Od tłumaczonych dokumentów często bardzo wiele zależy – dotyczy to zarówno spraw osób prywatnych, jak i firm i instytucji. Podejmując się przekładu, tłumacz musi zadawać sobie sprawę z tego, że ciąży na nim duża odpowiedzialność. Musi też liczyć się z tym, że w przypadku popełnienia błędu, może zostać za to ukarany – a sankcje nie muszą ograniczać się do straty wynagrodzenia. Może bowiem zdarzyć się, że klient, który poniesie straty związane z błędnym tłumaczeniem, będzie żądał odszkodowania.

Człowiek nie jest nieomylny – każdemu zdarzają się sytuacje, w których coś przeoczy bądź się pomyli. Konsekwencje bywają różne – czasem pomyłka nawet nie zostaje zauważona. Zdarza się jednak, że błędy przynoszą spore straty – na takie ryzyko narażony jest także tłumacz. Musi się on liczyć z faktem, że niezadowolony z jakości tłumaczenia zleceniodawca może wystąpić do sądu o odszkodowanie. Roszczenia finansowe w tego typu sprawach nie ograniczają się do zwrotu kosztów tłumaczenia. Mogą one być natomiast żądaniami rekompensaty nakładów, jakie zleceniodawca poniósł wskutek błędu – np. koszty druku i dystrybucji folderów, które ze względu na pomyłkę nie mogą być wykorzystane. W porównaniu do wynagrodzenia, jakie otrzymał tłumacz, koszty te mogą być nieproporcjonalnie duże. W skrajnych przypadkach może się zdarzyć, że zleceniodawca może chcieć rekompensaty za cały projekt, który – według niego – nie powiódł się przez źle przetłumaczone dokumenty.

W kontekście rozpraw sądowych o odszkodowanie za błędne tłumaczenie należy założyć dwa możliwe scenariusze. Może się zdarzyć, że ewidentny błąd faktycznie miał miejsce i wina leży po stronie tłumacza. Bywa jednak tak, że zleceniodawca, niezadowolony z efektów jakiegoś przedsięwzięcia, chce znaleźć kozła ofiarnego, który odpowie za fiasko całego projektu. Odpowiednią osobą może okazać się tłumacz, który miał do czynienia z różnymi dokumentami. Z pozoru wydawać się może, że udowodnienie swojej niewinności powinno być proste – szczególnie jeśli ma się pewność, że wykonało się pracę poprawnie. Niestety nie zawsze oliwa sprawiedliwa na wierzch wypływa. Jeśli w sprawę zostanie zaangażowany sprawnie działający i posiadający doświadczenie w takich postępowaniach prawnik, może okazać się, że ukarana poważną kwotą zostanie niewinna osoba.

Co zrobić, aby nie narażać się na konieczność płacenia odszkodowań?
Nie da się niestety całkowicie wykluczyć takiego zagrożenia, jest jednak parę zasad, których warto przestrzegać, by ryzyko zminimalizować.
1. Należy zachować rozsądek przyjmując zlecenia – jeśli mamy jakieś wątpliwości co do tego, czy damy radę, lepiej zrezygnować z zarobku, niż brać na siebie obowiązki, którym nie da się podołać.
2. Jeśli zmuszeni jesteśmy zrobić tłumaczenie szybko, trzeba poczynić w umowie zastrzeżenie, że pracując w takim tempie, nie możemy dać gwarancji jakości i absolutnej bezbłędności tłumaczenia.
3. Nie warto przyjmować tłumaczeń specjalistycznych z dziedzin, w których nie posiada się wystarczającej wiedzy.
4. Jeśli tekst źródłowy nie jest jednoznaczny, należy opatrzyć tłumaczenie zastrzeżeniem, że jest to jedna z możliwych interpretacji.
5. W razie niejasności warto prosić zleceniodawcę o wyjaśnienie wątpliwych kwestii – konieczne jest też zachowanie dowodów na odbywanie takich rozmów.
6. Przy tłumaczeniu trzeba korzystać z fachowych źródeł wiedzy – lepiej opierać się na zdaniu autorytetów w danej dziedzinie, niż na głosach z forów internetowych czy wypowiedziach z popularnonaukowych opracowań.
7. Konieczne jest przechowywanie tłumaczeń, tekstów źródłowych i korespondencji z klientem przez okres, w którym mogą pojawić się ewentualne roszczenia.
8. Korespondując ze zleceniodawcą trzeba ważyć słowa i powstrzymywać się od niepotrzebnych komentarzy – jest to korespondencja oficjalna, w której każde słowo może mieć znaczenie i zostać później wykorzystane w postępowaniu sądowym.

Zawsze trzeba pamiętać, że uczciwość i sumienne wykonywanie obowiązków nie są wystarczającym zabezpieczeniem. Konieczne są również zapobiegawczość i zdrowy rozsądek. Dobrze jest poznać podstawowe przepisy prawa, a nade wszystko umieć przewidywać skutki własnego postępowania.

Bądź na bieżąco
Zostaw adres, a poinformujemy Cię o nowych wpisach na blogu (zwykle 1-2 w miesiącu).
Nie rozsyłamy SPAM-u, ani nie udostępniamy adresów firmom trzecim.

Komentowanie zostało wyłączone