przekazuje tłumaczenie dalej do słuchawek na uszach słuchaczy. Uczestnicy mają możliwość wybrania kanału z przekładem w odpowiednim języku. Czas odgrywa w przypadku tego typu tłumaczenia kluczową rolę – zajmuje ono połowę czasu potrzebnego na tłumaczenie konsekutywne.

Do opisania tłumaczenia konferencyjnego używa się również innych specjalistycznych terminów:

a)      relay – tłumaczenie między dwoma językami z wykorzystaniem trzeciego

b)      retour (tzw. tłumaczenie „zwrotne”) – tłumaczenie z języka ojczystego na obcy

c)      pivot – tłumaczenie, w którym językiem źródłowym dla wszystkich kabin jest ten sam język

d)     cheval – tłumaczenie, podczas którego tłumacz pracuje na zmianę w dwóch kabinach

e)      układ asymetryczny – sytuacja, w której wszyscy uczestnicy spotkania słuchają tłumaczenia wykonywanego tylko na kilka wybranych języków

f)       tłumaczenie szeptane (tzw. „szeptanka”) – tłumaczenie symultaniczne wykonywane bezpośrednio do ucha uczestnika konferencji przez siedzącego przy nim tłumacza

g)      migowe – tłumaczenie symultaniczne na język migowy, wykorzystujące dwa kanały: werbalny i pozawerbalny

Zawód tłumacza konferencyjnego – raj czy piekło?

O tłumaczeniu konferencyjnym często mówi się jako o prestiżowym i elitarnym zawodzie. Jednak stres jest nieodłączną jego częścią. Głównym źródłem stresu i presji odczuwanej przez tłumaczy konferencyjnych są stawiane im oczekiwania: tłumacz często musi być mediatorem, ekspertem i „pomostem” między kulturą języka źródłowego a kulturą języka docelowego. Co więcej, nierzadko wysiłek i ciężka praca tłumacza nie znajdują należnego uznania społecznego. Często lekceważone są również podstawowe potrzeby tłumacza, takie jak np. możliwość wcześniejszego udostępnienia materiałów do przygotowania nawet, gdy mają oni do czynienia z trudnymi, specjalistycznymi tematami. Powodem do stresu dla tłumacza konferencyjnego jest także praca z mówcami, których wypowiedzi obfitują w „zaskakujące zwroty akcji” : metafory, przysłowia, anegdoty, aluzje kulturowe, wewnętrzne żarty i gry słów, błędy (rzeczowe i zwykłe przejęzyczenia), niejasne stwierdzenia, o których objaśnienie nie można zapytać oraz cytaty. Na pracę tłumacza konferencyjnego wpływa wiele czynników, m.in. takich jak jakość tekstu w języku źródłowym oraz sposób jego wygłoszenia (akcent, intonacja, szybkość, elementy niewerbalne), przygotowanie mówcy, długość tłumaczenia, widoczność i słyszalność mówcy. Do tłumaczenia symultanicznego dochodzą również elementy techniczne: brak przestrzeni, odpowiedniej wentylacji i oświetlenia w kabinie oraz jakość dźwięku w słuchawkach. Lista negatywów opiewa także w częste wyjazdy, a co za tym idzie, brak stabilności w życiu zawodowym i osobistym

Nagromadzenie stresorów prowadzi często do szybkiego wypalenia zawodowego u tłumaczy. Długotrwałe przeciążenie nadmiarem informacji w połączeniu z brakiem informacji zwrotnej o jakości tłumaczenia może prowadzić do braku motywacji, niedbałości oraz braku zaangażowania tłumacza w pracę. Tłumacze swoją pracę przepłacają często również zdrowiem fizycznym. Ciekawostką jest to, że badania na tłumaczach konferencyjnych dowodzą, iż poddani są oni w pracy tak dużemu stresowi jak menedżerowie w dużych korporacjach.

Widać zatem, że praca tłumacza konferencyjnego nie jest tak różowa, jak mogłoby się wydawać. Wymaga ona mnóstwo poświęcenia, uwagi i koncentracji, ale także wyjątkowych predyspozycji, wiedzy i umiejętności ze strony tłumacza. Dobre tłumaczenie często może bowiem wpłynąć na wynik spotkania czy konferencji. Właśnie dlatego tak bardzo istotna jest praca tłumacza konferencyjnego.

17
marzec

Linguee – nowoczesny słownik wielojęzyczny

Języki obce stanowią coraz większą część naszego życia, zwłaszcza życia zawodowego. Stąd też coraz większe zapotrzebowanie na obszerne, rozbudowane słowniki. Na polskim rynku istnieje wiele wydawnictw oferujących papierowe wersje słowników oraz jeszcze więcej słowników online. Trudno nie zagubić się w morzu tytułów i stron internetowych. Jednak jedna z oferowanych pozycji znacząco wyróżnia się spośród innych. Mowa o Linguee, czyli stosunkowo nowym (bo otwartym w kwietniu 2009 r.), obszernym, wielojęzycznym słowniku internetowym, który pozwala na wyszukiwanie obcojęzycznych słów i zwrotów w prostszy i bardziej efektywny sposób niż dotychczas. W jaki sposób? Odpowiedź znajdziecie Państwo w tym artykule.

Kilka słów o Linguee

Linguee jest jednym z największych serwisów internetowych, udostępniających darmowy, wielojęzyczny słownik online. Powstał on z pomysłu byłego pracownika serwisu Google dr. Gereona Frahlinga, a ulepszony został przez Leonarda Finka. Utrzymywany jest na licencji firmy Linguee GmbH z siedzibą w Kolonii (Niemcy).

Innowacyjna technologia

Serwis Linguee ma prosty i przejrzysty interfejs. Jednocześnie, opierając się na nowoczesnych technologiach, poszerza zasoby dostępnych w Internecie słowników o miliony przetłumaczonych zdań, które wyszukiwane są w wielojęzycznych serwisach internetowych. Linguee zapewnia dostęp do około 100 milionów przetłumaczonych haseł, czyli do około tysiąca razy więcej niż oferują inne słowniki online. Gromadzony miesiącami materiał, na którym bazuje słownik, składa się wyłącznie z tekstów tłumaczonych i weryfikowanych przez profesjonalnych tłumaczy. W większości są to dokumenty prawne i prezentacje biznesowe, ale również tłumaczenia dokumentacji (uchwał, traktatów, rozporządzeń) Unii Europejskiej. Wszystkie zdania dodawane do bazy słownika przechodzą skrupulatną kontrolę jakości, dokonywaną przez automatycznie uczący się system komputerowy, trenowany przez tłumaczy dla każdego języka z osobna. System ten potrafi wykrywać cechy świadczące o jakości tłumaczenia, a następnie wyświetlać użytkownikowi jedynie najtrafniejsze z nich, wraz z podpisem źródła, z którego pochodzą. Również użytkownik może wpływać na dokładność wyświetleń słownika – może ustalać zakres tłumaczeń rozmytych oraz oceniać trafność proponowanych wersji tłumaczenia. Wyszukiwanie słów w tym słowniku jest tak szybkie i efektywne dzięki wykorzystaniu nowoczesnych i innowacyjnych rozwiązań. Jednym z większych udogodnień tego serwisu, dającym mu przewagę nad innymi tego rodzaju, jest możliwość wyszukiwania słów w kontekście, co bardzo ułatwia ich poprawne zastosowanie. Szukane słowo jest rozpoznawane wśród milionów przetłumaczonych zdań znajdujących się w bazie. Co ważne, Linguee dla danego zapytania wyświetla nie tylko jego obcojęzyczne odpowiedniki, ale całe zdania, w których kolorem żółtym zaznaczone jest wyszukiwane zapytanie. Biorąc pod uwagę mnogość kontekstów, w którym dane słowo może wystąpić, jest to niezwykle przydatna opcja. Linguee pozwala także tłumaczyć związki frazeologiczne, stałe, utarte zwroty, kombinacje słów i fachową terminologię z wielu dziedzin nauki i techniki. Dzięki temu użytkownik jest w stanie wyszukiwać zwroty dużo efektywniej niż w tradycyjnym, nawet w bardzo zasobnym, redakcyjnym słowniku.

Nasza ocena

Słownik dostępny jest pod tym linkiem: www.linguee.com. Użytkownicy mogą sprawdzać w nim tłumaczenia słów w wielu różnych parach językowych. Niestety baza haseł z języka polskiego wciąż jeszcze nie jest zadowalająca – tłumaczenie z i na język polski może odbywać się jedynie pośrednio przez język angielski. Podobnie sprawa ma się w przypadku wielu innych rzadziej używanych języków. Jeżeli więc chcielibyśmy przetłumaczyć słowo na przykład z języka niemieckiego lub francuskiego, tłumaczenie musiałoby najpierw przejść przekład z języka źródłowego na język angielski, a dopiero w dalszej kolejności z języka angielskiego na język polski. To prawdopodobnie jedna z niewielu wad tego słownika. Mamy nadzieję, że z czasem twórcy Linguee rozwiną możliwości serwisu i możliwym stanie się tłumaczenie z dowolnego języka na inny dowolny język, a zasoby hasłowe języku polskim będą się powiększać. Warto przyglądać się rozwojowi tego serwisu. My na pewno będziemy to robić.

Więcej informacji na temat Linguee: http://www.linguee.pl/press/PL/2013-12-04_LingueePressRelease.pdf

17
marzec

SDL Trados Studio 2015 – narzędzia CAT pod lupą

W erze automatyzacji i komputeryzacji praca, jaką wykonywali pierwsi tłumacze, przekładając dzieła ręcznie, linijka po linijce, wydaje się już niemożliwa i zupełnie nieopłacalna. Dążąc do usprawnienia pracy dzisiejszych tłumaczy, stworzono szereg różnego rodzaju narzędzi, których zadaniem jest zaoszczędzić cenny czas i zwiększyć wydajność pracy tłumacza. Do tego typu oprogramowań należą tzw. narzędzia CAT (ang. Computer Assisted Translation). O narzędziach tych pisaliśmy już ogólnie w tym artykule: https://translax.eu/tlumaczenia/narzedzia-cat-w-pracy-tlumacza/. Dziś szczegółowo przyjrzymy się jednemu z tych programów – flagowemu produktowi firmy SDL, czyli Tradosowi.

Czym jest Trados Studio?

SDL Trados Studio to oprogramowanie służące do tłumaczenia wspomaganego komputerowo. Stworzone zostało przez niemiecką firmę Trados GmbH założoną w 1984 roku w Stuttgarcie (Niemcy) przez Jochena Hummela oraz Iko Knyphausena. Pierwsza wersja programu, złożona z dwóch komponentów (MultiTerm oraz Translator’s Workbench), powstała na początku lat 90.  Pod koniec dekady, między innymi za sprawą wykorzystania programu przez firmę Microsoft do lokalizacji Windowsa, Trados stał się liderem na rynku oprogramowania tłumaczeniowego. W wyniku odnoszonych sukcesów, w 2005 r. licencja na ten program została odkupiona przez brytyjskiego potentata SDL International – firmę świadczącą usługi językowe (ang. LSP – Language Services Provider).

Co wyróżnia Trados Studio na tle innych narzędzi CAT?

Trados jest najbardziej zaawansowanym produktem spośród wszystkich narzędzi CAT dostępnych na rynku. Podobnie jak w przypadku innych programów tłumaczeniowych, w trakcie pracy nad tłumaczeniem użytkownik na bieżąco tworzy i uzupełnia bazy danych (tzw. pamięć tłumaczeniową – Translation Memory, TM oraz bazę terminologiczną – Term Base, TB). Mechanizm obsługi baz umożliwia zarówno automatyczne tłumaczenie wcześniej przetłumaczonych fragmentów tekstu (exact matches), jak i podpowiadanie użytkownikowi zbliżonych tłumaczeń, zwanych tłumaczeniami rozmytymi (fuzzy matches). Pamięć tłumaczeniowa oprócz par tłumaczonych segmentów zawiera także informacje dotyczące struktury i kontekstu zawartych danych. Dzięki temu narzędzie, napotkawszy na zbliżony lub wręcz identyczny fragment tekstu, może wybrać najlepiej odpowiadające mu w danym przypadku tłumaczenie. Od wersji 2007 oprogramowanie Trados nie jest już skorelowane jest z pakietem Microsoft Office. Tłumacz nie używa więc do tłumaczenia programu Microsoft Word zaopatrzonego w dodatkową zakładkę, lecz wbudowanego w Studio edytora.   Korzystanie z programu skraca czas tłumaczenia dokumentu, a dzięki weryfikacji spójności terminologicznej w systemie Quality Assurance możemy mieć pewność, że terminologia będzie spójna nawet przy projektach wykonywanych przez wielu tłumaczy. Ale to dopiero początek długiej listy zalet pakietu Trados. Mocną stroną programu jest również możliwość korzystania z gotowych słowników przygotowanych specjalnie dla Tradosa oraz możliwość wymiany pamięci tłumaczeniowych między wieloma użytkownikami na serwerze. Ponadto Trados Studio dzięki specjalistycznym komponentom umożliwia tłumaczenie i weryfikację tekstów niezależnie od formatu pliku, włączając w to również tłumaczenie grafiki za pośrednictwem schowka systemowego. Najnowsza wersja programu obsługuje ponad 70 różnych formatów plików, takich jak TTX, ITD, SGML, XML, HTML, XLIFF, SDLXLIFF, SVG, pliki programu OpenOffice, TXT, Java, Microsoft .NET, pliki pakietu Microsoft Office, pliki programów firmy Adobe: PDF (dzięki silnikowi Solid), FrameMaker, InDesign oraz InCopy, a także pliki innych programów graficznych takich jak QuarkXPress, PageMaker oraz Interleaf. Program Trados posiada tak wiele różnych opcji, że trudnym zadaniem jest, zwłaszcza dla nowicjusza, odkryć i wykorzystywać je wszystkie. Jednak po dogłębnym zapoznaniu się z programem, jasnym staje się dlaczego przoduje on na rynku narzędzi tłumaczeniowych.

Co wykazały nasze testy najnowszej wersji SDL Trados Studio 2015?

Trzeba przyznać, że twórcy wprowadzili do najnowszej wersji swojego flagowego produktu kilka nowych, ciekawych rozwiązań. Poprzednim wersjom programu bardzo dużo czasu zajmowało zaimportowanie dokumentu. Problem ten został naprawiony w najnowszej wersji dzięki zastosowaniu nowego algorytmu. Czas otwarcia i zapisu dokumentu skrócił się o blisko 70%. Praca w programie również została usprawniona dzięki wprowadzeniu opcji podglądu kilku dokumentów na jednej karcie. Ostatnią ważną zmianą w stosunku do wcześniejszych wersji Tradosa jest wprowadzenie opcji autozapisu. Niemożliwa staje się więc utrata danych podczas pracy. Dodatkowo oprogramowanie działa szybko i bezawaryjnie.

W porównaniu z innymi narzędziami CAT – Wordfastem, OmegąT czy nawet MemQ – Trados jest programem dość rozbudowanym i skomplikowanym. Aby efektywnie korzystać z wszystkich jego funkcji, nie wystarczy przemknąć przez instrukcję użytkownika. Należy wgłębić się w opcje oferowane przez program i przetestować je w praktyce. Zajmie to zapewne nieco czasu, jednak zdecydowanie warto – opanowawszy jego działanie możemy zaoszczędzić mnóstwo czasu przy każdym kolejnym  tłumaczeniu. Ponadto jest to narzędzie w pełni profesjonalne – korzysta z niego większość biur tłumaczeniowych na całym  świecie, jak również wiele międzynarodowych organizacji. Wskazane jest zatem zaznajomić się z tym narzędziem, jeśli planuje się karierę profesjonalnego tłumacza.

17
marzec

Słów kilka o lokalizacji gier komputerowych

W dzisiejszych czasach gry komputerowe są jedną z najbardziej popularnych form rozrywki – dogoniły już (a być może nawet wyprzedziły) kino, telewizję, czy książki. Dowodem na to są wzrastające obroty światowych producentów gier. Z uwagi na fakt, iż większość gier na polskim rynku jest produkcji zagranicznej, muszą one zostać zlokalizowane – ich treść jest dostosowywana przez tłumaczy i specjalistów od IT do warunków językowo-kulturowych typowych dla naszego rynku zbytu, który często znacznie różni się od rynku pierwotnego.

Lokalizacja gier komputerowych to jedna z najnowocześniejszych dziedzin tłumaczenia, która w Polsce zaistniała dopiero w latach 70-tych XX w. Wówczas jednak tłumaczenie gier ograniczało się jedynie do przekładu dostępnych w menu opcji, nigdy nie ingerowało za to w treść samej gry. Zmieniło się to wraz z postępem technicznym. Na przełomie lat 90-tych XX w. i pierwszego dziesięciolecia XXI w. w naszym kraju pojawiły się pierwsze profesjonalne tłumaczenia gier z języka angielskiego. Przekłady te odznaczały się bardzo wysoką jakością wykonania. Na przykład pierwszy przekład gry „Planescape” po przetłumaczeniu zajmował objętość aż około 5000 stron! A postępujący rozwój technologii nastręczał tłumaczom coraz to nowych problemów i wyzwań.

Dziś tłumacz, który zajmuje się lokalizacją gier komputerowych, musi mierzyć się z rozmaitymi trudnościami. Pierwszym problematycznym czynnikiem przy lokalizacji gier jest ogromna presja czasu. Proces tworzenia większości gier komputerowych zajmuje od jednego roku do trzech lat. W niektórych przypadkach tłumaczenie rozpoczyna się zaraz po ukończeniu scenariusza, jednakże zazwyczaj odbywa się najczęściej dopiero wtedy, gdy gra jest już w zasadzie gotowa. A lokalizacja musi zakończyć się przecież przed jej światową premierą, co sprawia, że termin realizacji tłumaczenia jest nieprzekraczalny. Przez to często trzeba zaangażować w projekt większą liczbę tłumaczy. Presja czasu i praca w grupie nie są jednak jedynymi trudnościami, z jakimi borykają się tłumacze. Mają oni bowiem często dostęp jedynie do papierowego scenariusza, bez możliwości obejrzenia gry. Znacznie utrudnia to rozwiązywanie niejasności, jakie napotykają w trakcie tłumaczenia. Kolejnym kluczowym elementem jest wpływ jakości przekładu na tzw. „grywalność” (ang. gameplay). Gry komputerowe różnią się bowiem od siebie pod względem historii, które opowiadają, stopnia interakcji, zasad rozgrywki, a także odniesieniami do elementów kultury. Różnorodność tematyczna, jaką charakteryzują się współczesne gry, wymaga od tłumacza wykształcenia w wielu dziedzinach, dzięki któremu da on radę sprostać wymaganiom danego projektu lokalizacyjnego.

Wiedza tłumacza na temat gier komputerowych nie powinna się jednak ograniczać do znajomości pojęcia grywalności. Tłumacz musi mieć także podstawowe wykształcenie informatyczne – musi być zaznajomiony m.in. ze strukturą i zasadami działania kodu źródłowego, bowiem niewłaściwe usunięcie lub dodanie choćby jednego znaku w jakimkolwiek miejscu w kodzie źródłowym może spowodować w najlepszym przypadku przerwanie gry, w najgorszym natomiast uszkodzenie całego komputera.

Lokalizacja gry komputerowej wymaga od tłumacza także znajomości technik używanych w tłumaczeniach audiowizualnych, dla których typowe są takie elementy jak podpisy oraz limity znaków w nich wykorzystywanych, wyskakujące okna, synchronizacja ruchu warg, a także ograniczenia czasowe i przestrzenne.

W ramach projektu lokalizacyjnego oprócz samej gry tłumaczy się także inne rodzaje tekstów. Do najczęściej tłumaczonych tekstów należą: instrukcja, opakowanie gry, plik readme, strona internetowa gry, dialogi do dubbingu i podpisów i grafiki tekstowe. Instrukcje obsługi zawierają dokładne wskazówki, w jaki sposób można wykorzystać wszystkie możliwości gry. Częściowo są to także teksty reklamowe – mają za zadanie przedstawić grę w możliwie najatrakcyjniejszy sposób. Tekst na opakowaniu gry jest mini-odpowiednikiem instrukcji. Podobnie jak ona jest reklamą gry, jednak bardzo krótką ze względu na ograniczenia przestrzenne. Z kolei strona internetowa ma przyciągać nowych nabywców, ale także – dzięki forom internetowym i chatroomom – zachęcać stałych klientów, do dokonywania kolejnych zakupów. Zmysł marketingowy jest więc u tłumacza jak najbardziej w cenie. Plik readme jest zazwyczaj technicznym tekstem, który w zwięzłej formie opisuje działanie gry, wymagania techniczne potrzebne do jej użytkowania oraz wprowadzone nowości i błędy usunięte z oprogramowania. Tworzenie dialogów na potrzeby dubbingu oraz napisów to z kolei zadanie wymagające od tłumacza dużej kreatywności i elastyczności. Elementy takie jak rejestr, odmiana języka, a także słownictwo typowe dla danej postaci w grze komputerowej muszą zostać przeniesionego języka docelowego. Innymi słowy, muszą zostać zlokalizowane. Ograniczona ilość czasu i miejsca na wypowiedź nastręcza jednak wielu trudności. Nie można zapomnieć również o tzw. grafikach tekstowych, czyli wielowarstwowych obrazach, w których jedna z warstw zawiera tekst wymagający przetłumaczenia. Przykładami takich grafik są: logo gry, tytuł na opakowaniu oraz komponenty tekstowe zawarte w grafice samej gry.

Teraz znają już Państwo tajniki lokalizacji gier komputerowych. Biuro Tłumaczeń TRANSLAX oferuje Wam tę usługę z gwarancją terminowości i najwyższej jakości. Specjaliści współpracujący z naszym biurem są doświadczeni i w pełni profesjonalni. Zaufało nam już bardzo wielu Klientów. Dołącz do nich!

17
marzec

Historia tłumaczenia w pigułce

Zastanawialiście się skąd wzięła się potrzeba świadczenia usług tłumaczeniowych? Dlaczego my – biuro tłumaczeniowe – jesteśmy Wam potrzebni? Dokąd sięgają korzenie sztuki tłumaczenia? Aby odpowiedzieć sobie na te pytania musimy się cofnąć w bardzo odległą przeszłość – aż w czasy prehistoryczne.

Język, jako narzędzie transferu informacji, myśli, emocji i uczuć powstał już dziesiątki tysięcy lat temu. Prymitywny człowiek nie zdawał sobie wtedy jeszcze jednak sprawy jak wielkiego przełomu dokonał. Pierwsze słowa i dźwięki w przyszłości miały bowiem przejść długą, fascynującą transformację i tworzyć powieści, poematy, listy miłosne, a także instrukcje obsługi, podręczniki i czasopisma. Jako że języki plemienne już w fazie narodzin były zróżnicowane, wraz z narodzinami języka pojawiła się także potrzeba tłumaczenia.

Pierwsi tłumacze byli nomadami – najczęściej wędrowali z kupcami i pośredniczyli w transakcjach handlowych między różnojęzycznymi plemionami. Ci pierwotni tłumacze uczyli się języka obcego poprzez inercję, czyli wchłanianie języka, przebywając w obcojęzycznej społeczności. Słuchając i zapamiętując wypowiadane przez ludzi słowa, tworzyli siatki znaczeniowe. Jako że pismo wówczas jeszcze nie istniało (pojawiło się ono dopiero w Babilonie około 2000 lat p.n.e.), przekład odbywał się jedynie drogą ustną. Dzięki swoim umiejętnościom pozycja tłumaczy w hierarchii społecznej była bardzo wysoka – byli oni obecni na polach bitew oraz na dworach królewskich, gościli również w świątyniach, gdzie brali udział w pierwszych „konferencjach” –  tłumaczyli długie dyskusje na temat różnych zjawisk naturalnych. Tłumacze byli więc niezbędni, gdyż to właśnie na nich ciążyła odpowiedzialność za szerzenie postępu. Upowszechniali słowo oraz idee, np. tłumacząc sposób działania kanałów irygacyjnych, przekładając schemat budowy łuku, który zmienił sposób prowadzenia wojen, czy tłumacząc Europejczykom system dziesiętny, stworzony przez starożytnych Egipcjan.

Wraz z pojawieniem się pisma około czterech tysięcy lat temu, upowszechnił się pierwszy sposób tłumaczenia tekstów pisanych – tłumaczenie dosłowne. Z uwagi na fakt, iż większość tłumaczonych tekstów stanowiły teksty religijne, przywódcy duchowi zalecali by tłumaczenie było jak najwierniejsze. Teksty tłumaczono więc słowo po słowie, z zachowaniem szyku zdań z tekstu wyjściowego. Miało to zapobiec wypaczeniu sensu słowa natchnionego. Jednak tłumaczenia te nie brały pod uwagę różnic w gramatyce, fleksji i składni języków, dlatego też były one często niezrozumiałe, chaotyczne i pozbawione sensu. W obliczu fiaska tłumaczenia dosłownego na początku naszej ery narodził się nowy sposób tłumaczenia, jakim było tłumaczenie znaczeniowe. Poza translacją słów, tłumacz był zobowiązany ustawić je w określonym porządku, właściwym dla języka docelowego tak, aby tekst źródłowy zachował sens i był zrozumiały dla odbiorcy. Translacja miała być dokonywana nie słowo w słowo, lecz sens w sens, co wkraczało o wiele głębiej w istotę języka, jako narzędzia służącego do przekazywania sensu. Zapoczątkowało to badania nad analizą tekstu i rozwój lingwistyki.

Ogromny wpływ na sztukę tłumaczenia miał także rozkwit Cesarstwa Rzymskiego. Wszystkie dotychczasowe osiągnięcia literatury, takie jak IliadaOdyseja, czy Pismo Święte miały zostać przetłumaczone na nowy, wspólny język – łacinę, a w następstwie na kolejne języki Europy i świata. Kontakty handlowe obejmujące coraz dalsze terytoria wymagały nowych sposobów tłumaczenia dla niespotykanych dotąd języków. Tak oto na początku XVIII w. we Francji narodziła się translacja swobodna. Oświeceniowi myśliciele pragnęli przybliżyć ludziom dziedzictwo literackie epoki starożytności. W tym celu tłumaczyli dzieła z wykorzystaniem współczesnej sobie estetyki, ingerując tym samym w treść i sens tekstu. Zmiękczali surowość starożytnych realiów i przedstawiali je przez pryzmat nowożytności, aby przybliżyć je czytelnikowi. Równolegle do przekładu swobodnego pojawił się inny typ przekładu, zwany przekładem adekwatnym. Zachowywał on historyczne realia tłumaczonego tekstu, spójność treści oraz formy, ale był całkowicie funkcjonalny. Największe zastosowanie znalazł w tłumaczeniu tekstów technicznych, których ogromna liczba powstała podczas rewolucji przemysłowej.

Wiek XX był przełomowy w historii tłumaczenia. W roku 1953 na paryskiej Sorbonie, z inicjatywy Pierre’a-François Caillé, utworzona została Międzynarodowa Federacja Tłumaczy (Fédération Internationale des Traducteurs) z siedzibą w Paryżu. Następnie w Genewie powstało Międzynarodowe Stowarzyszenie Tłumaczy Konferencyjnych AIIC (Association Internationale des Interprètes de Conférence). Powstanie tych dwóch organizacji zapoczątkowało utworzenie wielu im podobnych na całym świecie, które po dziś dzień działają na rzecz ulepszania jakości tłumaczenia i poprawy statusu tłumacza, który od czasów prehistorycznych zaczął podupadać. W Polsce organizacjami tego typu są Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich powstałe 29 stycznia 1981 roku oraz Polskie Towarzystwo Tłumaczy Ekonomicznych, Prawniczych i Sądowych „TEPIS” założone 26 maja 1990 roku. Wszystkie wymienione organizacje zrzeszające tłumaczy z całego świata od wielu lat walczą o zwrócenie uwagi społeczeństwa na wielką rolę jaką tłumaczenie pełniło, pełni i zapewne będzie pełnić w rozwoju cywilizacji, kontaktach międzyludzkich oraz w codziennym życiu każdego człowieka. Globalizacja, z której rozwojem mamy do czynienia od kilkunastu lat, nie sprawi bowiem, że cała Ziemia zacznie porozumiewać się jednym językiem, wręcz przeciwnie: migracje ludności oraz transfer informacyjny i kulturowy tylko wzmagają rozwój języków, a tym samym potrzebę tłumaczenia.

3
lt.

Tłumaczenie maszynowe – ułatwienie pracy tłumacza?

Przy dzisiejszym szybkim tempie rozwoju technologicznego i jego rosnącym wpływie na technikę tłumaczenia coraz częściej słyszy się o zastosowaniu „tłumaczenia maszynowego”. Ale na czym ono tak naprawdę polega? I czy jest naprawdę wartościową techniką tłumaczenia?

Czym jest „tłumaczenie maszynowe”?

Początki tłumaczenia maszynowego (zwanego również tłumaczeniem automatycznym) sięgają XX w., a dokładniej zimnej wojny kiedy to technikę tę zaczęto wykorzystywać do tłumaczenia rosyjskiej dokumentacji na język angielski. A wszystko dzięki rozwojowi lingwistyki obliczeniowej. Dziś istnieje kilka różnych metod tłumaczenia maszynowego:

  • tłumaczenie bezpośrednie – przy tej metodzie zwroty z tekstu źródłowego zamieniane są bezpośrednio na tłumaczenie w oczekiwanym języku. Dzieje się tak, ponieważ program do tłumaczenia maszynowego zawiera bazę odpowiadających sobie par słów i najczęściej stosowanych fraz.
  • przekład składniowy – program analizuje składnię tekstu i na jej podstawie dokonuje tłumaczenia.
  • przekład międzyjęzykowy – metoda oparta na uniwersalnym języku reprezentacji znaczenia (tzw. interlingwie), który jest niezależny od języków naturalnych. Przekład taki składa się z dwóch etapów: tłumaczenia z języka źródłowego na interlingwę i tłumaczenia z interlingwy na język docelowy.
  • przekład gramatyczny – metoda oparta na rozkładzie gramatycznym zdania. Oprogramowanie analizuje dokument źródłowy pod kątem gramatycznym i na jego podstawie tworzy model gramatyczny dla każdego zdania docelowego. Następnie otrzymany model gramatyczny języka źródłowego jest porównywany z modelem gramatycznym języka docelowego.
  • tłumaczenie statystyczne – proces tłumaczenia maszynowego bazuje tutaj na tworzeniu rozbudowanych korpusów dwujęzycznych powstałych na bazie wcześniej tłumaczonych tekstów źródłowych. Na podstawie tych danych tworzone są statystyczne tablice korelacyjne. Dzięki nim słowa, zdania i zwroty w jednym języku są przyporządkowywane swoim odpowiednikom w języku obcym na zasadzie prawdopodobieństwa. Metoda ta nie jest dość skuteczna, ponieważ aby osiągnąć zadowalające rezultaty tłumaczenia, baza tekstów źródłowych musi być bardzo obszerna i musi zawierać teksty o zbliżonej tematyce.
  • tłumaczenie oparte na przykładach – podobnie jak statystyczna, ta metoda również opiera się na korpusie dwujęzycznym. W tym przypadku jednak korpus jest wykorzystywany jako baza danych umożliwiająca utworzenie tłumaczenia na podstawie występujących w korpusie podobnych struktur tekstu źródłowego i odpowiadających mu tłumaczeń tego  tekstu.

Krytyka tłumaczenia maszynowego

Trwają dyskusje na temat efektywności tłumaczenia maszynowego. Tłumaczenie maszynowe bowiem z powodzeniem sprawdza się w przekładzie tekstów technicznych i wszelkiego typu instrukcji, które często zawierają powtarzalne elementy. Jest jednak jedynie jednym z etapów procesu tłumaczeniowego.

Dlaczego więc według nas tłumaczenie maszynowe jest metodą nieopłacalną i mało wydajną? Spieszymy z odpowiedzią. Aby jakość tłumaczenia maszynowego była zadowalająca, przetłumaczony tekst był poprawny merytorycznie i językowo, a cały proces opłacalny, należy zgromadzić odpowiednio obszerną bazę (zazwyczaj około 200 000 nowych słów rocznie). Konieczna jest także wstępna obróbka językowa dokonana przez żywego tłumacza, mająca na celu przygotowanie tłumaczenia pod kątem określonej terminologii i zasad językowych do docelowych języków i dziedziny, której tekst dotyczy.

Po przetłumaczeniu tekstów z języka źródłowego metodą maszynową ponownie należy zaangażować w prace wykwalifikowanych tłumaczy weryfikatorów i korektorów, których zadaniem jest ocenić się jakość otrzymanego tekstu.

Tłumaczenie maszynowe warto więc stosować jedynie wtedy, gdy odbiorca chce poznać ogólny sens tekstu, bez zagłębiania się w szczegóły, zatem nie jest wymagane doskonałe tłumaczenie. Znajduje to zastosowanie w przypadku prac badawczo-rozwojowych, w których tłumaczenia maszynowe używane są do przekazywania ogólnych informacji o zgłoszonych patentach, a dopiero później niektóre najbardziej interesujące fragmenty tekstu są przekazywane do pełnego tłumaczenia.

Tłumaczenie maszynowe jest także wykorzystywane przez firmy do przekładu obszernych, a zarazem mało widocznych i rzadko wykorzystywanych tekstów, takich jak bazy wiedzy, których pełne przetłumaczenie byłoby zbyt kosztowne.

Najczęściej jednak tekst otrzymany w wyniku tłumaczenia maszynowego powinien być zredagowany przez wykwalifikowanego tłumacza, w przeciwnym wypadku może on być niewłaściwie przetłumaczony w kontekście lub może być częściowo (lub nawet całkowicie) niezrozumiały. Wówczas redakcja takiego tekstu może okazać się bardziej czasochłonna i kosztowna niż ponowne jego przetłumaczenie.

Podstawowe problemy tłumaczeniowe napotykane przy tłumaczeniu maszynowym:

– dwuznaczność i zmienność znaczeniowa wyrazów uwarunkowana czynnikami historycznymi i kulturowymi

– metaforyczność

– synonimia i różny zakres pojęciowy wyrazów

– homonimia

– różnice składniowe w języku źródłowym i docelowym

Niekiedy tekst źródłowy jest już wstępnie przygotowywany w taki sposób, aby nie zawierał wieloznacznych sformułowań i był zgodny z określonymi zasadami językowymi dotyczącymi używanej terminologii i struktury zdania języka docelowego — dzięki temu jakość tekstu otrzymanego po tłumaczeniu maszynowym jest lepsza. Ta procedura jest najczęściej stosowana w projektach, w których zespół kierujący całym procesem zarówno opracowuje tekst źródłowy, jak i zarządza samym tłumaczeniem. Wymaga to jednak dodatkowego nakładu pracy.

Według nas, pomimo ciągłego rozwoju programów komputerowych, techniki tłumaczenia maszynowego wciąż pozostają bardzo niedoskonałe, dlatego też Biuro Tłumaczeń Translax nie stosuje tłumaczenia maszynowego. Uważamy, że aby otrzymać tekst najwyższej jakości, udział wykwalifikowanych tłumaczy jest niezbędny. A wszystko to aby sprostać Państwa wymaganiom i stworzyć tłumaczenia spełniające Państwa oczekiwania.

10
lipiec

Optymalizacja plików programu FrameMaker do tłumaczenia

adobe_framemakerAdobe FrameMaker jest jednym z najpopularniejszych na rynku i najbardziej zaawansowanych rozwiązań do publikacji treści w formacie XML. W niniejszym artykule omówię kilka sposobów optymalizacji plików FrameMakera do tłumaczenia. Korzystanie przy wykonywaniu składu komputerowego dokumentów z najlepszych praktyk programu Adobe FrameMaker pozwala na zaoszczędzenie czasu i pieniędzy, które można przeznaczyć na aktualne i przyszłe projekty lokalizacyjne.

Najprostszym sposobem zapewnienia wysokiej wydajności pracy z programem FrameMaker jest korzystanie z najnowszej wersji tej aplikacji. W każdej nowej wersji wprowadzane są narzędzia i funkcje, które mają na celu pomóc użytkownikowi lepiej wykorzystywać program, takie jak np. „autosprawdzanie pisowni” w najnowszej jego wersji. Bardzo pomocna jest również wprowadzona w najnowszej wersji FrameMakera funkcja obszaru roboczego, która konfiguruje interfejs użytkownika na podstawie zakresu operacji wykonywanych przez niego na dokumencie.

Optymalizacja tabel w programie FrameMaker

Tabele we FrameMakerze mogą być bardzo atrakcyjne, na dodatek łatwo i przyjemnie się je tworzy. Dlatego też bardzo często niektórzy nowi użytkownicy programu dają się ponieść „fantazji” i umieszczają w tabeli informacje, które wystarczy ująć w formie listy. W przypadku gdy utworzenie tabeli jest konieczne, należy pamiętać o następujących wskazówkach:

Czytaj więcej

3
lipiec

Stracony plik źródłowy? Pomoże Adobe Illustrator

adobe_illustrator_cs6Często zdarza się, że zlecający tłumaczenie pliku nie dysponuje jego źródłową wersją (np. plikiem InDesign). Choć znacznie utrudnia to pracę, nie oznacza jednak, że biuro tłumaczeń będzie musiało od podstaw zbudować cały dokument. Gdy zlecający dysponuje plikiem PDF, można uciec się do kilku fortelów, w których używa się programu Adobe Illustrator.

Adobe Portable Document Format (PDF) to uniwersalny format plików, w którym mogą zapisane zostać zarówno dane wektorowe, jak i bitmapy. Jest on też natywnym formatem dla programu Adobe Illustrator, dzięki czemu jest to najlepsza aplikacja umożliwiająca bezpośredni import i eksport do formatu PDF.

Adobe Illustrator jest więc dobrym rozwiązaniem, gdy chcemy odzyskać plik lub jego część, a dysponujemy tylko dokumentem PDF, dzięki niemu nie będzie konieczności tworzenia pliku źródłowego od podstaw (edycja tekstów z PDFów spłaszczonych, skrzywionych lub pochodzących z CorelDraw jest utrudniona).

Jak edytować plik PDF w programie Adobe Illustrator?

Aby przenieść plik, na którym będziemy pracować, do Adobe Illustrator, trzeba użyć plecenia z menu Plik: Otwórz lub Umieść, można też zrobić to za pomocą komendy Wklej, lub metodą Przeciągnij i upuść.
1. Używając polecenia Umieść z włączoną opcją Łącze, można zaimportować dokument PDF (lub wybraną jego stronie) jako jeden obraz. W ten sposób można modyfikować obraz za pomocą narzędzia transformacji, jednak nie da się zaznaczyć i edytować jego poszczególnych składników.
2. Przy pomocy polecenia Otwórz lub Umieść z wyłączoną opcją Łącza można edytować zawartość dokumentu PDF. Illustrator rozpozna wtedy poszczególne składniki grafiki i pozwoli je edytować jako odrębne przedmioty.
3. Używając opcji Wklej lub metody Przeciągnij i upuść można zaimportować wybrane elementy z pliku PDF – w tym obiekty wektorowe, obrazy bitmapowe i tekst.

Czytaj więcej

1
lipiec

Tłumaczenie stron internetowych na język niemiecki

POLANDNiemcy są jedną z europejskich potęg gospodarczych. Ich liczna i zamożna ludność stanowi siłę napędową drugiego co do wielkości rynku internetowego w Europie.

W dzisiejszych czasach, jeśli chce się dotrzeć do niemieckiego konsumenta czy też czytelnika, nie można pominąć lokalizacji stron internetowych. Ponad 65 mln użytkowników Internetu korzysta bowiem na co dzień z mediów społecznościowych, przegląda strony www lub dokonuje zakupów online.

Mimo że przy lokalizowaniu strony internetowej na język niemiecki mogą wystąpić pewne problemy (zwłaszcza w przypadku sklepów internetowych, dla których niemieckie wymogi bezpieczeństwa dotyczące transakcji online mogą być większe), jest ono wielką szansą dotarcia do niemieckiego użytkownika końcowego i generowania przychodów.

Internet w Niemczech

Według Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) prawie 80% z 82 mln mieszkańców Niemiec korzysta z Internetu. Oznacza to, że ponad 65 mln użytkowników odwiedza strony internetowe w celach zawodowych i prywatnych. Choć pod względem rozpowszechnienia Internetu szerokopasmowego Niemcy pozostają jeszcze w tyle za europejską czołówką, to szybko nadrabiają straty. Obecnie już ponad połowa mieszkańców Niemiec ma dostęp do Internetu za pośrednictwem łącza szerokopasmowego lub kablowego. Warto także wspomnieć, że rynek telefonii komórkowej w Niemczech jest największy w Europie, a niemieccy internauci coraz częściej używają swoich urządzeń i aplikacji do wszelkiego rodzaju transakcji, zaczynając od wykupienia miejsca parkingowego lub też zakupu pojedynczego biletu za parkowanie.

Czytaj więcej