Języki

29
kwiecień

Technologia w zarządzaniu informacjami

Zarządzanie informacjami jest kwestią bardzo istotną w świecie współczesnego biznesu. Dlatego też tak wielką wagę przywiązuje się do rozwiązań, które mają je usprawnić. Ostatnio znana firma badawcza Gartner Inc. opracowała ranking technologicznych nowinek, które mogą w sposób znaczący zmodernizować zarządzanie informacją. Można się z nim zapoznać na stronie http://www.gartner.com/resId=2340315.

Wśród wymienianych najważniejszych nowinek technologicznych znalazły się między innymi następujące rozwiązania:
Big data
W dużych koncernach szczególnie istotne jest przetwarzanie danych. Trzeba przy tym wiedzieć, że wchodzą tu w grę ogromne ilości różnorodnych i bardzo istotnych informacji, które szybko ulegają zmianie. Wszystko to sprawia, że standardowe bazy danych i narzędzia analityczne przestają być wystarczające. Do analizy takiej ilości danych potrzebne są innowacyjne rozwiązania technologiczne, które są niezawodne i wydajne. Od strony technologicznej terminem big data określa się nową klasę systemów, zestaw różnorodnych rozwiązań technologicznych, które wykorzystuje się do analityki dużych zbiorów danych.

Czytaj więcej

25
kwiecień

Wszystko o cudzysłowie – czyli ciąg dalszy porad dotyczących poprawności zapisu

Gdy tłumacz przekłada tekst, bardzo często spotyka się z problemem cudzysłowu. W języku polskim pewne kwestie rozwiązane są inaczej niż np. w angielskim, dlatego warto jest poznać szczegółowe wytyczne dotyczące jego użycia w polszczyźnie. Generalnie cudzysłów służy do wyodrębniania fragmentów tekstu – stosuje się go do wydzielania słów cytowanych i specyficznie użytych wyrazów i wyrażeń. Składa się on z dwóch znaków – otwierającego i zamykającego.

Najczęściej (zarówno w druku, jak i rękopisie) stosuje się cudzysłów apostrofowy: „ ”, mimo że można spotkać w różnego typu publikacjach znaki: ” ”, to zalecane jest jednak stosowanie tego pierwszego. Zdarzają się sytuację, w których używany jest cudzysłów ostrokątny: » « lub « » oraz definiujący o formie: ‘ ’ lub ‛ ’. W maszynopisie stosuje się cudzysłów złożony z dwu identycznych znaków: ″ ″. Niekiedy można spotkać się z zapisem: ” “, jest on jednak niepoprawny z punktu widzenia typograficznego, gdyż znak: ” oznacza cal lub sekundę (jednostka geograficzna).

Najpraktyczniejsze jest stosowanie cudzysłowu apostrofowego jako podstawowego oraz ostrokątnego do wyodrębniania fragmentów w tekście cytowanym i do wyróżnień specjalnych – np. wyodrębnienia znaczeń w słownikach i publikacjach naukowych. Dobrze jest jednak wiedzieć, że cudzysłowy ostrokątne mogą być stosowane w identycznym zakresie jak apostrofowe – najważniejsze jest, by w obrębie jednej publikacji zachować konsekwencję w ich używaniu.

Czytaj więcej

5
kwiecień

Odpowiedzialność tłumacza

Od tłumaczonych dokumentów często bardzo wiele zależy – dotyczy to zarówno spraw osób prywatnych, jak i firm i instytucji. Podejmując się przekładu, tłumacz musi zadawać sobie sprawę z tego, że ciąży na nim duża odpowiedzialność. Musi też liczyć się z tym, że w przypadku popełnienia błędu, może zostać za to ukarany – a sankcje nie muszą ograniczać się do straty wynagrodzenia. Może bowiem zdarzyć się, że klient, który poniesie straty związane z błędnym tłumaczeniem, będzie żądał odszkodowania.

Człowiek nie jest nieomylny – każdemu zdarzają się sytuacje, w których coś przeoczy bądź się pomyli. Konsekwencje bywają różne – czasem pomyłka nawet nie zostaje zauważona. Zdarza się jednak, że błędy przynoszą spore straty – na takie ryzyko narażony jest także tłumacz. Musi się on liczyć z faktem, że niezadowolony z jakości tłumaczenia zleceniodawca może wystąpić do sądu o odszkodowanie. Roszczenia finansowe w tego typu sprawach nie ograniczają się do zwrotu kosztów tłumaczenia. Mogą one być natomiast żądaniami rekompensaty nakładów, jakie zleceniodawca poniósł wskutek błędu – np. koszty druku i dystrybucji folderów, które ze względu na pomyłkę nie mogą być wykorzystane. W porównaniu do wynagrodzenia, jakie otrzymał tłumacz, koszty te mogą być nieproporcjonalnie duże. W skrajnych przypadkach może się zdarzyć, że zleceniodawca może chcieć rekompensaty za cały projekt, który – według niego – nie powiódł się przez źle przetłumaczone dokumenty.

Czytaj więcej

29
marzec

Tłumaczenia sądowe

Tłumaczenia sądowe – do czego potrzebny jest tłumacz w trakcie rozprawy?

Jeśli cudzoziemcowi nie władającemu językiem polskim zdarzy się w Polsce wejść w konflikt z prawem i czeka go proces karny, ma on prawo do asysty tłumacza. Zasada ta regulowana jest przez przepisy prawa międzynarodowego (Konwencja o Ochronie Praw Człowieka), wspólnotowego (Karta Praw Podstawowych i od października 2010 r. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady) oraz krajowego (Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego). W świetle przepisów, gdy osoba nie władająca językiem polskim musi stanąć przed polskim sądem, ma prawo, by tłumaczono na jej język to, co jest powiedziane w sądzie (wypowiedzi sędziego, prokuratora, obrony oraz zeznania świadków), a także by przekładano jej wypowiedzi. Tłumacz w takiej sytuacji jest niezbędny do rzetelnego przebiegu rozprawy. Jego asysta jest konieczna, aby oskarżony wiedział, co dzieje się w trakcie rozprawy oraz by mógł się bronić i wypowiadać.
Pomoc tłumacza potrzebna jest także we wszystkich tych sprawach, w których niezbędne są dokumenty, które oryginalnie powstały w innym języku, a także wtedy, gdy w charakterze świadka występuje osoba niemówiąca po polsku.

Czytaj więcej

25
marzec

Jak zostać tłumaczem?

Zasadniczo, aby tłumaczyć teksty, nie trzeba spełniać żadnych formalnych wymagań (pomijając kwestię tłumaczeń przysięgłych, o których można przeczytać w naszych wcześniejszych wpisach). Nie ma obowiązku kończenia konkretnej szkoły, ani pozyskiwania licencji. Tłumacz musi znać doskonale język i wyrobić sobie odpowiedni warsztat. To, w jaki sposób zdobędzie te umiejętności, nie jest w żaden sposób regulowane prawnie.

Nauka języka
Oczywiście w zdobyciu doskonałej znajomości języka wręcz niezbędne są szkoły – dobrze jest zacząć uczyć się go jak najwcześniej – nie ograniczając się przy tym do zajęć ze szkoły publicznej. Tak naprawdę, jeśli ktoś wiąże swoją przyszłość z językiem obcym, powinien jak najwcześniej wykorzystywać możliwości jakie dają korepetycje, szkoły językowe i np. zagraniczne kursy wakacyjne. Dobrze jest poznawać też język u źródeł – wyjeżdżać do jego kraju ojczystego, aby słuchać i ćwiczyć mówienie w warunkach naturalnych, a także – by poznawać realia danego miejsca.

Kolejnym etapem są oczywiście szkoły wyższe i proponowane przez nie studia filologiczne. W grę wchodzą wszelkie filologie, na których człowiek uczy się nie tylko języka – ale i niezbędnego kontekstu kulturowego. Poznaje się tam również historię literatury i kultury danego miejsca, a bez tej wiedzy ciężko jest np. lokalizować teksty. Jeśli ktoś chce zostać tłumaczem, warto by zainteresował się takim kierunkiem studiów jak lingwistyka stosowana, a zwłaszcza specjalnością translatoryka. Jak sama nazwa wskazuje, jest to dział językoznawstwa zajmujący się problemami związanymi z tłumaczeniami. Podczas takich studiów zdobywa się wiedzę o strategiach i technikach tłumaczenia oraz nowoczesnym warsztacie tłumacza i najnowszych środkach technicznych. Uczelnie oferują tłumaczom różne opcje, mogą oni uczyć się przekładu w trakcie studiów licencjackich i magisterskich, bardzo wiele jest ofert specjalistycznych studiów podyplomowych. (Wykaz uczelni oferujących studia z zakresu translatoryki http://studia.biz.pl/translatoryka/1/)

Czytaj więcej

20
marzec

Przecinek we właściwym miejscu – Meandry polszczyzny, interpunkcja cz. 3

Wiele osób ma problemy ze wstawianiem przecinka we właściwym miejscu. Czytając niektóre teksty, zwłaszcza zamieszczane w internecie, można dojść do wniosku, że o umiejscowieniu przecinków autor decydował w drodze losowania. Często zdarzają się również przypadki, że piszący zupełnie zapominają o przecinkach, zwłaszcza widoczne jest to w korespondencji mailowej. Są to oczywiście skrajne przypadki i zapewne nikt, kto zajmuje się profesjonalnie językiem – jak tłumacz, nie ma aż takich problemów. Jednak i osoby profesjonalnie zajmujące się tłumaczeniem tekstów miewają wątpliwości, w którym miejscu należy przecinek postawić – i im właśnie dedykujemy ten wpis.

Podstawowe zastosowania przecinka

• Przecinek oddziela i wydziela, a także wskazuje miejsce na oddech. Generalnie używamy przecinka wtedy, gdy chcemy oddzielić słowa będące elementami wyliczenia, np.:
Kup: mleko, masło, chleb, rzodkiewki i szczypiorek.
oraz oddzielając w wypowiedzeniu poszczególne zdania składowe:
Kup, kiedy będziesz w centrum, kwiaty dla babci.
→ W funkcji wyodrębniania można zastąpić przecinek nawiasami lub myślnikami. Przyjęło się, że myślniki oznaczają wydzielenie mocniejsze niż przecinki, a słabsze niż nawiasy.

Sytuacja problematyczna
Dla wielu niejasna jest sytuacja, w której po zakończeniu zdania wtrąconego znajduje się spójnik, przed którym zazwyczaj nie stawia się przecinka: i, oraz, albo itd. Jednak, gdy mamy do czynienia z wtrąceniem, przecinek jest konieczny:
Doskonale gotuję, tak przynajmniej twierdzi moja matka, i zawsze wiem, jak dogodzić gościom.

Czytaj więcej

8
marzec

Kilka słów o lokalizacji grafiki

grafikiGdy myślimy o lokalizacji produktu takiego jak instrukcja obsługi czy ulotka, na myśl najczęściej przychodzą nam czynności, które trzeba podjąć w celu dostosowania tekstu głównego do potrzeb określonego odbiorcy. Zwykło się myśleć, że jest to najważniejszy, najbardziej czasochłonny element pracy. Takie przekonanie może się okazać jednak zwodnicze. Wyobraźmy sobie podręcznik obsługi programu, w którym wszystkie zrzuty ekranowe prezentowałyby interfejs oprogramowania przed tłumaczeniem. Nie spełniałby on swojej funkcji, podobnie jak instrukcja obsługi sokowirówki, w której ilustracje nie miałyby przetłumaczonych podpisów i wskazań. Pewnie użytkownik byłby w stanie jakoś z kontekstu wywnioskować, o co chodzi. Cel lokalizacji produktów jednak jest inny. Mają one być w pełni czytelne dla ich użytkowników. Dlatego też ogromnie ważna jest lokalizacja grafiki.

Kiedy grafika musi zostać poddana lokalizacji?
Przetłumaczyć na język użytkownika trzeba każdy element grafiki, w którym znajduje się tekst. Dlatego też o lokalizacji mówi się głównie w kontekście zrzutów ekranu oraz map, wykresów i ilustracji zawierających wskazania i podpisy.

Czytaj więcej

6
marzec

Koniec i kropka! Czyli meandry polszczyzny – interpunkcja, cz. 2.

Wracając do kwestii poprawności językowej w tłumaczeniach dokumentów, po raz kolejny sięgamy po temat interpunkcji. Tym razem na warsztat bierzemy kropkę – podstawowy znak, który w zasadzie stosuje się intuicyjnie. No właśnie – intuicyjnie. Dobrze wiemy, że zdanie czy wypowiedź należy zakończyć kropką. W trakcie korekty tłumaczonego dokumentu często pojawiają się jednak sytuacje, w których zdarza nam się zastanawiać, czy w tym miejscu na pewno powinna się kropka znajdować. Poniżej znajdą Państwo zebrane zasady stosowania kropki w publikacjach w języku polskim.

Kropka jest podstawowym i najważniejszym znakiem przestankowania. Zasadniczą jej funkcją jest kończenie wypowiedzi – zdania lub równoważnika zdania. W tej pozycji czasem zastępują ją wykrzyknik, pytajnik lub wielokropek. Istnieje również cały szereg innych zastosowań kropki.

Kropkę stawiamy:
po skrócie wyrazu, w którym odrzucono końcową część, np. ul. (ulica), prof. (profesor).
Należy jednak pamiętać, że jeśli skrót zawiera ostatnią literę wyrazu, wtedy kropki nie stawiamy, np. dr (doktor). Koniecznie dodać trzeba jednak, że w przypadku, gdy odmieniamy skrót, stosujemy wtedy kropkę, np.
Byłam wczoraj u dr. (doktora) Nowaka. Ewentualnie Byłam wczoraj u dra Nowaka.
Nie stosujemy natomiast kropki po skrótach jednostek miar i wag oraz jednostek pieniężnych, np. g (gram), ha (hektar), km (kilometr), zł (złoty).

Czytaj więcej

22
lt.

Meandry polszczyzny – interpunkcja cz.1

more questions than answers l - Meandry polszczyzny – interpunkcja cz.1

Powracamy dziś do tak ważnej dla tłumacza kwestii, jaką jest poprawność zapisu. Język polski jest pod tym względem dość skomplikowany, o czym świadczy fakt, że nawet najlepiej wykształcone osoby czasem mają problemy z właściwym wstawieniem przecinka. Często wynika to z braku zrozumienia funkcji, które pełnią znaki interpunkcyjne. Dlatego też dzisiejszy wpis ma na celu wyjaśnienie ich. Mówiąc o poprawności językowej, bardzo ciężko jednak ominąć kwestie podstawowe, które choć pewnie dla wielu są oczywiste, innym sprawiają nie lada problemy. Dlatego przepraszamy, jeśli większość informacji będzie Państwu znana. Mamy nadzieję, że doczytają jednak Państwo wpis do końca i znajdą w nim coś dla siebie.

Po co komu interpunkcja?
W życiu codziennym wiele osób zapomina o interpunkcji. SMS-y, e-maile, krótkie notatki – są to formy, w których niekiedy „odpuszczamy” sobie zasady poprawności – bo przecież są niepotrzebnym balastem. Czy aby na pewno? Często znaki interpunkcyjne mają decydujący wpływ na sens wypowiedzi. Najlepiej tę kwestię obrazuje znany i często przytaczany przykład. Wyobraźmy sobie, że tuż przed egzekucją kat otrzymuje od sędziego wiadomość:
„Powiesić nie można, uwolnić”.

A gdyby tak lekko przesunąć przecinek i zapisać:
„Powiesić, nie można uwolnić”.

W tym wypadku przecinek miałby moc decydowania o czyimś życiu. Może nie zawsze tak ważne kwestie zależą od znaków interpunkcyjnych – choć np. w tłumaczeniach sądowych sytuacja taka mogłaby się zapewne zdarzyć – ale bardzo często poprawność zapisu przetłumaczonego tekstu zdecyduje, czy dany klient zgłosi się do tłumacza jeszcze raz. Dlatego warto zwracać uwagę na te „drobiazgi”.

Czytaj więcej

8
lt.

Tłumacz – no name?

pioroPrzeciętny czytelnik bardzo rzadko zwraca uwagę na to, kto przetłumaczył powieść czy wiersz. W powszechnej świadomości tłumacz jest kimś, kto świadczy swojego rodzaju usługę, jest przezroczysty – z resztą tak samo jak redaktor czy korektor. Choć wszyscy oni są niezbędni przy wydawaniu książki i zostawiają w tekście swoje ślady, mało kto zapoznaje się z ich nazwiskami w trakcie lektury.

Gdy opowiadamy komuś, co przeczytaliśmy, prawie nigdy nie wspominamy, w czyim tłumaczeniu była owa pozycja. Ciężko też spotkać kogoś, kto kompletując swoją bibliotekę, kierował się przy wyborze książek nazwiskiem tłumacza. Kupuje się przecież Szekspira, a nie tłumaczącego go Barańczaka. A przecież postać tłumacza w przypadku poezji, czy szerzej – literatury – jest niezwykle istotna. Dzięki jego pracy dzieło ma szansę zaistnieć w innych kręgach językowych. Świadczy chociażby o tym postać Tadeusza Boya-Żeleńskiego, bez którego pracy w Polsce nie znani byliby Proust, Balzak, Molier, Stendhal, Flaubert, Diderot i wielu innych przedstawicieli francuskojęzycznej literatury. Dzięki temu, że podjął się on tłumaczenia tych autorów, polskie biblioteki nie tylko wzbogaciły się o przekładane dzieła, lecz także o cały szereg polskich książek, które były w mniejszy lub większy sposób nimi inspirowane.

Czytaj więcej