Tajniki tłumaczenia: tłumaczenie konferencyjne

Tradycja tłumaczenia ustnego sięga najdawniejszych czasów. Pisaliśmy już o nim wcześniej tu: http://translax.eu/tlumaczenia/czym-sa-tlumaczenia-ustne/. Dzisiaj przedstawimy dokładniej jeden z typów tłumaczenia ustnego, jakim jest tłumaczenie konferencyjne i przybliżymy nieco blaski i cienie pracy tłumacza konferencyjnego.

Tłumaczenie konferencyjne to wyłącznie ustna forma przekładu, która służy przekazaniu w sposób naturalny i płynny nie tylko treści wyrażanej w języku źródłowym, ale również sposobu mówienia, tonu, emocji i przekonań mówcy. Tłumacz konferencyjny zawsze wypowiada się w pierwszej osobie. Jako, że w konferencjach udział biorą często osobistości z różnych środowisk i kultur, zadaniem tłumacza jest umożliwienie im zrozumienia i komunikacji nie poprzez dosłowne tłumaczenie poszczególnych słów, ale poprzez przekazywanie sensu wypowiedzi w ich rodzimym języku.

Wyróżniamy dwa główne rodzaje tłumaczenia konferencyjnego:

a)      konsekutywne – tłumaczenie, które odbywa się po zakończeniu wypowiedzi mówcy w języku źródłowym. Tłumacz odbiera tekst globalnie i jednorazowo (czasem jedynie podpiera się notatkami, aby przekład był poprawny merytorycznie). Potrzebna mu jest więc umiejętność krótkotrwałego „magazynowania” tekstu w pamięci. To właśnie sprawia największą trudność. Wadą tłumaczenia konsekutywnego jest jego czasochłonność – czas trwania przekazu informacji podwaja się przy tłumaczeniu z języka źródłowego na docelowy, a przy ewentualnym przekładzie na dalsze języki ulega odpowiedniemu wydłużeniu. Zaletą tego rodzaju tłumaczenia jest możliwość przełożenia tekstu bardziej spójnie i dokładnie.

b)      symultaniczne – tłumaczenie, które polega na jednoczesnym tłumaczeniu wypowiedzi mówcy. Tłumacz pracuje w dźwiękoszczelnej kabinie wraz z co najmniej jednym zmiennikiem, którym zmienia go co pół godziny. Jego zadaniem jest wysłuchać wypowiedzi przez słuchawki i niemalże natychmiast przełożyć tekst do mikrofonu, który przekazuje tłumaczenie dalej do słuchawek na uszach słuchaczy. Uczestnicy mają możliwość wybrania kanału z przekładem w odpowiednim języku. Czas odgrywa w przypadku tego typu tłumaczenia kluczową rolę – zajmuje ono połowę czasu potrzebnego na tłumaczenie konsekutywne.

Do opisania tłumaczenia konferencyjnego używa się również innych specjalistycznych terminów:

a)      relay – tłumaczenie między dwoma językami z wykorzystaniem trzeciego

b)      retour (tzw. tłumaczenie „zwrotne”) – tłumaczenie z języka ojczystego na obcy

c)      pivot – tłumaczenie, w którym językiem źródłowym dla wszystkich kabin jest ten sam język

d)     cheval – tłumaczenie, podczas którego tłumacz pracuje na zmianę w dwóch kabinach

e)      układ asymetryczny – sytuacja, w której wszyscy uczestnicy spotkania słuchają tłumaczenia wykonywanego tylko na kilka wybranych języków

f)       tłumaczenie szeptane (tzw. „szeptanka”) – tłumaczenie symultaniczne wykonywane bezpośrednio do ucha uczestnika konferencji przez siedzącego przy nim tłumacza

g)      migowe – tłumaczenie symultaniczne na język migowy, wykorzystujące dwa kanały: werbalny i pozawerbalny

Zawód tłumacza konferencyjnego – raj czy piekło?

O tłumaczeniu konferencyjnym często mówi się jako o prestiżowym i elitarnym zawodzie. Jednak stres jest nieodłączną jego częścią. Głównym źródłem stresu i presji odczuwanej przez tłumaczy konferencyjnych są stawiane im oczekiwania: tłumacz często musi być mediatorem, ekspertem i „pomostem” między kulturą języka źródłowego a kulturą języka docelowego. Co więcej, nierzadko wysiłek i ciężka praca tłumacza nie znajdują należnego uznania społecznego. Często lekceważone są również podstawowe potrzeby tłumacza, takie jak np. możliwość wcześniejszego udostępnienia materiałów do przygotowania nawet, gdy mają oni do czynienia z trudnymi, specjalistycznymi tematami. Powodem do stresu dla tłumacza konferencyjnego jest także praca z mówcami, których wypowiedzi obfitują w „zaskakujące zwroty akcji” : metafory, przysłowia, anegdoty, aluzje kulturowe, wewnętrzne żarty i gry słów, błędy (rzeczowe i zwykłe przejęzyczenia), niejasne stwierdzenia, o których objaśnienie nie można zapytać oraz cytaty. Na pracę tłumacza konferencyjnego wpływa wiele czynników, m.in. takich jak jakość tekstu w języku źródłowym oraz sposób jego wygłoszenia (akcent, intonacja, szybkość, elementy niewerbalne), przygotowanie mówcy, długość tłumaczenia, widoczność i słyszalność mówcy. Do tłumaczenia symultanicznego dochodzą również elementy techniczne: brak przestrzeni, odpowiedniej wentylacji i oświetlenia w kabinie oraz jakość dźwięku w słuchawkach. Lista negatywów opiewa także w częste wyjazdy, a co za tym idzie, brak stabilności w życiu zawodowym i osobistym

Nagromadzenie stresorów prowadzi często do szybkiego wypalenia zawodowego u tłumaczy. Długotrwałe przeciążenie nadmiarem informacji w połączeniu z brakiem informacji zwrotnej o jakości tłumaczenia może prowadzić do braku motywacji, niedbałości oraz braku zaangażowania tłumacza w pracę. Tłumacze swoją pracę przepłacają często również zdrowiem fizycznym. Ciekawostką jest to, że badania na tłumaczach konferencyjnych dowodzą, iż poddani są oni w pracy tak dużemu stresowi jak menedżerowie w dużych korporacjach.

Widać zatem, że praca tłumacza konferencyjnego nie jest tak różowa, jak mogłoby się wydawać. Wymaga ona mnóstwo poświęcenia, uwagi i koncentracji, ale także wyjątkowych predyspozycji, wiedzy i umiejętności ze strony tłumacza. Dobre tłumaczenie często może bowiem wpłynąć na wynik spotkania czy konferencji. Właśnie dlatego tak bardzo istotna jest praca tłumacza konferencyjnego.

Bądź na bieżąco
Zostaw adres, a poinformujemy Cię o nowych wpisach na blogu (zwykle 1-2 w miesiącu).
Nie rozsyłamy SPAM-u, ani nie udostępniamy adresów firmom trzecim.

Komentowanie zostało wyłączone