Wyobraźcie Państwo sobie sytuacje, w której otrzymujecie wiadomość od biura tłumaczeń. Znajduje się w niej link do przetłumaczonej strony WWW. Jesteście Państwo zadowoleni, bo wybraliście firmę, która zrobiła to tanio – co prawda opóźniony został termin oddania zlecenia, ale na szczęście jest ono już gotowe. Po otwarciu okazuje się jednak, że praca pozostawia sporo do życzenia – operator DTP się nie popisał, w tekście roi się od błędów interpunkcyjnych, a kluczowe zwroty przetłumaczone zostały inaczej, niż w innych publikacjach Państwa firmy. I co teraz? Zmarnowane zostały pieniądze i równie cenny czas…

Realizowanie projektów często wiąże się z ograniczonym budżetem – zresztą słowo to automatycznie niejako nasuwa skojarzenia związane z oszczędzaniem. Najczęściej właśnie jest tak, że szuka się najkorzystniejszych cenowo rozwiązań. Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze to, co wydaje się najtańsze, jest takie w rzeczywistości. Podczas zbierania konkurencyjnych ofert porównuje się szacunkowe koszty potencjalnych współpracowników. Niezbędna jest jednak świadomość, że często kosztorysy dostawców usług mogą okazać się błędne, zwłaszcza jeśli nie uwzględni się w nich bardzo szczegółowej analizy kosztów. Dlatego dokładnie należy prześledzić proponowane cenniki i sprawdzić, czy zawarte zostały w nich wszystkie z niezbędnych etapów. Prawidłowy kosztorys powinien zawierać informację o cenach etapów takich jak:

1. Przegląd i analiza danych na źródłowej stronie.
2. Wielojęzyczny workflow oparty na cms.
3. Rozpoczęcie projektu.
4. Ocena poprawności treści kulturowych.
5. Stworzenie glosariusza i wskazówek dotyczących stylu.
6. Opracowanie listy słów kluczowych pod SEO.
7. Przekład tekstów.
8. Lokalizacja grafiki.
9. Lokalizacja wszelkich dodatkowych dokumentów.
10. Lokalizacja multimediów.
11. Testowanie jakości.
12. Marketing w wyszukiwarkach internetowych.
13. Uruchomienie wersji językowej.

Niektóre z tych etapów mogą być wykonywane równolegle, a ich kolejność nie musi być ściśle taka, jak zaprezentowana. Z cała pewnością jednak, jeśli biuro tłumaczeń nie przedstawi dokładnej dokumentacji zaplanowanego procesu lokalizacji, powinno się poszukać innego, nawet jeśli proponowane ceny okażą się większe.

Niewątpliwie włożyliście Państwo dużo trudu w budowanie wizerunku swojej firmy. Źle przetłumaczona, nie wyglądająca dobrze, zawierająca błędy strona WWW może okazać się czymś, co ten trud zmarnuje. Wszak w obecnych czasach strona WWW jest wizytówką firmy. Państwa klienci przyzwyczajeni zostali do pewnego standardu. Wiąże się on również z określonym słownictwem. Pewne wyrazy czy zwroty zapewne stały się państwa znakiem firmowym, czymś, co wywołuje u klientów jednoznaczne skojarzenie z Państwa firmą. Warto by na nowej stronie internetowej znalazły się i one. Proszę wyobrazić sobie, co się stanie, jeśli tłumacz nie zada sobie trudu, aby zapoznać się z charakterystycznym dla Państwa słownikiem. Tekst powstały w ten sposób nie będzie pasował do całości Państwa wizerunku – to tak, jakby mówił o zupełnie innej firmie.

Dodatkowy aspekt otwiera się, gdy przygotowywana jest strona, która ma promować Państwa firmę za granicą. To, jak będzie Państwa reprezentować, zdecyduje, czy pojawią się nowi klienci, a cały wysiłek związany z eksportem Państwa usług miał sens.

Gdy oddadzą Państwo to zadanie w nieodpowiednie ręce, najprawdopodobniej będą musieli Państwo płacić za cały proces jeszcze raz. A poza pieniędzmi stracony zostanie cenny czas. Czy warto ryzykować takie pozorne oszczędności? Dlatego przed rozpoczęciem współpracy warto sprawdzić, czy biuro tłumaczeń jest profesjonalne. W tym celu trzeba uważnie przyjrzeć się kosztorysowi i zadawać dużo dodatkowych pytań.

Bądź na bieżąco
Zostaw adres, a poinformujemy Cię o nowych wpisach na blogu (zwykle 1-2 w miesiącu).
Nie rozsyłamy SPAM-u, ani nie udostępniamy adresów firmom trzecim.

Komentowanie zostało wyłączone